poniedziałek, 23 maja 2022

Łukasz Jasina – na pewno rzecznik polskich interesów? Jesteśmy pachołkami Ukrainy?

 


Rzecznik MSZ nowy Łukasz Jasina homoseksualista Bartosz Staszewski (wirtualnemedia.pl)

Pan Leszeka powoli, bo powoli otwiera oczy.

Ta cała dobra zmiana to żydki, pedałki, komuchy i zwykłe tumany. Folkzdojcze w opozycji, Londyn wymyśla jakiś z czapki sojusz Ukraina-Polska-Anglia.  To naprawdę trzeba być stukniętym, by oprócz zwykłych stosunków dyplomatycznych wchodzić z nimi w jakiekolwiek konszachty.

Na Ukrainie w agencji PAP  demontuje się pomnik Aleksandra Newskiego

W Charkowie zdemontowano pomnik rosyjskiego bohatera narodowego Aleksandra Newskiego. Jest nagranie | Polska Agencja Prasowa SA (pap.pl)

No tak, ale przecież to był Wielki Książę Kijowa, zasłużony władca Rusi Kijowskiej. To już naprawdę nie wiem, do kogo ta tłuszcza bezrozumna będzie się odwoływać.

A ponieważ, mało znanym faktem jest, że barwy żółto czarne są barwami Habsburgów, że Klaus Szawab został wystrugany przez Habsburgów, a Żelenski to zwykły słup i pajac.

Prezydent Ukrainy Zełenski jest związany z Klausem Schwabem, Justinem Trudeau i innymi światowymi elitami - LifeSite (lifesitenews.com)

Więc nic się nie zmieniło, ale ponieważ nasze polskojęzyczne media niemieckich włascicieli zapominają  dodać, że oczywiście dzielny płk Azow to sami Rusini.

Komandor Giannini, najlepszy szef Azov | Simplicissimus (ilsimplicissimus2.com)

Zobaczymy, czy będziemy mieli tyle siły, by tą hołotę warszawską powstrzymać.

poniedziałek, 16 maja 2022

Jak nam będą chcieli Wolne Miasto Gdańsk zakładać ku pamięci naszych bohaterów Klemensa Moskorzowskiego, Jaśka z Oleśnicy i księcia rawskiego Henryka


12 lipca 1390 r z portu w angielskim Bostonie Chopshire obok Bostonu w kierunku Gdańska „dwóch?” statkach rusza wyprawa złożona, złożona z rycerzy, giermków, łuczników, heroldów, a nawet minstreli. Przed wejściem do Zatoki Gdańskiej zerwała się burza, która rozproszyła statki, tak iż jeden znalazł się w Rozewiu, a drugi w Łebie. Henryk był na statku, który dotarł do Rozewia. Natychmiast wysłał 3 swoich przybocznych: Roberta Watertona, Tomasza Toty’ego i Jana Payna dla odszukania drugiego okrętu, a sam na wynajętych wozach ruszył do Gdańska. Bardzo się widać spieszył. Na co? Na otwarcie wolnych obszarów celnych pewnie……….
Tych statków musiało być znacznie więcej, gdyż do Krzyżaków dotarło, co najmniej 1000 łucznków i wielu możnych panów wraz z biskupem diecezji św. Dawida Jan Bushy…..
Na czele wojsk krzyżackich, których było około 52 000 staje marszałek Eberhard Rabe, zabierając działa, machiny oblężnicze i sprzęt potrzebny do zdobywania grodów. Towarzyszą mu, oprócz Anglików m.in. sławny francuski rycerz hr. Bouciault, dla którego była to już trzecia rejza, a także rycerze z Flandrii i Holandii z licznymi orszakami, zapasami broni i pieniędzmi na potrzeby wojny.
Tymczasem Henryk, przybywszy 10 sierpnia do Gdańska, dowiaduje się, że armia Zakonu już wyruszyła w pole. Pędzi więc po 40 km dziennie, co wg zapisków Kingstona wygląda następująco:
14.08 Elbląg
16.08 Królewiec
28.08 dociera pod Kowno, gdzie znajdował się punkt zborny dla wojsk pruskich, inflanckich, Witoldowych oraz „gości”. Henryk spóźnił się i wojska ruszyły bez niego.
Wojska krzyżackie próbuje zatrzymać Skirgiełło, ale zostaje odepchnięty na wschód. Dalej trwa marsz w kierunku Wilna, spalone zostają Witoldowe Troki. Skirgiełło usiłuje bronić przeprawy przez Wilję, ale znów zostaje pokonany.
4 września 1390 roku potężna armia Zakonu i sojuszników podchodzi pod Wilno. Rozpoczyna się wielotygodniowe oblężenie. Wilna bronią 3 zamki: drewniany Krzywy Gród, obsadzony litewsko-ruską załogą pod dowództwem królewskiego brata Korygiełły, Dolny Zamek, gdzie schroniła się ludność cywilna miasta, oraz Wysoki Zamek z polska załogą pod dowództwem Klemensa Moskorzowskiego.
11 września, z tygodniowym opóźnieniem, dociera pod Wilno Henryk ze swoimi ludźmi. Według angielskich kronikarzy ponoć szczególnie brata się z Witoldem, z którym „dokazuje cudów bohaterstwa” . Okazuje się jednak, że nie jest to bitewne braterstwo krwi, bo młody Lancaster widział się już z Witoldem zaraz po przybyciu do Krzyżaków, o czym donosi skrupulatny skarbnik. Było to 18 sierpnia na zamku w Cremitten, gdzie przebywała żona Witolda i gdzie Henryk podziwiał urodę nie tylko jego córki, Anastazji, ale i jego siostry Ryngałły. Był też świadkiem przybycia do Cremitten poselstwa od Wasyla, księcia moskiewskiego, z prośbą o rękę tejże Anastazji.
Posłowało 3 bojarów o bardzo ciekawych nazwiskach: Belewut, Pole i Seliwan (aż chciałoby się rzec: jaki ten język ruski do angielskiego podobny )
Tymczasem wskutek części załogi Krzywego Grodu dochodzi do podpalenia go od wewnątrz. Obrońcy próbują opanować chaos wywołany pożarem i zdradą i równocześnie odpierać ataki krzyżackie.

TEN SAM MANEWR ZROBIONO PODCZAS POBYTU POLAKÓW W MOSKWIE, ZWALAJĄC WSZYSTKO NA NAS.

W straszliwym zamieszaniu ginie Korygiełło, którego odciętą głowę nabitą na włócznię najeźdźcy obnoszą pod murami Wysokiego Zamku dla osłabienia ducha obleganych. Według kronikarzy śmierć ponosi kilka tysięcy obrońców, wielu trafia do niewoli, a łucznicy angielscy zabawiają się strzelaniem do jakiegoś krewnego Jagiełły, Narymunta, który wzięty do niewoli, powieszony za nogi na drzewie, służył im za tarczę.
Obrońcy mają też pewne sukcesy: od kuli działowej ginie podczas ataku brat Witolda , Towciwiłł.
Po zdobyciu Krzywego Grodu najeźdźcom udaje się spalić jeszcze Dolny Zamek, gdzie schroniło się wielu wileńskich mieszczan. Następuje znów straszliwa rzeź, a potem niewola setek obrońców i zwykłych mieszkańców.
Wydaje się, że Wilno zostanie wkrótce zdobyte. I pewnie tak by się stało, gdyby nie bohaterska obrona Wysokiego Zamku. Jego dowódca, Klemens Moskorzowski, w obawie przed zdradą zostawia tylko polska załogę. Na wieży zawisła ogromna chorągiew z krzyżem, ale nie przeszkadza to atakującym wyzywać obrońców od zdrajców chrześcijaństwa, co z poganami i barbarzyńcami trzymają. Polacy odpowiadają, że atakujący nowochrzczeńców mordują.
Uszkodzone przez krzyżacką artylerię mury łatają obrońcy czym się da, nawet rozwieszonymi skórami zwierzęcymi, które całkiem nieźle zmniejszają impet kamiennych kul. W miejsce każdego zabitego Polaka staje natychmiast, mimo zmęczenia i wyczerpania, następny. Oblegających nęka nocnymi wycieczkami Skirgiełło.
Wreszcie, po 5 tygodniach walk 7 października 1390 roku Krzyżacy i ich sojusznicy zwijają oblężenie, zostawiając niepogrzebane trupy swoich żołnierzy, którymi jeszcze długo żywiły się psy, aż tak w ludzkim mieście zasmakowały, że długo jeszcze nawet  rzucały się na żywych.





Będąc w Wilnie pamiętaj, aby wznieść toast za Klemensa Moskorzowskiego obrońcę Wilna.


Na Litwę przybywa z posiłkami i żywnością Jagiełło. Klemensa Moskorzewskiego, który wraca do Polski, na starostwie wileńskim zastępuje Jaśko z Oleśnicy, ojciec Zbigniewa. Władzę na Litwie przejmuje najmłodszy  brat Jagiełły, Wigunt, wychowany w Krakowie, rzymski katolik.

20 października 1390 r był już Henryk w Królewcu. Spędził tam całą zimę w gościnie u Eberharda Rabe, uczestnicząc w nieustających zabawach i festynach. Jak pisze Kongston, właśnie stamtąd około Bożego Narodzenia wysłał 2 heroldów do polskiego króla, by wyjednać wolność dwóm angielskim rycerzom. Tomaszowi Rempstonowi, chorążemu 300 osobowego oddziału gości i Johnowi Cliftonowi, którzy trafili do niewoli podczas walk na Litwie. Ponieważ nic nie wskórali, ponowił poselstwo 26 marca 1391 roku już z Gdańska. Musiał przy tym poskarżyć się ojcu na Jagiełłę, bo Jan z Gandawy 5 marca napisał do polskiego króla taki list:

„….pewnych rycerzy najukochańszego syna naszego, pierworodnego Henryka hrabiego Derby (…), którzy przez ziemie Wasze do Grobu Świętego pielgrzymowali, a których Wy, albo raczej jacyś z ludzi Waszych, jak drapieżne wilki na stado owiec napadliście, bez żadnej w tym z ich strony winy ni przyczyny (…) z wrogością ich pojmaliście i skuci w twarde żelaza w okropnych lochach są więzieni….”

Cytując powiedzenie z filmu ziemia obiecana – niezły był z niego kolorysta.
Tymczasem w marcu 1391 roku zostaje zawarty trzymiesięczny rozejm polsko-krzyżacki. Krzyżacy łudzą Polaków obietnicami pokoju, szykując kolejną wyprawę, na którą oprócz Francuzów i Niemców przybywa z Anglii tym razem 240 okrętów ponoć pod wodzą Douglasa of Nyddisdale’a z setkami Szkotów i Anglików na pokładzie….

Jak wielka to była ilość i jakie możliwości przewozowe niech nam uświadomi takie porównanie: cała francuska flota walcząca pod Suys, to 200 różnej wielkości statków, a flota Hanzy, największego ówczesnego przewoźnika, to 1000 okrętów, a tu na jedną wyprawę do jakiejś pogańskiej krainy wyrusza flotylla 240 statków!
Dziś to możemy porównać do wypadu na Irak, zaś powody zawsze się wymyśla od wprowadzania chrześcijaństwa po wyimaginowany, albo wykreowany terroryzm, ale zaraz będziesz miał walkę z wykreowanymi wirusami.
Dziwnym trafem zaraz po przybyciu, Anglicy wchodzą w jakiś poważny spór ze Szkotami. Spór kończy się zamordowaniem przywódcy Szkotów. Po tym zdarzeniu część Szkotów wraca do domu, reszta wraz z Anglikami zaciąga się pod chorągiew jakiegoś Percy’ego, być może Hotspura.
Tymczasem nadchodzi jesień 1391 roku i cała ta banda rusza ponownie na Litwę. Po drodze dochodzi do awantury, tym razem między Anglikami i Niemcami, ponoć o prawo do występowania pod chorągwią św. Jerzego. Konflikt mieli załagodzić książę Witold  i jego żona Anna.
Wraz z siłami Witolda wojsko krzyżackie liczyło 76 000 ludzi, którzy ruszyli pod Wilno, ale Jaśko z Oleśnicy zastosował wobec najeźdźców taktykę spalonej ziemi. Co wobec narastających chłodów, niepogody i głodu spowodowało, że Krzyżacy nie próbowali już tak zniszczonego w poprzednim roku miasta, ograniczyli się do zbudowania 3 drewnianych zameczków wokół stolicy Litwy jako baz wypadowych do następnej wyprawy, które oddano w zarząd Witoldowi.

Zdobyto natomiast dla Witolda Grodno, wycinając w pień wszystkich broniących go polskich rycerzy. Ponieważ tego roku szybko nastały mrozy, wśród najeźdźców zaczęła się jakaś epidemia, więc Wallenrod, straciwszy ponad 30 000 tys ludzi, wycofał się na zimę do Prus.



I nie zapomnij czytelniku także wznieść toast za Jaśka Oleśnickiego. Także dzielnego obrońcy Wilna  i świetnego dowódcy wojny partyzanckiej.

Witold zimę 1391/1392 spędził albo w jednym z tych świeżo wzniesionych drewnianych zameczków. Ritterswerde, podejmując tam często Anglików, albo w siodle podczas wypadów na ziemie litewskie, wspierany przez swojego zięcia, Wasyla moskiewskiego. Anglicy ponoć tym chętniej garnęli się do Witolda, że zrażeni ich postawą w początkach wyprawy Krzyżacy ( kłótnie, zabójstwa, brak karności) mniej ochoczo przyjmowali ich już u siebie. Pewnie się też zastanawiali kto na utrzymanie tego mrowia ludzi zimą 1391 / 1392 płaci i w jakim celu…..
Zwłaszcza, że dopiero wiosną 1392 roku Percy, który po zamordowanym Douglasie objął dowództwo nad Anglikami i Szkotami, miał dalej walczyć u boku Witolda na Litwie.

Jakie te zbieżności są podobne wraz z obecnością sojuszników z ich gwarancjami.

I teraz mamy bardzo dobry ruch taktyczny Jagiełły , który poprzez księcia rawskiego od króla polskiego mając listy obiecuje Witoldowi nie tylko przebaczenie, ale także prawo do władania ojcowizną. Dalsze ustępstwa ze strony Jagiełły miały być rozważane podczas osobistych rokowań  krnąbrnym kuzynem.
Teraz wracamy do Krzyżaków, którzy mamią rozmowami Jagiełłę, a z drugiej strony zajmowali się transakcjami handlowymi z Zygmuntem Luksemburskim, dotyczącymi bezprawnego zakupu polskich lenn: Ziemi Dobrzyńskiej, Kujaw i Nowej Marchii.
Wówczas to Władysław Opolczyk, który większość tych ziem usiłował sprzedać, zgłosił projekt rozbioru Polski między Krzyżaków, Luksemburgów, Brandeburczyków i niektórych książąt śląskich.

Dziś podobny manewr jest nam obecnie szykowany przez obecne psie pomioty zasiadające w Warszawie.

Po odwróceniu sojuszu przez Witolda spotyka się z Jagiełłą 4 sierpnia1392 r  w Ostrowie, wg jednych nad Lidą, wg innych na Podlasiu. Zakończyły się zawarciem tzw. Ugody ostrowskiej, spisanej w 3 egzemplarzach. Jeden z nich wydał Witold. Tytułując się dux Lituaniae i dominus Trociensis, stwierdza, że król Władysław przebaczywszy jego przewiny, zwraca mu ojcowiznę i obdarowuje nowymi ziemiami, w zamian za co Witold ślubuje: „ pozostać wieczyście w związku z Królestwem Polskim i Koroną Polską i królową polską Jadwigą…”
Witold w imieniu króla, zastępując Jaśka z Oleśnicy, obejmuje stanowisko wielkorządcy Litwy. Skirgiełło pozostaje księciem kijowskim.
Tak Polska budowała sojusze i nie trzeba dodawać, kto nadał prawa miejskie Kijowowi.
Kiedy latem 1392 roku zjawił się znów u Krzyżaków Henryk Lancaster, przebywający tam ludzie przekazują mu informację o „zdradzie Witolda”. Potem ktoś z orszaku Henryka zabija pruskiego szlachcica Hansa von Tergowitz, co przyspieszyło opuszczenie Państwa Krzyżaków przez hrabiego Derby i jego angielskich towarzyszy.
Potem udaje się przez Polskę, Węgry, skąd poprzez Wenecję i  Rodos popłynął do Jerozolimy, aby spełnić wielokrotnie odraczany ślub o pielgrzymce do Ziemi Świętej. W drodze powrotnej był na Cyprze, w Pawii, Mediolanie, gdzie miał odwiedzić grób św Augustyna..Nie wspomina się nigdy o domach bankowych Viscontich i innych.

A teraz się zastanów czytelniku i odpowiedz sobie na to pytanie, dlaczego nam wciśnięto CIEMNOTĘ, abyśmy się nie zajmowali handlem i finansami. Tak jak obecnie różnej maści agenci piszą nam o jakiejś roli misyjnej Polski. Natomiast już możesz sobie odpowiedzieć sobie na pytanie, czemu nasz kraj był zawsze o wiele biedniejszy od krajów zachodnich?

Kiedy Henryk zostanie królem Anglii  i po bitwie pod Grunwaldem Krzyżacy upomną się o zwrot jakiś pożyczonych  od nich sum, odmówi cynicznie, oświadczając, że Zakon mógłby zużyć „angielskie pieniądze” na wypłacenie odszkodowania zwycięskim „niewiernym” czyli Litwinom…

Prof. Zins w pracy „Polacy w oczach Anglików XIV  - XVI w. ”  wydane zostały w Anglii przywileje, będące pierwszym uznaniem dla tzw. Kompanii regulowanych. Dotyczyły one kupców angielskich z wybrzeżami M. Pólnocnego i Bałtyku, które autor określa „najdawniejsze tereny morskiej ekspansji handlowej Anglii”
I teraz jaki to ma związek z naszą historią. To spójrzmy na kronikę Ks. Leo


Pierwszym, który głosił ewangelię w Prusach był św. Switbert. Był on Anglem, sławnym szlachetnego rodu, urodzonym w roku 647 z ojca Siegberta, hrabiego Montigram w Nothumbrii i matki Berty z wybitnej rodziny książąt Anglów.
Stąd masz już wytwór informację, skąd się nam wymyślono dzieje bajeczne. I dlaczego kronika Prokosza została panicznie wyśmiana. A ponieważ nie wierzymy w informacje niezdementowane. To tak naprawdę jest to jedyna chyba z niewielu Kronik, która nie przeszła w ręce Londynu.

Citi istnieje o wiele wcześniej, niż nam to się wszystkim wydaje.


Wróćmy teraz do dzielnego Henryka, księcia rawskiego, który u nas powinien mieć porządny pomnik. Zostaje on doceniony przez Jagiełłę, który obdarzył go zamkiem w Surażu, gdzie zamieszkał wraz z piękną Ryngałłą po utracie biskupich prebend.


                                                                      Suraż dzisiaj

Pamiętaj czytelniku o wzniesieniu toastu za naszego świetnego dyplomatę księcia rawskiego Henryka



Co było dalej z naszym bohaterem. Nie dane mu było jednak  długo cieszyć się rodzinnym szczęściem. Najpierw mściwi Krzyżacy napadli w 1393 roku na Suraż i spalili go doszczętnie. Henryk z żoną zdążyli wprawdzie uciec, chroniąc się na Mazowszu, ale wkrótce jakaś bardziej skuteczna ręka dopadła tego młodego człowieka, który wprawdzie nie uchronił powstającego właśnie polsko – litewskiego państwa przed utratą Nowogrodu i Pskowa, ale na długie lata uratował te ziemie przed losem francuskich prowincji z czasów wojny stuletniej albo moskiewskiej Opriczniny.
Nieszczęsny Henryk został otruty, a jego piękna żona, niesłusznie oskarżona o zabicie męża, spędziła resztę życia, całe 50 lat, w jakimś klasztorze w Pradze…….
Niebezpiecznie jest wchodzić w drogę ludzim, którzy mają także podejście do religii:

„…Od mapy poprowadził mnie do Biblii i otworzywszy ją na 107 psalmie, wskazał na wers 23 i 24, gdzie przeczytałem, że ci co na okrętach ruszają w morze, aby uprawiać handel na ogromnych morzach, widza dzieła Pana i jego cuda wśród głębiny..”

Powyższy cytat pochodzi z listu dedykacyjnego Richarda Hakluyta do sir Fransisa Walshinghama, „Głównego sekretarza i jednego z najznamienitszych doradców Jej Królewskiej Mości…..”
List został zamieszczony w pierwszym wydaniu The Principall Navigation z 1589 r.

I teraz jakie to ma dodatkowe znaczenie i zbieg okoliczności kiedy inny polski król stanie pod murami Pskowa, umrze wkrótce w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach, a usta ludzi prostodusznych będą szeptać coś o tuciźnie….

Dane zostały zaczerpnięte z obszernego artykułu Pani Jolanty Gancarz, osoby o nieprzeciętnym talencie i spojrzeniu historycznym Szkoły Nawigarorów nr 6 z marca 2015


Cóż dzisiaj powinniśmy zrobić? Dokładnie to co zrobił Jagiełło odwrócił sojusze.........a właściwie udrożnić nasze szlaki handlowe, gdyż rozgrywki dużych graczy daja im korzyści, a nam zawsze zostaje honor i puste kieszenie i długi do spłacenia.




Potem idą w kierunku Moskwy pod nazwą Kompani Moskiewskiej.








Dr. Jacku Kseń, czy był pan oficerem prowadzącym Mateusza Morawieckiego w WSI?


 

wtorek, 10 maja 2022

Zdaje się, że powinniśmy się jak najszybciej tych idiotów jakoś pozbyć.

 


Polska, obok Ukrainy będzie największym przegranym tej wojny



Zełenski lepiej udaje Ukraińca , niż Morawiecki Polaka.

 

A Judejczykowie zachodzą nas od tyłu… – Krzysztof Baliński

Niemal w jednym czasie zaatakowali pałką antysemityzmu i poszły w świat kłamstwa o „polskich obozach”. Najpierw Emmanuel Macron nazwał premiera „prawicowym antysemitą”. Potem dziennikarka CNN zapytała Dudę, „czy polska pomoc dla Ukrainy nie jest próbą naprawienia krzywd polskich obozów koncentracyjnych”. Podobną retoryką grillowały nowojorskie media: Od inwazji Rosji na Ukrainę ekstremiści i antysemici z całego spektrum ideologicznego wykorzystują wojnę, jako pożywkę dla propagowania antysemickich teorii spiskowych. Niektórzy twierdzą, że sama wojna jest aranżowana przez Żydów, dla kontroli finansowej i globalnej sprawczości. Inni, aby usprawiedliwić a nawet gloryfikować rosyjską inwazję, odwołują się do „mafii chazarskiej” lub „inwazji chazarskiej”, czyli nawiązują do tezy, że ​​współczesne wschodnioeuropejskie żydostwo wywodzi się od ludu Chazarów, który rzekomo przeszedł na judaizm w VIII wieku i mieszkał na dzisiejszej Ukrainie, a wkroczenie Putina na Ukrainę pomogło Ukraińcom odeprzeć inwazję „chazarskich Żydów”.

W podobnym tonie alarmuje izraelski minister ds. diaspory: Wyłania się niepokojący obraz sytuacji; nasilają się antysemickie teorie spiskowe, obarczające Żydów odpowiedzialnością za światowe kryzysy; ekstremistyczne, skrajnie prawicowe ruchy, przywołując żydowskie pochodzenie Zełenskiego, wykorzystują konflikt rosyjsko- ukraiński dla szerzenia antysemickiej propagandy o żydowskiej odpowiedzialności za wojnę; biali suprematyści boleją nad tym, że „bratnia wojna” między dwiema białymi nacjami jest napędzana przez żydowski spisek mający na celu anihilację zachodniej cywilizacji i ustanowienia NWO. Wg izraelskiego ministra, jest i teoria spiskowa głosząca, że Putina kontrolują rosyjsko-żydowscy oligarchowie, a ekstremistyczna antysyjonistyczna skrajna lewica, porównuje wojnę na Ukrainie do konfliktu arabsko-izraelskiego.

W dniach, kiedy wszystkie zasoby polskiej dyplomacji nakierowane są na obronę „ukraińskich przyjaciół” przed złowrogim Putinem, w Warszawie pojawił się dziwny gość. 25 kwietnia Andrzej Duda spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Davidem Harrisem z Komitetu Żydów Amerykańskich – AJC. Komunikat z rozmów jest bardzo lakoniczny. Ujawnia tylko tyle, że poruszono działania pomocowe podjęte dotychczas przez Polskę na rzecz obywateli Ukrainy, relacje transatlantyckie oraz stosunki polsko-izraelskie (wcześniej, bo w połowie marca David Harris zamieścił na Twitterze filmik z podziękowaniami i pochwałami postawy polskiego państwa i społeczeństwa odnośnie przyjęcia uchodźców uciekających z Ukrainy). Pomijając dyplomatyczne kuriozum – prezydent, było nie było 40 milionowego kraju, omawia z przedstawicielem drugorzędnej organizacji żydowskiej, jak równy z równym, relacje transatlantyckie, komunikat każe nam wierzyć, że Harris pofatygował się zza Oceanu, aby rozmawiać o uchodźcach. Nie jest to wiarygodne z jednego powodu – w kontaktach Harrisa z Polską zawsze dominowała kwestia zwrotu majątków pożydowskich, a Komitet – jak sama się przedstawia – działa na rzecz pomyślności narodu żydowskiego.

O czym zatem Duda rozmawiał z Harrisem albo w jakiej sprawie się układał? W tym miejscu trochę historii. Gdy w 2005 roku Polska, za pieniądze Sorosa, zabrała się za krzewienie demokracji na Białorusi, od tyłu zaczęli nachodzić nas Judejczykowie, naciskając na ówczesnego premiera, aby zadośćuczynił żydowskim roszczeniom finansowym. Kiedy w 2014 roku, wspomagając paramilitarne bojówki nazistowskie, rząd zaangażował się w instalowanie demokracji na Majdanie, też od tyłu zaszli nas Judejczykowie, bo z ich inspiracji brytyjska Izba Lordów podjęła uchwałę żądającą spełnienia przez Polskę żydowskich roszczeń majątkowych.

David Harris cieszy się szczególnymi względami głowy naszego państwa, który nie przepuścił żadnej okazji, aby dziękować Harrisowi za „wspieranie Polski w obronie prawdy historycznej”. Tymczasem przy takim „wspieraniu” Polski, AJC zawsze wtrąca komentarz: „mimo że Polacy to antysemici” lub „Polska, najbardziej antysemicki kraj”. Gdy 12 lipca 2013 roku Sejm podtrzymał zakaz uboju rytualnego, Harris uznał głosowanie za wrogie judaizmowi, a społeczność żydowską za pierwszą ofiarę tej „okrutnej” decyzji. I lamentował: „Widzimy w akcji Sejmu bezpośredni atak na wolność religijną Żydów, na ich prawo do koszernego mięsa”. Gdy prof. Norman Finkelstein w książce „Przemysł Holokaustu” zdemaskował praktyki organizacji żydowskich wobec Polski, Harris gromił autora: „To trucizna, nienawidzący żydostwa Żyd, to najgorsze plugastwo”. Gdy w lutym 1997 r. otwarto drogę do zwrot wartego miliardy mienia gmin żydowskich, namolnie nalegał na przyspieszenie restytucji mienia bezspadkowego.

Przy czym modus operandi był zawsze taki sam – alarmujące raporty o wzroście antysemityzmu w Polsce. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” biadolił: Odczułem to na własnej skórze, bo Radio Maryja oskarżyło AJC i mnie osobiście o wykorzystywanie ofiar holokaustu do wyciągania z Polski pieniędzy. Tymczasem Polska nie ma większego przyjaciela niż AJC. Wystarczy prześledzić jak bardzo popieraliśmy przystąpienie Polski do NATO i zniesienie obowiązku wizowego wobec Polaków”. Wizy pomińmy milczenie – ich zniesienie załatwił jednym szybkim pociągnięciem Donald Trump. Co do poparcia dla członkostwa w NATO, przypomnijmy zapiski Jana Nowaka-Jeziorańskiego: „Ku mojemu zdumieniu znalazłem wśród Żydów kilku sojuszników. Przede wszystkim Daniela Frieda, który o sobie mówił ‘jestem żydkiem z Galicji’. Poparła nas też organizacja żydowska – AJC. David Harris uważał, że przyjęcie Polski do NATO leży w interesie społeczności żydowskiej. Oczywiście, mieliśmy też wśród Żydów zaciekłych wrogów”. Nowak-Jeziorański nie przytoczył jednak, wypowiedzi Harrisa w Senacie: „Integracja Polski z NATO zabezpieczy zagrożone prawa Żydów i innych mniejszości”.

Oburzaliśmy się, gdy ryży rzecznikpolskiego MSZ obwieścił: Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego. Dziwiliśmy się, że nie wyciągnięto wobec niego konsekwencji, że nie było dymisji. Ale to nie on po raz pierwszy zdradził, czyimi są sługami. No bo czym były słowa Lecha Kaczyńskiego wygłoszone w Izraelu: Chciałbym państwa zapewnić, że chociaż rządy się zmieniają jak w każdym demokratycznym państwie, to polityka wobec Izraela się nie zmieni. A czym były, wykrzyczane przez Jarosława Kaczyńskiego podczas debaty w Sejmie o udziale polskich żołnierzy w inwazji na Irak, słowa „To jest nasza wojna!”?

Nawiasem mówiąc, czy rzecznik mówiąc o sługach narodu ukraińskiego nie miał na myśli sług ukraińskich oligarchów? I czy jego słowa nie powinny służyć za motto polskiej polityki wschodniej?

W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje trockistowska formacja, przewrotnie (albo dla niepoznaki) zwana neokonserwatywną, która (szczególnie przy Bushu i Clintonie) nadawała niepodzielnie ton w amerykańskiej polityce i stała za inwazją na Irak i Afganistan. To grupa skrajnie pro-izraelskich polityków wywodzących się ze Wschodniej Europy, z polskich Kresów, z terenów dzisiejszej Ukrainy, najczęściej synów lub wnuków liderów Komunistycznej Partii USA. Przy tym, co ciekawe, wszyscy odziedziczyli po trockistowskich przodkach parcie na rozpalanie światowych rewolucji oraz ambicje „robienia porządków” w krajach swego pochodzenia, w Polsce, Rosji i na Ukrainie. Dodajmy, że do dziś są dobrze okopani w ośrodku administracji najbardziej Polsce wrogim, Departamencie Stanu, dominują we wpływowych think tankach, zadomowili się w CIA. Duplikatem neokonserwatystów w Polsce są politycy PiS, których marzeniem od zawsze są USA na ścieżce wojennej z Rosją.

To z tego powodu Trump był dla nich koszmarem, bo oznaczał (szczególnie dla Antoniego Macierewicza) utratę gruntu pod nogami, gdyż spadku po neokonserwatystach Trump nie przejął, i trudno było wojować z Putinem w „strategicznym partnerstwie” z lilipucią Litwą i zbankrutowaną Ukrainą. Także z tego powodu słowa Trumpa: „Najpierw zadbamy o nasz kraj, zanim będziemy się przejmować wszystkimi innymi”, przeraziły nie tylko elity waszyngtońskie, ale i te nad Wisłą.

Podczas jednej z wizyt w Warszawie David Harris powiedział: „Jarosław Kaczyński mówił z wielką sympatią o trudnej sytuacji Izraela na Bliskim Wschodzie. Podkreślił rolę, jaką Polska chce odegrać w UE w obronie stanowiska Izraela. My z kolei podziwiamy Polskę i jesteśmy jej wdzięczni za udział w operacji wojskowej w Iraku i Afganistanie. To są bardzo trudne misje. Modlimy się za bezpieczeństwo i powodzenie polskich żołnierzy”. Wywołana przez neokonserwatystów inwazja na Irak i Afganistan była w interesie Izraela i amerykańskich Żydów, stąd pytanie: Czy warszawska wyprawa Harrisa nie ma związku z Zełenskim i jego oligarchami, i czy wojenka na Ukrainie nie jest w interesie tych samych „żydków z Galicji”?

Sprawę można drążyć innym pytaniem: Czy „ukrainizacja” polskiej polityki zagranicznej nie jest dziełem środowisk lobbujących na rzecz ukraińskich oligarchów? Czy w całej miłości PiS do Ukrainy nie chodzi o Zełenskiego i sponsorujących go oligarchów (których łączy jedno – przed świętem chanuki gremialnie udają się prywatnymi odrzutowcami do Izraela, którzy stworzyli system mafii rabującej i rozkradającej Ukrainę i doprowadzili do obecnej sytuacji)? Na Ukrainie interesy robili wszyscy – Rosja, USA, Niemcy, Izrael i międzynarodowi handlarze bronią. Fortunę zbiła nawet taka biznesowa miernota jak Sławomir Nowak.

Wszyscy, tylko nie Polska. Polska pomagała… dając kredyty żydowskim oligarchom. Dziś też pomaga – aby ratować oligarchów z opresji, oddaje do ich dyspozycji wszystkie swe zasoby dyplomatyczne, ekonomiczne, wojskowe, dzieli się z nimi polskim PKB, gotowa jest powołać UkraPolin. Czy przyczyną miłości do Ukrainy nie jest także to, że w szeregach PiS działa, oprócz lobby żydowskie, równie silne lobby ukraińskie? No i to, że Polską i Ukrainą od dekad rządzi żydokomuna? Chociaż przyznać trzeba, że Zełenski lepiej udaje Ukraińca, niż Morawiecki Polaka. No i że Morawiecki jest bardziej pro-ukraiński niż Zełenski.

Wśród polskich polityków nie ma Panów. Są kmioty zalęknione o parobczańskiej mentalności. W dawnych czasach ukraiński parobek lub żydowski pachciarz stawali przed oblicze szlachcica w zgiętej postawie, miętosząc w ręku czapkę. Dziś polityk polski (lub raczej z Polski) wita żydowskiego przybysza w postawie na baczność, a ukraińskiemu, zgięty w pas, podaje na powitanie przednią łapę. Weźmy takiego Dudę – na co dzień wygłasza buńczuczne mowy wojenne, miota groźbami pod adresem Putina, gdy jednak spotyka się z drugorzędnym Żydem z trzeciorzędnej żydowskiej organizacji, następuje w nim jakaś dziwna przemiana, staje się cichutki, szepcze głosem przymilnym, główkę na bok przechyla, w oczy służalczo patrzy, żeby – choćby niechcący – rozmówcę nie urazić.

Wypowiedzi ukraińskiego prezydenta robią wrażenie niesmacznych żartów. Za taką można uznać odzywkę „między Polakami a Ukraińcami nigdy nie było poważniejszych sporów”. Ale wypowiedź o „Ukraińcach ratujących Żydów podczas II wojny światowej” to nie tylko dowcip komika. Chodzi o wysłanie w świat przesłania, że to nie Ukraińcy, ale Polacy tworzyli formacje pomocnicze w niemieckich obozach zagłady w Bełżcu, Sobiborze, Treblince, i że to Polacy, a nie UPA, przed rzezią na Wołyniu przećwiczyli masowe mordowanie Żydów. Jeszcze inna ponura groteska: sponsorujący Zełenskiego żydowski oligarcha, sponsoruje neonazistowskie bojówki. No i groteską jest, że partia Zełenskiego „Sługa Narodu” wzięła nazwę z telewizyjnego programu satyrycznego.

Niezauważenie odwiedził Polskę Sundar Pichai, prezes Alphabet, właściciela Google, YouTube i wielu innych serwisów, by spotkać się z  Morawieckim oraz wygłosić złowieszcze słowa: Polski rząd i Google chcą wspólnymi siłami stworzyć potężny system walki z fałszywymi wiadomościami i dezinformacją. Nie jest tajemnicą, że Kreml czyni co tylko może, by skłócić Polaków z Ukraińcami, doprowadzić do niepokojów społecznychZ YouTube zniknęło ponad 12 tysięcy kanałów i 30 tysięcy filmów, które naruszały nasze zasady, szerzyły dezinformację, mowę nienawiści i publikowały niedozwolone treści. Google ma zamiar skupić się na Polsce, ponieważ to właśnie tutaj istnieje potrzeba wsparcia zarówno społeczeństwa polskiego, jaki ukraińskiego, w walce z wielkim zagrożeniem dla wolności słowa i praw człowieka oraz w obronie prawdy historycznej.

Joe Biden, w wygłoszonej na dziedzińcu Zamku Królewskiego mowie, eksponował żydowskie pochodzenie Zełenskiego, jako dowód na to, że Ukraina nie wymaga „denazyfikacji”. Denazyfikacja Ukrainy nie będzie. Będzie za to denazyfikacja Polski, którą zainteresowani są, oprócz Bidena, wszyscy: Kaczyński, Tusk, Timmermans, Macron, Scholz, nie mówiąc o Harrisie, YouTube i CNN. Jej zapowiedzią był wpis ryżego ministra „Hej @Twitter – chyba już czas pożegnać @MarcinRola89 i resztę V kolumny”. Przy czym „naziści” w Polsce to nie tylko antysemici i anty-szczepionkowcy, ale także ci, którzy mówią o nazistach z SS Galizien i mordach UPA na Wołyniu.

Dziś nie oskarża się o antysemityzm, ale o putinizm, a „ruska onuca” to synonim „antysemity”. W procesie denazyfikacji uczestniczą z wielkim entuzjazmem wszyscy Polacy. Kneblowanie ust cieszy się powszechną aprobatą, przechodzi w samosądy, lincze medialne, duszenie własnymi rękami nazistów, i uznawane jest za „patriotyczne”. Pamiętajmy też, że mamy więźniów politycznych, kamratów Tadeusza Olszańskiego i Marcina Osadowskiego oraz że mamy medianarodowe.tv nawołujące do dalszych aresztowań. No i mamy Roberta Bąkiewicza, który jeszcze kilka lat temu krzyczał „Stop 447”, a dziś milczy, troszcząc się jedynie o los przesiedleńców Zełenskiego i polując na polskich nazistów.

28 kwietnia „Gazeta Wyborcza” zamieszcza tekst: 75 lat od akcji „Wisła”. Co stało się z majątkiem przesiedlonych Ukraińców? Środowiska ukraińskie w Polsce konsekwentnie i z uporem drążą na forum Sejmu temat prześladowań Ukraińców podczas Akcji „Wisła”. Raz po raz żądając uchwał potępiających akcję. W jakim celu, skoro zrobił to już Senat, a wyrazy ubolewania wyrazili w przeszłości Kwaśniewski i Kaczyński?

Otóż kilka lat temu Światowy Kongres Ukraińców wystąpił z żądaniem wypłacenia odszkodowań za akcję. Przy czym żądania restytucji mienia ukraińskiego różnią się od żądań Światowego Kongresu Żydów jedynie skalą nagłośnienia i kwotą roszczeń. I czy publikację żydowskiej gazety dla Polaków nie należy uznać za perfidną grę, która otwiera nową furtkę dla roszczeń wobec państwa polskiego?

Niepokoi, a nawet trwoży wyjątkowa jednomyślność polskiej klasy politycznej. Jednomyślność, która dotychczas występowała jedynie w podejściu do Żydów (i do antysemitów). Drobne animozje wynikają jedynie z licytowania się, kto jest bardziej pro-ukraiński i kto da Ukraińcom więcej (no i kto jest bardziej anty-ruski i kto bardziej przyłoży Putinowi). To klasyczny przykład funkcjonowania nieformalnego układu PO-PiS, kiedy spór nie toczy się o polski interes narodowy, ale o to, kto lepiej ma rządzić Polakami w interesie i w imieniu kosmopolitycznego układu.

Ale szykuje się nam jeszcze większa tragedia – Tusk na czele rządu, Sznepf w MSZ, rząd jedności narodowej z Kosiniak-Kamyszem i jego pomysłem na unię polsko-ukraińską oraz z Markiem Sawickim i jego pomysłem, że państwo wyremontuje i wykupi 200 tysięcy opuszczonych chłopskich chałup i przekaże je ukraińskim przesiedleńcom.

A kto obejmie Belweder? Na Ukrainie nie pieścili się z tubylcami i prezydentem zrobili żydowskiego komika.

I tak wiemy już, jak świat będzie tłumaczył brak pomocy dla Polski, kiedy stanie się ofiarą ataku. Wiemy też, pod jakim pretekstem zostanie zaatakowana, że będzie to bój o „wyzwolenie Polski spod okupacji zoologicznych antysemitów”. Wiemy też, że nikt nie przyjdzie nam z pomocą. Latami mozolnie pracowała na to medialna piąta kolumna, która w kwestiach dla Polski żywotnych zachowuje się tak, jak Komunistyczna Partia Polski przed wojną, przyłączając się do każdego ataku wymierzonego w polską państwowość. Z tym, że władze II Rzeczypospolitej piątą kolumnę zdelegalizowały, a Kaczyński się z nią układa i dogaduje!

Za: Strona prof. Mirosława Dakowskiego (8 maj 2022) | https://dakowski.pl/a-judejczykowie-zachodza-nas-od-tylu/

wtorek, 3 maja 2022

Godło, herb i barwy narodowe dla przypomnienia


Szukając odpowiedzi na pytanie, skąd się wzięło godło i jak powstały barwy narodowe,  aby swojemu dziecku opowiedzieć o tym, proszę sobie wyobrazić, że nie znalazłem, żadnego konkretnego wyjaśnienia, które by, w sposób prosty i transparentny wyjaśniałoby skąd pochodzi nasz herb.  Czytam wypowiedzi profesorów i docentów, a co drugi to głupszy od poprzedniego, ale za to ma dłuższy tytuł naukowy. Tworzą jakieś  wizje, majaczenia, wyjaśnienia, które się kupy nie trzymają.

I wtedy sobie przypomniałem, co mi mama zawsze mówiła:  Synu jak chcesz coś zrobić dobrze, zrób to sam. Prorocze słowa.

Przeczytane książki wywaliłem do śmietnika i  zacząłem sam szukać. I jak to zwykle najciemniej pod latarnią.

Mamy wszystko dokładnie opisane w naszych kronikach, ale komu chce się czytać, chyba tylko amatorom .

Kiedy i gdzie:

Podczas zjazdu gnieźnieńskiego pomiędzy 7-15 marca 1000 r. (tutaj były spory z datą 1001 r, ale po porównaniach kronik, tą datę się generalnie przyjmuje to i my ją przyjmiemy) w Gnieźnie, gdzie  usankcjonowano pomiędzy dwoma stronami cesarstwem rzymskim (nie mylić z niemieckim), a państwem polskim podczas wizyty Ottona III – cesarza rzymskiego, a Bolesławem Wielkim ( bo taki przydomek powinien być używany, a nie Chrobry zmieniona w późniejszych czasach) – władcą ówczesnej Polski.

W Rocznikach, czyli Kronikach sławnego Królestwa Polskiego w księdze II Ian Długosz  pisze:

„ Cesarz Otto zdjął wspaniały diadem, który wtedy miał na głowie i ozdobił nim, i uwieńczył skronie księcia Bolesława ustanawiając go (i wszystkich jego następców) królem Polski, sprzymierzeńcem i przyjacielem cesarstwa rzymskiego, podporządkowując mu wszystkie ziemie polskie i ludy, dając jemu i jego następcom – królom Polski – panowanie nad księstwami, ziemiami i okręgami zdobytymi w przyszłości na pagonach i schizmatykach. Jako godło nadaje jemu i całemu Królestwu Polskiemu po wieczne czasy białego orła. Podobnie jak cesarstwo rzymskie ma to samo godło koloru czarnego i podlegają mu wszystkie ludy niemieckie, tak samo on ma używać tego godła na czerwonym polu i nieustannie podporządkowywać sobie poszczególne ludy słowiańskie i pogańskie…………………….Aby to jego nadanie stało się trwalsze, umacnia je i utwierdza przywilejem cesarskim zaopatrzonym w złota pieczęć, obdarzając, zwalniając i wynosząc królów i Królestwo Polskie szczególnymi przywilejami, wolnościami i usprawnieniami i na zawsze wyswobadzając i uwalniając od posłuszeństwa i zależności od siebie i następców swoich, cesarzy rzymskich.”.

Podsumowując, datę i miejsce znamy i resztę dokładnie też.

GODŁEM, czyli symbolem został usankcjonowany ORZEŁ BIAŁY, który powinien być pisany dużą literą zawsze, zaś HERBEM, czyli nośnikiem dla godła – tarczy czy sztandaru jest zawsze POLE CZERWONE.

Barwy biało czerwone wywodzą się bezpośrednio z kolorystyki herbowej biały orzeł na czerwonym polu.

Ale pójdźmy jeszcze dalej i zastanówmy się czy wcześniej był używany orzeł, jako godło. Oczywiście, że tak możemy twierdzić. Nasz wielki kronikarz Wincenty Kadłubek w księdze IV w swojej Kronice Polskiej używa sformułowania – victricis viso aquilae signo – ujrzawszy znak zwycięskiego orła (no tak, przegranego orła raczej trudno spotkać) i zaczynamy szukać, gdzie możemy spotkać jakieś sensowne wytłumaczenie. I znajdujemy ponownie u naszego biskupa Piaseckiego w jego kronice na stronie 48 : „ …po klęsce Kwintylego Warra od Arminiusza wodza Giermanów w Westfalii pomiędzy Amazą i Lupą rzekami porażonego, gdy ze zdobytych orłów rzymskich posiłkującym Niemców Sarmatów, którzy bez wątpienia naprzeciw Rzymian często przybywali, na pomoc. Lechom biały, a Czechom czarny się dostał, jakich to znamion ludy te dotąd używają, chwałą oręża większemu narodu swego rozsławieniu początek dali.
Mowa tutaj o bitwie Bitwa w lesie Teutoburskim  – bitwa stoczona jesienią 9 roku n.e. pomiędzy plemionami germańskimi pod wodzą Arminiusza, wodza ze szczepu Cherusków, a wciągniętymi w zasadzkę trzema legionami rzymskimi (XVII, XVIII, XIX), dowodzonymi przez Publiusza Kwinktyliusza Warusa.

Bitwa ta zapoczątkowała siedmioletnią wojnę, która ostatecznie ustanowiła granicę na Renie jako granicę Cesarstwa Rzymskiego na okres 4 stuleci, aż do upadku Cesarstwa.
Dziś już wiemy z różnych badań, że germanie byli słowianami, ale o tym się nie mówi.

piątek, 29 kwietnia 2022

Pułkownik Richard Black: USA prowadzą świat do wojny ....................

Ukraina jest ofiarą, a właściwie eksperymentem polityczno - militarnym, który hegemon wykorzystuje ją do swojej walki z Rosją  do ostatniego Ukraińca. 

 

Kto jeszcze wierzy że pajac kijowski Zelenski

 

https://thedreizinreport.com/2022/04/21/you-wanna-f-with-me-say-hello-to-my-little-friend/

 

czy Ukraina jako państwo jak i w Polsce Morawiecki ze swoim cyrkiem mają  cokolwiek do powiedzenia powinni posłuchać, a może w medialnym amoku przejrzą na oczy.


transkrypt 

https://schillerinstitute.com/blog/2022/04/26/video-col-richard-black-u-s-leading-world-to-nuclear-war/

Mike Billington z Executive Intelligence Review przeprowadza wywiad z pułkownikiem Richardem Blackiem (w stanie spoczynku).

 

BILLINGTON : Cześć, tu Mike Billington z Executive Intelligence Review i Instytutu Schillera. Jestem tu dzisiaj z pułkownikiem Richardem Blackiem, senatorem Richardem Blackiem, który po odbyciu 31 lat służby w Marines i wojsku, następnie służył w Izbie Delegatów Wirginii w latach 1998-2006 oraz w Senacie Wirginii od 2012 do 2020. Pozwolę też pułkownikowi Blackowi samemu opisać swoją służbę wojskową.

 

Więc, pułkowniku Black, witaj. Wraz z toczącą się na Ukrainie zastępczą wojną z Rosją z USA, Wielką Brytanią i NATO oraz wojną gospodarczą prowadzoną bezpośrednio przeciwko Rosji, towarzyszy temu wojna informacyjna, która ma demonizować Rosję, a zwłaszcza prezydenta Władimira. Putina. Jednym z powtarzających się tematów jest to, że rosyjska armia prowadzi bezwzględne kampanie mordów na ludności cywilnej i niszczenia obszarów mieszkalnych, często odnosząc się do rosyjskich operacji wojskowych w Syrii, twierdząc, że zrobili to samo w Syrii, zwłaszcza przeciwko Aleppo. Są to rzekomo przykłady zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.

 

Od wielu lat jesteś czołowym rzecznikiem na arenie międzynarodowej, ujawniając kłamstwa dotyczące tego, co wydarzyło się w Syrii i wojny z Syrią. Więc najpierw pozwólcie, że zapytam: jak i dlaczego Rosja zaangażowała się militarnie w Syrii? I jak to kontrastuje z rzekomym uzasadnieniem ich militarnej interwencji w Syrii przez USA i NATO?

 

BLACK : Cóż, zacznę, jeśli mogę, od powiedzenia naszym słuchaczom, że jestem bardzo patriotyczny: zgłosiłem się na ochotnika do wstąpienia do Marines i zgłosiłem się na ochotnika do wyjazdu do Wietnamu. Walczyłem w najkrwawszej kampanii morskiej całej wojny. A byłem pilotem helikoptera, który wykonał 269 misji bojowych. Mój samolot został trafiony przez ogień naziemny podczas czterech misji. Ja wtedy walczyłem na ziemi w Pierwszej Dywizji Piechoty Morskiej i podczas jednego z 70 patroli bojowych, które wykonałem, mój radiooperator zginął, a ja zostałem ranny, gdy atakowaliśmy i próbowaliśmy ratować otoczony posterunek piechoty morskiej.

 

Więc jestem bardzo proamerykański. Właściwie byłam częścią NATO i byłam gotowa umrzeć w Niemczech, bronić się przed atakiem Związku Radzieckiego.

 

Ale Rosja to wcale nie Związek Radziecki. Ludzie tego nie rozumieją, ponieważ media nie dały tego jasno do zrozumienia. Ale Rosja nie jest państwem komunistycznym; Związek Radziecki był państwem komunistycznym.

 

Jedna z rzeczy, które widziałem, była szczególnie irytująca dla mnie z powodu mojego doświadczenia z Syrią: Byłem w mieście Aleppo. Miasto Aleppo to największe miasto w Syrii, przynajmniej przed wybuchem wojny. I doszło do ogromnej bitwy. Niektórzy nazywają to „Stalingradem wojny syryjskiej”, co nie jest złym porównaniem. To była strasznie zaciekła bitwa, która trwała od 2012 do 2016 roku. W trakcie walk miejskich wszystkie walczące siły są zmuszone do niszczenia budynków. Budynki są wysadzane na masową skalę. A dzieje się tak za każdym razem, gdy toczysz walkę w mieście. Chodziłem więc po ulicach Aleppo, kiedy jeszcze trwała walka. Spojrzałem przez szczelinę w workach z piaskiem na terytorium kontrolowane przez wroga; Stałem na zbiornikach, które zostały wysadzone i tego typu rzeczy.

 

Wiem i mogę powiedzieć o Aleppo, że Rosja bardzo niechętnie angażowała się w walkę w Syrii. Wojna rozpoczęła się w 2011 roku, kiedy Stany Zjednoczone wysłały agentów Centralnego Wywiadu, aby rozpocząć koordynację z Al-Kaidą i innymi grupami terrorystycznymi. I byliśmy niezachwianymi zwolennikami Al-Kaidy, jeszcze przed formalnym rozpoczęciem wojny. Jesteśmy dziś zwolennikami Al-Kaidy, gdzie są zatrzymywani w prowincji Idlib. CIA dostarczyła je w ramach tajnej operacji Timber Sycamore. Daliśmy im całą ich broń przeciwpancerną, wszystkie rakiety przeciwlotnicze. A Al-Kaida zawsze była naszą siłą zastępczą w terenie. Razem z ISIS realizowali misję Stanów Zjednoczonych wraz z dużą liczbą oddziałów, które naprawdę są wymienne. Żołnierze Wolnej Armii Syryjskiej przenoszą się z ISIS do Al-Kaidy do Wolnej Armii Syryjskiej, dość płynnie. I tak rozpoczęliśmy tę wojnę.

 

Ale Stany Zjednoczone mają strategiczną politykę wykorzystywania pełnomocników do angażowania się w wojnę. Naszym celem było obalenie legalnego rządu Syrii, a żeby to zrobić, zatrudniliśmy żołnierzy zastępczych, którzy byli najbardziej nikczemnymi ze wszystkich terrorystów. Coś bardzo podobnego dzieje się teraz na Ukrainie.

 

Ale wracając do Aleppo, armia syryjska, razem z Hezbollahem, co było bardzo skuteczne; było też kilka oddziałów zorganizowanych przez Iran, ale było to w dużej mierze przedstawienie syryjskie, z pewnością wyreżyserowane przez syryjskich generałów. I stoczyli tę zaciekłą miejską walkę, bardzo brutalną, bardzo śmiertelną. I walczyli przez cztery lata, zanim Rosja w ogóle dołączyła do bitwy. Tak więc po czterech latach miasto Aleppo doznało ogromnych zniszczeń. I w tym momencie Rosjanie, na zaproszenie prawowitego rządu Syrii, przystąpili do wojny. Ale w przeciwieństwie do wielu doniesień medialnych, nie weszli do wojny jako siły lądowe. Teraz mieli małe siły naziemne. Mieli żandarmerię wojskową, mieli kilka oddziałów artylerii, kilku ludzi od operacji specjalnych i sporo doradców i tego typu rzeczy.

 

Z drugiej strony były to znaczące i bardzo skuteczne siły powietrzne, które uzupełniały Siły Powietrzne Syrii. Ale tak naprawdę to był dopiero ostatni rok wojny, bitwa o Aleppo, tylko ostatni rok, kiedy weszli, a ich lotnictwo było bardzo skuteczne. A do tego czasu Syryjczycy całkiem nieźle zniszczyli siły terrorystyczne. A rosyjska pomoc była w stanie przechylić szalę, a Aleppo było wielkim zwycięstwem całej wojny syryjskiej.

 

Ale obwinianie Rosjan za masowe zniszczenia, które miały miejsce w Aleppo, jest dziwaczne: ponieważ ich tam nie było, nie byli nawet obecni, kiedy to się stało. Jest to więc po prostu kolejna część narracji propagandowej, która okazała się bardzo skuteczna dla Zachodu, demonizując Rosję i wysuwając bezsensowne twierdzenia. Ale ludzie nie pamiętają historii tych rzeczy — są one dość złożone. A więc nie: Rosja nie była pod żadnym względem odpowiedzialna za masowe zniszczenie miasta Aleppo.

 

BILLINGTON : Jak porównałbyś metody walki stosowane przez Rosję w przeciwieństwie do USA i sił sojuszniczych w Syrii?

 

BLACK : Cóż, przede wszystkim zaangażowanie Ameryki, wojna Stanów Zjednoczonych przeciwko Syrii jest wojną agresji. Umieściliśmy wysoce tajne centrum działań specjalnych CIA — to są ludzie z Centralnej Agencji Wywiadowczej o Jamesie Bondzie, totalnie makiaweliczny; zrobią wszystko, nie ma żadnych zakazów dla tych facetów. Wysłaliśmy ich i rozpoczęliśmy wojnę w Syrii. Wojna nie istniała, dopóki nie wysłaliśmy CIA do koordynacji z elementami Al-Kaidy. Rozpoczęliśmy więc wojnę i nie zostaliśmy zaproszeni do Syrii.

 

W rzeczywistości Stany Zjednoczone zajęły dwie znaczące części Syrii. Jedna z nich to bardzo duża część, rzeka Eufrat, odcina około jednej trzeciej północnej części Syrii: Stany Zjednoczone najechały na tę część. Właściwie umieściliśmy wojska na ziemi, nielegalne – wbrew wszelkim standardowym międzynarodowym prawom wojennym – to był tylko atak. I to było coś, o czym wspomniał John Kerry, który był wówczas sekretarzem stanu, i był sfrustrowany ogromnym zwycięstwem syryjskich sił zbrojnych przeciwko Al-Kaidzie i ISIS. I powiedział, no cóż, prawdopodobnie musimy przejść do planu B. Nie ogłosił, czym jest plan B, ale rozwinął się w czasie: plan B był amerykańskim zajęciem tej północnej części Syrii. Znaczenie zajęcia tej części Syrii polega na tym, że jest to koszyk z chlebem dla całego narodu syryjskiego. To tam pszenica – Syria miała rzeczywiście znaczną nadwyżkę pszenicy, a ludność Syrii była bardzo dobrze odżywiona przed wojną. Chcieliśmy zabrać pszenicę, aby wywołać głód wśród narodu syryjskiego.

 

Inną rzeczą, jaką udało nam się zrobić, jest przejęcie większości złóż ropy naftowej i gazu ziemnego. Te również były produkowane w tej północnej części za Eufratem. Pomysł polegał na tym, że kradnąc ropę, a potem gaz, moglibyśmy zamknąć system transportowy, a jednocześnie podczas syryjskich zim moglibyśmy zamrozić na śmierć syryjską ludność cywilną, która w wielu przypadki żyły w gruzach, gdzie te armie terrorystyczne z dywizjami zmechanizowanymi zaatakowały i po prostu całkowicie zniszczyły te miasta, pozostawiając ludzi żyjących tylko w małych kieszeniach gruzu.

 

Chcieliśmy głodować i zamrozić na śmierć ludność Syrii i to był Plan B.

 

W pewnym momencie byliśmy sfrustrowani, że w jakiś sposób ci Syryjczycy, ci przeklęci Syryjczycy – to malutki kraj, a dlaczego ci ludzie są odporni? Walczą przeciwko 2/3 całej siły militarnej i przemysłowej świata. Jak naród liczący 23 miliony ludzi może wytrzymać to przez ponad dekadę? I tak zdecydowaliśmy, że musimy podjąć działania, albo całkowicie stracimy Syrię. I tak Kongres USA nałożył sankcje Cezara. Sankcje Cezara były najbardziej brutalnymi sankcjami, jakie kiedykolwiek nałożono na jakikolwiek naród. Podczas II wojny światowej sankcje nie były tak surowe, jak w przypadku Syrii.

 

Nie prowadziliśmy wojny z Syrią! A jednak w całym kraju mieliśmy blokadę morską. Dewaluowaliśmy ich walutę poprzez system SWIFT dla płatności międzynarodowych, uniemożliwiając im zakup leków. Więc mieliście syryjskie kobiety, które zachorowały na raka piersi, tak jak my mamy tutaj w tym kraju. Ale zamiast tego, w kraju, w którym rak piersi stał się stosunkowo uleczalny, odcięliśmy dostawy leków, aby kobiety w Syrii umarły na raka piersi, ponieważ nie mogły dostać leków, ponieważ przebijamy ich dolary przez system SWIFT.

 

Jedna z ostatnich rzeczy, które zrobiliśmy, a dowody na to są niejasne, ale w porcie w Libanie doszło do tajemniczej eksplozji i była to potężna eksplozja statku załadowanego azotanem amonu. Zabił setki Libańczyków. Zranił tysiące i tysiące, zniszczył gospodarkę Libanu. A co najważniejsze, zniszczył system bankowy Libanu, który był jedną z niewielu linii ratunkowych, jakie pozostały Syrii. Nie sądzę, żeby ta eksplozja była przypadkowa. Myślę, że zostało to zaaranżowane i podejrzewam, że CIA wiedziała, że ​​naród przeprowadził tę akcję zniszczenia portu w Bejrucie.

 

Ale wszędzie widać to makiaweliczne podejście, w którym używamy nieograniczonej siły i przemocy. Jednocześnie kontrolujemy globalne media, do których wymazujemy wszystkie dyskusje o tym, co się naprawdę dzieje. Tak więc mężczyźni czy kobiety na ulicy myślą, że wszystko jest w porządku. Wszystko odbywa się z powodów altruistycznych, ale tak nie jest.

 

BILLINGTON : Część twojej służby wojskowej odbywała się jako oficer JAG-u i przez pewien czas byłeś szefem wydziału prawa karnego w Pentagonie. I w tym świetle, co widzisz, jak te sankcje Cezara – jak byś na nie spojrzał z perspektywy prawa międzynarodowego i prawa wojskowego?

 

BLACK : Cóż, teraz nie byłem ekspertem od prawa międzynarodowego. Byłem ekspertem od prawa karnego. Powiedziałbym jednak, że prowadzenie wojny z ludnością cywilną jest zbrodnią o poważnym znaczeniu w prawie wojennym.

 

Jedną z rzeczy, które zrobiliśmy, kiedy sprzymierzyliśmy się z Al-Kaidą, a także z ISIS; To znaczy, walczyliśmy z ISIS w bardzo poważny sposób, ale jednocześnie często używaliśmy ich przeciwko rządowi syryjskiemu. Więc to rodzaj miłości-nienawiści. Ale zawsze współpracowaliśmy z terrorystami. Byli rdzeniem.

 

Jedną z przyjętych zasad było to, że pod tą ekstremalną wersją islamu, tym wahabizmem, istniało przekonanie, że posiadasz kobietę, którą chwytasz swoją silną prawą ręką w walce. A to sięga siódmego wieku. I tak ułatwiliśmy ruch terrorystów islamskich ze 100 krajów, a oni przybyli i dołączyli do ISIS, dołączyli do Al-Kaidy, dołączyli do Wolnej Armii Syryjskiej, wszystkich tych różnych. I jedną z rzeczy, o których wiedzieli, kiedy przybyli, było to, że zgodnie z prawem mieli prawo mordować mężów – nie mówię o wojskowych, mówię o cywilach – mogli mordować mężów, mogli ich zabijać, i wtedy mogliby posiadać i posiadać swoje żony i dzieci. I robili to w ogromnej liczbie.

 

A więc była kampania gwałtu, zorganizowana kampania gwałtu w całym kraju Syrii. I rzeczywiście istniały targi niewolników, które powstały w niektórych z tych obszarów rebeliantów, gdzie faktycznie miały cenniki różnych kobiet. I co ciekawe, najwyższe ceny trafiły do ​​najmłodszych dzieci, bo pedofilów było bardzo dużo. A pedofile chcieli posiadać małe dzieci, ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami mogli wielokrotnie gwałcić te dzieci. Mogli zgwałcić wdowy po zabitych żołnierzach lub zabitych cywilach, opętać je, kupić i sprzedać między sobą. To trwało.

 

Nie mówię, że CIA stworzyła tę politykę, ale zrozumieli, że była to polityka szeroko rozpowszechniona i to zaakceptowali. Nigdy tego w żaden sposób nie krytykowali.

 

To było tak złe, że rozmawiałem z prezydentem Assadem, który podzielił się ze mną, że są w trakcie – kiedy odwiedziłem w 2016 roku; Byłem w wielu strefach bitew iw stolicy. I spotkałem się z prezydentem i powiedział, że w tym czasie w parlamencie pracowali nad ustawą, żeby zmienić prawo o obywatelstwie. Zawsze przestrzegali prawa islamskiego, zgodnie z którym obywatelstwo dziecka pochodziło od ojca. Ale było tak wiele dziesiątek, setek tysięcy syryjskich kobiet zapłodnionych przez tych terrorystów, którzy zostali przywiezieni do Syrii, że konieczna była zmiana prawa, aby miały syryjskie obywatelstwo i nie musiały wracać do swoich Ojciec ISIS w Arabii Saudyjskiej lub w Tunezji. Mogliby zostać zatrzymani w Syrii. A później sprawdziłem i to prawo zostało uchwalone i wdrożone.

 

Ale to tylko pokazuje całkowite okrucieństwo. Kiedy toczymy te wojny, nie mamy ograniczeń co do okrucieństwa i nieludzkości, które jesteśmy gotowi narzucić ludziom, sprawiając, że będą cierpieć, aby jakoś przełożyło się to na obalenie rządu i być może zabranie im ropy, odebranie im ich. Surowce.

 

BILLINGTON : Najwyraźniej polityka obecnej administracji wobec Rosji.

 

CZARNY : Tak. Tak. Wiesz, Rosja jest prawdopodobnie bardziej obdarzona zasobami naturalnymi niż jakikolwiek inny naród na Ziemi. Są głównym producentem zboża, ropy naftowej, aluminium, nawozów, ogromnej liczby rzeczy, które wiążą się z całą światową gospodarką. I bez wątpienia są ludzie, którzy patrzą na to i mówią: „jeśli zdołamy jakoś rozbić samą Rosję, będą zrobione fortuny, na których będą zarabiać dziesiątki bilionerów”. I jest w tym pewna atrakcja. Z pewnością już widzieliście, jak to się dzieje, kiedy zagraniczne interesy przejmują Ukrainę i zabierają ich ogromne zasoby.

 

Ale rozpoczęliśmy akcję w kierunku Rosji niemal natychmiast po rozwiązaniu Związku Sowieckiego w 1991 roku. Związek Sowiecki rozwiązał się, Układ Warszawski. I niestety jedną z wielkich tragedii historii jest to, że nie udało nam się rozwiązać NATO. Jedynym celem NATO była obrona przed Związkiem Radzieckim. Związek Radziecki już nie istniał. NATO zbliżyło się do Układu Warszawskiego. Układ Warszawski zniknął; już nie istniało. Dalsze istnienie NATO nie miało żadnego celu. Jednak zachowaliśmy go i nie mógłby istnieć, gdyby nie miał wroga. Rosja desperacko pragnęła stać się częścią Zachodu.

 

Spotkałem się z szefem Gazpromu, największej korporacji w Rosji, a to było wkrótce po upadku Związku Radzieckiego, i opisał mi, jak walczyli o to, by ich media były tak wolne, jak na Zachodzie. I postrzegali nas jako o wiele bardziej wolnych i otwartych niż my. I powiedział, wiesz, mamy ten problem, bo mamy to powstanie w Czeczenii, która jest częścią Rosji. Powiedział, że czeczeńscy rebelianci wysyłają filmy do rosyjskiej telewizji, a my odtwarzamy je w rosyjskiej telewizji, bo tak działa wolność słowa.

 

A ja powiedziałem: „Żartujesz?” Powiedziałem: „Wy publikujesz filmy propagandowe wroga?” Powiedział: „Tak”. Powiedział: „Czy nie tak to robisz w Stanach Zjednoczonych?” Powiedziałem nie. Podczas II wojny światowej objęliśmy szefa Associated Press i powierzyliśmy mu cenzurę wojenną, i to było bardzo surowe”.

 

Ale to tylko przykład tego, jak walczyli. Z kraju oficjalnie ateistycznego przeszli do miejsca, w którym stali się zdecydowanie najbardziej schrystianizowanym głównym narodem w Europie. Nie tylko ludzie, najbardziej schrystianizowani ludzie w każdym większym kraju w Europie, ale sam rząd bardzo wspierał Kościół, wiarę chrześcijańską. Zmienili swoją Konstytucję, aby powiedzieć, że małżeństwo jest związkiem jednego mężczyzny i jednej kobiety. Zaczęli bardzo restrykcyjnie stosować aborcję. Zakończyli praktykę adopcji za granicą, gdzie niektórzy ludzie wyjeżdżali do Rosji i adoptowali małych chłopców w niemoralnych celach. Więc stali się zupełnie inną kulturą i.

 

W każdym razie Stany Zjednoczone mają tę od dawna strategię, tę polityczno-militarną strategię rozszerzania imperium. Zrobiliśmy to na Bliskim Wschodzie, gdzie próbowaliśmy stworzyć ogromne imperium neokolonialne. Stało się raczej postrzępione. Ludzie tego nie chcieli. I wydaje się, że kiedyś jest skazany na wyginięcie, ale może trwać przez kolejne 100 lat. Ale w każdym razie próbujemy zrobić coś podobnego, jadąc na wschód, aż do granicy z Rosją.

 

BILLINGTON : Tak więc stanowisko USA i Wielkiej Brytanii w sprawie wojny na Ukrainie w ciągu ostatnich kilku tygodni stało się nie tylko wspieraniem wojny, ale zwycięstwem za wszelką cenę. Zostało to ogłoszone przez sekretarza obrony Austina i innych. I pompują ogromne ilości nie tylko defensywnej, ale i ofensywnej broni wojskowej do reżimu kijowskiego. Co widzisz jako konsekwencję tej polityki?

 

CZARNY: Myślę, że to tylko zapewni, że ogromna liczba niewinnych ukraińskich żołnierzy zginie niepotrzebnie. Wielu rosyjskich żołnierzy zginie niepotrzebnie. To są dzieci. Wiesz, dzieci idą na wojnę. Jako dziecko poszedłem na wojnę. Myślisz, że twój kraj, dobrze czy źle, wszystko, co robią, jest w porządku. Po prostu łamie mi serce, kiedy patrzę na twarze młodych rosyjskich chłopców, którzy zostali zastrzeleni – w niektórych przypadkach bardzo zbrodniczo przez siły ukraińskie. I podobnie widzę ukraińskich młodych mężczyzn, którzy są mordowani na polu bitwy.

 

Nie obchodzi nas to! Stany Zjednoczone i NATO nie obchodzi nas, ilu Ukraińców umrze. Nie cywile, nie kobiety, nie dzieci, nie żołnierze. Nie obchodzi nas to . To stał się świetny mecz piłki nożnej. Wiesz, mamy nasz zespół. Mają swoją drużynę, raha. Chcemy uzyskać jak najlepszy wynik i podbić go. I wiesz, nie obchodzi nas, ilu naszych graczy zostanie okaleczonych na boisku, dopóki wygrywamy.

 

Teraz wysyłamy fantastyczne ilości broni i to spowodowało, że zapasy Raytheon, który produkuje pociski, i Northrop Grumman, który produkuje samoloty i pociski, wszystkie te przemysły obronne zostały strasznie rozdęte dolarami z podatków. Nie sądzę, że to ostatecznie zmieni wynik. Myślę, że Rosja zwycięży. Ukraińcy znajdują się na wschodzie w bardzo niezręcznej sytuacji strategicznej. 

 

Ale jeśli spojrzysz na to, jak to się rozwinęło, prezydent Putin podjął desperacki wysiłek, aby zatrzymać marsz ku wojnie w grudniu 2021 roku. nadchodziło. Bo w tym momencie Ukraina gromadziła wojska do ataku na Donbas. A więc próbował to zażegnać. Nie chciał wojny. A NATO po prostu to zdmuchnęło, po prostu to odrzuciło; nigdy nie brał tego poważnie, nigdy nie wdawał się w poważne negocjacje.

 

W tym momencie Putin, widząc, że uzbrojeni Ukraińcy, mający broń do zabijania rosyjskich żołnierzy dosłownie na ich granicach, zdecydował, że musi uderzyć pierwszy. Teraz widzieliście, że to nie był jakiś zaplanowany atak. Nie przypominało to ataku Hitlera na Polskę, gdzie standardową zasadą jest to, że zawsze masz przewagę 3 do 1, gdy jesteś napastnikiem. Musisz zebrać trzy razy więcej czołgów, artylerii, samolotów i ludzi, niż ma druga strona. W rzeczywistości, kiedy weszła Rosja, weszli z tym, co mieli, z tym, co mogli skleić w krótkim czasie. A siły ukraińskie miały przewagę liczebną. Siły ukraińskie liczyły około 250 tys. Rosjanie mieli prawdopodobnie 160 tys. Więc zamiast mieć trzy razy więcej, w rzeczywistości mieli mniejwojsk niż Ukraińcy. Ale zostali zmuszeni do ataku, aby spróbować uprzedzić zbliżającą się bitwę, w której Ukraińcy zgromadzili te siły przeciwko Donbasowi.

 

Teraz Donbas sąsiaduje z Rosją. Jest to część Ukrainy, która nie przyłączyła się do rewolucyjnego rządu, który dokonał zamachu stanu w 2014 roku i obalił rząd Ukrainy. Odmówili wejścia do nowego rewolucyjnego rządu Ukrainy. I tak ogłosili niepodległość. A Ukraina zgromadziła tę ogromną armię do ataku na Donbas. I tak Rosja została zmuszona do wejścia, aby zapobiec planowanemu atakowi Ukrainy. I widać było, że Rosja miała wielką nadzieję, że zdołają przeprowadzić tę specjalną operację bez niepotrzebnych strat dla Ukraińców, ponieważ myślą o Ukraińcach, a przynajmniej myśleli o Ukraińcach jako braciach Słowianach; że chcieli mieć dobre stosunki. Ale jest słynne zdjęcie z rosyjskim czołgiem, który został zatrzymany przez około 40 cywilów, którzy po prostu wyszli na drogę i zablokowali drogę, a czołg się zatrzymał. Mogę wam powiedzieć, że w Wietnamie, gdybyśmy mieli grupę ludzi, którzy stali na drodze przebijania się amerykańskiego czołgu, ten czołg nie zwolniłby w najmniejszym stopniu! Nie zatrąbiłby klaksonu, nic by nie zrobił; nie oddałby strzału ostrzegawczego. To by po prostu trwało. I myślę, że to jest bardziej typowe – nie, nie krytykuję Amerykanów. Byłem tam i walczyłem, i prawdopodobnie przejechałbym czołgiem przez siebie. Nie zatrąbiłby klaksonu, nic by nie zrobił; nie oddałby strzału ostrzegawczego. To by po prostu trwało. I myślę, że to jest bardziej typowe – nie, nie krytykuję Amerykanów. Byłem tam i walczyłem, i prawdopodobnie przejechałbym czołgiem przez siebie. Nie zatrąbiłby klaksonu, nic by nie zrobił; nie oddałby strzału ostrzegawczego. To by po prostu trwało. I myślę, że to jest bardziej typowe – nie, nie krytykuję Amerykanów. Byłem tam i walczyłem, i prawdopodobnie przejechałbym czołgiem przez siebie.

 

Ale mówię, że zasady zaangażowania Rosjan były bardzo, bardzo ostrożne. Nie chcieli tworzyć dużej ilości nienawiści i wrogości. Rosjanie nie weszli – nie zbombardowali instalacji elektrycznej, mediów, wodociągów, mostów i tak dalej. Starali się utrzymać infrastrukturę Ukrainy w dobrym stanie, bo chcieli ją odzyskać. Chcieli tylko, żeby to się skończyło i wróciło do normy. To nie zadziałało. Ukraińcy, opór był niespodziewanie ostry. Żołnierze ukraińscy walczyli z wielkim, wielkim męstwem, wielkim heroizmem. I. I tak teraz gra została ulepszona i stała się znacznie poważniejsza.

 

Ale niesamowite jest patrzeć i widzieć, że Rosja dominuje w powietrzu. Nie zniszczyli systemów kolejowych. Nie zniszczyli elektrowni. Nie znokautowali tylu rzeczy. Nigdy nie zbombardowali budynków w centrum Kijowa, stolicy Ukrainy; nie zbombardowali budynków, w których spotyka się parlament. Byli niesamowicie powściągliwi w tych sprawach, mając nadzieję wbrew nadziei na osiągnięcie pokoju.

 

Ale nie sądzę, bym uważał, że Ukraina nie ma nic wspólnego z decyzją o pokoju lub wojnie. Myślę, że decyzja o pokoju lub wojnie jest podejmowana w Waszyngtonie, DC Dopóki chcemy, aby wojna trwała, będziemy walczyć w tej wojnie, używając Ukraińców jako pełnomocników i będziemy walczyć do ostatniej ukraińskiej śmierci.

 

BILLINGTON : Jak oceniasz potencjał wybuchu wojny bezpośrednio między Stanami Zjednoczonymi a Rosją? A jak by to było?

 

BLACK : Wiesz, jeśli cofniesz się do I wojny światowej w 1914, miałeś zabójstwo arcyksięcia Austro-Węgier. On i jego żona zostali zabici. W wyniku zabicia tych dwojga ludzi, wszystkie te sojusze, gniew i histerię medialną wywołały efekt domina. I zanim to się skończyło, myślę, że zginęło 14 milionów ludzi. Zawsze trudno jest uzyskać prawdziwe liczby, ale i tak zginęła ogromna liczba milionów ludzi.

 

Musimy zdać sobie sprawę z ryzyka grania w te gry w kurczaka. Gdzie na przykład tureckie media właśnie opublikowały artykuł, w którym stwierdzono, że w Mariupolu, gdzie było wielkie oblężenie, Rosjanie ostatecznie zwyciężyli. Jedyny obszar, którego nie przejęli, to ta ogromna huta stali. Jest tam wielu ukraińskich żołnierzy, którzy się tam zaszyli. A teraz wyszło na jaw, że podobno jest 50 francuskich wyższych oficerów, którzy są uwięzieni w tej hucie razem z Ukraińcami. Francuscy żołnierze walczyli na ziemi, kierując bitwą. I to było trzymane w tajemnicy, bardzo tajne, ze względu na wybory we Francji, które właśnie się odbyły. Gdyby Francuzi wiedzieli, że wielu francuskich oficerów jest uwięzionych i prawdopodobnie zginie w tej hucie, wybory potoczyłyby się w drugą stronę: Marine Le Pen by wygrała. A więc bardzo ważne było, aby dla całego głębokiego państwa nie wyszło na jaw, że ci francuscy oficerowie tam byli.

 

Wiemy, że są oficerowie NATO, którzy są obecni na Ukrainie jako doradcy i tak dalej. Ryzykujemy. Teraz domyślam się – i to jest przypuszczenie, mogę się mylić – ale okręt flagowy rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, Moskwa , został zatopiony w wyniku trafienia pociskami przeciwokrętowymi. Domyślam się, że te pociski, myślę, że jest duża szansa, że ​​wystrzelili je Francuzi. Teraz mogę się mylić, ale te pociski są tak bardzo czułe i tak niebezpieczne dla naszych statków, że nie sądzę, by NATO powierzyło te pociski Ukraińcom czy komukolwiek innemu. Myślę, że myślę, że muszą być utrzymane pod kontrolą i operacjami NATO. Myślę więc, że to prawdopodobnie siły NATO faktycznie zatopiły Moskwę .

 

I widzicie, że podejmujemy te bardzo lekkomyślne działania i za każdym razem, gdy w pewnym sensie podnosimy stawkę – tak się składa, że ​​jestem republikaninem – ale mamy dwóch republikańskich senatorów z USA, którzy powiedzieli, że „no cóż, być może będziemy musieli po prostu użyć broni jądrowej przeciwko Rosji”. To szaleństwo. Myślę, że to ważne, aby ludzie zaczęli dyskutować, co oznaczałaby wojna termojądrowa.

 

Teraz musimy zrozumieć, myślimy: „Och, jesteśmy duzi, jesteśmy źli i mamy to wszystko”. Rosja jest z grubsza porównywalna ze Stanami Zjednoczonymi pod względem energii jądrowej. Mają pociski naddźwiękowe, których my nie mamy. Potrafią całkowicie uniknąć wykrycia na czas i mogą wystrzeliwać rakiety z Rosji i dotrzeć do San Francisco, Los Angeles, Chicago, Detroit, Baltimore, Waszyngtonu, DC, Nowego Jorku.

 

A jeśli pomyślisz tylko o Wirginii, gdzie akurat mieszkam, gdyby była wojna nuklearna – i pamiętaj, że mają również bardzo dużą i skuteczną flotę atomowych okrętów podwodnych, które leżą u wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Dysponują ogromną liczbą pocisków nuklearnych i potrafią ominąć naszą obronę. Więc tylko w Wirginii, jeśli na to spojrzeć, cała Północna Wirginia zostałaby zasadniczo unicestwiona. W hrabstwie Loudoun, hrabstwie Prince William, hrabstwie Fairfax, Arlington w Aleksandrii prawie nie zostałoby żadne ludzkie życie. Pentagon leży w hrabstwie Arlington: Pentagon byłby po prostu świecącą masą stopionego piasku. Nie byłoby tam ludzkiego życia. I nie byłoby ludzkiego życia w promieniu wielu mil wokół niego. Po drugiej stronie Potomaku, stolicy kraju, w stolicy kraju nie byłoby życia. Budynek Kapitolu zniknie na zawsze. Wszystkie pomniki, wszystkie te wspaniałe rzeczy — nic nie pozostanie.

 

Jeśli udasz się na wybrzeże Wirginii, masz stocznię morską Norfolk, masz port w Norfolk. Masz największą akumulację siły morskiej na powierzchni Ziemi. To tutaj parkujemy wszystkie nasze lotniskowce, nasze atomowe łodzie podwodne, wszystkie te rzeczy. Nic by nie zostało. Nie byłoby tam nic z żadnego z tych sektorów żeglugi.

 

I możesz to kontynuować. Mówisz o Nowym Jorku, prawdopodobnie o samym Nowym Jorku, nie tylko wszyscy zostaliby zabici, ale prawdopodobnie ludzie nie mogliby zamieszkiwać Nowego Jorku przez setki lat później. Ale nie dość, że przestałby być miejscem tętniącego życiem człowieka, to jeszcze chyba na pół tysiąclecia nie odzyskałby żadnej cywilizacji.

 

Musimy zrozumieć powagę tego, co robimy. Być może gdyby dla Stanów Zjednoczonych była to kwestia życia i śmierci, to co dzieje się na Ukrainie, byłaby to jedna rzecz. Z pewnością, kiedy Związek Radziecki rozmieścił na Kubie rakiety wymierzone w Stany Zjednoczone, warto było zaryzykować, bo było tuż przy naszej granicy i groziło nam. I była to bitwa, o którą warto walczyć i ryzyko warte podjęcia. Rosjanie znajdują się w tym dokładnie w lustrzanym odbiciu tamtej sytuacji, ponieważ dla nich życie Rosji zależy od powstrzymania NATO przed posuwaniem się dalej w głąb Ukrainy, aż do ich granic. Nie mogą sobie pozwolić na nie toczenie tej wojny. Nie mogą sobie pozwolić na nie wygranie tej wojny.

 

Myślę więc, że bawienie się tą nieustanną eskalacją wojny, która tak naprawdę w miejscu, które nie ma znaczenia dla Amerykanów – Ukraina jest bez znaczenia dla Amerykanów; nie ma wpływu na nasze codzienne życie. A jednak gramy w tę lekkomyślną grę, w której na darmo ryzykujemy życie wszystkich ludzi w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej! Po prostu absolutnie za nic!

 

BILLINGTON : Wielu oficerów flagowych z pewnością rozumie konsekwencje, które właśnie opisałeś w sposób, który jeży włosy. Dlaczego jest tak, że podczas gdy we Włoszech, we Francji, w Niemczech niektórzy generałowie ostrzegają, że podążamy drogą, która może doprowadzić do wojny nuklearnej, dlaczego nie ma takich głosów ze strony oficerów flagowych — być może emerytowanych — mówiąc, co mówisz tutaj dzisiaj?

 

CZARNY: Wiesz, nastąpiło ogromne pogorszenie jakości oficerów flagowych, cofając się, no cóż, na pewno do lat dziewięćdziesiątych. Mieliśmy bardzo, bardzo dobrych oficerów flagowych, kiedy pełniłem służbę czynną — wyjechałem w 1994 — po prostu najwyższej jakości ludzi. Ale co się stało, to później prezydent Clinton przejął władzę, a później Obama. Teraz mamy Bidena. I stosują bardzo surowy polityczny ekran wobec swoich oficerów wojskowych. A teraz mamy „tak, mężczyźni”. To nie są ludzie, których głównym oddaniem są Stany Zjednoczone i ich obywatele. Ich głównym oddaniem jest ich kariera i umiejętność nawiązywania kontaktów z innymi oficerami wojskowymi po przejściu na emeryturę. Istnieje bardzo silna sieć, która może umieścić generałów wojskowych w think tankach, gdzie promują wojnę, w organizacjach takich jak Raytheon i Northrop Grumman, i wszystkie te operacje obronne, gdzie mogą dostać się na deski i tym podobne. Więc jest całkiem osobista cena, którą płacisz za powiedzenie: „Hej, przestań. Wojna nie leży w interesie narodu amerykańskiego”. Gdybyśmy mieli lepszą jakość jednostki, mielibyśmy ludzi odważnych, którzy powiedzieliby: „Nie obchodzi mnie, ile mnie to osobiście kosztuje”. Ale bardzo trudno jest dostać się na wyższe stopnie, jeśli jest się jednostką kierującą się zasadami, patriotyzmem i oddaniem ludziom tego narodu. Po prostu tak to nie działa. I w pewnym momencie potrzebujemy prezydenta, który wejdzie i potrząsnie drzewem, i sprawi, że wielu z tych ludzi spadnie z niego, ponieważ są niebezpieczni. Są bardzo niebezpieczni dla Ameryki. Wojna nie leży w interesie narodu amerykańskiego”. Gdybyśmy mieli lepszą jakość jednostki, mielibyśmy ludzi odważnych, którzy powiedzieliby: „Nie obchodzi mnie, ile mnie to osobiście kosztuje”. Ale bardzo trudno jest dostać się na wyższe stopnie, jeśli jest się jednostką kierującą się zasadami, patriotyzmem i oddaniem ludziom tego narodu. Po prostu tak to nie działa. I w pewnym momencie potrzebujemy prezydenta, który wejdzie i potrząsnie drzewem, i sprawi, że wielu z tych ludzi spadnie z niego, ponieważ są niebezpieczni. Są bardzo niebezpieczni dla Ameryki. Wojna nie leży w interesie narodu amerykańskiego”. Gdybyśmy mieli lepszą jakość jednostki, mielibyśmy ludzi odważnych, którzy powiedzieliby: „Nie obchodzi mnie, ile mnie to osobiście kosztuje”. Ale bardzo trudno jest dostać się na wyższe stopnie, jeśli jest się jednostką kierującą się zasadami, patriotyzmem i oddaniem ludziom tego narodu. Po prostu tak to nie działa. I w pewnym momencie potrzebujemy prezydenta, który wejdzie i potrząsnie drzewem, i sprawi, że wielu z tych ludzi spadnie z niego, ponieważ są niebezpieczni. Są bardzo niebezpieczni dla Ameryki. jeśli jesteś osobą kierującą się zasadami, patriotyzmem i oddaniem ludziom tego narodu. Po prostu tak to nie działa. I w pewnym momencie potrzebujemy prezydenta, który wejdzie i potrząsnie drzewem, i sprawi, że wielu z tych ludzi spadnie z niego, ponieważ są niebezpieczni. Są bardzo niebezpieczni dla Ameryki. jeśli jesteś osobą kierującą się zasadami, patriotyzmem i oddaniem ludziom tego narodu. Po prostu tak to nie działa. I w pewnym momencie potrzebujemy prezydenta, który wejdzie i potrząsnie drzewem, i sprawi, że wielu z tych ludzi spadnie z niego, ponieważ są niebezpieczni. Są bardzo niebezpieczni dla Ameryki.

 

BILLINGTON: Helga Zepp-LaRouche i Instytut Schillera mają petycję – a 9 kwietnia zorganizowaliśmy konferencję na ten sam temat – że jedynym sposobem na naprawdę powstrzymanie tego zejścia do piekła i potencjalnego nuklearnego holokaustu jest nowy pokój westfalski. W tym przypadku międzynarodowa konferencja mająca na celu zapewnienie nowej architektury bezpieczeństwa i nowej architektury rozwoju, prawa do rozwoju dla wszystkich krajów. I podobnie jak pokój westfalski, w którym wszystkie strony zasiadają razem, uznają ich interesy, suwerenne interesy, w tym suwerenne interesy innych, i wybaczają wszystkie przeszłe zbrodnie. Wszystko poza tym utrzyma ten podział świata na walczące bloki. Tak jak zapytałem, co powstrzymuje generałów przed wypowiedzeniem się, dlaczego i co to zajmie,

 

BLACK : Myślę, niestety, że będzie musiał być ogromny ból, aby to prowadzić, tak jak było w przypadku pokoju westfalskiego. Zrobiłaby to wojna nuklearna; kataklizm gospodarczy o bezprecedensowych rozmiarach, wynikający z nieokiełznanego drukowania pieniędzy, w które angażujemy się przez ostatnie 20 lat, są rzeczy, które mogą go spowodować. Ale w tym momencie media zostały tak całkowicie ocenzurowane i tak stronnicze, że Amerykanie naprawdę nie mają pojęcia o potrzebie czegoś takiego. To będzie trudne.

 

Wiesz, oto coś interesującego, co się wydarzyło. Tutaj, w tym kraju, można by pomyśleć, że cały świat jest przeciwko Rosji. To nie jest. W rzeczywistości są główne kraje na świecie, które w tej wojnie skłaniają się ku Rosji, zaczynając od Chin, ale potem Brazylii, mamy RPA, Arabię ​​Saudyjską – szeroki wachlarz krajów. Indie. Indie ogromnie wspierają Rosję. Pomysł, że w jakiś sposób mamy tę niezwykle słuszną sprawę, nie uderza w wiele osób na świecie, że jest sprawiedliwy, a większość świata nie akceptuje najnowszej propagandy o zbrodniach wojennych: tej kwestii o Buczy. To chyba najważniejsza ze wszystkich dyskusji o zbrodniach wojennych.

 

A czym był Bucha? Zrobiono film przedstawiający pojazd jadący drogą w Bucha, który został odebrany Rosjanom. A mniej więcej co sto stóp ktoś z rękami zawiązanymi na plecach suwakiem i został zabity. Ogłoszono to dopiero cztery dni po odbiciu Buczy przez Ukraińców.

 

Teraz prawie nic o tym nie wiedzieliśmy. Właściwie nie mieliśmy nawet dowodu, że ludzie zostali zabici. Ale zakładając, że tak, nie wiedzieliśmy, gdzie zostali zabici. Nie wiedzieliśmy, kim byli. Nie wiedzieliśmy, kto ich zabił. Nie wiedzieliśmy, dlaczego zostali zabici. Nikt nie był w stanie dostarczyć Rosjanom odpowiedniego motywu do ich zabicia. Rosjanie trzymali Buchę przez miesiąc. Jeśli mieli ich zabić, dlaczego nie zabili ich w ciągu tego miesiąca? A jeśli zamierzasz wymordować grupę ludzi, czy nie byliby oni wszyscy w jednym miejscu i czy nie zastrzeliłbyś ich tam wszystkich? Dlaczego mieliby być rozdzieleni wzdłuż pobocza drogi, milę po drodze? To nie ma sensu!

 

Wiemy, że cztery dni po tym, jak burmistrz Buczy radośnie ogłosił wyzwolenie miasta, cztery dni po wkroczeniu wojsk ukraińskich i pojawieniu się ich specjalnego propagandowego ramienia wojsk ukraińskich, nagle pojawiły się te martwi ludzie na drodze. Jak to się stało, że ich tam nie było, kiedy byli tam Rosjanie? Jak to się stało, że pojawili się dopiero po odejściu Rosjan?

 

Gdybym patrzyła na to jak na zwykłą sprawę karną i rozmawiałabym z Wydziałem Śledczym Kryminalnym, FBI, żandarmerią wojskową czy kimś takim, powiedziałbym: „OK, po pierwsze, spójrzmy na Ukraińców ”. Domyślam się, że zaczynasz z przeczuciem, kiedy prowadzisz śledztwo w sprawie przestępstwa – moje przeczucie jest takie, że Ukraińcy zabili tych ludzi po tym, jak się wprowadzili, a potem rozejrzeli się i powiedzieli: „OK, kto był przyjazny dla wojska rosyjskie, kiedy byli tu Rosjanie? Zamierzamy ich zabić”. To byłoby moje przypuszczenie. Bo nie widzę żadnego motywu, żeby Rosjanie właśnie zabili kilka osób w drodze z miasta.

 

I nikt tego nie kwestionuje, bo media korporacyjne są tak monolityczne. Wiemy na pewno, z ust szefa ukraińskiego szpitala, prowadzącego szpital, chwalił się, że wszystkim swoim lekarzom wydał surowe rozkazy, że kiedy ranni rosyjscy jeńcy wojenni, przywożono rannych, mieli zostać wykastrowani.To przerażająca zbrodnia wojenna, przyznana ustami administratora szpitala, a ukraiński rząd powiedział: „W pewnym sensie się temu przyjrzymy”, jakby to nic wielkiego. Nigdy nie wyobrażam sobie bardziej przerażającej, przerażającej zbrodni wojennej. Gdzie o tym słyszałeś, w ABC i MSNBC, CNN i FOX News? Ani szeptu. A jednak dowód jest niezaprzeczalny. Mieliśmy inny klip, w którym był punkt zbiórki jeńców wojennych, gdzie Ukraińcy przywozili jeńców do centralnego punktu w celu przetworzenia – i jest to około siedmiominutowe nagranie – a ukraińscy żołnierze po prostu ich wszystkich zastrzelili. I mieli prawdopodobnie 30 z tych rannych rosyjskich żołnierzy leżących na ziemi, niektórzy z nich wyraźnie umierali od ran. Niektórym zakładają na głowy plastikowe torby. To są ci faceci, którzy tam leżą, czasami śmiertelnie ranni, z rękami zawiązanymi na plecach na suwak, a na głowach mają plastikowe torby, które utrudniają oddychanie. A ponieważ nie mogą podnieść rąk, nie mogą zdjąć worków, żeby móc oddychać. Pod koniec filmu Ukraińcy przywożą furgonetkę, a tam są trzej nie ranni rosyjscy jeńcy wojenni. Bez najmniejszej myśli czy wahania, gdy cała trójka odchodzi, a ich ręce są związane za plecami, zastrzelili dwóch z nich, tuż przed kamerą i przewracają się. A trzeci pada na kolana i błaga, żeby go nie skrzywdzili. A potem go zastrzelili! To są zbrodnie. A te nie zostały obalone przez rząd ukraiński. Ale nigdy byś się nie dowiedział, że się wydarzyły! Jak dotąd, Powiem wam, że jedyne sprawdzone – nie twierdzę, że nie ma zbrodni wojennych po obu stronach. Mówię wam tylko, że jedyni, gdzie widziałem dość niezbity dowód zbrodni wojennych, byli po stronie ukraińskiej.

 

Teraz, często słyszysz, jak mówi się, no cóż, Rosjanie zniszczyli to lub zniszczyli tamto. Cóż, muszę wam powiedzieć, że wracacie do wojen, które prowadziliśmy, kiedy najeżdżaliśmy Irak, „Szok i podziw”, zniszczyliśmy praktycznie wszystko w Iraku, wszystko, co miało znaczenie. Bombardowaliśmy cele wojskowe i cywilne bez większej dyskryminacji. Koalicja wykonała 100 000 lotów bojowych w 42 dni. Porównujesz to do Rosjan, którzy w tym samym czasie wykonali tylko 8000 lotów bojowych. 100 000 amerykańskich lotów bojowych w porównaniu z 8 000 mniej więcej w tym samym czasie. Myślę, że Rosjanie byli bardziej selektywni. Podczas gdy my wyszliśmy — filozofia Szok i Podziw polega na tym, że niszczy się wszystko, co jest potrzebne do podtrzymywania życia ludzkiego i funkcjonowania miasta. Usuwasz dopływ wody, elektryczność, ciepło, olej, benzynę; aby wybić wszystkie główne mosty. A potem po prostu kontynuujesz niszczenie wszystkiego.

 

Więc to jest naprawdę ironiczne. I pamiętaj, Irak to stosunkowo mały kraj. Ukraina to ogromny kraj. 100 000 lotów bojowych w 42 dni, 8000 lotów bojowych mniej więcej w tym samym czasie. Ogromna różnica w przemocy między tym, co zrobiliśmy w Iraku, a tym, co zrobiliśmy na Ukrainie. Więc po prostu nie ma wiarygodności, kiedy faktycznie przechodzisz do faktów i patrzysz na sposób, w jaki wojna była prowadzona.

 

BILLINGTON : Cóż. Senator Black, pułkownik Black. Myślę, że sposób, w jaki opisałeś horror, który już ma miejsce, i biorąc pod uwagę, że nie możemy się doczekać, aż wojna nuklearna sprowokuje nowy pokój westfalski, sugerowałbym, że to, co opisałeś, jest już wystarczająco przerażające. A w połączeniu z hiperinflacyjnym załamaniem, które teraz ogarnia zachodni świat, na którym wszyscy są dotknięci, uważamy, że musimy to uznać za adekwatny horror i uznanie zejścia w ciemny wiek, aby zmotywować obywateli w Europie, w Stany Zjednoczone.

 

Dowiadujemy się, że budzą się ludzie, którzy w przeszłości nie chcieli patrzeć na swoją odpowiedzialność wobec rasy ludzkiej jako całości, ale teraz są zmuszeni do rozważenia tego, co jest podstawą, na której wezwaliśmy za to, w tej petycji, o międzynarodową konferencję wszystkich narodów, z USA, Rosją, Chinami, Indiami i tak dalej, zasiadającymi, by zakończyć ten horror; ale także doprowadzić do prawdziwego pokoju dla ludzkości i ery pokoju poprzez rozwój.

 

I dziękujemy za to, że dałeś ten powiew brzydkiej prawdy populacji, która musi ją usłyszeć. Jeśli masz jakieś ostatnie przemyślenia, proszę o ostatnie pozdrowienia.

 

BLACK : Dodam tylko jedną rzecz i dziękuję Instytutowi Schillera za ogromny wysiłek, który włożyłeś w osiągnięcie pokoju na świecie. Jest to jeden z najważniejszych wysiłków, jakie kiedykolwiek podjęto i z pewnością to przyklaszę.

 

Jeśli spojrzeć na Rosję, rosyjskie wojska, które walczyły na Ukrainie, w większości nigdy nie doświadczyły walki. To jest armia czasu pokoju. Rosja nie prowadzi wojen zamorskich. Syria jest jedynym znaczącym zagranicznym zaangażowaniem, jakie mieli. Porównujesz to ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie dosłownie, jeśli żołnierz przejdzie dziś na emeryturę po 30-letniej karierze wojskowej, nie będzie służył ani jednego dnia, gdy w Stanach Zjednoczonych panował pokój. Niesamowita rzecz. Kontrastujesz to z wojskiem rosyjskim, gdzie, z nielicznymi wyjątkami, w kraju panował pokój.

 

Więc naprawdę musimy zacząć myśleć o pokoju i granicach wojny, idei, że jakoś potrzebujemy gry o sumie zerowej, w której bierzemy od ciebie i która nas wzmacnia. Żyjemy w świecie, w którym każdy może zyskać i prosperować dzięki pokojowi. Obawiam się jednak, że hiperinflacja może być sygnałem alarmowym, który wstrząsa światem, aby uświadomił sobie, że musimy mieć nowy paradygmat na przyszłość, i myślę, że pokój westfalski w tym momencie może stać się możliwy.

 

Więc jeszcze raz dziękuję za możliwość bycia tutaj. Zawsze jest nadzieja i myślę, że w przyszłości będą dobre rzeczy z Bożymi błogosławieństwami.

 

BILLINGTON : I bardzo dziękuję z Instytutu Schillera, Organizacji LaRouche i EIR . Opublikujemy to tak szybko, jak to możliwe, ponieważ będzie to miało ogromny wpływ. Dziękuję Ci.

 

BLACK : Bardzo dziękuję.