niedziela, 6 września 2026

Czwarta Krucjata 1204, czyli jak Wenecja wyeliminowała Bizancjum swojego konkurenta

Czytelniku,

Poniżej kolejny fragment historii, który miał duży wpływ na nasza historię. A taki, że dyskutujemy jak to Mongołowie spustoszyli Polskę i Kijów. Po prostu Wenecja napuściła Mongołów by zlikwidowała konkurencyjny szlak handlowy, który był konkurencyjny dla Wenecji. Poniżej w krótkim opisie jak to zrobiono z Bizancjum w czwartej krucjacie. Fragment pochodzi z książki Anglik tatarskiego chana autora Gabriela Ronaya. Książka ta powinna być obowiązkową lekturą w naszych szkołach oficerskich. Ale nasi wojskowi nie są uczeni jaki wpływ ma ekonomia cła i szlak handlowy na wojnę by móc szacować i ważyć korzyści oraz szanse w planowaniu. W przypadku Rzeczypospolitej było wmówienie szlachcie, aby nie zajmowała się handlem i bankowością, ale to już na inną notkę.

 

 

„Dynamika, z jaka Wenecja, i do pewnego momentu Genua, realizowały swoje ambicje ze szkoda dla reszty  Europy, zasługuje na szczególna uwagę, rzuca ona bowiem światło na czynniki ekonomiczne i polityczne………..

………Przez cały XIII wiek dwoma filarami Weneckiej polityki było zdobywanie koncesji handlowych i jednoczesne wykluczanie włoskich rywali z udziału w nowych rynkach. Dożowie, dążąc do swoich celów, działali całkowicie bez skrupułów.

W trakcie czwartej krucjaty Wenecja zobowiązała się przetransportować do Ziemi Świętej i wyżywić przez rok 9000 rycerzy i 2000 piechurów w zamian za 85 000 marek w srebrze i połowę zdobyczy. Gdy środki nie zostały dostarczone na czas, wenecka flota odmówiła wypłynięcia. Doża Dandolo zaoferował jednak krzyżowcom pewien układ: opłatę można by odroczyć, jeżeli zgodziliby się zająć dla Wenecji węgierski port nad Adriatykiem, Zarę.

Po zajęciu Zary doża Dandolo przekonał następnie krzyżowców, że powinna wyruszyć na Konstantynopol, najbogatsze miasto świata chrześcijańskiego, zamiast do Ziemi Świętej, gdzie mieli walczyć z niewiernymi. W 1204 roku armie krzyżowe zdobyły Konstantynopol i doszczętnie go złupiły, zadając tym samym śmiertelny cios Imperium Bizantyjskiemu, które było ostatnia barierą przeciwko rosnącej potędze Turków Seldżuckich w Azji Mniejszej.

Pod przewodnictwem weneckim frankijscy krzyżowcy utworzyli Królestwo Łacińskie, które wkrótce stało się podstawą rozrastającego się imperium kolonialnego republiki. Pod rządami nowego doży Zianiego, Wenecja weszła w nową erę swojej największej chwały. Pomimo tego, że nowemu przywódcy nie udało się, w przeciwieństwie do jego poprzednika, wykorzystać do imperialnych celów republiki całej krucjaty, zdołał on zapewnić sobie tak wysokie poparcie Franków, że mógł dokończyć podbój Bizancjum.

Sekret sukcesu Wenecji polegał na tym, że powierzyła ona władzę administracyjną, ze wszystkimi jej pułapkami, frankijskim rycerzom imperium krzyżowego, podczas, gdy sama zachowała w rękach władzę gospodarczą. Oślepiło to całkowicie Franków, którzy nadal byli raczej niedoświadczeni w sztuce dyplomacji.

To, co w zasadzie mówili Frankom Wenecjanie, sprowadza się do tego:

„Wy zajmujecie się obrona Konstantynopola, my zaopatrujemy was w jedzenie i inne zapasy. Zostawiamy wam ląd, a sami zajmujemy jedynie bezwartościowe wyspy.  Wy zajmujecie się chwalebnym prowadzeniem wojen i utrzymujecie się z podatków zbieranych od Greków. My z naszej strony, będziemy dla was pracować, opływać morza w waszym imieniu i zmierzać się z niebezpieczeństwami handlu.”

Ta wspaniałomyślność, doceniona bardzo przez frankijskich rycerzy , którzy poza sztuką wojny nie rozumieli za wiele, pozwoliła Wenecjanom na zgromadzenie ogromnych fortun i całkowite podporządkowanie sobie łacińskich władców Konstantynopola.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz