Czytelniku,
Warto sobie przypomnieć czy to co zdarzało się na Kresach nie
tylko podczas Wołynia nie miało jeszcze wcześniej podobnych historii. Miało
poniżej jedna z nich, która miała miejsce podczas Potopu – najazdu Rakoczego.
„Siedmiogrodzianie, Kozacy, Wołosi, a nade wszystko Kozacy z
szatańskim okrucieństwem palili wszystko po drodze, nie oszczędzali
niemowląt w kolebce, gwałcili kobiety, rabowali dwory, kościoły, klasztory,
bezcześcili ołtarze, męczyli księży i mnichów, rozkopywali groby, szukając
klejnotów, przerzynali piłami ludzi, szukając połkniętych pereł, piekli
nieszczęśliwe ofiary na rożnie, gotowali w kotłach od piwa, ucinali nogi i
ręce, olewali smołą, wbijali na pal nie folgując wiekowi, płci kondycyji…. Żal
ściskał piersi i pięści, trudno było słuchać, o tym z suchymi oczami. „ I
choćby Siedmiogrodzianie – pisze siedmiogrodzki kronikarz – żadnych innych
grzechów nie mieli na sumieniu, okrom tego niszczenia kościołów, klasztorów,
szkół i rozbijania grobów, co najpoważniejsi przyznawali, to by już za to samo
zasłużyli na odwet i zemstę Polaków i jasyr tatarski”
Ludwig Kubala - Wojna Brandeburska r. Najazd Rakoczego
My nie mamy już o czym dyskutować z Ukraińcami. Już nie……….