Czytelniku,
Nasza historia nie jest łatwa, ale by ją poznać należy poznać
jej detale i niuanse, które są z nią związane, by móc ocenić ją obiektywnie. Poniżej
jeden z detali powojennej Polskie, a
związanej z generałem Wiktorem Thommee, który kierował obrona Modlina w 1939 r.
Gen. Thommee, objął on dowództwo nad obroną twierdzy po tym,
jak wycofując się z walk pod Piotrkowem i resztkami Armii „Łódź”, dotarł do
Modlina. Twierdza Modlin poddała się, gdyż zmusił ją zupełny brak amunicji,
żywności, wody i lekarstw ponosząc ciężkie straty zestrzeliwując przy okazji 24
samoloty niemieckie. Po poddaniu trafia do pięcioletniej niewoli.
Generał Thomme powrócił do kraju ……..
Generał Thommee po długim namyśle wysłał 14 lipca 1946 roku do marszałka Michała Roli –
Żymierskiego list, deklarując powrót do kraju, do czynnej służby wojskowej.
Treść listu przed wysłaniem skonsultował z pułkownikiem
Zakrzewskim w Paryżu. W połowie stycznia 1947 roku wyjechał do Polski. W drodze
do kraju, do zniszczonej Warszawy towarzyszyła mu myśl o odbudowie. Cisza i
piękna pogoda obudziła w jego sercu poczucie spokoju i wolności, jakiego
doznawał wcześniej.
27 stycznia 1947 roku zameldował się w Ministerstwie Obrony
Narodowej. Do służby nie został przyjęty. Po miesięcznym urlopie otrzymał
odpowiedź, że w ludowym wojsku nie ma miejsca dla sanacyjnych generałów. Z
westchnieniem wspomniał chwile o służbie dla kraju. „Jak miła jest ta chwila w
obliczu okropności jakie mnie czekają” – mówił córce.
Generał Thommee należał teraz do kategorii generałów nieuznawanych,
żył w biedzie, pracował za dziesięciu, wykonując podrzędne roboty, nie
korzystał z żadnych dobrodziejstw życia. Zamieszkał generał najpierw u teściów
córki – Przysieckich, w Toruniu, bez pracy i środków do życia, a następnie w
Antonowie, 13km od miasta. Nie otrzymał zgody na powrót do swojego mieszkania w
Warszawie, nie otrzymał też zgody na pracę. Był dziewięciokrotnie ranny, dwa
razy podczas drugiej wojny światowej. Dopiero decyzją sądu otrzymał rentę w
wysokości 6 tysięcy złotych, co nie wystarczało na życie. Żył w nędzy,
poniżeniu i zapomnieniu. Z czasem przeniósł się do Gdańska, gdzie mieszkała
jego córka z mężem. Dorabiając do renty, pracował jako woźny i stróż nocny w
bibliotece powiatowej. Mimo wielu przeciwności był aktywny i mężnie znosił
wszystkie trudy.
W październiku 1956 roku z inicjatywy Marszałka Konstantego
Rokosowskiego delegacja Wojska Polskiego z generałem Józefem Kuropieską i
admirałem Wiśniowskim zaproponowała generałowi Thommee przeniesienie do
Warszawy i bardziej godziwe warunki egzystencji. Mieszkanie w Warszawie było
zniszczone. Przed wprowadzeniem się Generała „modliniacy” – byli oficerowie
Generała broniący razem Modlina w 1939 roku, odnowili je 15 stycznia 1957 roku
Generał wrócił do swojego mieszkania w Warszawie na Żoliborzu. Przystąpił do
pracy nad wspomnieniami, które zatytułował
„Od Warty do Modlina”
Powyższy fragment z: Władysław Wyruch Generał Wiktor Thomme
Życie i Walka 30.11.1881 – 13.11.1962
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz