niedziela, 22 listopada 2015

Dlaczego przestaliśmy być mocarstwem

Poniżej prelekcja Prof. Tomasza Panfila. Lubię go czasami posłuchać i jest mi bliski a najbardziej sentencja z 26;30 Pamiętaj, że pierwej urodziłeś się Polakiem, a potem ................katolikiem.
Pokazuje, kim była wówczas Polska, jej siła, tolerancja religijna, kultura i ................prawo. Tak prawo, o którym te ciule z Londynu czy Paryża mogli tylko pomarzyć, w Moskwie mówiono po Polsku jako języku wyższości kulturowej, a dziś bełkot miernot czekających jak jeszcze większy imbecyl z Brukseli, Berlina coś nakaże. Jak mocno zeszmaciliśmy siebie i swój naród.




czwartek, 19 listopada 2015

Tadeusz Miller - 3 tysiace lat Państwa Polskiego cz. II

„LEGENDARNI” WŁADCY POLSKI

Od kilkuset lat toczy się w historiografii dyskusja o „pierwszych” władcach Polski. Czy istnieli, czy są powtarzaniem legend krążących w średniowieczu w zachodnich krajach Europy? Ile w tym prawdy, a ile fantazji?
Ich szereg zaczyna Popiel-Chościsko, następnie Piast, Ziemowit, Lestek, Ziemomysł i Mieszko‑I.
Co oznaczają ich imiona, przydomki, czy przezwiska? Kto wprowadził chrześcijaństwo w Polsce?
Takie pytania nasuwają się przy czytaniu początków historii Naszego Kraju. Jednak wyjaśnien­ie znaczenia nazwań, przezwisk i tytułów władców, w powiązaniu z wydarzeniami jakie w tym czasie zaszły w Polsce i sąsiednich krajach, pozwalają ustalić przybliżone daty ich panowania i podkreślić prawdziwość wydarzeń podanych przed Mieszkiem I przez Galla Anonima. Układają się one bowiem zgodnie z nazwami i tytułami na ciąg historyczny, od połowy IX w. do połowy do połowy X w.
Nieznane początki wprowadzenia chrześcijaństwa w Polsce przyczyniły się do powstania różnych, sprzecznych przypuszczeń i wniosków. Twierdzono np. że do ochrzczenia poganina Mieszka I przyczyniła się czeska księżniczka Dubrawka, a dokonano tego w 966 r., gdzieś za granicą, że „o wcześniejszym wprowadzeniu chrześcijaństwa nie mogło być mowy, gdyż Cyryl i Metody nie chodzili po Polsce północnej” i „można wątpić czy przyniosła tu ona [ich misja] większe owoce”.
Uważano, że „chrześcijaństwo w obrządku słowiańskim nie przetrwało ... do czasów opanowania Kraju Wiślan przez Piastów, to dzisiaj uchodzi niemal za pewne”.
Takie i temu podobne twierdzenia znajdujemy w polskim piśmiennictwie historycznym opisującym owe czasy, a jak było naprawdę?
Mieszko I nie musiał zdobywać Kraju Wiślan, gdyż tak nazywano jego państwo, którego był władcą. Nie był też poganinem, lecz chrześcijaninem obrządku greko-katolickiego, nienawidzonego przez biskupów niemieckich i nazywanego przez nich pogańskim.
Nie było również chrztu Mieszka I, ani całego Kraju w 966 r. Wątpliwości te częściowo wyjaśnia „Żywot św. Metodego” tzw. legenda Panońska, z której dowiadujemy się, że „... Pogański kniaź silen welmi sidia u Wiślech ...”, tzn. „... Pogański książę wielce silny siedzący u Wiślan ...”. Zwróćmy uwagę, że w tym zdaniu siły księcia są podwójnie podkreślane – nie tylko „silny”, ale i „wielce silny”. Nie może więc chodzić o jakiegoś mniej znacznego księcia lecz, o wielkiego władcę Wiślan – Polski.
Lecz kim on był?
O jego losach dowiadujemy się z „Żywota”, gdzie czytamy, że władca Wiślan „... urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał”. Niewątpliwie więc w swoim państwie. Stąd dowiadujemy się, że już wcześniej działali na obszarze państwa Wiślan uczniowie Metodego, co
jak widać nie było po myśli księcia.
I dalej mówi –
„Posławszy więc do niego kazał mu [Metody] powiedzieć:
„Dobrze by było, synu, abyś się dał ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na cudzej ziemi ... Tak się też stało”.
Władca państwa Wiślan został podstępnie schwytany i przymuszony przez Świętopełka wielkomorawskiego do przyjęcia chrztu.
W jakim celu działał on w tak zdecydowany i gwałtowny sposób?
Otóż Wielka Morawa była w stałym zagrożeniu ze strony Cesarstwa Niemieckiego. Książę morawski – Świętopełk starał się zdobyć, dla podbudowania swych sił, potężnego sojusznika – silne Państwo Polskie, lecz by uzyskać ogólne uznanie, musiał najpierw wprowadzić chrześcijaństwo w pogańskiej Polsce, w której już działali, jak dowiadujemy się z „Żywota św. Metodego”, chociaż prześladowani, duchowni kościoła wielkomorawskiego.
Władcę polskiego pod warunkiem uwolnienia, zobowiązano do wprowadzenia u siebie chrześcijaństwa w obrządku wschodnim, kościoła rzymskiego.
Książę słowa dotrzymał.
Z Wielkiej Morawy powrócił ze świtą duchownych, by móc od razu przystąpić do działania.
Chrześcijaństwo wprowadzał od roku 874 wbrew wierze ludu, pod przymusem, nie zyskując tym uznania poddanych.
Kto był tym władcą, który tego dokonał można dowiedzieć się z treści jego przezwiska podanego w „Kronice Polskiej” przez Galla Anonima
               POPIEL, a złożonego z dwóch słów:
             Pop i jel – Co ono oznacza?
Pop – to nazwa grecka duchownego kościoła wschodniego
jel – pochodzi od słowa -jąć, trzymać, a to razem określa działanie:
Otaczający się, trzymający, z popami.
Znienawidzonego, z tego powodu, księcia nazywano też Chościskiem-Ogoniskiem.
Po dziesięciu latach po umocnieniu chrześcijaństwa w Polsce, korzystając z kłopotów Świętopełka z Niemcami, Popiel podniósł bunt w 883 r. przeciw podporządkowaniu jego księstwa Świętopełkowi. Wybuchła wojna. Książęta skrajnych ziem polskich: Selencji, Obotrytów, Pomorzan, Prusów i Sudawii, wrogo nastawieni do nowej wiary, nie stawili się ze swoimi wojskami u boku władcy i Popiel poniósł klęskę. Nie mając oparcia w Kraju, uszedł na Bałkany do Chorwackiej Zahlumii, zaś Świętopełk za odniesione zwycięstwo składał Bogu dziękczynienie w Bernie 23 czerwca 884 r. Odtąd Kraków znalazł się w jego władaniu (Anonim Perski ok. 888 r.)27
O Popielu wspomina Konstantyn Porfirogeneta w swoim „De administrando imperio” pisząc że:
„... ród prakonsula i patrycjusza Michała, syna Wyszewica księcia Zahlumian, wyszedł od nieochrzczonych (Serbów) mieszkających nad Wisłą zwaną Ditcike”.
W Zahlumii Popiel został księciem tej krainy, a jego potomkowie Wyszewic później syn jego Michał utrzymywali łączność z papieżami w latach 914-929, z Janem X.
Jak już poprzednio wspomniałem władca Chorwacji [Polski] na prośbę cesarza bizantyjskiego Herakliusza, wysłał w 633 r. na pomoc Cesarstwu Bizantyjskiemu wojska, które po pokonaniu Awarów otrzymały w nagrodę ziemie dzisiejszej Chorwacji i Serbii.
Książę Popiel uchodząc z Białej Chorwacji doskonale wiedział, że w Dalmacji znajdzie zrozumienie u chrześcijan-rodaków – Serbów-Chorwatów, gdzie też przyjęto go życzliwie i obdarzono księstwem.
Dzisiejsi Serbowie i Chorwaci, wywodzący się z Polski, zachowali swe narodowe nazwy i mają tę samą mowę, a sztuczne podziały wprowadzili im w czasie niewoli zaborcy – Turcy i Bułgarzy.
Po ujściu Popiela, obrano w 885 r. na nowego władcę, opiekuna jego dzieci i wychowawcę, nazywanego od pełnionych na dworze obowiązków – piastunem, czyli PIASTEM. Podobne urzędy istniały też na innych dworach Europy.
Piasta określano Chościskowicem tzn. podległym Chościskowi (Popielowi). Nie był więc synem księcia lecz jego dworzaninem.
Nie wydaje się możliwe, jak to nieraz przypuszczano, by władcą tak wielkiego państwa mógł zostać oracz nie posiadający wykształcenia i wiedzy politycznej.
O następcy Popiela – Piaście wiemy tylko tyle, że został wybrany na księcia Wiślan, lecz jakie imię nosił – nie podają żadne źródła. Zagadkę tę jednak, jak się okazuje, można rozwiązać korzystając z kronik czeskich i niemieckich, w których znajduje się część potrzebnych danych.
Otóż niezwykle ważną wiadomość podaje Kosmas pisząc, że książę Bolesław (czeski) zniszczył w 936 r. gród Stodorzan Brennę należącą do Tęgomira i zamordował jego córkę a swoją matkę – księżnę Dragomirę, następnie zwrócił gród Chorwatom – Sławnikowi. Na podstawie tych danych wiemy, że księstwo Stodor niewątpliwie stanowiło część Chorwacji, a jego władcą był Sławnik noszący przydomek Ziemowit (936 r.). Potwierdzeniem tego wniosku jest fakt nazywania Polski, w omawianym okresie, na zachodzie Europy – Sławią, Sławinią od imienia władcy – Sław, Sława, podobnie jak od imion władców lub najeźdźców nazywano Francję, Anglię, Ruś ...
W „Żywocie pięciu braci” i „Żywocie św. Romualda” Bolesław Chrobry nazywany jest „królem Sławonii” a Cesarz Otto III pisze o wydarzeniach „in Slawonia”.
Piast nosił więc imię – SŁAW, a jego ród i potomkowie to Sławnicy.
Z rodu Sławników wywodził się św. Wojciech, który był ostatnim przedstawicielem tego polskiego książęcego rodu w Czechach.
Sław, Sławien – oznacza wybrany, chwalony, pełen chwały.

GRODOWA ORGANIZACJA OBRONNA

Osłabienie państwa pierwszych Piastów, zmniejszenie obszaru i zasobów ludnościowych spowodowane buntem skrajnych plemion polskich,
przeciwstawiających się próbom narzucenia nowej wiary, zmusiło władców Wiślan do szukania sposobu umocnienia obronności państwa. Wówczas to książę ZIEMOWIT wprowadził nieznaną u sąsiadów Polski – Rusi i Niemiec organizację wojskową, polegającą na tworzeniu wokół głównych grodów opolnych – wsi służebnych, specjalizujących się w wytwarzaniu broni, różnych przedmiotów, budowy grodów i wszelkich usług na potrzeby wojska. Organizacja ta objęła ziemie podlegające Ziemowitowi. Dzisiaj rozmieszczenie nazw służebnych pozwala określić, po buncie plemion, zasięg państwa pod rządami tego władcy.
Po upadku Wielkiej Morawy w 904 r. książę Piast opanował Morawy [dziś czeskie] i Czechy, a na ich obszarze osadził namiestnika ze swego rodu – Sławnika.
Upadek państwa wielkomorawskiego Mojmira II (894-904) następcy Świętopełka, spowodowali wspólnym najazdem: Węgrzy, Niemcy, Polacy i Czesi. Czechy pozostające do niedawna we władaniu Serbów Łużyckich i Wielkiej Morawy, uniezależniły się, a podzielone na kilkanaście drobnych plemion-księstw nie stanowiły poważnej siły. Czechy były we władaniu Piastów do około połowy X w., o czym wspomina K. Porfirogeneta w rozdz. 10 I. Morawy zaś do chwili zajęcia przez Czechów w 1031 r.
W Polsce pozostała po Wielkiej Morawie grekokatolicka organizacja kościelna. Sławników, z rodu Piasta-Sława, osadzonych w Czechach, wymordowano w 955 r. Ocalał przebywający w Polsce św. Wojciech i jego brat – Radzym.
Sławnicy, jako pełnomocnicy Piasta wprowadzili w Czechach, i Morawach, grodową organizację wojskową, której ślady przetrwały do dzisiaj.

ZNACZENIE NAZW, PRZEZWISK I IMION POPIELA
I PIERWSZYCH PIASTÓW

Popiel-Chościsko (884) – władca Państwa Polskiego
Piast-Sław (885-915) Chościskowic – znaczy podległy Chościskowi-Popielowi
Ziemowit Sławnik        – syn Sława  (915-937). Jednoczący, zbierający ziemie po buncie plemion, tytuł złożony z dwóch słów: ziemia i wić – łączyć, splatać.
Lestko (937-943)           – przezwisko zdrobniałe poch. włoskiego – lesto
zn. lekko, beztrosko, wesoło – Beztroski.
Ziemomysł (943-960) – tytuł złożony z dwóch słów: ziemia i myśl – Troszczący się o Kraj.
Mieszko (960-990)          – łac. Miseca-Mieszka-Miedz-wiedz (silny władca).

POLESIANIE, DREGOWICZE, DULEBOWIE

Na wschód od Podlasia rozpościera się największa w Europie kraina bagien, moczarów i mgieł, zalewana niemal całkowicie podczas wysokich stanów wód, tworzyła wielkie bagienne jezioro. Ukształtowanie terenu i przyroda nie pozwalały na gęste zaludnienie. Wskutek tych nie sprzyjających osiedlaniu się ludności warunków do zamieszkania, stanowiła naturalny obszar graniczny, oddzielający od siebie plemiona wschodnich i zachodnich Słowian.
Nielicznych mieszkańców tej krainy, żyjących na ostrowiach, wśród moczarów, różnie nazywano: Polesianie, Dregowicze, Dulebowie.
Nazwa Polesianie znaczy siedzący na łęgach, a od nich krainę nazwano – POLESIEM.
Najstarszą łacińską formę nazwy, określającą mieszkańców tej krainy „Polesitae”, wymienia J. Długosz, powołując się na nieistniejące dzisiaj źródło.
Pod rokiem 1273 pisze on o Leszku Kujawskim i Konradzie Czerskim, że:
„Polesitarum et Pruthenorum forti potentia ingressi”.[68]
Natomiast Słowianie wschodni używali dla Polesian nazwy DREGOWICZI (tzn. mieszkańcy bagien), łącząc pod wpływem germańskich Waregów, słowo drek-błoto ze słowiańskim – wici.
Trzecią, nie mającą nic wspólnego z nazwą plemienną, jest nazwa – Duleby.
Duleby – Dudleby
Tak bowiem określali Polesian płynący Dnieprem i Prypecią ku Morzu Czarnemu, germańscy wędrowcy: Normanowie, Goci i Waredzy.
DUDLEBY (Duleby) to germańska nazwa oznaczająca ludzi żyjących wśród mgieł i oparów. Nazwa ta została utworzona z dwóch słów germ – dunst i leben.
W Polsce nigdy nie nazywano mieszkańców Polesia – Dulebami. Świadczą o tym osiedla o tej nazwie, znajdujące się między Słuczą, Bugiem i górnym Dnieprem, co przeczy wnioskom H. Łowmiańskiego, o istnieniu terytorium plemiennego i osadnictwa dulebskiego,[69] gdyż nazywanie Dulebami dulebskich mieszkańców osiedli, położonych wśród Dulebów, nie jest właściwe.

RUŚ, POLSKA I ZIEMIE WSCHODNIE

Według Jordanesa piszącego w VI w., Słowianie zamieszkujący Scytię dzielą się na dwie grupy: Sklawenów i Antów, to znaczy Słowian i Skrajnych. Sklaweni mieszkali na południowym zachodzie, Antowie zaś na wschodzie.
Na zachód od Antów (Scytów) i na północ od Sklawenów siedzieli w północno-zachodniej części Siedmiogrodu, wymienieni przez Herodota – Neurowie (Veneti).
W tym czasie mieszkający na półwyspie Skandynawskim Germanie wypuszczali się w dalekie wyprawy przez ziemie słowiańskie, trudniąc się handlem, rzemiosłem, wynajmując się jako wojownicy, lub jako najeźdźcy szukali zdobyczy w bogatych krajach Europy.
Jaka była przyczyna tych wędrówek?
Otóż, Półwysep Skandynawski – kraina północy uboga w środki żywności, nie była w stanie wyżywić zamieszkujących ją plemion germańskich: Normanów, Waregów Gotów i z tej przyczyny powstał zwyczaj urządzania wypraw łupieskich i szukania przez młodzież nowych miejsc osiedlenia.
Ze Skandynawii na wybrzeża krajów Europy prowadziły tylko drogi morskie, stali się więc wkrótce germańscy mieszkańcy Skandynawii, świetnymi żeglarzami i śmiało przemierzali nie tylko szlaki morskie wokół Europy, ale zapuszczali się również na Morze Śródziemne i niejednokrotnie na wschodnie wybrzeża Ameryki.
Wędrując na południe Europy wykorzystywali rzeki jako drogi wodne, a przede wszystkim Dźwinę i Dniepr, Wisłę, Bug, Prypeć. Tam nęciły ich bogate kraje i Bizancjum.
Na ziemiach słowiańskich drużyny germańskich wojowników wchodziły w kontakty z plemionami słowiańskimi, zaciągały się w służbę u ich naczelników. Nieraz też powoływano ich na przywódców i książąt. O takich wydarzeniach wspomina „Ipatiewskaja Letopiś”. Tak właśnie w połowie IX w. przywódcami Słowian kijowskich stali się dwaj Waregowie: Askold i Dir i wkrótce skierowali swe łupieżcze wyprawy na Bizancjum, na czele ze swymi skandynawskimi drużynami.
Natomiast w Nowogrodzie Wielkim, wg latopisu, zaproszono na tron książęcy trzech Waregów, braci: Lineusa, Truwora i Ruryka z plemienia szwedzkiego – RUSS.
Ruryk po śmierci braci został księciem w Nowogrodzie Wielkim (862-879), dając początek dynastii Rurykowiczów.
Rurykowicze (Russowie), w dążeniu do powiększenia swych księstw nie kierowali się względami plemiennymi, które były dla nich obce i obojętne, lecz bezwzględną chęcią stworzenia ze swego księstwa potęgi. Podbijali więc przede wszystkim najsłabsze, obce Słowianom narodowościowo plemiona: ugrofińskie, tatarskie, ... Powstało w ten sposób, państwo wielonarodowościowe, tj. księstwo nowogrodzkie i ks. kijowskie. Gdy wzrośli dostatecznie w siłę ekspansję swą skierowali w IX w. na zachód.
Po śmierci Ruryka rządy w imieniu jego niepełnoletniego syna Igora, objął Oleg.
Wkrótce też wyprawił się na południe, wzdłuż Dniepru i zajął Lubecz, następnie Kijów – ośrodek plemienny Polan, rządzony przez Waregów: Askolda i Dira, przenosząc tam (882 r.) stolicę państwa. W roku 883, korzystając z rozpoczętej przez Popiela wojny z Wielką Morawą, uderzył na Drewlan, siedzących pomiędzy bagnami poleskimi i rzekami Teterewem, Prypecią i Uborcią, na ubogich, rzadko zaludnionych ziemiach z głównymi grodami: Iskorosteniem i Owruczem, lecz tutaj napotkał na zacięty opór. Pokonanych zmuszono do płacenia daniny. Jednak wojny z Drewlanami, broniącymi swej wolności, trwały jeszcze długo, tj. prawie sto lat, do 980 r.
W latach 907 i 911 Oleg zorganizował wielkie wyprawy łupieżcze na czele drużyn wareskich i słowiańskich na Krym i Konstantynopol, nęcony bajecznie bogatą stolicą cesarstwa bizantyjskiego, która była stałym celem wypraw książąt Russów.
Rządy w Kijowie od 912 r. objął syn Ruryka – Igor. Prowadząc w dalszym ciągu urzeczywistnianie celów swego poprzednika, postanowił zdobyć Konstantynopol i tam urządzić stolicę swego państwa.
W czasie dwóch wypraw na Konstantynopol w 941 i 944 r. po drodze podbił słowiańskich Tywerców i Uhliczów, a na „Lędzianach” wymusił płacenie trybutu z Grodów Czerwieńskich.
Grody Czerwieńskie były najdalej wysuniętymi, na południowy wschód twierdzami polskimi, obejmującymi obszar górnego dorzecza Dniestru, Prutu i Seretu. Nazwę swą wzięły od twierdzy Czerwienia [później Czerwonogrodu] leżącego w pobliżu Dniestru na Podolu nad Drużynem.
Wyprawa Igora zakończyła się  niepowodzeniem.   Bizantyjczycy dzięki doskonałej organizacji obrony i nowoczesnej broni – miotaczy ognia, zadali mu ostateczną klęskę i w konsekwencji zmusili Rurykowiczów do zarzucenia tych zdobywczych zamierzeń. Wtedy też „Lędzianie „ przestali płacić im trybut.
Po doznanych niepowodzeniach, germańscy książęta Słowian wschodnich musieli zmienić kierunek ekspansji i cały wysiłek wojenny skierowali na sąsiednie słabe liczebnie narody i kraje znajdujące się na wschodzie.
Obszar i liczba ludności tworzonego wielonarodowościowego państwa szybko rosła. Państwo to, jak podaje Nestor [Powiest' wremiennych let], zaczęto nazywać ogólnie, od roku 852 od nazwy władców Russów – RUSIĄ. Podobnie też określano państwa na zachodzie Europy, od imienia zdobywców lub władców. Zajęte przez Celtów wyspy brytyjskie, po opanowaniu ich przez germańskich Anglów, nazwano – Anglią, celtycką Francję, od zdobywczych germańskich Franków – Francją itp.
Nazwa Ruś nie oznaczała więc narodu, ponieważ stała się państwem wielonarodowym. Nie była też krajem, gdyż obszar jej stale był powiększany na skutek prowadzonych podbojów i obejmował wiele krajów zamieszkałych przez różne narody, rozpostarte od Bałtyku i Morza Białego po Ural, Morze Czarne i Kaspijskie.
Nazwa „Ruś”, jak podaje „Ipatiewskaja Letopiś”, jest nazwą germańskiego – wareskiego rodu-plemienia-Rus. Oznacza w językach germańskich – czerwony, miedziowy czyli rudowłosy. I rzeczywiście wśród rudowłosych Germanów kolor ten był powszechną cechą.
W języku rosyjskim „rusawyj” oznacza – rudawy, w niemieckim roth, gockim – rauds. Finowie do dziś Szwedów nazywają – „Ruotsi” - rudzi. Łotewskie - rusa – znaczy - rdzę, a Grecy wyrazu -Rhos – używają jako nazwę Rosji, która weszła w użycie dopiero w XVI w.
Warto wspomnieć, że Waregowie stanowili podstawową siłę zbrojną germańskich książąt Russów. W Nowogrodzie do XIV w. pospolicie używaną mową była mowa wareska [szwedzka].
Syn Olgi, Światosław Igorowicz, dążąc do powiększenia państwa – podbił Chazarów, następnie wyprawił się na Kaukaz, Bułgarię i Bizancjum. Zginął w bitwie z Pieczyngami.
Księstwo Kijowskie, po podporządkowaniu sobie Uhliczów, Tywerców, stało się na wschodzie sąsiadem Polski.
Syn Światosława – Włodzimierz, od roku 970 książę nowogrodzki, po zamordowaniu swego brata, Jaropołka, zajął w 978 r. Kijów i Księstwo Kijowskie. Stał się jedynowładcą. Jego zdobywcze plany kierują się teraz przede wszystkim na zachód.

EKSPANSJA RUSSÓW NA ZIEMIE POLSKIE

Drewlanie, Łuticzy - „Lędzianie” - Łęcanie, Uhlicze, Siewierzanie. Południowa część ziem Chorwatów (Polski), podlegająca grodowi w Łęcku (Łucku), od którego mieszkańców okolicy nazywano Łęczanami (rus. Łuticzy -”Lędzianie”), nękana ustawicznie w IX-X w. napadami koczowników ze stepów azjatyckich i nadczarnomorskich: Węgrów, Pieczyngów, Połowców, ulegała niszczeniu. Podupadło wiele grodów i osiedli. Włodzimierz kijowski, wykorzystując trudną sytuację Mieszka I-go, zajętego obroną kraju w czasie najazdu cesarza niemieckiego Ottona II w 979 r., walkami z Pomorzanami, Wikingami o Wolin i Czechami o Małopolskę i Kraków, po porozumieniu się z Niemcami uderzył od wschodu i zajął poleski Turów.
Turów był najdalej wysuniętym na wschód grodem strażniczym leżącym wśród bagien poleskich, którego dzierżawcza nazwa pochodzi niewątpliwie od nazwiska jakiegoś znamienitego rodu polskiego – Tur, tzn. mocny, miażdżący. Wiele posiadłości w Polsce nosi nazwę – Tur, występującą pospolicie w całym kraju w różnych formach, takich jak: Turów (14 nazw), Turowo (12 nazw) oraz aż w 189 nazwach z rdzeniem – tur.
W Powiesti Wremiennych Let czytamy o Turze, zarządcy grodu:
„Rogwołod [Wareg] bowiem przyszedł był z za morza i miał włość swoją w Połocku, a Tury w Turowie, od niego też i Turowcy przezywali się.”[70]
Niewątpliwie wspominany „Tur” był Waregiem, jak wynika to z treści zdania. Takie przypuszczenie wyraża również F. Sielicki PML s. 265[71]
Należy zauważyć, że Turów jako osiedle nie został założony przez Waregów, gdyż nosiłby wareską [pochodzącą od imienia] nazwę, lecz już istniał jako własność słowiańskiego Tura. Przy czym polska nazwa zwierzęcia tur ma swoje odbicie w słowach: poturać, turzyca, szturchać itp. Świadczy więc o tym, że Wareg nie mógł nosić słowiańskiego, obcego dla siebie imienia. Był więc tylko nowym, osadzonym przez księcia ruskiego, tzn. wareskiego, zarządcą i strażnikiem zdobyczy. Książęta kijowscy opanowali Turów i tę część Polesia dopiero po ostatecznym pokonaniu zażarcie broniących się Drewlan i opanowaniu ich głównego grodu Iskorostenia.
Oto co pisze o tych wydarzeniach w „Powiest'i Wremiennych Let” – najstarszy kronikarz kijowski – Nestor:
„Roku 6391  (883). Począł Oleg wojować Drewlanów i pobiwszy ich brał dań z nich po czarnej kunie.”
„Roku 6421 (913). Począł władać Igor po Olegu ... I obwarowali się przed Igorem Drewlanie po śmierci Olega”.
„Roku 6422 (914). Poszedł Igor na Drewlan i zwyciężył ich nałożył dań cięższą niż Oleg.”
W wyprawie Igora na Greków w 944 r. nie uczestniczyli Drewlanie.
„Roku 6453 (945) ... I posłał ich Igor (drużynę) i poszedł w Derewy po dań i narzucił do dani poprzedniej i gwałty im wyrządzał i mężowie jego.”
Po zabiciu Igora przez Drewlan wyprawiła się na nich jego żona – Olga.
„... I gdy uśpili się Drewlanie ... (Olga) ... kazała drużynie swojej siec Drewlan i zasiekli ich pięć tysięcy. Olga wróciła do Kijowa i przygotowała wojsko na resztę ich.”
„Roku 6454 (946) Olga z synem swoim Światosławem zebrała wojów mnogich i chrobrych i poszła na ziemię derewską ... Tak więc wzięła gród (Iskorosteń) i spaliła go, starszyznę zaś grodzką pojmała, a pozostałych ludzi jednych pozabijała, drugich wzięła w niewolę mężom swoim, a resztę zostawiła, by płacili dań. I nałożyła na nich dań ciężką.”
Wzajemna wrogość i bezlitosne wyniszczanie Drewlan i zależność wydarzeń pozwala twierdzić, że Drewlanie nie należeli do Słowian wschodnich, lecz zachodnich. Obcość ich w stosunku do Polan kijowskich potwierdza również wcześniejszą wiadomość, że:
„... krzywdzili Polan (kijowskich) Drewlanie i inni sąsiedzi.”[72]
W przeciwieństwie do Drewlan, pokrewieństwo Polan kijowskich z Siewierzanami i Uhliczami widoczne jest już w pierwszych wzmiankach latopisu. Po przyłączeniu Siewierzan i Uhliczów do księstwa kijowskiego obciążono symboliczną daniną tylko tych pierwszych.
Dyskutowana w piśmiennictwie nazwa SIEWIERZAN, siedzących na lewym brzegu środkowego Dniepru, jest w rzeczywistości nazwą topograficzną i oznacza plemię mieszkające przy su-wiszu, tzn. przy sitowiach porastających lewy niski brzeg Dniepru.
Natomiast nazwa UHLICZÓW pochodzi od położenia siedzib tego plemienia w załamaniu dolnej trasy biegu rzeki w postaci kąta – uhła. Stąd Uhlicze – mieszkający w kącie.
Zajęcie przez książąt kijowskich Turowa, głównej twierdzy wschodniego Polesia, położonej niemal w środku krainy, wśród bezkresnych bagien, strzegącej największej międzynarodowej drogi wodnej, prowadzącej w głąb państwa polskiego, stało się możliwe dopiero po ostatecznym pokonaniu Drewlan w 977 r. i nastąpiło w drugiej połowie X w.
Jak wielkie znaczenie miało zdobycie Turowa dla urzeczywistnienia zamierzeń Włodzimierza, świadczy fakt, że osadza w nim, na tym pustkowiu, wśród nieprzebytych bagien, nie byle kogo, bo swego następcę, najstarszego syna-księcia Świętopełka z silną załogą. Wg Powiest'i Wremiennych Let:
„Włodzimierz ... posadził Wsiesława w Nowogrodzie ... a Świętopełka w Turowie.”[73]
Odtąd Turów stał się bazą wypadową książąt kijowskich w kierunku zachodnim, w stronę Pińska i Podlasia.
W roku 981 nie przepuszczając okazji, gdy trwała jeszcze obrona Polski przed Niemcami, na południu i zachodzie, Włodzimierz, jak podaje kronika Nestora
„... najechał Lachów i zajął grody ich Peremyszl, Czerwień i inne grody, które są po dziś dzień pod Rusią.”[74]
Książę ten wprowadził chrześcijaństwo w swoim państwie – państwie Russów w 988 r. to jest 114 lat później niż uczyniono to w Polsce – Państwie Wiślan.
W roku 992, jak podaje Powiest' Wremiennych Let:
„Roku 6500. Poszedł Włodzimierz na Chorwatów (Lachów). A gdy przyszedł z wojny Chorwackiej oto Pieczyngowie przyszli z onej strony od Suły. Włodzimierz zaś poszedł przeciw nim i spotkał ich nad Trubieżem na brodzie, gdzie dziś Perejasław.”[75] Wyprawa na Polskę nie powiodła się i Włodzimierz musiał wycofać się z powrotem na Ruś. (patrz Włodzimierz Wołyński str. 128). Przed śmiercią (umarł w 1015 r. ) osadził na swym tronie starszego syna – Świętopełka I-go. Młodszy syn, Jarosław, nie godząc się z tym, rozpoczął walkę z bratem. Pokonany Świętopełk uciekł do Polski do Bolesława Chrobrego, swego zięcia, chroniąc się najpierw w Pińsku po drugiej stronie bagien poleskich.
Jarosław zaś, wykorzystując ostatni z kolejnych czterech najazdów cesarza Henryka II na Polskę w 1017 r., zgodził się na cesarską propozycję – jednoczesnego uderzenia na Polskę od wschodu i zachodu. Dotarł więc z wojskiem pod Brześć i oblegał go, lecz bezskutecznie. O tym niepowodzeniu ks. Jarosława wspomina Latopis Nowogrodzki Pierwszy, zaledwie w jednym zdaniu:
„Roku 1017 chodził Jarosław ku Brześciowi”, tzn. w stronę Brześcia,
lecz nie określa skutków tej bezowocnej wyprawy, która miała niewątpliwie na celu oskrzydlenie grodów poleskich. Natomiast obszerniej pisze o tych wojennych działaniach Jarosława i pod tym samym rokiem, w swej kronice współczesny kronikarz niemiecki – Thietmar:
„Cesarz dowiedział się iż władca Rusów napadł na Bolesława tak jak mu był przyrzekł przez posła, lecz nic nie zdziałał przy oblężeniu grodu.”[76]
Tymczasem Świętopełk zwrócił się o pomoc do Bolesława Chrobrego.

ODZYSKANIE GRODÓW CZERWIEŃSKICH

Pokonane ostatecznie przez Bolesława cesarstwo niemieckie dostarczyło posiłków wojskowych do wyprawy na Kijów. Jarosław, dowiedziawszy się o tych przygotowaniach, wyruszył pierwszy i armie spotkały się w połowie drogi do stolic, koło grodu Wołynia nad Bugiem. W pierwszej bitwie Jarosław poniósł klęskę, a wojska polskie zajęły Kijów. Bolesław osadził w nim z powrotem na tronie prawowitego, po Włodzimierzu, spadkobiercę – Świętopełka I-go, odzyskując jednocześnie Przemyśl nad Horyniem i Czerwień. (PWL pod r. 1018).
Nietrudno zauważyć czytając Powiest', że Nestor, by nie drażnić swoich władców i nie umniejszać chwały Rusi, stara się ukryć niepowodzenia książąt, pisząc w jednym zdaniu o nieudanych wyprawach wojennych, zaś udane stają się tematem obszernych opowiadań. Charakterystyczne jest też przedstawienie w ujemnym świetle, pogardzanych przez Nestora książąt, np. Świętopełka I-go, który miał jakoby kazać mordować w Kijowie załogi swego wybawcy – Bolesława i zmusić go do ucieczki. Nie jest to prawdą, lecz wynika z chęci poniżenia Świętopełka I-go i okazania pogardy temu księciu. Może to być również celowy dopisek kopisty. Pisze on przecież dalej coś wręcz przeciwnego. Z sympatią mówi o Chrobrym, nazywając go „Wielkim”. Pisze też o jego tryumfalnym powrocie do Polski, z jeńcami, bogactwami i siostrami Jarosława Mądrego, jak też o odzyskaniu przez niego Grodów Czerwieńskich.
Wspomina również o tej wyprawie Thietmar pod r. 1017:
„Bolesław – wtargnął potem z wojskiem do jego kraju i osadziwszy tam na tronie jego brata a swego zięcia, powrócił w radosnym nastroju do domu.”[77]
Świętopełk wkrótce jednak został zmuszony do ucieczki z Kijowa do Pieczyngów, a po ich klęsce nad Altą – dopływem Trubieży, ratował się powtórnie ucieczką, tą samą co poprzednio drogą do Polski, przez Turów do Pińska i Brześcia. Potwierdza tym samym Nestor, że Pińsk i Brześć były w tym czasie jeszcze we władaniu polskim (Mapa X).
Nestor pisząc natomiast, o powtórnej ucieczce Świętopełka do Bolesława Chrobrego, zaprzecza poprzednim słowom o wycinaniu polskich załóg jakoby na polecenie Świętopełka.
Jarosław w pościgu za Świętopełkiem zdobył jego gród Turów. Thietmar podaje wiadomość o tym wydarzeniu pod r. 1018 ks. VIII, 31-32:
„Tymczasem Jarosław zajął siłą jeden gród, należący do jego brata i uprowadził jego mieszkańców.”[78]
Zacięty opór i w konsekwencji uprowadzenie w niewolę mieszkańców Turowa pozwala twierdzić, że opór ten, pomimo dwukrotnie przegranej walki Świętopełka z bratem Jarosławem i dwukrotnej i ostatecznej ucieczki z Rusi, wynikał przede wszystkim z niechęci podporządkowania się ludności polskiej obcemu władcy – Jarosławowi, gdyż ludność Turowa nie zdążyła jeszcze zatracić poczucia swojej odrębności narodowej. Również fakt uprowadzenia ludności, jako obcej, ze zdobytego grodu jest potwierdzeniem tego wniosku. Nie miałoby przecież sensu branie do niewoli ruskiej ludności przez ruskiego władcę.
W roku 1022 Jarosław ponownie, lecz bezskutecznie próbował zająć Brześć. Nestor wspomina o tym w jednym zdaniu:
„Roku 6530 poszedł Jarosław ku Brześciu.”[79]
Podlasie w tym czasie, chociaż jeszcze oddzielone bagnami Polesia, bronione przez Pińsk i inne grody tej wielkiej magistrali drogowo-wodnej, stawało się coraz bardziej zagrożone opanowaniem przez książąt kijowskich.

UTRATA CZĘŚCI ZIEM WSCHODNICH

Bolesław Chrobry w roku 1025 przekazał całe królestwo swemu synowi Mieszkowi II, a wkrótce po jego śmierci straciła Polska nie tylko ziemie odzyskane przez jego ojca, lecz i dalsze znajdujące się na zachodzie kraju. Mieszko koronował się pomimo, że pierworodnym synem Chrobrego był Bezprym. Bracia Bezprym i Otto, nie chcąc pogodzić się z jego zwierzchnictwem, porozumieli się z Jarosławem w sprawie najazdu na Mieszka. Zamieszki, jakie wynikły z tego powodu wewnątrz państwa, wykorzystali sąsiedzi uderzając z trzech stron na Państwo Polskie. Wówczas to Jarosław najeżdżając Polskę, zajął w 1030 r. „Peremyszl” nad Horyniem. W roku 1031 doszło do jednoczesnego, potężnego ataku ze wszystkich stron. Cesarz niemiecki zajął Łużyce i Milsko, Czesi zdobyli Morawy, Węgrzy – nizinną część dzisiejszej Słowacji, między Dunajem, górami i rzekami: Morawą i Ipolą [dawne księstwo Nitry rządzone przez Prokuja]. Jarosław siejąc zniszczenie, zajął [po raz drugi w historii] Grody Czerwieńskie. Wiadomość o tym znajdujemy w Powiest'i Wremiennych Let pod rokiem 1031. Czytamy w niej, że:
„Jarosław i Mścisław sobrasta woji mnogi idosta na Lachy i zajasta Grody Czerwieńskije apiat' i powojewasta ladskuju ziemlu i mnogie Lachy przywiedosta i rozdzieliwszyja Jarosław posadi swoja po, Rusi i sut do siego dnie.”[80]
Dalsze najazdy czeskie na Polskę, usamodzielnienie się Pomorza i Mazowsza przyczyniły się do osłabienia i dalszego zmniejszenia obszaru Państwa Polskiego i pozwoliły stopniowo i trwale opanować Jarosławowi i jego następcom południowo-wschodnie ziemie polskie: Wołyń, Podole, całość Grodów Czerwieńskich (Mapa X).
Po śmierci Bezpryma Mieszko II zjednoczył państwo, lecz wkrótce zginął zamordowany przez Brandenburczyków. Państwo po nim odziedziczył syn Kazimierz, lecz nie zdołał ukrócić wewnętrznego rozprężenia i musiał opuścić kraj. W Polsce zapanował chaos. Wybuchł bunt przeciwko chrześcijaństwu, zniszczono wiele kościołów, wyginęło duchowieństwo, a ludność popadła w nędzę. Na domiar złego Czesi najechali Wielkopolskę i wywieźli z Gniezna ciało św. Wojciecha do Pragi, a przy tym obsadzili Śląsk.
Książę Kazimierz, po czterech latach pobytu za granicą, postanowił wrócić do Polski. O przywróceniu całości państwu polskiemu nie mogło być mowy. Śląsk pozostał w rękach czeskich, a książęta pomorscy i mazowieccy usamodzielnili się nie chcąc uznać Kazimierza za swego pana. W tej sytuacji pozostawała jedynie walka z Mazowszem. Książę Kazimierz, nie rozporządzając dostatecznym zasobem sił, zawarł sojusz z Jarosławem Mądrym, wojującym z Litwinami i prowadzącym zdobywcze wyprawy na Jaćwież w 1038 r. i Litwę w 1040 r. dlatego też, ze względów politycznych i wojskowych, ożenił się w 1040 r. z córką Jarosława Mądrego – Dobroniegą i w dowód przyjaźni zwolnił 800 jeńców wziętych poprzednio do niewoli przez Bolesława Chrobrego.
Wątpliwości, jakie budzi wśród badaczy data ożenku Kazimierza Odnowiciela z Marią – Dobroniegą (1038-43), córką J. Mądrego, zdaje się wyjaśniać zapis w Powiest'i Wremiennych Let.
„Roku 6549 (1041) poszedł Jarosław na Mazowszany w łodziach.”[81]
bowiem wyprawa przeciwko silnemu przeciwnikowi – Mazowszu, mogła się odbyć tylko po ścisłym porozumieniu Jarosława Mądrego z Kazimierzem, tj. przed 1041, gdyż Mazowsze stanowiło naturalną, potężną twierdzę, trudno dostępną od południa i wschodu, bronioną przez bagna poleskie i wielkie puszcze podlaskie. Przy tym w sojuszu z Litwą, Jaćwieżą i Pomorzanami przedstawiało rzeczywistą, trudną do pokonania siłę. Potwierdzeniem tego wniosku są 7-letnie zmagania z Mazowszem. Podjęcie takiej wojny bez sprzymierzeńców nie dawało żadnych nadziei na powodzenie. Dlatego też i wyprawa wielkiej flotylli spod Kijowa, „w łodziach” Dnieprem i Prypecią zakończyła się niepowodzeniem, w związku z czym latopis wspomina o niej tylko w jednym zdaniu.

ROZDZIAŁ VI – WIELKA DROGA

WIELKA DROGA WODNA WISŁA – DNIEPR

Zajęcie stolicy Polesia – mazowieckiego Pińska i opanowania głównej drogi wodnej w głąb Mazowsza pozostało naczelnym zadaniem wojsk Jarosława Mądrego, Pińsk był bowiem prawdziwym kluczem do Mazowsza broniącym go od wschodu, głównym grodem i twierdzą, najbogatszym i najważniejszym miastem regionu, miejscem międzynarodowej wymiany handlowej, spotkań kupców wschodu i zachodu Europy. Położony wśród bagien, w węźle dróg wodnych, bronił od wschodu dostępu do Podlasia i środka Mazowsza. Bronił też wielkiej arterii wodnej, prowadzącej od Morza Bałtyckiego przez Wisłę, Bug, Prypeć, Dniepr i Morze Czarne do Konstantynopola. Rzeki tego węzła komunikacyjnego stanowiły najdogodniejszy szlak drogowy pomiędzy księstwem kijowskim a Polską. (Mapa VI)

ŁAŃCUCH TWIERDZ STRAŻNICZYCH

Uzupełnieniem drogi wodnej była droga lądowa, biegnąca brzegiem Piny, Muchawca i Bugu na zachód. Bronił jej potężny system grodów strażniczych rozmieszczonych wzdłuż całej trasy od Turowa po Wisłę, których nazwy przetrwały do dzisiaj. Są wśród nich: Turów, Pińsk, Drohiczyn poleski, Kobryń, Grodziec, Brześć, Niwice, Mielnik, Drohiczyn n. Bugiem, Nur, Brok, Zakroczym .... Nazwy te są niezwykłym, odwiecznym świadectwem przynależności Polesia i Podlasia do Państwa Polskiego, a budowa grodów strażniczych, regulacja dróg wodnych, zapewniających żeglowność i bezpieczeństwo, świadczą o wysoko rozwiniętej myśli technicznej we wczesnośredniowiecznej Polsce i gospodarności jej władców.
Ten wielki system drogowo-wodny[82] przetrwał niemal nienaruszony do naszych czasów, wraz z pierwotnym charakterystycznym nazewnictwem, określającym funkcje jego elementów, tj. grodów i rzek.
Oto znaczenie nazw grodów strażniczych.
Pińsk (wg latopisu Pinesk) – nazwa od rzeki Piny. Pochodzi od słowa pinać, spinać-łączyć, złączyć. Powtarza się na „Pomorzu meklemburskim”, Saksonii, tj. rzeka Pina-Pene. Oznacza połączenie wodne dwóch rzek przed ich zbiegiem, tworzących wyspę.
Drogiczyn [poleski]             – znaczy twierdza drogowa. Tak brzmiała jego pierwotna nazwa zapisana w latopisach ruskich i przez Wincentego Kadłubka. Nazwa utworzona z dwóch słów -droga i czyn. Nie pochodzi jakoby od imienia „Drohita”, jak to próbowano w historiografii wyjaśnić, gdyż takiego nie było.
Kobryń [Kobrzyn]               – oznacza styk tyłów [rzek-dorzeczy]. Kob-styk, rzyń-tył, jest polską nazwą twierdzy a nie celtycką, jak pisał J. Staszewski.
Horodec [Grodziec] poleski – zn. gródek strażniczy.
Brześć [Berestie]                  – od słowa brzec-strzec, strażnica wojskowa, główny wówczas gród kasztelański – twierdza Podlasia wschodniego. Leży w prostej linii na wschód od stolicy państwa Gniezna i Poznania. Polska nazwa obiektów wojskowych. Nie ma związku z pospolitym brzostem (J. Staszewski, od brzostu-błędnie].
Mielnik                                 – zn. wychodnie kredy na brzegach Bugu, charakteryzujące położenie grodu [J. Staszewski, od osady młynarza-błędnie].
Drohiczyn (Drogiczyn) n. Bugiem – zn. j. w. twierdza drogowa.
Nur                                       – nazwa pochodząca od położenia osiedla i grodu przy brodzie przez rzekę Nur (Bug). Pierwotna nazwa Bugu brzmiała -Nur, znaczy zgięty [J. Staszewski, woda-błędnie]. Dawna strażnica przeprawy.
Brok                                     – nazwa str. -pol. -Brega od słowa -brzec-strzec-zn. strażnica.
Równie wymowne znaczenie mają nazwy rzek wchodzących do tego systemu dróg wodnych, określające ich funkcje w życiu mieszkańców i państwa.

DORZECZE PRYPECI

Jasiodła                  – zn. żywicielka. Jasło-żywność, jedzenie. Dawa-daje rzeka b.rybna.
Pina                        – zn. spinająca. Przełom rzeczny łączący różne rzeki [Prypeć iStyr] przed ich zbiegiem. Powtarza się na Pomorzu zach. jako prawy dopływ Łaby koło Hamburga [J. Staszewski, od piany-błędnie].
Prypeć (Prypiat'), Przypięć – zn. przypięta [do Bugu]. Gdyż swój początek bierze w nietypowym miejscu – z boku rzeki Bugu, w połowie jego długości. Jest nazwą polską, a nie fińską, jak błędnie podaje w swym dziele E. Bogusławski.
Wyżewska-Wyza-Wyża (star.-pol.) –zn. jesiotr, jesiotrówka, zasobna w jesiotry.
Stochód                  – zn. wielokorytowa, sto chodów mająca.
Styr-star/ny [kaszubska] –zn. szeroki, prze-st(y) r-onny
Horyn                     – Gorzyń, dymiąca, bagienna, powolna rzeka płynąca przez oparzeliska. Od słowa-gorzeć. W wymowie wschodnio-słowiańskiej nazwy te uległy zniekształceniu [J. Staszewski – prędki (niepoważnie)].
Słucz-Słęcz             – n. topogr. Słęczony, stąd Słęck-Słuck [J. Staszewski, grunt bagnisty-błędnie].

DORZECZE MUCHAWCA

Rzeki wschodniego Podlasia są częścią dorzecza Wisły. Łączą dorzecze Bugu i Prypeci, stanowiąc dalsze przedłużenie drogi wodnej Wisła-Dniepr. Funkcje jakie pełniły we wczesnym średniowieczu utrwalone zostały w ich nazwach:
Muchawiec              – znaczy rzeka bagienna, porośnięta mchami, o bardzo wolnym biegu. Użytkowana jako droga wodna tylko na jednej czwartej długości, od ujścia do Bugu do wpływu rzeki Trościanicy. Nazwa nie ma związku z muchami, jak niewłaściwie objaśnia J. Staszewski.[83]
Trościanica               – nazwa pochodząca od trosy - liny służącej do ciągnienia łodzi, dubasów, barek i komięg.
Osipówka-Osepówka (podatkówka) – Osep - nazwa podatku zbożowego w dawnej Polsce. Tą rzeką spławiano dubasami zboże zbierane jako podatek.
Ryta                         – nazwa od słowa - ryć - przekopana, pogłębiona, przeryta. Małoryta – niewiele pogłębiona.
Nazwy grodów strzegących tej wielkiej międzynarodowej drogi i nazwy rzek wchodzących w jej system, pomimo upływu wielu wieków, zachowały w nazwach swoje pierwotne znaczenie funkcji jakie pełniły. Są one świadectwem rozwiniętej techniki, dobrej organizacji gospodarczej i wojskowej, wielkości Państwa Polskiego i jego istnienia we wczesnym średniowieczu przed X w.

ROZDZIAŁ VII – OSŁABIENIE PAŃSTWA

GRODY CZERWIEŃSKIE, CZERWIEŃ, „PEREMYSZL”, PRZEMYŚL, WŁODZIMIERZ SĄCISKO

Błędy w tłumaczeniu źródeł pisanych
Wczesnośredniowieczne źródła ruskie, tj. Powiest' Wremiennych Let13 sprawiają wiele kłopotów badaczom dziejów pogranicznych ziem polsko-ruskich z występującym w nich nazewnictwem grodów: Grodów Czerwieńskich, Czerwienia, „Peremyszla”, Przemyśla i Włodzimierza, gdyż grody o tych nazwach występują też w innych okolicach Europy. Stąd trudności z umiejscowieniem ich zgodnie z treścią latopisów i wynikły błędy w tłumaczeniu źródeł, których sprostowaniem zajmuje się niniejszy rozdział.
Zagadnieniem Grodów Czerwieńskich zajmowali się uczeni polscy i obcy, wyrażając zwykle sprzeczne opinie.
45. Łowmiański, Problematyka historyczna Grodów czerwieńskich ... stwierdza,[84] że:
s. 62 „Ziemia Czerwieńska ... nastręcza trudności przy omawianiu problematyki historycznej. Nieliczne bowiem zachowane z owych czasów wiadomości historyczne odnoszą się do szeregu kompleksu geograficznego, a zarazem fragmentaryczne, że nie pozwalają na osobne omawianie ziemi czerwieńskiej ...”
s. 61 „Tymczasem już St. Czerecha wykazał, że terytorium Grodów Czerwieńskich pokrywało się z późniejszą ziemią chełmską ... który lokalizował ją w Czerniejewie koło Chełma, jednak tekst kroniki halicko-wołyńskiej rozstrzyga kwestię na korzyść tych badaczy, którzy identyfikują Czerwień z Czermnem koło Tyszowiec więc nad Huczwą”.
Natomiast St. Zakrzewski, Okres do schyłku XII w. w Hist. Polit. Polski, umieszczał Czerwień pod Zaleszczykami.[85]
J. Skrzypek, Studia nad pierwotnym pograniczem polsko-ruskim w rejonie Grodów Czerwieńskich, pisze, że:
„... terytorium Grodów Czerwieńskich było określane w granicach bardzo szerokich i wg poglądów (rosyjskich historyków) Barsowa, Łonginowa a także (hist. ukraińskiego) Hruszewskiego ... obejmujących późniejszą Ruś Czerwoną i Wołyń”.
str. 78 „Jak staraliśmy się wykazać, dawniejsza literatura przyjmowała ten termin całkowicie dowolnie, rozciągając obszar grodów [Czerwieńskich] na rozległe tereny, które nigdy nie wchodziły” w ich skład. Nowi badacze z Natansonem-Leskim i Nasonowem na czele rozumieli bezpodstawność sądów dawniejszych i zdecydowali się na zwężenie obszaru, dając mu takie granice południowe i północne, które wytrzymują konfrontację ze źródłami”.
str. 31 Rosyjski historyk (N. P. Barsow, geogr. Naczelnej letopisi str. 100) uważał, że wschodnie granice Grodów Czerwieńskich sięgały aż do koczowisk – Pieczyngów.[86]
M. Hruszewskij (Istoria Ukrainy-Russy)[87] pisze, że Włodzimierz Wielki zajął tereny z ludnością polską.
Tak więc położenie geograficzne, obszar i przynależność etniczna Grodów Czerwieńskich nie zostały dotąd należycie w piśmiennictwie wyjaśnione; z tej przyczyny nie doceniono roli jaką spełniały w przeszłości. Ostatnio poszukiwano ich daleko na zachodzie, między Wieprzem i Bugiem, a lokowano na mikroskopijnym obszarze niewspółmiernym do rangi, jaką zajmują w latopisach ruskich.
Jak stwierdza m. in. Natanson-Leski, Rozwój Terytorialny Polski:
„... słynny Czerwień dziś nie istnieje, którego ściślejsze umiejscowienie jest w nauce sporne: jedni umiejscawiają go w pobliżu ... Chełma, inni ... koło wsi CZERMNO nad Huczwą (ongi szukano go daleko w dorzeczu Dniestru na Rusi)”[88]
Innym źródłem mówiącym o tych grodach jest „De administrando” Konstantyna Porfirogenety, w którym pisze on, że przed X w., Lendinoi „Lędzianie” płacą Rusi trybut z Grodów Czerwieńskich.
Źródła te nie pozwalają określić, gdzie leży naczelny gród Czerwień, a umiejscowienie go w okolicy Chełma, koło wsi Czermno, jakoby dawniejszego Czerwienia, jest wynikiem niewiedzy o istnieniu naczelnego grodu Łęczan („Lędzian”) – Łęcka (Łucka) i podległej mu ludności nazywanej Łęczanami, z grecka Lendinoi, a w Powiesti Wremiennych Let - „Łuticzy”, odgradzają oni Chełm i Czermno leżące na zachodzie, za Bugiem, od Księstwa Kijowskiego. Przyjmowanie tezy o takim położeniu Czerwienia mija się z logiką, gdyż przeczy temu też i sama nazwa – Czernino, w której nie ma rdzenia –Czerw- lecz -Czer-, również zamiast przyrostka -ień- występuje formant -mno-.
Przeczy również, możliwości pojawienia się jej przed rokiem 981, etymologiczne znaczenie składowych nazwy Czermna. Składa się bowiem ona z dwóch słów: CZER [w wymowie wsch. słów.], które pierwotnie brzmiało -CER- [od słowa łacińskiego -cera-wosk] i MNO - od słowa -mienić-wymieniać. Końcówka -o- stosowana była w dawnym nazewnictwie do oznaczenia miejsca po jakiejś działalności [np. rżysko].
Pierwotnie więc -CERMNO – oznaczało miejsce handlowej wymiany wosku na inne towary. Potwierdzeniem tego, że formant -mno- jest „mówiący”, są inne nazwy miejscowości usługowych, np. Cheł-mno, oznaczające miejsce wymiany soli, Ciem-mno – miejsce wymiany skór (ciemniec-skóra).[89]
Czermno znajduje się i dziś, jako wieś wśród rozległych łąk dogodnych dla rozwoju pszczelarstwa, a miejscowości o tej nazwie pełniących w przeszłości tę samą funkcję wymiany, zachowało się w Polsce -18. Łacińska nazwa - CER - wskazuje na ich późne powstanie, tj. po 979 r. w okresie wprowadzania obrządku rzymskiego z łaciną w Polsce.
K. Jeżdżewski „Stosunki polsko-ruskie”, pisząc o wynikach najnowszych badań archeologicznych stwierdza, że:
„Grodziska ... w Sutiejsku - Sąsiadce ... Gródku Nadbużnym (gród Wołyń) ... Czermnie, nad Huczwą wykazały wyraźnie, że wszystkie one są tworami okresu wczesnofeudalnego, że jako grody funkcjonowały tu najwcześniej od drugiej połowy X w. częściowo od XI w. oraz, że ich inwentarz zabytkowy ma charakter niemal wyłącznie ruski.”[90]
Nie mogły więc być wymienione jako „czerwieńskie” wcześniej, w pierwszej połowie X w. przez K. Porfirogenetę jako te, z których „Lędzianie” płacili Rusi trybut, gdyż jeszcze nie istniały. Łęcko (Łuck), zaś jako gród naczelny, leżący przed nimi na wschodzie, odgradzał wraz z Buskiem je całkowicie od Rusi. Natomiast położenie Czermna i innych grodów pozwala ustalić, w jakim celu i przez kogo zostały wybudowane.
K. Jeżdżewski pisze (s. 356):
„Gród Czermno ma umocnienie skierowane swym czołem (dolina rzeki Huczwy – na wschód z 2 km wałem obwodowym”[91]
Nie ma wątpliwości, że twierdzę tę i inne w tej okolicy wybudował Mieszko I po zajęciu przez Włodzimierza „Peremyszla i Czerwienia”, tj. w latach 80-tych, po roku 981. Miały one za zadanie bronić od południa dostępu do Podlasia i głównej drogi wodnej Bug-Dniepr. Wkrótce jednak, niektóre z nich zajęli chwilowo książęta kijowscy. Z tej przyczyny zawierają tylko nieznaczny inwentarz polski. Nie zwrócono też uwagi, że niemal współczesny wydarzeniom dokument praski z 1086 r., opisujący w tym czasie realne granice biskupstwa praskiego i Państwa Polskiego na południowym wschodzie [po roku 981], pozwala twierdzić, że „Peremyszl” i Grody Czerwieńskie leżały poza Styrem na wschodzie, a gród Czermno nie został jeszcze wybudowany.
Granica biskupstwa praskiego, wg tego dokumentu, to międzyrzecze Styru i Horynia [Styr i Bug] nie obejmuje obszaru na którym znajdują się grody wymienione w latopisie, tj. „Peremyszl” nad Horyniem i Czerwień na Podolu w pobliżu Dniestru [koło Zaleszczyk] zajęte przez Włodzimierza w 981 r. Charakterystyczna też jest kolejność działań wojennych na tym obszarze, zgodna z zapisem w Powiesti Wremiennych Let.
„Włodzimierz najechał Lachów i zajął grody ich Peremyszl, Czerwień i inne” (Mapa X).
Według niej najpierw wojska ks. Włodzimierza, po opanowaniu Turowa, uderzyły na zachód [981 r.], wzdłuż głównego szlaku drogowego z Kijowa przez Żytomierz na najbliższą silną twierdzę „Peremyszl” nad Horyniem, następnie skierowały się na południe w stronę gór, na główną twierdzę Grodów Czerwieńskich na Podolu - Czerwień, osłonięty od wschodu ziemiami Daków, odcinając go od podległych mu grodów tj. zaplecza.
Podobnie późniejsze działania wojenne Jarosława i Mścisława w 1030 i 1031 r. przebiegły w tej samej kolejności.
Nestor pisze wyraźnie, że Włodzimierz zajął Czerwień, a więc główną twierdzę tego okręgu, a nie całość Grodów Czerwieńskich, jak to się nieraz w historiografii nieprawdziwie, na wyrost przedstawia. W roku 1018 Bolesław Chrobry odebrał „Peremyszl” nad Horyniem i Czerwień na Podolu.
Błędne jest twierdzenie w historiografii polskiej, że odzyskał on ziemię „czerwieńską” nad Bugiem, przemyską i bełzską, ponieważ ziem tych nie opanowali jeszcze książęta kijowscy.
W historiografii usiłuje się wmówić, że Grody Czerwieńskie leżały nad Bugiem w okolicy Chełma, a Słowianie wschodni zaludniali ich okolice. Wynikałoby z tego, że Polska we wczesnym średniowieczu wbrew źródłom i logice nie mogła być wielkim, silnym, bogatym i dobrze zorganizowanym państwem, lecz pół dzikim, niewielkim obszarem rządzonym przez prymitywnych władców, którzy przez swoją bezmyślną politykę i zaborcze wojny skłócili Polskie Państwo ze wszystkimi sąsiadami, jak pisze G. Labuda w „Polska granica zachodnia”:
„Bolesław Chrobry, wielki wojownik, ale niezbyt przewidujący polityk skłócił swój kraj z wszystkimi sąsiadami ... Do skomplikowanych zadań, ... nie dorosła też dynastia ... wszystkie osiągnięcia ekspansywnej polityki Bolesława Chrobrego z lat 1002-1018 zostały stracone za jednym zamachem ...”[92]
Niezrozumiałe jest to, że bez jakichkolwiek dowodów uznaje się za prawdziwe przypuszczenia niekorzystne dla polskiej racji stanu.
Natomiast, jakby na przekór temu stanowisku, niektórzy historycy rosyjscy, niemieccy, ukraińscy i polscy wiele faktów z przeszłości widzą w korzystniejszym dla Polski świetle, m. in. K. Porfirogeneta, Barsow, Tatiszczew, Hruszewski, Łanginow, St. Zakrzewski, mówiąc np. o położeniu Grodów Czerwieńskich daleko na wschodzie – nad górnym biegiem Prutu i Dniestru, sąsiadujących z Pieczyngami na obszarach rozciągających się po rzekę Cisę za Karpatami.
Jak jest naprawdę?
Zagadnieniu temu poświęcono wiele papieru i czasu. Tymczasem wyjaśnienie znajduje się w samym źródle, tj. Powiesti Wremiennych Let.
W Powiest'i występuje kilka miejscowości o tej samej lub zbliżonej nazwie, jak np. „Peremyszl” nad Horyniem w dawnym powiecie zasławskim, „Peremyszl” n/Wiarem, dopływem Sanu i Peremyl nad Styrem. Podobnie jest też z Czerwieniem i Czermnem. Jedna miejscowość, (Czermno), znajduje się nad Huczwą, dopływem Bugu, druga natomiast Czerwień leży na Podolu, w pobliżu Dniestru koło Zaleszczyk [późniejszy Czerwonogród]. Tak samo jest z „Włodzimierzem na Wołyniu i nad rzeką Klaźmą, dopływem Oki niedaleko Moskwy.
CZERWIEŃ. Latopiscy lub przepisywacze ujednolicali w przeszłości różne nazwy, Czermna i Czerwienia, wskutek zbliżonego brzmienia pierwszej sylaby i nieznajomości miejsca opisywanych wydarzeń, a niektórzy polscy badacze oprócz tego bezkrytycznie przyjęli nieprawdziwe twierdzenie, którym przeczą źródła.
Zwróćmy również uwagę na charakterystyczne cechy okolicy występowania obu nazw. Nazwa latopisnego „Czerwienia” nad Huczwą, w pobliżu Bugu, położonego wśród łąk zielonych, nie ma żadnego związku z kolorem – czerwienią. Natomiast gród Czerwień na Podolu, w pobliżu Dniestru, uzyskał swą nazwę od czerwonych skał występujących na zboczach jarów, skał, z których został zbudowany. To one stały się źródłem jego nazwy. (Słow. Geogr. t. VII)
Ten właśnie Czerwień był głównym (naczelnym) grodem - twierdzą zespołu grodowego na Podolu, nazywanego ogólnie – Grodami Czerwieńskimi. Jego zadanie polegało na obronie południowo-zachodniej granicy Polski przed najazdami koczowników znad stepów czarnomorskich, z którymi graniczyły Grody Czerwieńskie, tak to jak twierdził też historyk rosyjski N. P. Barsow.
Po zajęciu Grodów Czerwieńskich przez Rurykowiczów gród Czerwień nazywany był Czerwonogrodem85
Położenie Grodów Czerwieńskich i Czermna określają obcy kronikarze i najstarsze źródła, a m. in.:
1.       Król Alfred (IX w.)
„Ond be eastan Moroara londe is Wisle lond. Ond be eastan sint Datia”.
Tzn. Na wschód od Moraw leży Kraj Wiślan [Polska] i graniczy na wschodzie z Dacją. [Rumunią].
2.       Konstantyn Porfirogeneta (poł. X w.) „Wielka Chorwacja [Polska]  ... zbiera mniej jazdy i piechoty ... ponieważ napadają na nią Frangowie, Turcy i Pieczyngowie”.
Graniczy więc bezpośrednio z Pieczyngami.
3.                      Anonim Perski w źródle z 982/3 r.
„... rzeka Ruta (Prut) wypływa z góry, wznoszącej się na granicy między Pieczyngami, Madziarami i Rusami ... biegnie ona do kraju Słowian i tam sięga państwa Churdab [Chorwacja - Polska]”.
Prut wypływa więc z obszaru Chorwacji. Pieczyngowie zaś mają koczowiska sięgające górnego Prutu.
4.       Konstantyn Porfirogeneta (poł. X w.) „... dzieli ten kraj [Chorwację] od morza 30 dni drogi. Morze zaś odległe od nich 30 dni drogi nazywa się Ciemne”. Odległość Chorwacji od Morza Czarnego określa Konstanty Porfirogeneta na około 700 km czyli że, sięga do górnego biegu Prutu.
5.       Dokument praski z 1086 r. mówiący, że granice diecezji praskiej stanowią Styr i Bug.
Wszystkie wyżej wymienione obce źródła stwierdzają, że Chorwacja [Polska] graniczy, poczynając od górnego biegu Prutu, bezpośrednio z obszarami koczowisk Pieczyngów i jednocześnie styka się z Dacją [Rumunią]. Granicę tę ściśle określają źródła. Umiejscowienie więc Czerwienia daleko na północy, zdala od koczowisk Pieczyngów, jest sprzeczne ze źródłami, a więc i prawdą historyczną.
CZERMNO – które próbuje się przemianować na – CZERWIEŃ, nie było naczelnym grodem kasztelańskim, lecz podległym grodowi – SĄCISKO. Nie miało też żadnej styczności z Pieczyngami (Mapa X), gdyż:
1.      Czermno jest odległe o 400 km od obszarów kontrolowanych przez Pieczyngów.
2.      Czermno nosi nazwę łacińsko-polską, a więc nadaną po wprowadzeniu obrządku rzymskiego.
3.      Czermno nie istniało przed rokiem 981, gdyż gród wybudowano pod koniec X w. tj. po zajęciu Grodów Czerwieńskich [Wołynia] przez Włodzimierza.
Nazywanie Czernina Czerwieniem i lokowanie go po lewej stronie Bugu jest też sprzeczne z „Dokumentem Praskim” i latopisami ruskimi.
Niezwykłym dowodem potwierdzającym istnienie w latopisach dwóch Czerwieni jest też sama Powiest' [Latopis Hispacki] gdzie pod rokiem 1097 czytamy:
,Jarosław że bieżą na Lachy, i pridie Berestiu, a Dawid zaim sątiejskou Czerwień, pride wiezapau i zaja Wołodimeria ...”,
co znaczy:[93]
Jarosław ucieka do Lachów i przychodzi do Brześcia, a Dawid zająwszy sąciską Czerwień przychodzi znienacka i zajmuje Włodzimierz. W dziele Augusta Bielawskiego Momenta Poloniae Historica I. I. w tłumaczeniu latopisu Hispackiego błędnie przetłumaczono przymiotnik „sątiejskou” jako „pograniczny”, nie rozumiejąc jego znaczenia, wskutek czego całe zdanie brzmiało:
„... a Dawid zająwszy pograniczny Czerwień, przyszedł znienacka i zajął Włodzimierz”[94]
Ponieważ -sąciski- jest przymiotnikiem od nazwy twierdzy Sącisko, zdanie to poprawnie brzmi wg latopisu:
„... a Dawid zająwszy sąciski /należący – podległy Sąciskowi Czerwień, przyszedł znienacka i zajął Włodzimierz”, [miasto-Gród].
Następnie zdanie z tym słowem błędnie przetłumaczonym, zawartym w Nauce Monomacha brzmi:
„Potem szedłem do Perejęsławia do ojca, a po Wielkanocy z Perejęsławia znowu do Włodzimierza na granicy pokój zawierać z Polakami”[95]
Poprawnie zdanie to powinno brzmieć:
 „Potem szedłem do Perejęsławia do ojca, a po Wielkanocy z Perejęsławia znowu do Włodzimierza na Sącisku [twierdzy] pokój omawiać [dogadywać] z Polakami”.
Zwróćmy uwagę, że w tych zdaniach zwarte jest stwierdzenie, iż: l. Sąciska „Czerwień” nie była grodem głównym, lecz podległym Sąciskowi. Natomiast Czerwień podolski był grodem naczelnym, dlatego podległe mu grody nazywano – czerwieńskimi.
2.    Powiest' odróżnia Czerwień podolski od „Czerwienia” [Czermna] nad Huczwą w ten sposób, że dodaje do niego przymiotnik –sąciski (Mapa X).
3.    Twierdza Sącisko broniąca dostępu do wąwozu („Porta”) prowadzącego w głąb Polski, a nazywanego później w latopisie hispackim „Worota”[96], leżała w 1097 r., jak wynika z treści tego zapisu, jeszcze w państwie polskim. Wg przyp. w J. Długosz Kronika ... Ks. VII Worota-Porta miejscowość bliżej nie zlokalizowana[97]
SĄCISKO było nową twierdzą wojskową wybudowaną przez Mieszka I w latach 80-tych. Wniosek ten potwierdzają wspomniane badania archeologiczne K. Jeżdżewskiego (j. w.). Wzniesiono ją na trudno dostępnych bagnach w widłach rzek: Poru i Izwoli u wlotu do wąwozu [cis].
Zadaniem podporządkowanego Sąciskowi całego systemu grodów, w skład których wchodził „Czerwień sąciski”, czyli prawidłowo Czermno odległe o 50 km, było strzeżenie głównej drogi wiodącej wąwozem przez Roztocze [obok wzniesienia 344 m. n.p.m.] i Puszczę Biłgorajską, z biegiem rzek: Izwoli i Lady, do Zawichostu i Sandomierza. Tędy kierowały się najczęściej wyprawy łupieżcze książąt kijowskich i później litewskich w głąb ziem polskich.
Nazwa twierdzy, określająca jej położenie przed wlotem do wąwozu, powstała z dwóch staropolskich słów:
SĄ– tzn. przy i CIS-wąwóz, przełęcz, [całość] Przy wąwozie.
Pierwotną nazwę twierdzy Sącisko zastąpiono nazwą Sąsiadka [dzisiaj wieś]. Przyczyną zniekształcenia tej nazwy jest przypuszczalnie nieznajomość jej etymologii.
Twierdza ta miała znaczenie czysto wojskowe-obronne, nie była grodem-miastem. Przytoczone uprzednio zdanie z Nauki Monomacha o dogadywaniu się książąt ruskich w sprawie pokoju z Bolesławem Śmiałym tj.:
„Ta idoch Perejęsławiu at'cju, a po wieliuju dni iz Perejęsławia ta Włodimieriu na sątejskou mira tworiti s Lachy ...”[98]
(Powieść Minionych Lat opis Ławrientiewski, F. Sielicki) jest tłumaczone zgodnie z treścią, co znaczy:
Potem poszedłem do Perejęsławia do ojca, a po Wielkanocy z Perejęsławia znów do Włodzimierza na Sącisku (sąciskiej twierdzy) pokój zawierać z Lachami[99]
Natomiast drugie zdanie (wg. F. Sielicki, L. Ławr.)
„... a Dawid, zająwszy Sutejsk i Czerwień, przyszedł znienacka i zajął Włodzimierzan”[100]
zupełnie zmienia treść latopisu, gdyż Dawid nie zajął Sąciska, lecz „sąciski Czerwień”, czyli Czermno.
Nie zajął też Włodzimierzan, lecz miasto Włodzimierz bez zamku.
Upowszechnienie wyżej przytoczonych błędów, popełnionych w tłumaczeniu Powiesti Wremiennych Let, spowodowało traktowanie Czerwienia podolskiego i Czermna [„sącickiej Czerwieni”], jako jednego i tego samego grodu, chociaż latopis wymienia go dopiero po 116 latach. Przy czym uszło uwadze badaczy błędne ujednolicenie tych różnych znaczeniowo nazw i odległych od siebie twierdz. Z tej też przyczyny, niezgodnie z treścią latopisów ruskich, lokowano Grody Czerwieńskie w okolicy Chełma, zniekształcając źródła i prawdę historyczną.
Czytając Powiest' Wremiennych Let odnosi się wrażenie, że życie polityczne Rusi Kijowskiej toczyło się nie na olbrzymich przestrzeniach tego wielonarodowego państwa, lecz na skrawku świeżo zajętych, przygranicznych ziem polskich, wokół Włodzimierza, Przemyśla i Czermna, co jest oczywiście wynikiem błędnej choć celowej lokalizacji grodów noszących nazwy o zbliżonym brzmieniu. Natomiast Czerwień na Podolu, – naczelny gród Grodów Czerwieńskich, wymieniony jest w Powiest'i Wremiennych Let tylko jeden raz, pod rokiem 981.
Pozostałe – „sutejska Czerwień” odnosi się do Czermna nad Huczwą, nowego grodu wybudowanego przez Mieszka I po 982 roku.
Dwa Przemyśle. „Peremyszl” – to twierdza nad Horyniem, gdyż bardzo odległy o 400 km Przemyśl nad Sanem, opanowali Rurykowicze dopiero pod koniec XI w., a Powiest' Wremiennych Let wymienia go pod rokiem 1087 [Lat. Hisp.] tj. w 106 lat później[101]
W XVI w. pojawia się nowa nazwa Ruś Czerwona pochodząca od nazwy Grodów Czerwieńskich, stworzona przez polskich urzędników Kazimierza Wielkiego. Wyzwolone spod panowania Rusi, w 1349-66 r. Grody Czerwieńskie zaczęto wtedy nazywać „Rusią Czerwoną”. Nie zastanawiano się wówczas nad nieścisłością tego określenia i konsekwencje, jakie ono przyniesie, podobnie jak dzisiaj niekiedy nazywa się niewłaściwie, obraźliwie dla Polaków, polskie ziemie odzyskane jako poniemieckie – co jest również sprzeczne z prawdą.
Należy zauważyć, że dawniej ziemie utracone nie nazywano zwykle polskimi, lecz nazwą państwa w granicach którego się znalazły.

PRZEMYŚL

Drugą nazwą budzącą spory, co do jej umiejscowienia jest „Peremyszl”. W Powiest'i Wremiennych Let wymienione są dwie miejscowości o tej samej nazwie: jedna nad Horyniem [jego dopływem], druga nad Wiarem – dopływem Sanu. Trzecią zbliżoną nazwą jest Peremil nad Styrem.
Jan Długosz z powodu braku źródeł, zawierających dokładne informacje nie był pewny, z którym Przemyślem należy związać jednoczesne wyprawy Bolesława Śmiałego nad Ruś i Węgry. Gdzie znajdowały się te grody i w jakiej kolejności opanowali je Rurykowicze, wyjaśniają następujące wydarzenia opisane przez J. Długosza.
I.        W roku 1065 Bolesław Śmiały wysyła do Węgier silną polską armię pod dowództwem swego krewnego, węgierskiego księcia Beli, by osadzić go tam w miejsce brata. Armia ta kroczyła do Węgier po ziemiach polskich przez przełęcz Dukielską, aż do rzeki Cisy, po południowej stronie Karpat, będącej wówczas granicą między Polską i Węgrami. Przebieg tej granicy potwierdza kronika węgiersko-polska, arabski geograf Edrisi, a także późniejsze wydarzenia historyczne.
Ziemie polskie za Karpatami nad rzeką Cisą i w Siedmiogrodzie były trudno dostępne od strony Rusi i pozostawały przy Polsce do czasu ucieczki Bolesława Śmiałego z kraju na Węgry. Bezpieczeństwo ich gwarantowały nie tylko siły zbrojne, lecz także pokrewieństwo i przyjaźń Bolesława z Belą i Gejzą. Wojska polskie pokonały przeciwników Beli nad tą rzeką i osadziły Belę na węgierskim tronie.
II.      „Peremyszl” nad Horyniem, leżący w niewielkiej odległości od głównej drogi z Kijowa, obsadził Bolesław w drodze powrotnej do Polski, z leży zimowych w Kijowie (1071 r.). Była to ważna i silna twierdza. (Słow. Geogr. T. VII)[102]
Nestor, opisując najazd Włodzimierza Wielkiego na Polskę w 981 r., wymienia go jako pierwszy z dwóch głównych grodów („Peremyszl” i Czerwień).
Bolesław, prowadząc jednocześnie działania wojenne na Węgrzech i Rusi, miał w Przemyślu nad Horyniem dogodną bazę operacyjną, położoną w połowie drogi do Kijowa i Węgier.
III.    Przemyśl nad Wiarem, dopływem Sanu, znajdujący się daleko (o 400 km) od granicy z księstwem kijowskim na zachodzie, w innym kierunku, leżał z dala od strefy działań wojennych.
IV.    W tym samym roku (1071), jak pisze w kolejnym rozdziale J. Długosz:
„Książę zaś Gejza zabawiwszy jakiś czas w Krakowie, kiedy zrozumiał, że król polski Bolesław nieprędko wróci do Polski, udał się do niego i spotkawszy go w obozie zimowym w Przemyślu prosił go usilnie, aby nie ociągał się z przyjściem z pomocą jemu i jego braciom...”[103]
W następnym roku (1072) zostawił Bolesław silną załogę w Przemyślu n/Horyniem, wyruszył znów na Węgry i powtórnie wrócił na leże zimowe do Przemyśla n/Horyniem.
Wielkoduszny Bolesław na zajętych obszarach pozostawił książąt ruskich w zajmowanych dotąd przez nich grodach. W roku 1074 książęta ci omawiają z Bolesławem, w twierdzy sąsiskiej, sprawę pokoju. O rozmowach tych wspomina w swoim pouczeniu Włodzimierz Monomach. Natomiast zajęcie Przemyśla n/Sanem nastąpiło najprawdopodobniej w 1087 r. gdyż pod tym rokiem Powiest' Wremiennych Let podaje, że:
„Tegoż lata chodził Wsiewołod ku Przemyślowi”[104] n/Sanem.
Wtedy Wsiewołod, po śmierci Bolesława w 1081 r. zajął bez trudu to miasto, wykorzystując kłopoty z Pomorzanami jego nieporadnego następcy – Władysława Hermana.
Należy zauważyć, że do roku 1086, na opanowanych przez Rurykowiczów obszarach, był na Wołyniu tylko jeden gród „Peremyszl” nad Horyniem i dlatego kronikarz, pisząc o nim, nie musiał uściślać jego położenia.
W roku 1087, po zajęciu ziemi przemyskiej przez Wsiewołoda, znalazł się na tym obszarze i tym samym kierunku drugi „Peremyszl”, stąd wynikała konieczność w Powiest'i Wremiennych Let zróżnicowania położenia grodu przez nazwanie rzeki, nad którą leży, tj. nad Wiarem, dopływem Sanu.
Wątpliwości co do znaczenia i siły twierdzy – Przemyśla n/Horyniem rozprasza również jego pamiątkowa nazwa, będąca imieniem weneckiego [polskiego] władcy z IV w. przed n. Chrystusa.
Tego rodzaju nazwy nadawano w przeszłości tylko ważnym i okazałym grodom. Znajdują się one na obszarach zamieszkałych przez Wenetów (Mapa X). Nic więc dziwnego, że mówi o nim właśnie Nestor opisując zajęcie Wołynia przez Włodzimierza w 981 r. i Jarosława Mądrego w 1031 r., pierwszych polskich głównych grodów: Przemyśla n/Horyniem i Czerwienia w pobliżu Dniestru.
Współczesny wydarzeniom dokument praski z 1086 r., określający granice biskupstwa praskiego na Bugu i Styrze, dostarcza kolejnego dowodu, że tego znacznego grodu nad Sanem nie opanowali jeszcze książęta ruscy. Później zajęcie Przemyśla nad Sanem odcięło dostęp do przełęczy Łupkowskiej i Dukielskiej i ziem nad rzeką Cisą, ułatwiając opanowanie ich książętom węgierskim.
Granica państwowa z Rusią Kijowską, po utracie części Podola i Wołynia z Czerwieniem i „Peremyszlem”, znajdowała się na międzyrzeczu Styru i Horynia sięgając grzbietu Karpat. Wiedział o tym doskonale, współcześnie piszący i opisujący w swej kronice (dokument praski r. 963-1086 - Kronika Czechów) kronikarz czeski – Kosmas (1045-1125 r.) biorący niewątpliwie pod uwagę wprowadzony już rozdział kościoła na wschodni i zachodni.
Wiadomość o odzyskaniu części ziem wschodnich przez Bolesława Śmiałego, jak podaje J. Długosz, znajduje więc pełne potwierdzenie w wymienionych dokumentach, gdyż:
położony bardziej na zachodzie BUSK pojawia się w Powiest'i Wremiennych Let dopiero w 1097 r. tj. po 116 latach od zajęcia Grodów Czerwieńskich, równocześnie z Pińskiem i Brześciem, ale już znajdującymi się we władaniu książąt kijowskich.

WŁODZIMIERZ WOŁYŃSKI

Nazwa grodu Włodzimierz występuje w Powiest'i Wremiennych Let w kilku miejscach i odnosi się do różnych twierdz, tj. Włodzimierza wołyńskiego i Włodzimierza suzdalskiego. W umiejscowieniu tych grodów popełniono również błędy w tłumaczeniach latopisów.
Gród Włodzimierz (wołyński) jako twierdza wojskowa osłaniająca tyły wojsk Włodzimierza Wielkiego w czasie jego nieudanej wyprawy na Polskę [Chorwację] w 992/3 r. została pośpiesznie umocniona. Był on starym opuszczonym grodem na drodze Kijów-Kraków. Nazwę twierdzy nadała, jak można przypuszczać, miejscowa ludność, nazywając go „grodem Włodzimierza”, później zaś, krótko Włodzimierzem.
Włodzimierz Wielki w roku 981 opanował część Wołynia, aż do „Peremyszla” n/Horyniem i część Podola z główną twierdzą – Czerwieniem. Śmierć Mieszka I-go w 992 r. i waśnie między jego potomkami stały się okazją do uderzenia na Polskę. Ponieważ wyprawa ta zakończyła się niepowodzeniem, Nestor wspomina o niej w jednym krótkim zdaniu:
„Roku 6500. Poszedł Włodzimierz na Chorwatów”.
Latopis hispacki wraca do tej wyprawy pod r. 1229:
„Inny bowiem kniaź nie chodził był w ziemię lacką tak głęboko, oprócz Włodzimierza Wielkiego, który był kraj ochrzcił”.[105]
Zajęty został wówczas (w 992/3 r.) Łuck i obszar po obu stronach drogi Kijów- gród Wołyń po rzekę Bug. Dla zabezpieczenia zdobyczy Włodzimierz umocnił twierdzę nad prawym dopływem Bugu - Ługiem, skierowana, czołem na zachód. Wsie służebne znajdujące się w pobliżu obecnego miasta Włodzimierza świadczą, że był on dawnym grodem wojskowym o zapomnianej nazwie, odbudowanym na bazę księcia Włodzimierza. Wyprawiając się wtedy na Polskę zabrał wojska ze swego państwa. Na wieść o tym Pieczyngowie najechali od południa, od strony rzeki Suły na Księstwo Kijowskie, wskutek czego Włodzimierz zmuszony został do wycofania się z Polski. Całkowitą zmianę sytuacji wykorzystał Bolesław Chrobry i w roku 994 odebrał zagarnięte w 981 r. ziemie polskie. Wojna zakończyła się przymierzem Bolesława z Włodzimierzem.
Zbudowanie twierdzy – Włodzimierz przy głównej drodze z Polski do Księstwa Kijowskiego, w dogodnym miejscu dla rozwoju handlu, dawało osłonę kupcom i rzemieślnikom, zachęcającą do osiedlenia się obok niej. Wkrótce przekształciła się w miasto o tej nazwie. Natomiast Włodzimierz nad Klaźmą, lewym dopływem Oki (Mapa X), założył jako gród – miasto Włodzimierz Wielki w roku 988. Stał się on później stolicą księstwa i biskupstwa. Biskupem był w roku 1091 Stefan. W latopisie wspomina się o tym grodzie w kilku miejscach, a m. in.: pod rokiem 988:
„Włodzimierz ... posadził... Wsiewołoda we Włodzimierzu ...” pod rokiem 1054:
„... a Światosławowi daję Czernichów, a Wsiewołodowi Perejęsław, a Igorowi Włodzimierz ...”
pod rokiem 1057:
„... i posadził Igora w Smoleńsku, z Włodzimierza wyprowadziwszy.[106]
Również w pouczeniu Monomacha wymieniony jest dwa razy Włodzimierz nad Klaźmą przed i po wzmiance o rozmowach pokojowych w 1074 r. w Sącisku, Monomach mówi:
„... a ze Smoleńska poszedłem do Włodzimierza ...”
n/Klaźmą a nie wołyńskiego, jak to błędnie objaśnia F.  Sielicki s. 380 PML.
„Potem chodziłem do Perejesławia do ojca, a po Wielkanocy z Perejesławia do Włodzimierza (Wołyńskiego) – w Sącisku pokój zawierać z Polakami”[107]
Sącisko bowiem, gdzie układano się w sprawie pokoju, jako twierdza wojskowa nie było przygotowane na popas. Zaś położony w niewielkiej odległości od niego Włodzimierz Wołyński, gród-miasto, pozostający w granicach państwa polskiego, stwarzał dogodne warunki postoju.
Natomiast w zdaniu:
„Stąd znowu na lato do Włodzimierza”
mówi książę Monomach o Włodzimierzu nad Klaźmą, położonym daleko na północy i wschodzie (600 km) w surowym klimacie, dokąd dojazd zimą był bardzo utrudniony.
Pod rokiem 1078 czytamy:
„... Jaropełk zaś siedział w Wyszogrodzie ...”,
ale już nieco później w tymże roku:
„I posadził... Jaropełka we Włodzimierzu przydawszy mu Turów”[108]
Jest tu już mowa o Włodzimierzu Wołyńskim, zajętym przez Wsiewołoda w r. 1077 w czasie walki z Izjasławem.
Sprostowanie i poprawienie nieścisłości popełnionych w tłumaczeniu latopisów – Powiest'i Wremiennych Let i Hispackiego zmienia całkowicie dotychczasowy pogląd na umiejscowienie Grodów Czerwieńskich „Peremyszla” i Włodzimierza i kolejność utraty poszczególnych ziem i grodów wschodnich przez Polskę.
Wnioski i przypuszczenia w tej sprawie historyków rosyjskich, ukraińskich i polskich, m. in. Łonginowa, Barsowa, St. Zakrzewskiego, znajdują więc pełne potwierdzenie w ruskich latopisach.
Wątpliwości, czyimi ziemiami były obszary Grodów Czerwieńskich i przez kogo zamieszkałe niedwuznacznie wyjaśnia Powiest' Wremiennych Let pod r. 981 w zdaniu:
„Włodzimierz najechał Lachów i zajął grody ich Peremyszl, Czerwień i inne”
i pod r. 1031
,Jarosław i Mścisław sabrasta woji mnogi idosta na Lachy i zajasta Grody Czerwieńskie opiat' i powojewasta ladskuju ziemlu i mnogie Lachy prywiedosta i rozdzieliwszyja Jarosław posadi swoja po Riesi i sut do siego dnie”.

WALKI Z MOJSŁAWEM
UTRATA POLESIA
I PODLASIA WSCHODNIEGO

Pińsk wraz z zespołem grodów znajdował się na krańcu wielkiego półwyspu – „Zahorodzia” (Zagrądzia), wrzynającego się głęboko w bagna poleskie. Zahorodzie to część Polesia stanowiąca jednak naturalne lądowe przedłużenie Podlasia. Z tej przyczyny było zawsze najdalej na wschód wysuniętym jego bastionem, oraz wojskowym i gospodarczym zapleczem grodów poleskich. Dostępu do niego broniły od wschodu, północy i południa bezkresne bagna, a od zachodu, tj. od strony Podlasia, puszcze i zespół grodów z główną twierdzą – Brześciem.
Rozpoczęła się wojna. Skuteczność pomocy wojskowej Jarosława Mądrego dla Kazimierza Odnowiciela, w ciężkiej siedmioletniej wojnie z Mazowszem, zależała od opanowania tego potężnego bastionu, oraz najkrótszej, głównej wodnej drogi transportowej prowadzącej w głąb Mazowsza, tj. Prypeci, dorzecza Muchawca i Bugu. Dla zdobycia jej rozpoczęto jednoczesne działanie wojenne z dwóch stron. Wojska Jarosława wyruszyły na łodziach Prypecią od wschodu, zaatakowały i spaliły mazowiecki Pińsk, zaś wojska Kazimierza Odnowiciela drogą lądową, kierując się przypuszczalnie od Krakowa przez Sandomierz, Lublin, uderzyły, spaliły i zdobyły mazowiecki Brześć nad Bugiem. Po połączeniu się obie armie ruszyły razem na zachód, przeciw zbuntowanemu ks. mazowieckiemu Mojsławowi. Do rozstrzygającej bitwy doszło [jak podaje Wincenty Kadłubek] pod Ostrowiem, niewątpliwie Mazowieckim. W czasie tej bitwy zginął książę mazowiecki Mojsław. Mojsława pokonano i ostatecznie Kazimierz włączył Mazowsze do swego państwa.
Zniszczone grody pińskie i brzeskie, położone wśród rzadko zaludnionych lub bezludnych obszarów, chwilowo nie były odbudowane wobec ważniejszych wydarzeń w kraju. Bezpieczeństwo od wschodu gwarantowała przyjaźń Jarosława i Kazimierza, i związek rodzinny Kazimierza z jego córką przypieczętowany małżeństwem. Państwo Polskie, w tym okresie nie poniosło żadnych strat terytorialnych na korzyść księcia kijowskiego.
Bunt Mojsława i związane z nim kłopoty zmusiły Kazimierza Odnowiciela, jak można przypuszczać, do radykalnego osłabienia Mazowsza przez włączenie Podlasia do Małopolski. Echem tego jest wiadomość podana przez Balińskiego i Lipińskiego. Piszą oni, że:
Ziemia Bielska do 1139 r. należała do województwa sandomierskiego i diecezji krakowskiej. Po roku 1139, po rozdzieleniu Polski przez Bolesława Krzywoustego, Ziemia Lubelska wraz z księstwem sandomierskim dostała się synowi jego Henrykowi[109]

POWTÓRNE ODZYSKANIE GRODÓW CZERWIEŃSKICH

Śmierć szlachetnego i mądrego Jarosława w 1054 r., podział państwa pomiędzy 5-ciu synów i walki między nimi o tron kijowski, odwróciły uwagę książąt ruskich od ekspansji i wypraw zdobywczych na zachód.
W roku 1058 umarł również zięć – Kazimierz Odnowiciel. Tron po nim objął syn Bolesław [Śmiały]. Na początku swych rządów próbował odebrać zagarniętą przez Czechów część Śląska – Gołęszyce u źródeł Odry, lecz bezskutecznie.
W roku 1059 książę Bela schronił się w Polsce, prosząc o pomoc swego krewnego – Bolesława Śmiałego. Bolesław po sześciu latach, gdy umocnił rządy, zorganizował wyprawę na Węgry. Silna polska armia pod dowództwem Beli pokonała przeciwników węgierskiego księcia, który zasiadł na tronie królewskim.
W księstwie kijowskim, jak podaje pod rokiem 1068 Powiest Wremiennych Let, Izjasław – książę kijowski, którego żoną była ciotka Bolesława, zmuszony przez braci do ucieczki, schronił się w Polsce prosząc o pomoc. Bolesław nie odmówił. Na wieść o prowadzonych przygotowaniach Bolesława Śmiałego do wyprawy na Kijów, książęta Światosław i Wsiewołod Jarosławicze próbują wykonać kontrposunięcia - polecając Włodzimierzowi Monomachowi obsadzić pogorzeliska nieodbudowanych grodów mazowieckich w Brześciu, Pińsku i okolicy, zniszczonych i spalonych w walce z Mojsławem, a zdobytych w roku 1047 przez Kazimierzą Odnowiciela. Dlatego właśnie książę Monomach w swoim pouczeniu wspomniał o tych wydarzeniach w czasie zaprzeszłym:
„... a ze Smoleńska poszedłem do Włodzimierza. Tejże zimy posłali mnie bracia do Brześcia na pogorzelisko, gdzie Lachowie spalili byli, i tu strzegłem grodów tych”[110]
Zimą, gdy łatwiej jest przechodzić przez bagna poleskie, Monomach w roku 1068/69 z Włodzimierza nad Klaźmą przybył do Brześcia. Jednak to krótkotrwałe taktyczne posunięcie, dokonane małymi siłami, nie miało żadnego wpływu na tok działań Bolesława.
Szlachetny i przyjazny Bolesławowi książę Monomach, uważał ten krok za niewłaściwy, niezgodny z jego poczuciem sprawiedliwości, dlatego tłumaczy się, że „posłali mnie bracia”. Później też, po zawarciu pokoju, pomagał Bolesławowi Śmiałemu w walkach przeciw Czechom.
W roku 1069 wyprawił się Bolesław z Izjasławem do Kijowa. Po drodze odzyskując Grody Czerwieńskie. Izjasław osiadł na kijowskim tronie.
Wracając do Polski z leży zimowych w Kijowie, Bolesław po drodze obsadził ważną twierdzę – Przemyśl nad Horyniem i stworzył tam bazę operacyjną dla swoich następnych wypraw na Węgry i Ruś.
Książę węgierski – Gejza, szukając znów ratunku w Polsce, poprosił o pomoc Bolesława Śmiałego. Bolesław nie odmówił i z silną armią wyprawił się na Węgry, doprowadzając tam do ugody między zwaśnionymi książętami. W tym też roku schronił się u Bolesława również książę kijowski – Izjasław, prosząc jeszcze raz o pomoc w odzyskaniu tronu.
Wiosną 1075 r. Bolesław znów opanował Kijów i osadził swego krewnego księcia Izjasława na tronie. Przyjęte życzliwie przez ludność wojska polskie zakwaterowały się na dłuższy pobyt. Miesiące upływały na pijaństwie, ściąganiu danin, hulankach. Nastąpiło rozprzężenie i upadek wszelkiej dyscypliny wśród żołnierzy. Przy tym sam Bolesław rozlubował się w wysokich, ciemnookich kijowiankach. Wojska polskie zaczęły być ciężarem dla mieszkańców Kijowa i powodem zatargów.
Przedłużający się pobyt rycerstwa poza domem, poza granicami: wyprawy na Ruś i Węgry, długotrwała rozłąka z żonami i dziećmi, doprowadziły do rozbicia rodzin. Żony zaniepokojone wieściami dochodzącymi z Kijowa, znajdowały sobie innych mężczyzn ... Zaniepokojeni i oburzeni tymi wiadomościami napływającymi z kraju żołnierze, zaczęli bez pozwolenia, potajemnie uciekać do Polski. Przy Bolesławie pozostał tylko nieliczny oddział, a i tych zniecierpliwiona ludność miasta nękała napadami i morderstwami. Pozostawiony przez wojsko Bolesław musiał niechlubnie powrócić do kraju.
Ważnym aktem w roku 1076 była jego koronacja, jednak postępowanie, długotrwały pobyt poza granicami, rozpustny tryb życia jego i jego wojsk, doprowadziły do ogólnego oburzenia społeczeństwa, osłabiły prestiż władcy i posłużyły przeciwnikom jako oręż do walki z królem, zakończonej zabójstwem przez niego biskupa Stanisława. Wszystko to sprawiło, że król nie znalazł oparcia w społeczeństwie i uszedł na Węgry, gdzie zginął w 1081 r. w nieustalonych okolicznościach.
W tym okresie osłabienia pozycji Bolesława, książę Izjasław, wspierany przez polski oddział wojsk, szedł z Polski do Kijowa zająć znów należny mu tron. Wsiewołod wyruszył przeciw niemu aż pod gród Wołyń. Izjasław zamknął się w grodzie, jednak spotkanie to zakończyło się ugodą. Izjasław wrócił na tron, a Wsiewołod w trakcie tej wyprawy zajął w 1077 r. zwróconą czołem na zachód twierdzę – Włodzimierz.
W roku następnym osadził w niej Jaropełka czyniąc go również władcą Turowa.
Należy tu zauważyć, że wiadomość zawarta w Powiest'i Wremiennych Let o wycinaniu w Kijowie wojsk Bolesława Chrobrego, w świetle istniejących źródeł nie mogła mieć miejsca, natomiast niewątpliwie, odnosi się ona do końca pobytu w Kijowie Bolesława Śmiałego. Z pewnością została przesunięta przez kopistę na niewłaściwe miejsce z powodu tych samych imion obu władców.
Bolesław, nazywany też Szczodrym, był człowiekiem pełnym energii i śmiałości, lecz jednocześnie gwałtownym i bezlitosnym. Powiest' Wremiennych Let nie mówi całej prawdy o jego panowaniu. Jej autor przemilczał fakt odzyskania przez Bolesława Śmiałego ziem polskich na Wołyniu i Podolu, gdzie Bolesław wspaniałomyślnie pozostawił Rurykowiczów w grodach, przyjmując ich poddaństwo.

WIELKIE STRATY TERYTORIALNE

Po śmierci Bolesława Śmiałego rządy po nim objął jego nieporadny brat – Władysław Herman, doprowadzając do osłabienia państwa, zatargów wewnętrznych i wielkich niepowetowanych strat terytorialnych. Ośmieleni sąsiedzi zajęli grody i ziemie.
W roku 1087 książę Wsiewołod, nie widząc we Władysławie Hermanie groźnego przeciwnika wyprawił się na Polskę i zajął gród i miasto Przemyśl nad Sanem, oraz osadził w nim księcia Ruryka Rościsławowicza. O zajęciu Przemyśla wspomina latopis Hispacki:
 „Tegoż lata (1087) chodził Wsiewołod do Przemyśla”.[111]
Opanowanie Przemyśla odcięło Polsce dostęp przez przełęcze: Dukielską i Łupkowską do ziem zakarpackich nad rzeką Cisą i północnego Siedmiogrodu. Skutkiem tego znalazły się one wkrótce we władaniu Węgier i Polska nie odzyskała już ich nigdy.
Była to jedna z pierwszych strat poniesionych na południu i wschodzie za panowania Władysława Hermana. Wkrótce nastąpiły następne najazdy i straty terytorialne z tej strony.
Trzeba zauważyć, że ziemie polskie w Siedmiogrodzie nad Cisą i Maruszą, oddzielały państwo węgierskie (Transylwanię) od Grodów Czerwieńskich, które opanowali książęta ruscy. Z tej przyczyny, nie było między nimi zatargów do chwili zajęcia Przemyśla nad Sanem i Ziemi Przemyskiej. Po tym fakcie, król węgierski Władysław I zajął je, widząc groźbę przekroczenia przez książąt ruskich Karpat i opanowania Zakarpacia. Obszar ten rozciągał się w kształcie klina od górnego dorzecza rzeki Samoszu i Cisy po rzekę Uh, góry Wyhorlat i rzekę Laborec.
Odtąd Królestwo Węgierskie stało się bezpośrednim sąsiadem państwa kijowskiego.
Ziemie położone dalej na zachód i południe od Bieszczad i Beskidu Niskiego, wraz z całą dzisiejszą Słowacją, stanowiły jeszcze część państwa polskiego (Mapa X).
W roku 1092 [Powiest' Wremiennych Let] książę Wasilko Roscisławowicz wyprawił się wraz z Połowcami na Polskę i opanował dalsze części Ziemi Przemyskiej, oraz wspomniany wyżej obszar na południe, od Bieszczad i Beskidu Niskiego. Nowopowstałą w tym miejscu granicę z Polską opisuje Kronika Węgiersko-Polska (1095). Przebiegała ona obok rzeki Tepli i obejmowała gród Galic [Gród Solny], w pobliżu którego zbiegały się trzy granice: państwa węgierskiego, zdobyczy książąt kijowskich i Państwa Polskiego.
Tą nową zdobyczą cieszył się Wasilko tylko 7 lat, gdyż Węgrzy wkroczyli w r. 1099 pod wodzą króla Kolomana do Ziemi Przemyskiej, chcąc nią zawładnąć, i pomimo tego, że w wyprawie tej ponieśli klęskę, ziemie za Bieszczadami i Beskidem Niskim pozostały w ich władaniu.
Słowacja, stanowiąca odwieczną część Polski, pozostała w jej granicach o wiele dłużej niż to się przyjmuje, gdyż dopiero po klęsce Bolesława Krzywoustego, w walce z królem Belą Ślepym, wspieranym przez Niemców i Czechów, dostała się trwale w 1131 r. we władanie Węgier.

UTRATA ZIEM PODLASIA WSCHODNIEGO

Na wschodzie poniosła Polska dalsze straty.
Po śmierci Jaropełka Izjasławicza jego miejsce, jak podaje Powiest' Wremiennych Let pod rokiem 1088 przejął Świętopełk.
„Roku 6596 ... Tegoż roku przyszedł Świętopełk z Nowogrodu do Turowa władać”[112] dając
początek samodzielnemu księstwu turowskiemu.
Powiest' w wielu miejscach i pod różnymi datami zaświadcza, że Polesie pińskie i Podlasie brzeskie jeszcze w XI w. należało nieprzerwanie do państwa polskiego. Również Latopis Nowogrodzki pierwszy podaje pod rokiem 1017, że Jarosław
„... chodził ku Brześciowi i założona była święta Zofia w Kijowie”[113]
O tej nieudanej wojennej wyprawie dokonanej w zmowie z cesarzem Henrykiem II‑gim, która miała na celu oskrzydlenie Polesia i Podlasia, i ułatwienie jednoczesnego najazdu cesarza od zachodu na Polskę, pisze kronikarz niemiecki Thietmar pod r. 1017, ks. VII s. 64-66.
Latopis Hispacki pod rokiem 1019 opisuje ucieczkę z Rusi do Polski Świętopełka I-go:
„... przynieśli go do Brześcia ... Nie mógł wytrwać w jednym miejscu i przebiegł przez ziemię lacką, ścigany Bożym gniewem,”[114] Z treści tego fragmentu latopisu dowiadujemy się, że Brześć leży w państwie polskim.
Również Włodzimierz Monomach w swoim pouczeniu wspomina, że:
„Tejże zimy posłali mnie bracia do Brześcia na pogorzelisko gdzie Lachowie spalili byli i tu strzegłem grodów tych”[115]
Jest tu mowa w czasie zaprzeszłym o zdobyciu i spaleniu przez Lachów [wojska Kazimierza Odnowiciela] mazowieckiego Brześcia w 1047 r., jak również, o taktycznym obsadzeniu innych pogorzelisk grodów Podlasia brzeskiego i Polesia pińskiego przez księcia Monomacha, nie odbudowanych i nie strzeżonych przez polskie załogi. W tym czasie (1068-69) – Bolesław Śmiały przygotowywał się do wyprawy z Izjasławem do Kijowa.
Z tych fragmentów latopisu wynika, że Podlasie brzeskie i Polesie pińskie nie należały wówczas do Rusi lecz do Polski.
W latopisie Hispackim czytamy pod rokiem 1078, że:
„Wsiewołod siadł w Kijowie ... I posadził syna swojego Włodzimierza w Czernyhowie, a Jaropełka we Włodzimierzu, przydawszy mu Turów”[116]
Nie ma więc dotąd nigdzie mowy o „przydaniu” najważniejszych grodów tego obszaru, Brześcia i Pińska, gdyż jeszcze nie znalazły się one w granicach księstwa kijowskiego.
Wniosek ten potwierdzają dalsze wiadomości z latopisu pod rokiem 1097:
„Świętopełk zaś obiecawszy wygnać Dawida poszedł do Brześcia do Lachów” (MPH s. 801)
I dalej: (MPH s. 804):
Jarosław zaś zbiegł do Lachów i poszedł do Brześcia, a Dawid zająwszy sąciską Czerwień (Czermno), przyszedł znienacka i zajął Włodzimierz”[117]
a więc niewątpliwie w roku 1097 Brześć pozostawał jeszcze we władaniu polskim.
Lecz już pod rokiem 1101 dowiadujemy się z latopisu hispackiego (MPH s. 808), że:
„Lata 6609 ... Tegoż lata zadarł się Jarosław Jaropełkowicz z Brześcia, i poszedł nań Świętopełk i osaczył go w grodzie i pojmał go i okuł i przywiódł do Kijowa”[118]
a więc, że Brześć i grody Podlasia brzeskiego i Polesia pińskiego obsadzili Rurykowicze. A z niezgody w podziale zdobyczy wynikły między nimi walki.
Zimą 1097/8 opanowali Rurykowicze już całe Polesie i Podlasie brzeskie, gdyż w latopisie, w związku z oślepieniem księcia Wasylka, wymienia się grody należące już do Świętopełka:
„i tiebie choczet ubit' i zajati wołost' twoju Turów, Pinesk i Berestiu i Pohorinę”[119]
Odtąd w rękach książąt ruskich znalazła się część wielkiej arterii komunikacyjnej - Dniepr - Wisła, oraz całe Polesie pińskie z grodami: Turowem, Pińskiem, Drohiczynem poleskim, Grodnem poleskim oraz wschodnia cześć Podlasia z grodami: Brześciem, Kobryniem, Grodźcem [Horodcem] (Mapa X).
Skutkiem tego ostatniego posunięcia odcięte zostało wszelkie połączenie drogowe i wodne z Polesiem i Podlasiem brzeskim (wschodnim), a bagna Polesia przestały bronić od wschodu dostępu do dalszych ziem Mazowsza. Zajęcie przez książąt ruskich Wołynia, Podola [Grodów Czerwieńskich] i Polesia oznaczało przekroczenie naturalnych barier strzegących dostępu do Polski od wschodu. Odtąd zawisło nad nią wielkie niebezpieczeństwo zniszczenia nie tylko jednonarodowego państwa lecz i narodu polskiego w śmiertelnym uścisku między dwoma wielonarodowymi potęgami: cesarstwem Niemieckim i księstwami germańskich książąt – Rurykowiczów, pod panowaniem których, gromadząc wielki potencjał ludnościowy znalazło się już w XI w. ponad 20 drobnych narodów różnych ras i pochodzenia.
Według współczesnych obliczeń liczba mieszkańców Księstwa Kijowskiego w X-XI w. wynosiła początkowo 2,0 a po podbojach wzrosła do 4,5 mln, Cesarstwa Niemieckiego – 3,5 mln, państwa polskiego po stratach obszaru w XI w. ok. 3,0 mln, co oznacza prawie 3-krotną przewagę ludnościową sąsiadów, po utracie obszarów na wschodzie, nad państwem polskim.
Niebezpieczeństwo to jednak zmalało na skutek podziału Wielkiego Księstwa Kijowskiego między 5-ciu synów J. Mądrego, co ostatecznie doprowadziło je do rozbicia dzielnicowego, aż na 70 księstw w XII w walk między księstwami, braku czasu i sił do ekspansji na zachód.
Obecnie naród polski liczy na świecie ponad 70 milionów osób.

STARANIA O ZJEDNOCZENIE KRAJU

Bolesław Krzywousty, po śmierci swego ojca, w osłabionym i zmniejszonym obszarze państwa, znalazł się przed wieloma trudnymi zadaniami: zaprowadzenie porządku i spokoju wewnętrznego, obrony przed wrogami wewnętrznymi i zewnętrznymi, powtórnego zjednoczenia, scalenia, oraz odzyskania utraconych ziem. Stanął przed nim ogrom pracy jednak wytrwałość i chęć pokonania wszelkich trudności pozwoliły odnowić siły i zwiększyć znaczenie państwa.
Za nadrzędny cel uznał przywrócenie jedności z Pomorzem, zapewnienie dostępu do morza.
Realizację swych celów rozpoczął od zapewnienia bezpieczeństwa od wschodu, żeniąc się w 1103 roku z córką wielkiego księcia kijowskiego Świętopełka - Zbysława. Ubezpieczony od strony Rusi, uporządkował spory wewnętrzne, pokonał przyrodniego brata Zbigniewa i mógł rozpocząć walkę z Pomorzanami i Prusami.
W roku 1109 odparł zwycięsko najazd cesarza niemieckiego Henryka V na Polskę.
Śmierć żony i jej ojca księcia Świętopełka kijowskiego w 1113 r. stworzyło zagrożenie dla Państwa Polskiego od strony Rusi, tym większe, że bagna poleskie i puszcze, po zajęciu Pińska i Brześcia, przestały bronić dostępu w głąb Podlasia i dalszych części Mazowsza.
Granicą księstw ruskich stała się w tym czasie Puszcza Białowieska i Mielnicka, oraz rzeka Bug.

WZROST ZNACZENIA
I UPADEK
KASZTELANII BIELSKIEJ

Kasztelanię bielską utworzył w ramach Grodowej Organizacji Obronnej w pocz. X w. książę Ziemowit, syn Sława nazywanego Piastem od godności jaką pełnił na dworze księcia Popiela.
Bielski gród położony głęboko wewnątrz obszaru państwa, oddalony o 500 km od koczowisk Pieczyngów i Połowców, nie był zagrożony nieoczekiwanym ich napadem, nie pełnił też w systemie obronnym Mazowsza zbyt ważnej roli i nie wymagał szczególnej troski władców.
Sytuacja jego zasadniczo zmieniła się, gdy Polesie i Podlasie wschodnie znalazło się w XI w. we władaniu książąt kijowskich, a granica przesunęła się na zachód, na niewielką odległość od Bielska. Od tego wydarzenia znaczenie strategiczne grodu leżącego na skrzyżowaniu ważnych dróg, na międzyrzeczu Bugu i Narwi, ryglującego przejście w głąb Mazowsza, niepomiernie wzrosło. Z tej przyczyny pilną stała się konieczność rozbudowy i wzmocnienia obronności nie tylko grodu kasztelańskiego, lecz i strefy szczególnie umocnionej, grodami strażniczymi i czatowniami, wśród bagien źródeł rzeki Nurca.
W związku z tym w latach 1114-tych z polecenia Bolesława Krzywoustego unowocześniono i rozbudowano skierowane czołem ku wschodowi, grody i strażnice kasztelanii bielskiej, których zachowane do dzisiaj resztki ciągną się rzędami, przegradzając międzyrzecze Bugu i Narwi.
Wśród grodów okręgu bielskiego znajdowały się: Niwice, Mielnik, Drohiczyn, Ciechanowiec, Suraż, Narew i kasztelański gród – Bielsko [Bielsk Podlaski].
W 1244 r. Mendog zajął północną część Podlasia kładąc kres istnieniu kasztelanii bielskiej.

ROZBICIE DZIELNICOWE

Przed śmiercią (1138) Bolesław Krzywousty podzielił państwo między 4-ch synów z senioratem najstarszego – Władysława II-go, dając tym samym wbrew zamierzeniom, początek rozbiciu dzielnicowemu i osłabieniu państwa.
Bracia, w walce między sobą, dążąc do przewagi zwracali się do sąsiadów Polski o pomoc, powodując mieszanie się ich do spraw wewnętrznych. W czasie walki z braćmi Władysław II wygonił swego brata Bolesława z Płocka i zwrócił się o pomoc do księcia kijowskiego Wsiewołoda, który wyraził na nią zgodę i wysłał syna Świętosława, Izjasława Dawidowicza i Władimirkę [Włodzimierza halickiego]. Był z nimi też Igor Olegowicz.
Książęta ci, przybyli na pogranicze dla omówienia warunków. O wydarzeniu tym wspomina Latopis hispacki pod 1145 r.
„Idie Igor 's bratom swoim ... i dasta brata swojemu Włodisławu d. Gorody, a Igorewi s brateju Wiznu i tako ouzwratiszasja w swojasi. Mnog połon wziemsze. Toj że zimie oumre”[120]
Za obiecaną pomoc Władysław II dał, czy też wydzierżawił, Igorowi północno-wschodnią część księstwa mazowieckiego, swego brata Bolesława, tj. kasztelanię wizneńską, obejmującą rzadko zaludnione ziemie nad Biebrzą i środkową Narwią.
Nic więc dziwnego, że bracia wracali zadowoleni, jak mówi latopis,
„... Wielki plon wziąwszy”.
Książę Władysław, zawierając porozumienie z książętami ruskimi, zapewniał sobie sojuszników i spokój na wschodniej granicy, a dając kasztelanię wizneńską [Wiznę] odgradzał państwo od napadów jaćwieśko-litewskich, uzyskiwał jednocześnie pomoc wojskową książąt kijowskich potrzebną do przewagi nad braćmi.
Książęta kijowscy jednak umowy nie dotrzymywali, gdyż ich pomoc wojskowa okazała się zbyt mała i książę Władysław w ciągu kilku miesięcy został pokonany przez swoich braci. Oddziały książąt kijowskich rozbito, a oni sami uciekając z Polski ledwie uszli z życiem. Pisze o tych wydarzeniach Jan Długosz:
„Od tego czasu ich (braci) spór z Władysławem przybrał pomyślny obrót i w krótkim czasie odzyskali wszystko co im zabrał. Zdobywszy nadto zamki ks. Władysława i trzech książąt ruskich ...”[121]
Umowa przestała obowiązywać. Wschodnie ziemie mazowieckie wróciły do Mazowsza. Władysław szukając dalszej pomocy schronił się w 1146 r. w Niemczech, a seniorat objął Bolesław (Kędzierzawy). Książę ten w roku 1149 wyprawił się na księcia włodzimierskiego – Włodimirkę. Włodimirko zaś zmarł w 1152 r., a rządy po nim objął jego syn Jarosław Ośmiomysł.

ROZDZIAŁ VIII – PODLASIE

LACHY, „LECHICI”

W piśmiennictwie niejednokrotnie niesłusznie, łączono nazwę Podlasie z Lachami. Próbowano też różnie wyjaśnić znaczenie nazwy – Lachowie, łącząc ją z polem uprawnym [lęda-pole uprawne, Słow. staroż. słow.],[122] a mieszkańców lęd – „Lędzian” (wywodzono też od germańskich - lagów), jednak to określenie ludności Polski posiada inny źródłosłów.
Otóż Ruś Kijowska leżała od wieków na szlakach handlowych kupców greckich, którzy dla ułatwienia wymiany handlowej zakładali swoje faktorie na północnych wybrzeżach Morza Czarnego. Dalej już drogą lądową utrzymywali stałe stosunki z grodami Słowian wschodnich.
Polska we wczesnym średniowieczu jako wielkie państwo, rozpostarte od Bałtyku po dolinę Dunaju, stanowiła również cel ich wypraw handlowych. W czasie tych podróży, wożąc różne towary i wyroby, poznawali cechy fizyczne kraju, jego ukształtowanie i rzeki. Byli ludźmi światowymi, umieli pisać i czytać. Wiele widzieli i słyszeli, dlatego otaczano ich szacunkiem, uznaniem i chętnie słuchano opowiadań o dalekich krajach. W wyniku tych kontaktów, do mowy ruskiej przeniknęło szereg wyrazów pochodzenia greckiego.
Polskę – wielki nizinny kraj, odmienny od ich [greckiej] górzystej ojczyzny, Grecy określali jako „kraj niski” – nizin, co po grecku brzmi: – lachys. Mieszkańców zaś nazywali – lachoi, to znaczy niżanie – mieszkańcy nizin. W wymowie słowian wschodnich brzmiało ono skrótowo jako – Lachi[y].
To greckie określenie zachodniego sąsiada Rusi Kijowskiej weszło do powszechnego użytku i przyjęło się zwłaszcza na dworach bojarskich i w grodach odwiedzanych przez Greków.
Również nazwa – Lechici ma rodowód grecki, od słowa -lechos-zn. leże, leżący, płaski, równinny, poziomy, w odróżnieniu od wzniesionego, górskiego.
Znajdujemy je w tureckiej nazwie Polski – Lechistan – płaski kraj. Ale węgierska – Lengyen i litewsko-łotewska nazwa Polski – Lenkija pochodzi od mieszkańców grodu – Łęcka (Łucka) i oznacza – Łęcan czyli [błędnie] „Lędzian”.
Węgrzy, nacierając ze stepów czarnomorskich na zachód, natknęli się najpierw na tę polską nazwę, uogólniając ją dla całego kraju.
Dzieje Podlasia, podobnie jak innych krain, wiążą się ściśle z dziejami przyległych obszarów, ich mieszkańców, położeniem wśród ziem i ludów słowiańskich.
Do wyjaśnienia szeregu związanych z nimi zagadnień, konieczne jest spojrzenie w przeszłość i określenie w niej miejsca Podlasia w praojczyźnie Słowian. Wokół niego nagromadziło się wiele sprzecznych przypuszczeń dotyczących nazwy, położenia, obszaru i granic. Stąd konieczność szerszego omówienia tego tematu.

POCHODZENIE NAZWY – PODLASIE

Jedną z uboższych i mniej znanych w średniowieczu krain geograficznych, plemiennego obszaru Mazowsza, było Podlasie. Rzadko zaludnione, oddalone od życia gospodarczego, kulturalnego i politycznego państwa, czasem tylko trafiało na strony kronik i latopisów. Mało też pozostało widocznych śladów działalności jego mieszkańców, a dotychczasowe badania archeologiczne jedynie częściowo wyjaśniły zagadki jego przeszłości.
Pierwszą pisaną nazwę „Podlasie” – „Podlasza” podaje „Latopis Połocki”, (1182 r.), a częściej zaczynają wymieniać ją dopiero dokumenty z XVI w. Od tego czasu, wraz ze wzrostem znaczenia wojskowego i gospodarczego, nazwa Podlasie jest coraz częściej używana. Przyłączenie w 1569 r. zachodnich podlaskich okręgów administracyjnych, o urzędowej nazwie: Ziemi Bielskiej, Drohiczyńskiej i Mielnickiej, do Korony i utworzenie z nich, oraz położonych na północ obszarów niepodlaskich województwa, spowodowało upowszechnienie i stałe używanie jej w aktach pisanych.
Nieliczne źródła, zawierające informacje o średniowiecznych dziejach Podlasia, brak wyczerpujących wiadomości o wydarzeniach z tego okresu, zawarte w nich pozorne sprzeczności, zatarcie się etymologicznego znaczenia nazw miejscowości – to z pewnością najważniejsze przyczyny sformułowania błędnych hipotez, zniekształcających prawdę o przeszłości, bezkrytycznie powtarzanych i powielanych w piśmiennictwie i kartografii. Jedną z nich jest twierdzenie, że w X w. na wschód od rzeki Nurzec rozpościerał się bezludny obszar puszcz, oddzielających Mazurów od Dregowiczów, zaludniony dopiero od XIII w. Również bezpodstawnie twierdzono, że granice Podlasia nie były ustalone i ulegały zmianom. Nieprawdą jest także przypuszczenie, że nazwa Podlasie została zmyślona przez urzędników polskich. Błędem jest również kwestionowanie autentyczności „Latopisu Połockiego”, w którym, po raz pierwszy, wymienia się nazwę „Podlasze”.
Popełniano też błędy przy ustalaniu etymologii nazw miejscowości, plemion, rzek, gór. Nie szukając bowiem logicznych przyczyn utworzenia ich w przeszłości, posługiwano się podobieństwem w brzmieniu, fantazją lub abstrakcją, nazywając np. rzekę Wiprzę noszącą nazwę od oparzelisk, – Wieprzem. Tracono tym jedno ze źródeł poznania, jakim jest nazewnictwo.
Szereg błędnych hipotez upowszechniło się także za sprawą wydawnictw kartograficznych.
Istniejące wiadomości źródłowe, pozornie oderwane i sprzeczne, w powiązaniu ze znaczeniem nazw miejscowości, czasem i miejscem, tworzą jeden zrozumiały ciąg wydarzeń historycznych, zmieniających w znacznym stopniu naszą dotychczasową wiedzę o średniowiecznych dziejach tej krainy i przyległych do niej obszarów.

POŁOŻENIE GEOGRAFICZNE

Podlasie, wbrew utartemu przekonaniu, jest wielką krainą dorzecza Wisły, położoną w kącie zbiegu trzech działów wodnych: Wisły, Niemna i Prypeci. Posiada zwarły, nieco wydłużony ku północy kształt rozpostarty na przestrzeni 180x130 km.
Na jego obszar składają się dorzecza: Narwi (powyżej ujścia Biebrzy), Leśnej, Muchawca, środkowego Bugu [od jeziora Świtaź do ujścia Nurca], Krzny i Nurca. Posiada kontynentalno-morski klimat, charakteryzujący się trwałą pokrywą śnieżną, dosyć mroźnymi zimami i ciepłym latem. W porównaniu z północno-wschodnią częścią kraju jest krainą cieplejszą, o łagodniejszym klimacie i niewielkiej ilości opadów (Mapa XIV).
Krajobraz typowo rolniczy, lekko falisty, wzniesiony do 200 m npm., urozmaicony kępami lasów, płaszczyznami bagien i szachownicą pól uprawnych – przechodzi od strony Polesia w bagienną równinę.
Najżyźniejsze gleby Podlasia znajdują się w środkowym pasie międzyrzecza Bugu i Narwi, rozciągającym się od Puszczy Białowieskiej na zachód, do Śniadowa.
Charakterystyczną cechą tej krainy są odwieczne, potężne puszcze, znajdujące się na jej skraju, stanowiące naturalną osłonę od wschodu i północy, zajmujące północno-wschodnią krawędź obszaru. Rozciągały się one dawniej nieprzerwanie od ujścia Biebrzy do Prużany, na przestrzeni 200 km. Dziś są w znacznej części wycięte lub uszczuplone i zajęte pod uprawy rolne. Odnoga tych puszcz – Puszcza Mielnicka zajmująca dział wodny Nurca i Leśnej (niewiele po niej pozostało) rozdzielała ukosem dwie części Podlasia: wschodnią i północną. Ta naturalna przeszkoda stała się granicą oddzielającą część Podlasia zagarniętą przez księstwa ruskie. Część północna, z niecałą południową, weszła w roku 1569 w skład województwa podlaskiego, a pozostałą część wraz z wschodnią włączono do województwa trockiego. W oficjalnych nazwach obu województw zrezygnowano z określenia „podlaskie”.
W rozważaniach nad zagadnieniami poszczególnych obszarów państwa najczęściej nie odróżnia się dwóch określeń: krainy i obszarów administracyjnych. Różnica między nimi polega na tym, że obszar administracyjny (województwo, ziemia, powiat) jest dowolnie kształtowany, ma zmienne granice i powierzchnię, natomiast granice i obszar krainy są stałe, bez względu na czas, przynależność polityczną i administracyjną.
Ściślej można ją określić w następujący sposób:
Kraina – to obszar posiadający określone cechy fizyczne klimatu, ukształtowania, sieć rzeczną i zlewnię, oraz działy wodne, które są jej naturalnymi, geograficznymi, jak również zwykle plemiennymi granicami.
Przykładem takiej krainy są np. Czechy i kotlina czeska, oddzielona od Moraw wyżyną czesko-morawską, otoczona górami – działem wodnym, o jednym dorzeczu – górnej Łaby. I chociaż w ciągu wieków w skład państwa czeskiego wchodziły sąsiednie krainy: Morawy, Śląsk, Łużyce, to jednak nazwa kotliny czeskiej – „Czechy”, jak również włączonych krain, pozostała i odnosi się do jej określonych naturalnych granic. Ten znany podział krajów, narzucony przez przyrodę, był wykorzystywany w ciągu stuleci w zarządzaniu wewnętrznymi obszarami starożytnych i średniowiecznych państw. Późniejsze administracyjne zmiany granic, wynikłe z przyłączenia części ziem sąsiednich dorzeczy, zmieniały wielkość zarządzanego obszaru, lecz obszar dorzecza i jego nazwa, jako krainy, pozostały niezmienione. Również naturalne granice Podlasia zostały wytyczone przez działy wodne dorzeczy Biebrzy, Niemna, Prypeci, Wieprza, Liwca i były powszechnie uznawane przez władców. Są łatwo czytelne na mapie fizycznej i świetnie pokrywają się z obszarem rozmieszczenia miejscowości mających w nazwie uściślające określenie – „na Podlaszu”, j. np. Supraśl na Podlaszu, Kamieniec na Podlaszu itp. Dlatego też nie było potrzeby opisywania granic Podlasza w aktach.

NAZWA

Podlasie jest zwartą krainą o ogólnej powierzchni około 26.000 km2.
Nazwę Podlasie objaśniano w różny sposób:
Al. Brückner – Podlasze dziś Podlasie „Kraj przy Lachu”,[123]
B. Linde – „Podlasie-Podlesie-kraj bliski lasów – podlasiem zwany”/121
Marcin Bielski – „Podlasie-od lasów gęstych”[124]. J. Wiśniewski – „Kontrasty”.
„Nazwy Podlasie nie znają kronikarze średniowieczni polscy i ruscy...” „Nie zna jej kronikarz J. Długosz ... Nazwa Podlasie wchodzi w powszechne użycie dopiero od roku 1563 ...” „Wtedy też miejscową ludność zaczęto nazywać Podlaszanami”.
i dalej:
„Wśród urzędników litewskich, mówiących i piszących po rusku powstała nowa nazwa dla oznaczenia ziem, włączonych do województwa trockiego”.
„Nazwa ta bez wątpienia oznaczała ziemie „Pod Lachami”, ponieważ leżały one wzdłuż granicy Lachów”[125]
Z objaśnieniami tymi nie można się zgodzić. Pochodzenie i znaczenie nazwy „Podlasie” było od wieków tematem dociekań i domysłów.
Jedni wywodzili ją od położenia – „pod Lachami”, drudzy od położenia – „pod lasami”.
Spór ten w piśmiennictwie nie został rozstrzygnięty i trwa nadal. Jeśli jednak spojrzymy na zagadnienie nazw z innej, nieco szerszej perspektywy, szukając jednocześnie ich etymologii, dojdziemy do bardziej określonych wniosków.
Wiadomym jest, że nazwy obszarów i krain bywają polityczne, administracyjne, geograficzne, topograficzne ...Jakiego więc rodzaju jest nazwa „Podlasie”?
Polityczna? Nie, gdyż nie było ani państwa, ani księstwa o takiej nazwie.
Administracyjna? Też nie, gdyż województwo, później nazywane podlaskim, z racji utworzenia z części różnych krain w akcie prawnym takiej nazwy nie otrzymało.
Nazwa „Podlasie” nie pochodzi też od położenia przy granicy – „Pod Lachami”, gdyż granica przebiegająca obok Tykocina, Ciechanowca, Siedlec ... powstała na skutek podboju litewskiego dopiero w 1321 r. i podzieliła tereny zamieszkałe przez zwartą masę katolickiej ludności mazowieckiej – czyli, nie była żadną granicą narodowościową czy też wyznaniową. Należy przy tym zauważyć, że całą granicę „lacką”, powstałą na skutek zaboru litewskiego w roku 1321 – i częściowo w wiekach poprzednich – ciągnącą się od Karpat do Prus, wyznaczają do dziś nazwy podzielonych przez nią miejscowości, m.in. gniazdowych wsi szlacheckich (okolic), z których pozostałe w granicach państwa polskiego otrzymały dla odróżnienia dodatek – „Lacki”, zaś inne, opanowane przez Litwę i księstwa ruskie – „Ruski”, jak np.: Twarogi Lackie, Twarogi Ruskie, Jabłonna Lacka, Jabłonna Ruska. Jawornik Lacki, Jawornik Ruski, Kobylnica Lacka, Kobylnica Ruska. Stok Lacki, Stok Ruski, Drohiczyn Lacki, Drohiczyn Ruski...
A jednak, co trzeba podkreślić, Podlasiem nie nazywa się całości, lecz tylko część terenów graniczących z „Lachami” – od Parczewa do ujścia Biebrzy tj. na długości zaledwie jednej czwartej nowej granicy z księstwem kijowskim. Zaś dla dalszych, później zajętych terenów przez Litwę, graniczących z Mazowszem, aż do granic Prus i od Parczewa do Karpat, nazwa ta nie miała nigdy zastosowania, nie jest więc nazwą ruską terenów pogranicznych z Polską. Nigdzie też nie ma na pograniczu z Państwem Polskim i z Polską, u żadnego z naszych sąsiadów, podobnego określenia ziem przygranicznych z przedrostkiem pod.
Wielkość i kształt obszaru Podlasia kwestionuje również zasadność określenia „pod Lachami”, tj. wzdłuż granicy z Lachami. Podlasie bowiem nie jest wąskim pasem przygranicznych gruntów, lecz obszerną krainą, rozciągającą się na przestrzeni 180 km, i sięgającą w głąb, 160 km poza Puszczę Białowieską, Mielnicką i Szereszewską, aż do granic Polesia.
Nazwa – Podlasie „Podlasza” – wymieniana w Latopisie Połockim pod rokiem 1182,[126] była niewątpliwie nazwą ugruntowaną i używaną już wiele lat wcześniej, nim pojawiła się w tej kronice. Przy czym odnosiła się nie tylko do części Podlasia, pozostającej we władaniu książąt ruskich, lecz również do Podlasia północnego nad Bugiem, Nurcem, Narwią, rozciągającego się po Puszczę Białowieską i Mielnicką.
Podlasie północne nigdy nie znajdowało się przedtem we władaniu książąt włodzimiersko-halickich. (Jedynie Bielsk, tylko przez 31 lat pozostawał pod ich panowaniem). Stanowiło ono nieprzerwanie część państwa polskiego (Mazowsza). Nie mogło tym samym nosić ruskiej nazwy. Natomiast z racji swego położenia od strony centralnej Państwa Polskiego, po zachodniej stronie puszcz, czyli pod lasami, oznaczało niewątpliwie tak położone obszary rolne. Przy czym ta część Podlasia ... do 1321 r. była od wieków jednolitym, pod względem władania, obszarem mazowieckim i trudno sobie wyobrazić, by mogła nosić inną nazwę niż mazowiecką. A później jeszcze przecież, przed zwrotem zachodnich połaci Podlasia Koronie (1569 r.), dwukrotnie odzyskiwało ją Mazowsze. Nie mogła więc również, pomimo obcej administracji, utracić polskiej ciągłości nazewniczej.
Wiadomo, że Mazowsze posiadało samodzielność jako księstwo do roku 1526, że księstwa ruskie prowadziły walki z Mazowszem m.in. na obszarze Podlasia, jednak najstarsze kroniki ruskie (Powiest' Wremiennych Let) nazywają Mazowszan nie Lachami, lecz „Mazowszanami”. Wynika z tego, że pogranicze Mazowsza z Rusią prawidłowo powinno nazywać się nie „Podlasze”, a Podmazowsze, lecz takiej nazwy nigdy nie było.
Nazwa „Podlasie” nie ma więc żadnego związku z sąsiedztwem i z „Lachami”.
W aktach prawnych pochodzących z XIII-XIV w. w opisach miejscowości unikano nazwy Podlasie, gdyż było ono w tym czasie podzielone na części. Walki o nie toczyły między sobą Litwa, Jaćwież, książęta ruscy i Mazowsze. Nie stanowiło całości w ramach jednego państwa, nie było też nigdy nazwą obszaru administracyjnego, lecz całej wielkiej krainy. Dlatego też posługiwanie się jego nazwą nie mogło być ścisłe. Określano więc położenie miejscowości wg podziału administracyjnego, tj. wg okręgów czy ziem, podobnie jak to czyni się dzisiaj – wg województw i gmin.
Należy stwierdzić, że nazwa „Podlasie” jest nazwą topograficzną, zbudowaną z przedrostka – POD-, rdzenia – LAS- i końcówki – -E. Występuje jako pospolita forma w mowie polskiej, np. Pod-biele, pod-grodzie, pod-górze itp.
Przykłady takich nazw z zachowanym polskim rdzeniem „las” znajdujemy w dziesiątkach nazw osiedli, rozsianych na obszarze całej Polski. Jest np. Podlas, Podlasie, Podlasek, Przylasek, Przylaski, Zalasek, Zalas, Zalaski, Zalasowa Wieś, Zalasy, itp.
Warto jeszcze przytoczyć za J. Wiśniewskim „... wiadomość z około 1516 r., zanotowaną w dokumencie królewskim, o dworzanach, którzv mają majątki macierzyste na granicach podlaszskich”[127] tj. w granicach Podlasia. Jest ona jeszcze jednym argumentem potwierdzającym tezę, że Podlasie jest nazwą krainy, gdyż niepoważnym byłoby sądzić, że król polski używał w wydanym dokumencie ruskiej, a nie polskiej nazwy dla określenia ziem sąsiadujących z jego państwem, np. „przy granicy Korony”. Przy tym forma w liczbie mnogiej – „na granicach” potwierdza, że Podlasie posiada określony, zamknięty granicami obszar.
Na podstawie tych przykładów i rozważań twierdzę, że nazwa „Podlasie” pochodzi od słowa – las. Jest formą powszechnie używaną w różnych odmianach na całym obszarze Polski. Nazwa „Podlasie” jest więc nazwą polską. Za taką interpretacją przemawiają również fakty historyczne i topografia krainy. Istnieje również potrzeba uściślenia pojęcia „granice lackie”. Próbę tę podjął J. Wiśniewski, wybierając niewłaściwą interpretację nazwy „Podlasie”. Pisze on:
„Nazwa ta bez wątpienia oznaczała ziemie    „Pod Lachami”, ponieważ leżały one wzdłuż granicy Lachów”[128]
Jak już wyżej wspomniałem, twierdzenie to mija się z prawdą, gdyż Podlasie zajmuje tylko jedną czwartą długości granicy „lackiej”, ciągnącej się od Karpat do Prus. Przy tym, co jest niespodzianką, graniczyło ono nie z Lachami, a z samodzielnym do roku 1536, Księstwem Mazowieckim.
W „Powiest' Wremiennych Let” czytamy, że w czasie polsko-ruskiej wyprawy przeciwko księciu mazowieckiemu Mojsławowi, wojska ruskie uderzyły w 1041 r.
„...na Mazowsze w łodziach”.
Dalej, pod rokiem 1047:
„Idzie Jarosław na Mazowszany”[129]
Dane zawarte w Powiest' Wremiennych Let skłaniają do poszukania odpowiedzi na pytanie: kogo właściwie latopis nazywa Lachami i którędy przebiegała granica „lacka”?
Odpowiedź znajdujemy w tej kronice, w opisie dróg i określeniu celów wypraw książąt ruskich i litewskich.
Wyprawy ruskie i litewskie na „Lachy” omijają Mazowsze, a celem ich są grody Ziemi Sandomierskiej.
„Roku 6584 (1076) chodził Włodzimierz, syn Wsiewołodowy, i Oleg, syn Światosławowy, Lachom na pomoc przeciw Czechom”[130]
 „Roku 1268- „... idzie Litwa na Lachy wojować na Bolesława, szli minąwszy Drohiczyn [nad Bugiem]. Słudzy Szwarnowi szli z nimi i wojowali koło Skaryszewa i koło Iłży i Torżku”[131]
Istotnym argumentem jest, wiadomość, że Daniel i Wasilko przychodzą z pomocą Konradowi Mazowieckiemu w walce z Władysławem Starym, oblegają Kalisz, i jak mówi latopis pod rokiem 1229:
„... żaden bowiem książę [ruski] nie chodził był w Ziemię Lacką tak głęboko prócz Włodzimierza Wielkiego, który był ziemię [ruską] ochrzcił”[132]
Z treści tego zdania wynika, że nazwa „Ziemia Lacka” nie dotyczy Mazowsza lecz innych obszarów Polski, położonych od niego na południe i zachód. Źródła te zawierają również wzmianki o granicy lackiej, co jest najlepszym dowodem, iż nazwa „Podlasie” -Podlasza nie ma nic wspólnego z Lachami i położeniem w pobliżu Lachów.
Chyba nie mniej przekonywającym dowodem, że „Lachami” – Polakami nie byli nazywani Mazowszanie, jest „Kronika” Jana Długosza, w której pisze on pod rokiem 1242:
„Książę Konrad (Mazowiecki) zdobył władzę w Krakowie, zaczął się srożyć wobec Polaków”[133]
Pod rokiem 1243:
„Książę Mazowiecki Konrad, przeczuwając, że Polscy oczekują na Bolesława Wstydliwego, urządza zajazd i więzi panów małopolskich”[134]
Pod rokiem 1244:
„Książę Mazowiecki Konrad najeżdża ponownie z wojskiem Polskę”[135]
Koronnym argumentem, potwierdzającym związek nazwy Podlasie z topografią krainy, jest budowa słowotwórcza tej nazwy.
Nazwa składa się bowiem z trzech części:
POD-LAS-IE tj. z przedrostka Pod-, rdzenia-las i końcówki -ie-. Treść nazwy jest zawarta w przedrostku i rdzeniu, które eksponują dwie składowe części krainy:
Pierwszej – POD, przy, obok lasu (czyli na stale pozbawionej lasów-urodzajnej, rolniczej).
Drugiej – LAS, pokrytej stale lasami (nieurodzajnej, podmokłej lub suchej, stanowiącej zwykle dział wodny), położonej na skraju krainy.
Układ przestrzenny Podlasia charakteryzuje się bogactwem terenów uprawnych położonych na wschodzie Mazowsza, na skraju kompleksu puszcz. Tę charakterystyczną cechę krainy podkreśla nazwa Podlasie.
Podsumowując powyższe spostrzeżenia twierdzę, że nazwa „Podlasia” – a w wymowie ruskiej „Podlasza”, w której brak mazurzenia, jest niezaprzeczalnie mazurską nazwą topograficzną. Występuje w źródłach ruskich już pod 1182 r. oznacza rolne obszary Mazowsza położone przed kompleksem wielkich puszcz na wschodzie i północy (puszcze: Knyszyńska, Białowieska, Mielnicka, Szereszewska).
Podlasie stanowi geograficzną część Mazowsza i dorzecza Wisły (Mapa IX).
Posiada stałe, naturalne granice.
Nazwa „Podlasie” określa w sposób zrozumiały i logiczny charakterystyczne cechy położenia, składowe elementy fizyczne i geograficzne układu przestrzennego tej krainy.
Po zajęciu przez Litwę w 1321 r. mazowieckiego Podlasia jego położenie przy granicy Księstwa Mazowieckiego nie zmieniło się i dalej z nim sąsiadowało. Nie mogła więc wyniknąć jego nazwa z położenia przy Lachach.
Nie oznacza też ziem przygranicznych, leżących „wzdłuż granicy państwa polskiego”. Ziem położonych dalej na południe i północ nigdy taką nazwą nie określano.

ROZDZIAŁ IX – CHRZEŚCIJAŃSTWO

CHRZEŚCIJAŃSTWO NA ZIEMIACH WSCHODNICH

Dzieje chrześcijaństwa w Polsce i na ziemiach polskich, które później znalazły się we władaniu Księstwa Kijowskiego, toczyły się inaczej niż przyjmuje to historiografia, Chrześcijaństwo bowiem objęło w drugiej połowie IX w. (874 r.) o wiele większe obszary Państwa Polskiego niż dotychczas uważano.
Powszechnie jest wyrażana opinia, że do powstania kościoła wschodniego przyczyniły się spory teologiczno-religijne, wynikłe jakoby z różnego rozumienia zasad wiary przez duchowieństwo wschodnie i zachodnie, co nie odpowiada prawdzie. Dysputy bowiem toczyły się zawsze. Podział chrześcijaństwa na wschodnie i zachodnie był wydarzeniem tylko politycznym, zapoczątkowanym przez cesarzy bizantyjskich, dążących do całkowitego uniezależnienia się od duchowieństwa, uważających się za pierwszych po Bogu władców świata, którym muszą być podporządkowane nie tylko ciała, ale i dusze poddanych.
Kościół wschodni – grecki bizantyjski powstał dopiero w roku 1054, ale jak do tego doszło, wyjaśniają wydarzenia historyczne.
Cesarstwo Rzymskie, utworzone na drodze podbojów narodów różnych ras i kultur, objęło basen Morza Śródziemnego. Kult boski, pogańskiego wówczas władcy, był elementem łączącym i jednoczącym różne narody i społeczeństwa Cesarstwa.
Powszechny rozwój chrześcijaństwa w państwie rzymskim nasunął cesarzowi myśl uznania nowej religii za państwową, jako pomocną do zachowania jedności społeczeństwa wokół nadrzędnej pozycji cesarza jako pierwszego po Bogu.
Konstantyn Wielki, jeszcze jako poganin, wydał w Mediolanie we Włoszech w r. 313 edykt, zrównujący chrześcijaństwo w prawach z pogaństwem, ogłaszając je religią państwową.
W roku 395 cesarz Teodozjusz podzielił państwo rzymskie między dwóch synów, dając młodszemu, Arkadiuszowi część wschodnią ze stolicą w Bizancjum.
W nowopowstałym państwie zachodnim dominująca rolę odgrywali Rzymianie. Natomiast we wschodnim znalazły się państwa silne liczbą ludności takie jak: Egipt, Syria, Azja Mniejsza i Grecja, której kultura i język były tutaj w powszechnym użyciu.
Część wschodnia byłego Cesarstwa Rzymskiego stała się zupełnie innym, chociaż też wielonarodowym państwem, z dominującym jednak tutaj żywiołem greckim.
Po najazdach germańskich słabsze cesarstwo zachodnie upadło w roku 476, a na jego miejscu powstało szereg mniejszych państw germańskich, jak np. królestwo Ostrogotów.
Nowe cesarstwo [wschodnie Bizantyjskie, ludne i bogate, dogodnie położone na skrzyżowaniu głównych szlaków handlowych trwało i rozwijało się, a po około 160 latach, za cesarza Justyniana I, rozpoczęło ekspansję na zachód, opanowując Italię i znaczną część zachodnich pobrzeży Morza Śródziemnego. Papież do chwili utracenia przez nich kolonii w Italii, został podporządkowany władzy cesarzy bizantyjskich i pozbawiony władzy nad miastem Rzymem.
Cesarze starali się utrzymać w państwie swoją pozycję opiekuna, protektora i władcy kościoła, czemu przeciwstawiało się duchowieństwo, dążące do uzyskania niezależności od władzy świeckiej.
Trzeba podkreślić, że na wschodzie nie było tylko jednego kościoła chrześcijańskiego, lecz powstało w innych państwach kilka niezależnych kościołów chrześcijańskich. Najwcześniej poza kościołem rzymskim utworzyły się kościoły znajdujące się poza granicami państwa rzymskiego. Np. kościół [wschodni] perski istniał już w II w. Uniezależnił się w połowie V w. i miał już swego patriarchę. Wewnątrz państwa rzymskiego powstał w roku 457 koptyjski kościół w Egipcie z własnym patriarchą. W VI w. jest również kościół syryjski posiadający również własnego patriarchę. W pierwszej połowie VI w. w części Armenii, pozostającej pod panowaniem perskim, utworzono kościół armeński z patriarchą zw. katolikosem.
Cesarze bizantyjscy, widząc grożące niebezpieczeństwo osłabienia jedności imperium w rozbiciu religijnym, starali się upodobnić i zbliżyć kościół zachodni, do którego należeli, do nowych uniezależnionych kościołów na wschodzie, wprowadzając do liturgii pośrednie formy zewnętrzne. Prowadziło to stopniowo do pewnej, zewnętrznej tylko (stroje i zwyczaje) odmienności kościoła w Bizancjum w porównaniu z rzymskim.
Pomimo różnych dysput teologicznych i zatargów jedność tych kościołów była faktem.
Cesarze bizantyjscy niejednokrotnie zwracali się do papieży jako rozjemców w sporach z własnym w ich państwie, duchowieństwem.
Duchowieństwo to próbowało też uniezależnić całkowicie kościół od władzy cesarskiej i narzucać swoją wolę cesarzom. Np. Leon VI, prowadzący tryb życia niezgodny z zasadami moralnymi, nie został wpuszczony do świątyni, odmawiano mu też udzielenia po raz czwarty ślubu. Cesarz zwrócił się wówczas o dyspensę na to małżeństwo do papieża, a swego patriarchę zmusił do ustąpienia ze stanowiska. Najczęściej było tak, że cesarz stawiał na swoim. Znamiennym wydarzeniem, brzemiennym w skutki dla kościoła w państwie bizantyjskim, było zamordowanie w roku 969 przez młodą cesarzową Teofano, będącą córką karczmarza, swego drugiego męża – cesarza Nicefora Fokasa, po to, aby ofiarować swą rękę i koronę kochankowi Janowi Tzimiskesowi.[136] Wówczas to patriarcha Polyeuktes zażądał od cesarza pokuty i wygnania cesarzowej Teofano. Cesarz chętnie się na to zgodził, jednak postanowił ostatecznie ukrócić władzę duchowieństwa i podporządkować je sobie. Mianował więc jako głowę kościoła w państwie bizantyjskim osobę całkowicie od siebie zależną, wolną od przysięgi wierności kościołowi, nie duchowną, lecz świecką, tj. swego osobistego sekretarza – Focjusza. Wyniesienie do godności patriarszej osoby świeckiej w cesarstwie, gwarantowało wierność i posłuszeństwo. Zapoczątkowało również, rzeczywiste uniezależnienie się władcy i jego kościoła od Rzymu.
Skupienie w jednym ręku władzy świeckiej i duchownej było celem również poprzednich cesarzy. Ostatecznie więc powstał państwowy kościół bizantyjski, a Bizancjum [stolicę] zaczęto nazywać drugim Rzymem.
Podobnie działo się w innych państwach: na Bałkanach, w Azji i na wschodzie Europy, gdzie cesarze stawali się głowami kościołów.
Odtąd cesarze bizantyjscy zmierzali do oddalenia i oderwania kościoła w Bizancjum od kościoła rzymskiego. Wszystkie późniejsze dyskusje i sobory zmierzały do stwarzania i wyzyskiwania pozornych różnic dla uzasadnienia swej odrębności i niezależności. Działania te doprowadziły do ekskomuniki patriarchy Kerulariosa, ogłoszonej w bulli przez kardynała Humbert da Silva Candida w kościele Hagia Sophia. Synod zwołany natychmiast rzucił klątwę na legatów papieskich.
Klątwy z obu stron na dostojników kościelnych nie dotyczyły kościoła greckiego ani papieża, a dobre stosunki między kościołami trwały do wypraw krzyżowych, które przyczyniły się do rozdziału obu kościołów w roku 1054.
Usiłowania cesarzy i królów w Europie, zmierzające do podporządkowania sobie kościoła w swoich państwach, trwały nie tylko na wschodzie, ale i na zachodzie.
Cesarz niemiecki Henryk IV w walce z papiestwem obłożony został w 1076 r. klątwą i zwolnieniem jego poddanych z przysięgi, po której w worku pokutnym udał się do Canossy do papieża po przebaczenie. Później również król angielski, Henryk VIII zerwał z Rzymem. Stało się to wówczas, gdy papież odmówił mu rozwodu z drugą żoną i nie dał przyzwolenia na trzecie małżeństwo. W roku 1534 król Henryk ogłosił się głową własnego, państwowego kościoła zwanego odtąd anglikańskim.
Od połowy XII w. pod naporem Persów, Arabów i Awarów Cesarstwo Bizantyjskie słabło, traciło podbite kraje. Liczyło na pomoc krzyżowców – armii doskonale uzbrojonych i wyćwiczonych, które jednak na skutek sprzecznych interesów państw zachodnich nie udzieliły mu należytej pomocy. W ten sposób wraz z rozprężeniem i walkami wewnętrznymi w Cesarstwie przyczyniły się do dalszego osłabienia państwa. Podbite narody słowiańskie: Serbia i Bułgaria wyzwoliły się z niewoli bizantyjskiej, ogłaszając własnych cesarzy i niezależnych od Bizancjum patriarchów swoich kościołów. W XIII w. Cesarstwo zeszło do rzędu drobnych i słabych państw, a po dawnej świetności pozostała tylko nazwa. W tej trudnej sytuacji władcy szukali bezskutecznie różnych sposobów ratunku.
W roku 1439 doszło do unii czyli zjednoczenia kościoła bizantyjskiego i rzymskiego przy udziale patriarchy bizantyjskiego i metropolity moskiewskiego – Izydora. (Ruś kijowska przyjęła chrześcijaństwo w 988 r. z Bizancjum i dlatego pod względem kościelnym podlegała patriarsze bizantyjskiemu. W roku 1308 metropolitę kijowskiego przeniesiono do Moskwy. Od tego czasu metropolia kijowska oddzieliła się od Moskwy, a ostatecznie na mocy dekretu papieża Piusa II w 1458 r. Unia kościelna upadła w pocz. XVI w.
Po powrocie do Moskwy metropolitę moskiewskiego – Izydora usunięto ze stanowiska i osadzono w więzieniu. Izydorowi jednak udało się zbiec i wkrótce został mianowany kardynałem kościoła rzymskiego. Na unię kościelną Bizancjum z Rzymem Moskwa zareagowała zerwaniem łączności z kościołem bizantyjskim[137] (Wasyl II; 1448 r.)
Gdy książę moskiewski Wasyl III ożenił się z Zofią Paleolog – księżniczką bizantyjską, Moskwę ogłosił III-cim Rzymem, a bizantyjskiego dwugłowego czarnego orła przyjął jako godło Rosji.
Następcy od Iwana IV ogłaszają się cesarzami (carami). W ten sposób powstał nowy, niezależny, państwowy [podległy tylko władzy państwowej] rosyjski autokefaliczny kościół prawosławny. Wprowadzono też dla niego – odrębny od greckiego - krzyż z dodatkowymi dwoma ukośnymi ramionami jako znak cerkwi imperium rosyjskiego.
Kościół bizantyjski nie pełnił roli zwierzchniej dla innych kościołów wschodnich i obejmował tylko Cesarstwo Bizantyjskie i Ruś Kijowską, a gdy się uniezależnił od Rzymu, był już tylko jednym, z wielu niezależnych kościołów na wschodzie, które powstały w różnych państwach o wiele wcześniej i posiadały już dawno własnych patriarchów.

CHRZEŚCIJAŃSTWO W POLSCE

Chrześcijaństwo w Polsce czyli Chorwacji (tj. „Kraju Wiślan”) (Mapa XIII), wprowadził książę Popiel, pod przymusem, w roku 874, w obrządku wschodnim i mowie starosłowiańskiej, za pośrednictwem uczniów apostoła Słowian południowych – Metodego.
Zakonnicy greccy: Cyryl i Metody, znający mowę słowiańską, na prośbę księcia wielkomorawskiego zostali przysłani dla wprowadzenia chrześcijaństwa w Wielkiej Morawie. Liturgia w mowie słowiańskiej znalazła poparcie u papieża Hadriana II, który mianował Metodego arcybiskupem kościoła rzymskiego obrządku wschodniego, czyli grekokatolickiego.
Z rękopisu „Żywota Świętego Metodego” tzw. Legendy Panońskiej, dowiadujemy się, że Metody:
„Miał tedy dar proroczy, i wiele spełniło się jego przepowiedni, z których jedną tylko lub dwie tu wymienimy.
Pogański książę wielce potężny siedzący w Wiślech (u Wiślan) urągał chrześcijanom i zbytki im robił. Posławszy więc ku niemu rzekł: Dobrze by było, synu!, abyś się dał ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na cudzej ziemi; i wspomnisz moje słowo. Tak też się stało”[138]
Kraj Wiślan był wielkim państwem. Nie na darmo w Legendzie Panońskiej w „Żywocie” określano jego księcia jako bardzo potężnego. Kraj ten obejmował bowiem Wołyń, Grody Czerwieńskie, północną część Siedmiogrodu, dorzecze Wisły i Odry, Pomorze zachodnie zaodrzańskie [Selencję], Słowację i Zakarpacie, Mazowsze i ziemie „Radymiczów i Wiatyczów”.O jego zasięgu świadczą m.in. odnajdywane na obszarze Polski budowle sakralne obrządku wschodniego, rotundy, chrzcielnice, denar Mieszka I kości i plomby z napisem wykonanym cyrylicą, w Drohiczynie, Grodnie, Zabłociu, drzwi gnieźnieńskie, pieśń Bogurodzica i inne.
Trwałymi śladami tego obrządku są nazwy miejscowości pochodzące od świątyń jak np.: Stara Cyrkwa, Nowa Cerkwia, Cerkwica itp.. rozrzucone od Bałtyku po góry (zachowało się w Polsce 20), jak również nazwy miejscowości stanowiących w IX-XI w. własność duchownych: Popowo, Popowice, Popów itp. od greckiej nazwy duchownych. Jest tych nazw obecnie w Polsce zachodniej 106[139]
O obrządku wschodnim w dawnej Polsce wspomina też Gall Anonim (rok 1115) w pieśni:
„Wszyscy ze mną czcijcie pogrzeb męża tej zacności:
..........................................
Czy kto rodem jest z słowiańskich, czy łacińskich włości!”.
Jeszcze innym dowodem istnienia u nas tego obrządku jest Kronika Kosmasa. Kronikarz wymienia w niej polskiego księcia – Sławibora i jego córkę św. Ludmiłę z Pszowa (na Śląsku k. Raciborza), którzy już na przełomie IX i X w. byli chrześcijanami.
Dalszym dowodem ciągłości i przetrwania obrządku grekokatolickiego, wprowadzonego w Kraju Wiślan przez Metodego, jest Zakarpacie po rzekę Cisę i częściowo obszar obejmujący północny Siedmiogród tj. pierwotnie ziemie polskie ochrzczone w 874 r. (Mapa XIII). Zachował się on do naszych czasów dzięki temu, że ziemie te nigdy nie były pod panowaniem Rusi Kijowskiej, ani Rosji. Znalazły się natomiast pod zaborem najpierw Węgier, a później Austrii. W tych państwach nie było prawosławia, ani też przymusowego przypisywania do kościoła rosyjskiego. Obecnie ludność tych ziem niewłaściwie traktuje się jako unicką, chociaż nigdy nie należała ona do kościoła prawosławnego i nie zmieniała przynależności kościelnej.
Na Podlasiu stanowiącym część Mazowsza, wprowadzono chrześcijaństwo w 874 r. Jednak obrządek grekokatolicki nie był jeszcze powszechny, a to z tej przyczyny, że podobnie jak Pomorze, Obodrzyce czy Prusy. Mazowsze broniło się w początkowym okresie przed chrześcijaństwem, jak można przypuszczać z chorografii kr. Alfreda z IX w. Pisze on:
„Be norpan Horoti is Meagpa land”[140] co znaczy: Na północ od Chorwatów jest Mazowsze.
Również wg dokumentu praskiego z 1089 r. granicę na północy biskupstwa praskiego, tuż po opuszczeniu kraju przez Bolesława Śmiałego w 1079 r., stanowił Bug, a na wschodzie rzeka Styr[141]
Nie ulega wątpliwości, że Mieszko I i jego przodkowie: Popiel, Piast, Ziemomysł, Lestek i Ziemowit byli chrześcijanami, należeli do kościoła rzymskiego i wprowadzili chrześcijaństwo w Polsce w obrządku wschodnim z językiem starosłowiańskim, dając początek kościołowi grekokatolickiemu w naszym kraju. Za panowania Bolesława Chrobrego były dwie metropolie grekokatolickie w Nitrze i Krakowie i łacińska w Gnieźnie.
W roku 966 względy polityczne i kulturalne, stałe zagrożenie ze strony Niemiec i Rusi Kijowskiej, korzystniejsze związki z zachodnią i południową Europą [alfabet] stały się przyczyną rezygnacji z obrządku wschodniego na rzecz zachodniego – rzymskiego. Stąd powstała legenda o ślepocie Mieszka I i późniejszym przejrzeniu [Gall A.] co nie tyczyło cech fizycznych, lecz rozumu księcia. Nie było więc chrztu Polski w 966 r., gdyż zapoczątkował go książę Popiel i św. Metody w 874 r. Nie było też „problemów z pogańską Polską” ani chrztu Mieszka I w obrządku rzymskim, gdyż był już chrześcijaninem, ani też stosunków „pogańskiego władcy” z cesarzem niemieckim, jak to się pisze w historiografii, jak również zależności kościoła w Polsce od Niemiec.
Polska, chrześcijańska od prawie 95 lat, nie miała problemów z obsadzaniem duchownych. Dopiero zmiana obrządku spowodowała pewne zamieszanie.
Państwo polskie utrzymywało niezależne, bezpośrednie kontakty z papiestwem [m.in. Dagome Iudex].
Stosunki z cesarzami niemieckimi, nazywanie Chrobrego przez źródła niemieckie „przyjacielem cesarza”, są takie jak między władcami chrześcijańskimi, czego dowodem jest fakt, że w czasie walk z pogańskimi Weletami, którzy opierali się narzuceniu im przez Mieszka I chrześcijaństwa, cesarz nakazywał panom niemieckim wspomagać Mieszka I.
Na wschodzie zaś, gdy w państwie polskim chrześcijaństwo w obrządku grekokatolickim trwało już od 114 lat, pogański książę kijowski – Włodzimierz najechał wschodnie ziemie polskie i zajął najpierw Turów (978/80), a w roku 981 grody: Czerwień nad Dniestrem i Przemyśl nad Horyniem. W siedem lat później, tj. w 988 r. zaczął wprowadzać w księstwie kijowskim chrześcijaństwo przy pomocy duchowieństwa bizantyjskiego, również w obrządku wschodnim, lecz przyjętym bezpośrednio z Bizancjum. Od tego czasu wierni obu państw (kijowskiego i bizantyjskiego) należeli jeszcze do tego samego kościoła rzymskiego.
W roku 1030 książę kijowski –Jarosław Mądry znów najechał i zajął dalszą część ziem polskich, a w 1031 pozostałe Grody Czerwieńskie.
Wyznanie grekokatolickie ludności polskiej na zabranych przez Księstwo Kijowskie obszarach nie różniło się więc niczym, od obrządku w Księstwie Kijowskim, stąd zmiana przynależności państwowej nie spowodowała zmiany obrządku i nie wywołała żadnego sprzeciwu ze strony mieszkańców zajętych ziem.
Książęta kijowscy [Rurykowicze], wykorzystując osłabienie państwa polskiego w XI w. wskutek najazdów niemieckich, walk o Pomorze i wewnętrznych o władzę, zajmowali stopniowo dalsze grody jak: Włodzimierz w 1078 r., Przemyśl nad Sanem w 1087 r., Busk, Pińsk, potem Brześć w 1097, a w 1244 Lublin i Mielnik. Później w roku 1289, po odstąpieniu przez Litwę księciu Mścisławowi Wołkowyska i Bielska (Mapa XII), ziemie te dostały się na 31 lat pod wpływy kościoła kijowskiego. Należy tu nadmienić, że księstwo Włodzimiersko-Halickie powstało na opanowanych przez Ryrykowiczów ziemiach polskich zamieszkałych przez ludność polską o obrządku grekokatolickim.
Przełomowe znaczenie dla chrześcijaństwa w Rosji i południowo-wschodniej Europie miało dopiero zerwanie przez Wasyla II, księcia moskiewskiego, w roku 1448 łączności z kościołem i patriarchatem bizantyjskim i następnie ogłoszenie przez Wasyla III Moskwy III Rzymem. Zmiany te ugruntowało stworzenie patriarchatu moskiewskiego (1492).
Po odłączeniu przez cesarzy bizantyjskich kościoła wschodniego od Rzymu (1054 r.) duchowieństwo kijowskie, podległe cesarzowi bizantyjskiemu, starało się podporządkować sobie, na zajętych terenach, grekokatolicką ludność polską wyznającą chrześcijaństwo od 874 r.
Dla ludności poddanej różnice w przynależności kościelnej nie były w niczym zauważalne, tym bardziej, że sposób odprawiania nabożeństw w mowie starosłowiańskiej i liturgia pozostały w obu kościołach, przez następne wieki, takie same.
W tym czasie na ziemiach polskich, lecz będących dalej we władaniu Piastów, sposób odprawiania mszy, od czasów Mieszka I, zaczął się zmieniać na zachodni-rzymski. Na skutek tego zarysowały się różnice w rodzaju obrządków u ludności polskiej mieszkającej w państwie polskim [obrządek rzymski], a tą samą ludnością na polskich ziemiach, które znalazły się pod panowaniem książąt kijowskich [obrządek grekokatolicki].
W następstwie czego część ludności polskiej, pozostająca pod panowaniem Księstwa Włodzimiersko-Halickiego w ciągu trzech wieków, zatraciła częściowo świadomość przynależności narodowej. Wpłynęła na to działalność kościoła bizantyjskiego i duchowieństwa pochodzącego z Kijowa, używającego mowy ruskiej, oraz starania książąt, dążących do podporządkowania sobie ludności pod względem religijnym.
Opanowanie przez Litwę ziem polskich, zajmowanych dotąd przez Rurykowiczów, niczego nie zmieniło, gdyż pogańscy wówczas książęta litewscy, stając się władcami tych księstw, dostosowywali się do sytuacji, a przyjmując chrześcijaństwo z kościoła kijowskiego, popierali jego działalność.
Unia polsko-litewska w roku 1569 stała się okazją dla ludności polskiej, dawniej grekokatolickiej, podporządkowanej kościołowi prawosławnemu, do masowego powrotu do kościoła rzymskiego.
Wówczas zaczęto ludność tę nazywać niewłaściwie – unitami (zjednoczonymi). Później pod zaborem rosyjskim zakazano jej mówić, pisać i uczyć się po polsku. Po powstaniu listopadowym, od roku 1838 władze carskie masowo i pod przymusem przepisywały na prawosławie ludność grekokatolicką, unicką oraz katolicką. Dla opornych były zsyłki i katorga.

GRANICE ZASIĘGU MOWY POLSKIEJ

Granice zasięgu mowy polskiej pokrywały się pierwotnie z granicami macierzystych ziem polskich. Przebiegały one trwale, od tysięcy lat, wzdłuż Dunaju, Cisy, przez Siedmiogród, poniżej źródeł Prutu, Czerniowiec i dalej, na północny wschód, prostopadle do łuku Karpat, obok Żytomierza do zbiegu rzek: Teterew, Prypeć, Dniepr i dalej, wzdłuż bagiennego międzyrzecza Berezyny i Druci. Obejmowały też ziemie zajęte przez „Wiatyczów i Radymiczów”.
Na wschód od Berezyny przed 2,5 lat, jak podaje Herodot[142] i wspomina ruski kronikarz Nestor w latopisie „Powieśt' Wremiennych Let”, plemiona polskie „Wiatyczów i Radymiczów” [Neurowie - Mazurzy], wyparci przez Wężów, zajęły ziemie położone nad górną Sożą, Desną i Oką, opuszczone przez Bałtów [późniejszych Litwinów i Łotyszów]. „Bałtowie” bowiem przenieśli się na puszczańskie, rzadko zaludnione międzyrzecze dolnej Dźwiny i Niemna (Mapa III).
W X-XII w. Wiatycze i Radymicze zostali podbici i trwale wcieleni do Księstwa Kijowskiego. Podobny los spotkał Drewlan po 977 r. Ziemie ich po długotrwałych, kilkudziesięcioletnich walkach obronnych, pozostały przez ponad 500 lat, tj. do unii polsko-litewskiej, pod wpływem mowy ruskiej [kijowskiej]. Podobnie inne ziemie i grody znalazły się pod władzą książąt kijowskich: Grody Czerwieńskie, Ziemia Przemyska, Bełz, Chełm i Włodzimierz przez przeszło 300 lat, Polesie turowskie przez 550 lat, Polesie pińskie i Podlasie wschodnie ok. 350 lat, Podlasie południowe 320 lat, Lublin z okolicą ok. 57 lat. Podlasie północne opanowała Litwa posługująca się urzędowo mową ruską na 250 lat. Bielsk (Podlaski) pozostawał we władaniu książąt włodzimierskich przez 31 lat i litewskich – 250 lat, tj. do unii lubelskiej w 1569 r.
Ludność polska, znajdująca się przez wieki pod panowaniem Rusi i Litwy, pozbawiona szkół, kultury i możliwości pielęgnowania mowy, w znacznej części przyswoiła sobie wyrazy i wymowę [w zależności od sąsiedztwa] gwar ruskich, rosyjskich i litewskich.
Pomimo całych wieków oderwania tych ziem od państwa polskiego, ludność Podlasia nie zatraciła całkowicie swej odrębności i charakterystycznych cech mowy. Np. przechowała wyrazy polskie w niezmienionej lub częściowo zniekształconej formie, oraz takie cechy jak np. mazurzenie w okolicach Siemiatycz,[143] charakterystyczną małopolską końcówkę -ewi (np. koniewi, chłopcewi) zamiast -u (koniu, chłopcu) we wsiach: Topolany pow. Białostocki, Krasnowieś Dydule, Szeszyły, Dubno pow. Bielsk Podlaski.
Jedną z przyczyn zniekształcenia mowy polskiej, na ziemiach wschodnich, były prześladowania, jak np. wprowadzony zakaz osiedlania się w Bielsku „Polakom, Niemcom i neofitom rzymskiego obrządku” uchylony dopiero przez księcia Witolda [Wiestnik zapadnoj Rossii, K. Goworskij god VII 1869], jak też zakaz nauki w mowie polskiej i posługiwanie się mową polską, który trwał jeszcze 125 lat.
Gwara, którą posługuje się obecnie znaczna część ludności Podlasia i ziem wschodnich, nazywana przez nią „prostą”, jest wbrew temu co w piśmiennictwie się głosi, zniekształconą w ciągu wieków oderwania staropolską mową. Świadczą o tym polityczne dzieje tych ziem i ostra granica językowa, a także brak dialektów przejściowych znajdują w nich swe wyjaśnienie.

ROZDZIAŁ X – NAZEWNICTWO
– „ONOMASTYKA”

OSADNICTWO - DEFINICJE

Historia krainy, to przede wszystkim dzieje zamieszkujących ją ludów i osiedli.
W odległej przeszłości, gdy rolnictwo stało się ważnym źródłem żywności, zaczęły powstawać pierwsze stałe osiedla ludzkie.
Z czasem nastąpiło zróżnicowanie w podstawowych zajęciach i źródłach utrzymania mieszkańców, nadając niektórym osiedlom odmienny charakter, wygląd i znaczenie. Prawdopodobnie z tej przyczyny zaczęto je różnie nazywać: miastami, wsiami, osadami, osiedlami. Lecz w sprecyzowaniu tego, co je różnicuje napotykamy dzisiaj na trudności, gdyż w fachowej literaturze brak jest jednomyślności, ścisłości, pełni i przekonania w tej sprawie. Jako przykład niech służą określenia rodzajów osiedli i przyczyn ich powstania zawarte we wstępie do „Spisu miejscowości PRL”, w którym czytamy[144]
Przepisy prawne dzielą miejscowości na trzy zasadnicze grupy: miasto, osiedle i wieś.
W przepisie tym zabrakło określenia – OSADA stąd niejasność w sprecyzowaniu „grup”:
„Osiedle ... jest jednostką osiedleńczą typu przejściowego między wsią i miastem”
O  jakiej „przejściowości” jest tu mowa? Na czym ona polega? Czy mieszkańcy osiedla zajmują się, czy nie zajmują rolnictwem, rzemiosłem, usługami...?
I       dalej.
„Szereg z nich (miejscowości) uzyskując prawa targowe, stało się miastem z tytułu wykonywanych funkcji”
Niewątpliwie było odwrotnie. Miejscowości z tytułu wykonywanych funkcji otrzymywały prawa targowe, utrwalające ich pozycję i miejski charakter.
W tym miejscu stwierdza się:
„Zasadniczym elementem miastotwórczym jest przemysł”.
Twierdzenie to jest zupełnym nieporozumieniem, gdyż przemysł jest niewątpliwie czynnikiem („elementem”) osiedlotwórczym, ale nie miast, lecz OSAD przyfabrycznych.
Ukoronowaniem tych nieścisłości jest przepis i objaśnienie:
„Obecnie miasta powstają na mocy zarządzenia Prezesa Rady Ministrów”
Z objaśnienia tego można wnioskować, że wystarczy tylko urzędowy papierek i pieczątka, by zmienić każdą rzeczywistość.
Z powyższych przyczyn do omawiania etapów rozwoju osadnictwa będzie pożytecznym zebranie i zestawienie charakterystycznych cech i różnic, istniejących między „osobowością” poszczególnych osiedli i ustalenie dla nich definicji [określenia].
Ogólnie przyjęte nazwy miejsca zamieszkania człowieka można określić jako:
Osiedle         – tj. zbiór stale zamieszkałych, skupionych w jednym miejscu  obiektów mieszkalnych [budynków, szałasów, ziemianek, jaskiń].
Wieś – samowystarczalne osiedle, utrzymujące się na miejscu, przede wszystkim, z uprawy własnych gruntów rolnych, hodowli, rybołówstwa, zbieractwa [brak możliwości rozwoju, stała wielkość gruntów – bazy żywieniowej].
Miasto – samowystarczalne osiedle, utrzymujące się, przede wszystkim, ze zbytu własnej, wielorakiej pracy wytwórczej i usługowej, o własnych zakładach wytwórczych [rzemiosła, handel, przetwórstwo ...]. Posiada możliwości dalszego nieograniczonego rozwoju przestrzennego. Przy czym powyżej 50% dochodu z zakładów pracy pozostaje na miejscu.
Osada – osiedle powstałe pod przymusem [osadzenie jeńców w określonym miejscu, na cudzej ziemi, lub konieczność osiedlenia się ze względu na pracę najemną] gdzie ponad 50% dochodu płynie poza osadę.
Określenie i zebranie cech znamionujących poszczególne rodzaje osiedli ułatwia rozpoznanie okresu, warunków ich powstania, narodzin ich zarodka – zalążka, a samo stwierdzenie możliwości istnienia okresu zalążkowego, samorodnego formowania się zaczątków osiedla, pomoże m.in. w ustaleniu czasu, przybliżonej kolejności powstania oraz wieku miast i osiedli ludzkich.
Przystępując do tych poszukiwań, przede wszystkim należy podkreślić, że:
Zalążek – to osiedle ludzkie
Nie ulega wątpliwości, że tak jak każdy żywy organizm musi on mieć do swego rozwoju stosowne warunki w środowisku, nazywane czynnikami miastotwórczymi, na które składają się warunki bytu: gospodarcze, geograficzne i zbytu. Co one oznaczają?
Warunki geograficzne – to zasobność okolicy w bogactwa naturalne jak: żyzność gleb, lasy, wody, łatwo dostępne kopaliny (sól, żelazo, węgiel...)
Warunki gospodarcze – to nadmiar i łatwość uzyskania lub wytwarzania poszukiwanych towarów i potrzeba ich zbytu.
Warunki zbytu – to miejsce dostępne, ułatwiające wymianę, wywóz i przywóz towarów, zapewniające przy tym bezpieczeństwo wytwórców i nabywców (naturalna obronność miejsca wymiany i dogodne połączenia drogowe).
Zalążek miasta – grodu – to osiedle znajdujące się w wyżej wymienionych warunkach, posiadające możliwość dalszego rozwoju (w zastosowaniu do współczesnych osiedli bez słów „z natury obronne”).
O zaliczeniu do któregoś z rodzajów osiedli decydują ich cechy fizyczne, a nie kształt i pozycja prawna. Przesądza natomiast większość i miejsce położenia głównych źródeł utrzymania ludności np.:
Osiedle jest wsią, jeśli większość mieszkańców utrzymuje się na miejscu z rolnictwa np.: Boćki, Kleszczele, Narew ... (d. Z. Bielska).
Osiedle jest osadą jeśli większość mieszkańców utrzymuje się z pracy najemnej poza domem lub miejscem zamieszkania, w obcych zakładach pracy (z których ponad 50% dochodu kierowane jest na potrzeby obce). Przykłady: Hajnówka, Strabla.
„Miasto”, którego mieszkańcy w większości utrzymują się z rolnictwa, pomimo, że „obdarzono” je obowiązkami i przywilejami miejskimi jest w dalszy ciągu wsią, gdyż sam akt prawny niczego w strukturze zajęć i źródeł utrzymaniu mieszkańców nie zmienia. Wyżej wymienione dawne „miasta” Ziemi Bielskiej to dziś wsie.
Osiedle jest miastem, jeśli większość jego mieszkańców utrzymuje się poza rolnictwem z własnej pracy wytwórczej, a większość dochodu pozostaje w osiedlu.
Przedstawione definicje pozwalają rozróżnić rodzaje osiedli, ich stadium rozwoju, bez względu na wielkość i okres historyczny.

KLASYFIKACJA I KRYTYKA
STOSOWANEJ KLASYFIKACJI I PODZIAŁU

Na obszarze dzisiejszego Państwa Polskiego po przejściu epoki lodowcowej i ustaleniu się klimatu, gromady ludzkie z wielkiej kotliny naddunajskiej, przesuwały się na północ, poza Karpaty z biegiem rzek, zajmując coraz to nowe obszary w swe posiadanie. W miarę powiększania się liczby ludności, ubywało zwierzyny. Zdobycie pożywienia stawało się coraz trudniejsze. Dla zaspokojenia głodu szukano więc rozwiązania w łupiestwie, hodowli i osiadaniu w nowych miejscach zasobnych w żywność. Wędrowały całe plemiona i ludy.
W tym okresie koczowniczego trybu życia powstawały pierwsze najstarsze, pojedyncze lecz stałe osiedla ludzkie, związane z warzeniem soli ze słonych źródeł. Ten cenny niezwykle surowiec, poszukiwany jako lekarstwo, dodatek do potraw, środek konserwujący, rzadko występujący na powierzchni w postaci skały, musiał być stale wydobywany i gromadzony. Wydobywanie soli stało się ciągłym zajęciem solników.
Równie ważnym surowcem był kamień. Ułatwiał rozniecenie ognia, służył na codzień za narzędzie i broń.
Podobnie było z wydobywaniem rud, produkcją metali i szkła, która wymagała czasu i dużego nakładu fachowej pracy rzemieślniczej.
Na wybrzeżu morskim, w dogodnych miejscach dla wymiany towarowej, powstawały osiedla rybackie z pozostającymi w nich coraz dłużej kupcami.
Te odosobnione, bardzo nieliczne miejsca stałego zamieszkania, były wówczas czymś wyjątkowym wśród koczowników i nosiły nazwy topograficzne lub służebne, ściśle związane z produkcją lub surowcem.
Przełom w uzyskiwaniu żywności nastąpił, gdy zwrócono się ku rolnictwu i jego pożytkom. Zapoczątkowało ono nową erę powszechnego osadnictwa, w oparciu o nieograniczone możliwości wytwarzania żywności.
Rozwój osadnictwa był zjawiskiem powolnym, hamowanym niejednokrotnie przez ludzi i przyrodę. W pierwszym okresie trzymało się ono najłatwiej dostępnych i obfitych źródeł żywności: tj. dolin, rzek (ryby, łąki, pola, obronność, komunikacja). Następnie zajęło żyźniejsze tereny międzyrzeczy, by ostatecznie opanować wszystkie przydatne pod uprawę grunty.
Granicą rozprzestrzenienia się osadnictwa były działy wodne, zwykle o nieurodzajnych, piaszczystych, wysokich lub podmokłych gruntach, pokrytych najczęściej puszczą.
Z tego pobieżnego opisu nasuwa się wniosek, że okres rozwoju osadnictwa można podzielić, najprościej, na trzy najogólniejsze etapy i wyróżnić osadnictwo:
I.         mateczne – osiedla najstarsze: nad rzekami, w pobliżu dobrych gleb, w miejscach obronnych, będące później bazą i oparciem dla nowych, otwartych pionierskich osiedli.
II.       otwarte – pod osłoną osiedli matecznych;
III.    wielkiego wzrostu liczby ludności na wszelkich przydatnych do uprawy gruntach.
Do grupy pierwszej zaliczam przyjęte w toponomastyce nazwy:
            topograficzne
do drugiej
            rodowe
            odojcowskie (rodzinne)
            dzierżawcze
do trzeciej
            etniczne
              służebne
            kulturalne
            zdrobniałe
Pierwsze stałe osiedla wznoszono w różnym czasie. Jedne ginęły, by więcej nie powstać, niektóre z nich trwały, lecz nie rozwijały się, inne znów odradzały się i odegrały ważne role gospodarcze, polityczne lub wojskowe.
W jakim okresie mogły one powstawać?
Jakie były przyczyny trwania, lub odradzania się?
Jaką pełniły rolę, lub jakie znaczenie miały w przeszłości?
Na te pytania nie znajdziemy odpowiedzi, gdyż brak jest źródeł pisanych z czasów zamierzchłych, a dane historyczne z obszaru Polski sięgają zaledwie IX-X w. Zwróćmy więc uwagę na jeszcze jedno zakodowane źródło wiadomości o tym okresie osadnictwa, w nieznacznym tylko stopniu wykorzystane, a tkwiące w nazwach osiedli i nazwach topograficznych. Źródło wiele mówiące o roli, przeszłości, znaczeniu i zajęciach mieszkańców. Jednak rozszyfrowanie zawartych w nim treści nie zostało dotychczas w pełni dokonane.
Wśród licznych badaczy, którzy pracowali nad tym zagadnieniem, należy wymienić takie nazwiska jak: F. Miklosich, J. Otrębski, Al. Brückner, T. Wojciechowski, W. Taszycki i inni.
Jednym z ważniejszych poczynań badawczych w tej dziedzinie jest podział i klasyfikacja nazw miejscowości.
Wśród różnych prób ich ułożenia T. Wojciechowski posunął się najdalej, stosując 5-cio grupową klasyfikację, którą następnie rozszerzył do ośmiu grup W. Taszycki, ustawiając je według przyjętej przez siebie chronologii.
Wśród nazw wyróżnił: 1) topograficzne, 2) kulturalne, 3) etniczne, 4) dzierżawcze, 5) patronimiczne, 6) służebne, 7) rodowe, 8) zdrobniałe.
Przytoczona wyżej klasyfikacja oraz wyjaśnienie niektórych nazw budzi wiele zastrzeżeń, gdyż niewątpliwie inna była kolejność ich powstania i nie zawsze udało się odczytać znaczenie nazw, nazwisk, imion oraz zawartej w nich treści. W klasyfikacji tej nie odróżniono niejednokrotnie odmiennych rodzajów nazw i różne ujęto we wspólnych grupach.
Na przykład w grupie nazw:
1.    Topograficznych pomieszano elementy (przedmiot) topografii jak: Góra, Skała, Bielsko, Ostrowie, Brzeg, Płock itp. z cechami: Wysokie, Biała, Wielkie, Szeroka, Głębokie, Nowa, ... które same, bez elementu topograficznego, nic nie mówią.
2.    W grupie nazw rodowych pominięto nazwy przezwiskowe jak np.: Wilki, Jastrzębie, Łuby, Tuligłowy ... Nazwy rodowe od topografii: Łapy, Wyszki, Tyki...
3.    W grupie nazw patronimicznych zawarta jest sprzeczność już w samym ich określeniu, wg którego są to nazwy
„... oznaczające pierwotnie potomków lub poddanych człowieka, którego imię, przezwisko czy nazwa zawodu [godności] tkwi w nazwie miejscowej”[145]
Nie wydaje się możliwe, by pan, właściciel, zwierzchnik czy ktoś obcy określał w ten sam sposób swych bliskich, krewnych jak i jeńców-wrogów czy poddanych. A przecież nazwy oznaczające potomków są nazwami odojcowskimi:
Trzeba tutaj zauważyć, że produktywność tych nazw, ciągnie się niemal do naszych czasów, a ich znaczenia nie uległy zmianie.
Nieprawdziwe jest również twierdzenie, że liczba nazw tego samego typu świadczy o ich wieku.
Natomiast nazwy z formantami -ice, -wice nie są nazwami patronicznymi – odojcowskimi, lecz dzierżawczymi.
4.    W grupie nazw dzierżawczych pomieszano nazwy
„... pochodzące od niewątpliwie imienia czy przezwiska” pierwotnego właściciela, posiadające przyrostki: -ow, -owa, -owo, -ew, -ewy, -ewa, -ewo, z nazwami topograficznymi jak: Braniewo, Topczewo ... kulturalnych z przyrostkami -in, -ina, -ino, np. Tenczyn, Wolin, Lutocin, Osłomino i pamiątkowymi: -izna, -czyzna. Pominięto też nazwy z przyrostkiem -owiec oraz wielką grupę z przyrostkami -ic, -ice, -wice.
5.     W grupie nazw służebnych przywiązano zbyt wielką wagę do końcówek i przyrostków, które przecież ulegały zmianom lub zanikowi. Pominięto z tej przyczyny wiele osiedli służebnych, zgubiono przy tym kolejność ich powstania i rozwoju. Nie zauważono również wpływu kolonizacji niemieckiej na to nazewnictwo.
6.    W grupie nazw etnicznych z kolei pomieszano nazwy ludów czy narodów z nazwami miejscowymi wywodzącymi się od okolicy albo osiedla poprzedniego zamieszkania, a nawet nazwiskami.
7.    W grupie nazw kulturalnych pominięto nazwy pamiątkowe z przyrostkiem -izna. Nie można też pogodzić się z ich kolejnością w układzie chronologicznym i zaliczeniem do najstarszych. Gdyż rozwój kultury jest zjawiskiem wtórnym, idącym za wzrostem zaludnienia, za potrzebami, a nie odwrotnie.
8.    W grupie nazw zdrobniałych umieszczono nazwy dzierżawcze np.: Rakowiec, Szydłowiec, Janowiec ...
Przed przystąpieniem do szerszego omówienia poszczególnych grup pragnę zwrócić uwagę na następujące spostrzeżenia: W dotychczasowych badaniach nazewnictwa przywiązywano zbyt wielką wagę do przyrostków i końcówek, wg których decydowano o przydzieleniu nazw do poszczególnych grup. Tymczasem one właśnie podlegały największym przeobrażeniom w przeszłości, przez co straciły wartość jako wskazówki.
W rzeczywistości najtrwalszą częścią nazwy jest jej rdzeń i od niego przede wszystkim należy rozpoczynać badanie.
Zmiana rdzenia równała się przekreśleniu nazwy pierwotnej i była początkiem nowej.
Również określenie wieku poszczególnych grup na podstawie liczebności występowania jest zupełnie niewłaściwe i nie może być brane pod uwagę, świadczy bowiem tylko o rozwoju w pewnym okresie osadniczym.
Rozwój nazewnictwa – rozwój ilościowy nazw można przedstawić w postaci odwróconej piramidy, w której podstawę stanowi najmniej liczna, najstarsza warstwa nazw topograficznych, wśród których archaiczną grupę stanowią nazwy rzek jako pierwszych dróg śródlądowych człowieka.

NAZWY TOPOGRAFICZNE I RODOWE

Przyjęty przeze mnie w/w trójstopniowy podział okresu powstawania osiedli dzieli czas kształtowania się osadnictwa na najbardziej ogólne etapy, wynikłe z rozwoju kultury i chłonności osiedleńczej krainy. Podział ten będzie podstawą do dalszego, obszerniejszego omówienia przemian zachodzących w jego rozwoju.
Zwiększające się, jak wyżej wspomniałem, zaludnienie w stosunku do naturalnej bazy żywnościowej spowodowało trudności w wyżywieniu i zmusiło ludzi do szukania dodatkowych źródeł utrzymania najpierw w pasterstwie, następstwie zaś w hodowli i rolnictwie, które wymagało stałego zamieszkania w pobliżu łąk i pól uprawnych. Powstawały więc pierwsze stałe osiedla rolnicze związane z dobrymi i lekkimi glebami, z ciężką i systematyczną pracą. Musiały one zapewnić na co dzień bezpieczeństwo dla mieszkańców i ich zbiorów. Dlatego też były budowane w pobliżu pół uprawnych, na trudno dostępnych miejscach, a dla zwiększenia obronności otaczano je rowem i palisadą. Nie były one dziełem szerszej organizacji społecznej, lecz każdej niewielkiej gromady lub rodu. Związane z nimi nazwy nie nosiły niewątpliwie imion naczelników ani też jakichś przypadkowych określeń jak to nieraz sugerowano. Narzucała je sama natura, samo położenie.
Nazwy tego najstarszego okresu to nazwy topograficzne będące określeniem cech terenu, na którym powstały np.: Ostrowiec, Bielsko, Santok, Suraż, Biele, Warszewo, Brańsko.
Osiedla rolnicze posiadały jedną wspólną trwałą cechę - ograniczony z góry rozwój i liczbę mieszkańców dyktowane odległością pól uprawnych, możliwością wykorzystania i tak wielkiego obszaru w przeliczeniu na jednego mieszkańca, wynikłego z prymitywnego sposobu uprawy, niskich zbiorów oraz z samego rodzaju źródła utrzymania.
Stworzone lepsze warunki bytowe dzięki rolnictwu [w porównaniu z pasterstwem], przyczyniły się do szybkiego wzrostu liczby mieszkańców osiedli i przeludnienia, polegającego na powiększeniu się obszaru i oddaleniu, tym samym, skraju pól poza granice opłacalności uprawy. Pogarszające się, z tej przyczyny, warunki żywienia i pracy zmusiły część rodów do szukania nowych terenów osiedleńczych jako warunku zapewnienia bytu swym rodzinom.
Na nowe miejsca zamieszkania wybierano najlepsze grunty w pobliżu osiedli matecznych, które stały się bazą i oparciem. Przenosiły się tam, przede wszystkim, młode wiekiem rody, silne liczebnie, gdyż miały większe poczucie bezpieczeństwa i możliwości pracy na nowych, dziewiczych gruntach.
Tak powstały osiedla noszące nazwy rodowe np.: Wilki, Czaple, Kłosy, Koce, Falki, Zaręby, Zimnochy, Golonki, Czołomieje ... Osiedla tego typu nie otrzymały nazwy, lecz określano je ogólnym przezwaniem rodu [przezwiskiem].
Nazwy rodowe powstały w okresie wspólnoty rodowej i obejmowały cały obszar Polski. Przetrwały okres feudalny i dalej się rozwijały na Mazowszu – wielkiej krainie leżącej na uboczu, rzadko zaludnionej, otoczonej jeziorami, bagnami i pokrytej puszczami. Wszelkie przemiany ustrojowe, czy wyznaniowe w Polsce, dochodziły tu z wielkim opóźnieniem lub w ogóle nie docierały.
Rolnictwo, oparte na przeważnie złych glebach, nie miało większych możliwości rozwoju i siły. Wspierała je hodowla oraz myślistwo.
Mało ludne Mazowsze, często samodzielne, stosowało odmienne sposoby obrony terytorialnej. Do obrony granic powoływano całą wolną ludność męską. W nagrodę za spełnienie obowiązków rycerskich nadawano jej przeważnie grunty leśne. Na gruntach tych powstawały osiedla rodowe. Z czasem własność rodowa uległa podziałowi, tworząc grupy wsi o tej samej nazwie, tzw. „okolicę” np.: Koce-Borowe, Koce-Basie, Koce-Schaby, Koce-Piskuły; Łapy-Bociany, Łapy-Dębowizna, Łapy-Kołpackie, Łapy-Korczaki, Łapy-Łynki, Łapy-Pluśniaki, Łapy-Szołajdy, Łapy-Wity; Niemyje-Jarnąty, Niemyje-Siudy, Niemyje-Skłody, Niemyje-Stare, Niemyje-Ząbki; Niewino-Borowe, Niewino-Kamieńskie, Niewino-Leśne, Niewino-Popławskie, Niewino-Stare, Niewino-Zakrzewskie, itd.
Powszechność występowania nazw rodowych i nieliczność nazw dzierżawczych z przyrostkami -ice, -ewice, -owice odróżnia Mazowsze od innych dzielnic Polski.

NAZWY ODOJCOWSKIE

Częste powtarzanie się tych samych imion u różnych mieszkańców tej samej miejscowości spowodowało konieczność dodatkowego oznaczenia osobników o tym samym imieniu. Oznaczeniem takim stały się nazwy odojcowskie, mówiące czyim synem (córką) jest dana osoba.
W mowie rosyjskiej nazwę odojcowską (otczestwo) uzyskuje się przez dodanie do imienia ojca przyrostka -owicz, -ewicz np.: Josifowicz, Timofijewicz, Nikołajewicz, co wraz z imieniem syna np.: Iwan
    brzmi -Iwan Nikołajewicz i znaczy – Iwan syn Nikołaja, podobnie
    Michał Timofijewicz, Josif Gregorjewicz.
Określenie ojcostwa w mowie rosyjskiej jest nazwą zmieniającą się dla każdego następnego pokolenia, zależnie od imienia ojca.
W Polsce nazwy odojcowskie z przyrostkami -ewicz, -owicz, -ewic, -owiec, nie miały i nie mają zastosowania. Natomiast forma odojcowska posiada różnorodne przyrostki, zależnie od okresu ich powstania, imienia, okolicy i regionu. Pozwala odróżnić imiona rodziców od ogólnego określenia ich potomków dzięki przyrostkom np.:
 
 
ojciec
syn, -owie
-och
Zimn-y
Zimn-och, -ochy
-och
Rad-y
Rad-och, -ochy
-isz
Brod-a
Brod-isz, -isze
-osz
Dług-i
Dług-osz, -osze
-ak
Bod-o
Bod-ak, -aki
-oń
Dobr-y
Dobro-oń, -onie
-oń
Sob-a
Sob-oń, -onie
-an
Boż-y
Boż-an, -any-yny
-an
Ciech
Ciech-an, any
-eń
Chwat
Chwaci-eń, -enie
-ost
Rad-y
Rad-ost, osty, -oń, onie
-ota
Jar-y
ar-ota, -oty, -oń, -onie
-uta
Bor-y
Bor-uta, -uty, oń, -onie
-ela
Chorz-y
Chorz-ela, -ele
-lak
Paweł
Paw-lak, -laki, -loki, -luki, -liki
-czak
Wal-ec
Wal-czak, -czaki, czeki, -czuki, -czyki
-czak
Flor
Flor-czak, -czaki, -czeki, -czuki, -czyki
-siak
Moj
Moj-siak, -siaki, -sioki, -siuki, -siki
-iak
Staś
Stas-iak, -iaki, -ioki, -iuki, -iki

NAZWY MIEJSCOWE ODIMIENNE

Przykładem rozrostu osiedla i rozwoju nazwy miejscowej odimiennej, z tym samym rdzeniem zawierającej różne formy nazw miejscowości, są np.:
 
Jar-y,
Jar-ki,
Jar-osze,
Jar-osz-yce,
Jar-osz-ewo,
Jar-osz-ew-wice,
Rad-y,
Rad-ki,
Rad-osze,
Rad-osz-yce,
Rad-osz-ewo,
Rad-osz-ew-wice
ojciec
synowie
n. odojcowskie
domownicy
zależni
grunty
własność   
zależni
(poddani)
Analiza ta pozwala od razu ustalić w układzie chronologicznym, kolejność powstawania osiedli i miejsce nazwy odojcowskiej.
Forma odojcowska nie była jedynym sposobem odróżnienia ludzi, gdyż w Polsce stosowano od najdawniejszych czasów inne określenia, mówiąc np.: czyim jest synem lub córką
„syn Sułka z Niedźwiedzia, Przybysław syn Wawrzyńca, Andrzej syn Sułka, Dobrogost syn Wincentego, córka Mikołaja Skóry”.
Skąd pochodzili:
„Stefan z Wierzbnej, Sułkowic z Niedźwiedzia, Klemens z Ruszczy, Andrzej z Pełcznicy, Dobrogost ze Skórzewa, Katarzyna z Obornik”.
Według rodów, herbów, przezwisk:
„Andrzej Ciołek, Piotr Kusza, Albert z rodu Sulimów, Żegota z Toporczyków, Przecław Mroczka, Andrzej Zaręba, Beniamin Zaręba”.
Od posiadanej majętności – czego jest panem
„Konrad Kondratowic, Jan Iwanowic, Wojciech Stępocic, Mikołaj Witowic, Jakub Raciborowic, Witek Bieniewic, Janusz Dobieszowic, Tomasz Piotrowic”.
Wszystkie te określenia tożsamości, które powtarzam za Janem Długoszem, używane były w pierwszej połowie XIII w.
Nazwy z przyrostkiem -ic, -owiec ... owic są najstarszymi nazwiskami rycerstwa i nieprawdą jest, że oznaczają ojcostwo, jak to twierdzi m.in. Al Brückner.[146] Są one określeniem posiadanych i osiedlonych na gruntach rycerskich ludzi. Ludzi tych nazywano od imienia właściciela i przynależności np.: Raciborowicy.
Później zaś już nazywano osiedla z przyrostkiem -ice, -(e) owice, np. Raciborowice.
Wymowne potwierdzenie  tych wniosków znajdujemy w nazwach miejscowego pochodzenia rycerstwa, biorącego udział w pośpiesznych walkach przeciw Tatarom w XIII w. i położeniu miejscowości wymienionych w związku z tymi nazwami przez J. Długosza, których nazwy znajdują się w nazwiskach. Tak więc właściciel wsi nazywany był:
Konradowic od wsi Konradów/ice – woj. katowickie
Iwanowic od wsi Iwanowice – woj. krakowskie
Stępocic od wsi Stepocice – woj kieleckie
Witowic od wsi Witowice – woj. krakowskie, kieleckie, wrocławskie
Raciborowic od wsi Raciborowice – woj. krakowskie i wrocławskie
Bieniowic od wsi Bieniowice – woj. wrocławskie
Dobieszowic od wsi Dobieszowice – woj. opolskie, katowickie
Piotrowic od wsi – Piotrowice – woj. krakowskie
Przesławic od wsi Przesławice – woj. krakowskie, wrocławskie
Gniewomirowic od wsi Gniewomirowce – woj. wrocławskie (Legnica)[147] itp.
Z czasem przyrostki -ic, -wic zostały pozbawione mazurzenia i przybrały formę -icz, -wicz np. Iwanowic-Iwanowicz, Ostasewic-Ostaszewicz.
Zauważmy, że:
1.   W mowie rosyjskiej forma odojcowska jest używana w jednej powszechnie stosowanej postaci tj. z przyrostkiem -ewicz, -owicz. Natomiast u nas przyrostek ten występuje w trzech odmianach: -ic, -owić, -owicz, jak Jan-ic, Jan-owicz; pan-ic, król-ewicz, dlatego można przypuszczać, że ma różne znaczenia.
2.    Nazwiska z przyrostkiem -wic, -wicz przechodzą od wieków z pokolenia na pokolenie i są najstarszymi polskimi nazwiskami: Sienkiewicz, Niemcewicz, Iwanowicz.
3.   Nazwiska z przyrostkami -wic, -wicz, wywodzą się przede wszystkim od prastarych nazw miejscowości, rozsianych po całym kraju.
4.   W Polsce brak jest jednolitego sposobu określenia ojcostwa i stosowne były różnorodne formy opisania tożsamości (np. przez wymienienie imienia ojca, herbu, rodu, przezwiska i nazwiska od nazwy własności).
5.   Forma odojcowska w Polsce nie była powszechnie używanym i obowiązującym określeniem ludzi. Stąd jej wielorakość i wielosłowność. Stosowano nawet trójsłowne określenie tożsamości np.: „Andrzej syn Sułka z Niedźwiedzia”, a przyrostki przybierały najrozmaitsze postaci, np.: -sz, -ak, -czak, -ik, -uk i inne.
6.    W nazwach złożonych np.: Rad-osz-ewice, Jar-osz-ewice występują dwa formanty -osz, -ewice, co samo przez się zaprzecza twierdzeniu, że to są jakby nazwy odojcowskie.
Jednak nie oznaczają one potomstwa, lecz są nazwami dzierżawczymi.

NAZWY DZIERŻAWCZE
tzw. „nazwy patronimiczne”

Największe wątpliwości w zakresie klasyfikacji budzi grupa tzw. nazw „patronimicznych” – „odojcowskich” z formantem -ic, -wic, gdyż definicja ich nie została dotychczas w piśmiennictwie należycie uściślona. Włącza ona, do nazw patronimicznych również dzierżawcze nazwy poddanych. To niezdecydowanie mówi o braku pewności co do znaczenia sufiksów -ic, -wic, Czeski badacz H. Jirecek, uważa znów, że osiedla „patronimiczne” pozostają w związku ze starosłowiańskim ustrojem rodowym, chociaż przeczy temu odległość między osiedlami rodowymi i „patronimicznymi” o tym samym rdzeniu, potwierdzając brak związku między nimi. W rzeczywistości rozwój tego typu nazw i ich znaczenie są związane z intensyfikacją rolnictwa i ustrojem feudalnym, który nie wszędzie odcisnął jednakowe piętno, czego przykładem jest Wielkopolska i Mazowsze.
Na rozwój osadnictwa wpłynęło m.in. zwiększające się zaludnienie, ulepszone sposoby uprawy i narzędzia. Pozwalały one wchodzić na coraz to gorsze i cięższe grunty. Zwiększała się produkcja. Rodziła się przy tym potrzeba wymiany nadwyżek wytwórczych, rozwoju komunikacji i bezpieczeństwa przewozów, przyczyniając się tym do powstania coraz bardziej złożonych organizacji rodowych, plemiennych oraz gospodarczych.
Bogactwo, siła naczelników i władców uzależniła się od liczby i zamożności poddanych, od ilości rąk do pracy. Starano się więc dla zysku o uzależnienie niezamożnej ludności wolnej i jeńców, gdyż byli oni cenną siła roboczą.
Nowe osiedla zakładano na nowych, zwykle gorszych, podleśnych gruntach i osadzano na nich ludzi zależnych od patrona rodu, lub księcia. Imię zawarte w nazwie „patronimicznej” z przyrostkiem -wic nasuwa przypuszczenie, że grunt stanowił rodzaj nagrody przyznanej przez władcę za jakieś specjalne zasługi.
Potwierdzeniem powyższego wniosku jest niewielka ilość nazw tego typu na Mazowszu, gdzie stosunek ludności zależnej do wolnej był niewielki. Wynikał on z polityki wojskowej władców, lesistego i rzadko zaludnionego Mazowsza, którzy dla zwiększenia sił obronnych powoływali do wojska całą ludność męską, podobnie jak to czynili Prusowie i Jaćwingowie, dzięki czemu rozporządzali duża siłą zbrojną. Uwidoczniła się ona m.in. w siedmioletnich walkach księcia Kazimierza Odnowiciela i sprzymierzonego z nim księcia Rusi –Jarosława przeciw Mazowszu. Rycerskie powinności Mazowszan były nagradzane wolnością, nadaniem i szlachectwem. Stąd mnogość szlachty zagrodowej i niewielka liczba wsi poddańczych.
Po wyczerpaniu się ziem żyznych nadawano gorsze grunty leśne, na których zakładano również nieliczne wsie poddańcze, o nazwach „patronimicznych”. Ludzi osiedlanych, a nie osiedla, określano przynależnością do patrona, np.: osiedlani ludzie na gruntach Łuby, nazywani byli Łubowicy, na gruntach Miłka – Miłkowicy. Stąd Jakubowicy, Orzechowicy, Klukowicy. Później już wsie nazywano: Miłkowice, Jakubowice, Orzechowice, Klukowice itp.
Nie można się zgodzić z A. Brücknerem, że formant -wic, „nie jest przyrostkiem mówiącym” i nie ma samoistnego bytu[148] gdyż w rzeczywistości przyrostek -wic (wici/y/l. mn.) oznacza złączenie, splecenie, uzależnienie z kimś lub czymś. Oznacza więc poddanych, a nie krewnych, czego przykładem jest np.: wieś Jakubowskie, dawniej Jakubowice w powiecie bielskim, której nazwa pochodzi od imienia właściciela Jakuba Gopfena, a założona została w XVI w. na gruntach darowanych mu przez miasto Bielsko [Bielsk Podlaski]. Nie był on ani ojcem, ani krewnym osadzonych ludzi, lecz pierwszym właścicielem i zasadźcą.
Nazwy duchowne osiedli, będące najstarszym świadectwem nazewnictwa chrześcijańskiego z tymi przyrostkami są dalszym potwierdzeniem powyższych wniosków.
Są to nazwy nieodimienne, lecz związane ze stanowiskami duchownych, którzy na gruntach nie własnych, lecz kościelnych, przeznaczonych na ich utrzymanie, osadzali poddanych. Stąd nazwa Po-po-wice, Proboszcze-wice, mówiąc, że na gruncie popa (czyli wsi Popowa), proboszcza (-Proboszczowa) czy dziekana (-Dziekanowa) są osiedleni poddani.
Natomiast nazwa Biskupice nie ma przyrostka -wice, lecz -ice, gdyż własność kościelna pod zarządem biskupów nie była działką, lecz wielkim obszarem z wieloma wsiami, grodami i nie mogła (z tej przyczyny) nazywać się Biskupowem. Dlatego osadzonych w jednym miejscu poddanych nazywano zbiorowo ludźmi podległymi biskupowi, czyli -Biskupicy, od stanowiska pana, później zaś osiedle -Biskupice.
Zupełnym zaprzeczeniem patronimicznego – odojcowskiego pochodzenia nazw z formantami -ice, -wice, są Grodowice, których rdzeń-gród nie oznacza potomków, imienia, nazwiska ani zawodu (godności), lecz miasto, zamek, twierdzę.
– grodowicy to ludzie osadzeni na gruntach grodu, podlegli grodowi -należący do grodu.
Przyrostek -owice, -ewice, z cząstką -ow, -ew oznacza związanie z gruntem i nie służy wcale
„... dla silniejszego podkreślenia patronimiczności tworu”, jak to twierdzi Witold Taszycki[149]
Treść zawartą w przyrostku -wici tj. oznaczającą poddanych, znajdujemy w nazwie założonej wsi kościelnej – Szyszyły.
Szeszyły, jest to „odmazurzona” nazwa łacińska – Sessilis oznacza, przydatnych do siedzenia (osiedlenie związane z ziemią).
W ten sposób określano poddanych kościoła w Boćkach (pow. Bielsk Podlaski).
Przeprowadzając analizę nazwy „patronimicznej” –Janowice, zauważymy, że została zbudowana z dwóch elementów, tj. nazwy dzierżawczej – Janów (Janowo), oznaczającej przynależność gruntu i formantu -wici- określającego stosunek osadzonych na niej ludzi.
Ze złożenia -Janow-wici- z sąsiadującymi z sobą dwoma spółgłoskami -w-w-, z których jedna przez uproszczenie wypadła, powstała nazwa –Janowici, Janowice.
Jak widać z powyższego, nazwy tego rodzaju z przyrostkiem -ice np.: Sędzice, Janice, Karnice nie są patronimicznymi, lecz oznaczają ludzi podległych panu, naczelnikowi lub związanych z gruntem. Wyrażają to również nazwy plemion: Radymice, Wiatyce, itp. (z formantami -icze -ycze).
Dla rozróżnienia poszczególnych poddanych dodawano do imienia przezwiska np.: Burak, Lemiesz, Śliwka itp.
Powstanie przyrostka -ic- wiąże się najprawdopodobniej z nadaniami, z nadaną przez władców własnością tj. nadziałem, działką, dziedziną. Stąd nazwa właściciela dziedzic – ind. diti-dział) „diti-c”, która wbrew twierdzeniu A. Brückner, nie ma związku z dziedzictwem po dziadzie,[150] gdyż dziedziczy się zwykle po ojcu.
Przyrostek -ic nie oznacza syna w słowie „panic”, lecz człowieka zależnego od pana, pozostającego pod jego opieką, wyróżniającego się lepszymi warunkami, lepszym ubiorem.
Podobne znaczenie ma -ic w słowie „szlachcic” (szla-cht-ic: śla-het-ka: śla-het-ny), (śla-rzemień, heta-koń) ślaheta – osiodłany koń, a z przyrostkiem -ic ślahetic – złączony, związany z koniem –jeździec.
Ustawienie w chronologicznej kolejności nazw: rodowych, patronimicznych i dzierżawczych wywołało w piśmiennictwie wątpliwości, gdy tymczasem wskazówka do jej rozwiązania znajduje się w licznie zachowanym, pierwotnym nazewnictwie osiedli. Bowiem rozwój ich odbywał się równolegle z mijającym czasem. Nazwy rozrastały się, skupiając w sobie kolejno poszczególne fazy i cechy zmian ustroju społecznego, o czym wymownie świadczy ich układ i rozwój morfologiczny np.:
 
Rak-i
Rak-owo
Rak-ow-icy (-e)
Paszk-i
Paszk-owo
Paszk-ow-icy (-e)
Miłosz-e
Miłosz-ewo
Miłosz-ew-icy (-e)
Orzep-y
Orzep-owo
Orzep-ow-icy (-e)
Czyż-e
Czyż-ewo
Czyż-ew-icy (-e)
(ród)
(własność ziem.)
(poddani)
Najpierw powstał ród, następnie własność ziemska, a później osadzano na niej poddanych. Do dzierżawczych należą też nazwy przymiotnikowe, oznaczające przynależność sąsiadujących osiedli, noszących te same nazwy, lecz rozdzielonych sztucznie granicą n.: Stok Lacki, Stok Ruski, Twarogi Lackie, Twarogi Ruskie itd. Chociaż należy zauważyć, że ta dzierżawczość powstała później niż sama wieś, a wpłynęła na nią sytuacja polityczna obca przynależność państwowa.

NAZWY SŁUŻEBNE

Grodowa organizacja obronna, wprowadzona przez pierwszych Piastów (IX-X w.), stworzyła nowe typy wsi wyspecjalizowanych w produkcji określonych wyrobów lub usług na potrzeby wojska i grodów. Lokowano je wokół grodów kasztelańskich, głównych ośrodków obronnych i władzy państwowej.
Nazwy tych wsi musiały jasno wyrażać treść zawartą w ich funkcji. Dlatego nazywano je wg wykonywanych wyrobów lub czynności np.: Groty, Szczytniki, Skotniki, Kowale, Dębice, itp.
Wg W. Taszyckiego
„Nazwy służebne wyrażają zajęcia dawnych mieszkańców osady, w których szczególnie często występują przyrostki -ary, -niki np.: pol. Konary, Kuchary, Piekary, Winiary, Bobrowniki, Grotniki, Kobierniki, Skotniki...”
„Ponadto do tej gromady należą nazwy rozmaicie uformowane, np.: pol. Kowale, Rybitwy, Strzelce ...” s. 264[151]
Z dotychczasowych badań tego nazewnictwa wiadomo, że nie znaleziono jeszcze sposobu odróżnienia nazw służebnych od innych o podobnych przyrostkach i formie. Wydaje się, że przyczyną tych trudności jest m.in. to, że przywiązywano zbyt wielką wagę do przyrostków i końcówek, które ulegały przecież największym zmianom lub zanikowi. Pominięto z tej przyczyny wiele osiedli służebnych i zgubiono kolejność ich powstawania i rozwoju. Nie zauważono również wpływu kolonizacji niemieckiej na to nazewnictwo.
W nazewnictwie polskim są setki nazw upodabniających się do nazw służebnych, a wśród nich jest wiele rzeczywistych, ukrytych wśród nawarstwionych zniekształceń.
Nazwy służebne powstały wraz z rozwojem rzemiosła średniowiecznego i postępującej specjalizacji uzależnionej od najpilniejszych potrzeb okresu. Do nazw tych włączone zostały również nazwy z formantem -nik związane z wojskiem i obronnością kraju, jak również nie mające związku z rzemiosłem i usługami dla wojska np.: Żerniki, Kościelniki, Psterniki, Ogrodniki itp.
Brzmienie nazw na obszarze państwa polskiego uległo swoistym przeobrażeniom jak np.: utrata przyrostka lub wymiana niektórych liter rdzenia. Lecz jeszcze większe zniekształcenia zaszły w nazwach na obszarze polskich, które znalazły się w granicach państw sąsiednich podlegały one zmianom brzmienia i pisowni, charakterystycznym dla panującej w nich mowy, powodując dodatkową trudność w rozwikłaniu ich znaczenia np.: Hredele, Spiczki, Bondary, Dubiczy ... lub Liegnitz, Neustrelitz, Schweidnitz ...
Jedną z głównych wskazówek, że nastąpiło zniekształcenie pierwotnego brzmienia, jest niezrozumiałość nazwy w panującej mowie.
W tych rozważaniach doszedłem do wniosku, że za służebne można uznać nazwy spełniające następujące warunki:
1.      Rdzeń nazwy zawiera określenie specjalności rzemieślniczej, przydatnej dla wojska i obronności kraju.
2.      Osiedle leży w pobliżu grodu kasztelańskiego, ośrodka władzy państwowej, zwykle w odległości do kilkunastu km.
3.       Nosi nazwę wytwarzanych wyrobów.
4.       Nie występuje w formie odojcowskiej.
5.       Posiada zniekształcenia zgodne z mową państwa sąsiedniego
6.       Nazwa jest niezrozumiała w panującej mowie (niepolskiej).
7.       Występuje w specjalnościach okresu średniowiecza.
8.      Posiada zniekształcenia żartobliwe, lecz forma pierwotna jest łatwa do odczytania.
9.      Rdzeń przybrał różne formy, jednak oznacza określoną specjalność służebną.
Rozwój nazw służebnych odbywał się w ciągu kilku wieków. Pierwotnie nie posiadały one jakiejś ogólnej formy ani też nie miały wielu specjalności. Powstawały stopniowo, w miarę rozwoju cywilizacji i wzrostu zapotrzebowania na różne przedmioty i usługi. Z braku nazw dla poszczególnych zakładanych wsi służebnych, najpierw określano je wg wyrabianych przez nie przedmiotów, np.: Szczyty, Groty, Łubie itp. Następnie do nazwy wytwarzanego przedmiotu dodano słowo określające czynność wytwórczą np.: niecić,, dziać, warzyć, wić, walić, uzyskując w ten sposób nazwy rzemieślników w danym zawodzie: Szczytniki, Grotnicy, Łubnicy, Kowale, Piwowary.
Dalsze przeobrażenia zaszły, gdy zaczęto nazywać już nie ludzi, lecz wsie, zastępując przyrostki: -niki, -nicy, innymi: -nica, -ica, -nice np.: Grotnica, Lubnica, Dębica, Koszewica, itp.
Kolonizacja niemiecka skupiająca się w grodach - miastach wpłynęła na zmianę charakteru wielu nazw służebnych, pozostawiając trwały ślad w postaci formantu -ary, np.: Garbary, Piekary, Bednary, Winiary, Bindary, od nazw zawodów w języku niemieckim: Gerber, Bander, Binder, Bącker z literą -R- lub też zamienionego polskiego formantu „mówiącego” na -uchy, -ary, -arze, np.: Koniuch-Konary, Smolniki-Smolary, Siodlary, Psary. Wyjątek stanowią polskie forman-ty „mówiące” - wary np.: Piwowary.
Dalsze zmiany formantów następowały w zależności od potrzeb i upodobania.
Zestawienie nazw służebnych w postaci tabeli przedstawia proces ich powstawania, rozwoju i czasu ich stosowania.
W opracowaniu pominięto nazwy osiedli nie związanych bezpośrednio z organizacją grodową – obronnością kraju, oraz z produkcją leśną np.: Potażniki, Strzelce, Bobrowniki, Psary, Łazy, Bartniki, Solniki, Pasieczniki, Bartodzieje, itp., jak również z posługami kościelnymi, religijnymi: Kościelniki, Świątniki, Żerniki; z uprawą roli: Rataje, Ogrodniki. Pominięto też nowsze: Stelmachy, itp.
W tabeli przedstawiono trzy grupy nazw wsi służebnych z zachodzącymi później zmianami ich końcówek. Pierwsza grupa zawiera nazwy najprostsze, jak się wydaje najstarsze wg wytwarzanych wyrobów lub czynności, np.: Groty, ci co robią groty, Dębicy garbują skóry. Druga wg zawodów, z przyrostkiem mówiącym, określającym czynność, np.: Szczytnicy – niecą szczyty (tarcze), Kołodzieje dzieją koła. Trzecia zawiera nazwy powstałe przez zniekształcenie pod wpływem kolonizacji niemieckiej z formantem -ary, np.: Kuchary, Piekary, Winiary, Czastary.
I                              II                                                                    III
Bełty
Bełtniki
 
 
Cieśle
 
 
 
Dębice (a/y)
Debniki
– garbują skóry
Garbary, Dęborzyce
Groty
Grotniki
–wytwarzają groty
Jasień
Jasinniki
– żywność
Jelno-ia
Jelnica, -cy
– rękojeście
Kały
Kalnicy (-ica/-ki)
Kamień (ce)
Kamien-nice
– robią nakowalnie
Kobylice
Kobylniki
 
Kobylary, -arnia
Koło
Kolniki, Koleśniki
– koła, wozy
Komory,-rze
Komorniki
– składownicy
Koniuchy
 
 
Konary
Korab, -ka
Korabniki
– szkutnicy
Koszki
Koszyce, -cy, -wice
 
Kowale
Kowaliki
 
Kowary
Krzesłu
Krześnica, -cy
– krzesidła
Kotły
Kotelnica, -cy
 
Kotlary
Kusze
Kuszniki
 
 
Łagwy
Łagiewniki
– naczynia
 
Łazy
Łaźniki
– drabiny
 
Łęki
Łęknice, -cy
– łuki
 
Łuby
Łubniki
– kołczany
 
Miedna
Miedniki
– miodownicy
Miedary
Mydlice
Mydlniki
 
Mydlary
Nagoleńce
Golenice, -ki
– pancerze
Ośniki
 
 
Rudy
Rudniki
– hutnicy
Sanie
Sanniki
 
 
Rogoźne
Rogoźniki
– maty
Siodła
Siodłowice, -cy
 
Siodlary
Słomy, -ki
Słomniki
– hełmy
Smoły
Smolniki
 
Smolary
Sołki
Solniki
– komornicy
Spiżki [cz]
 
– żywność
Stryki
Strykowice, -y
– powrozy
Szczyty
Szczytnicy
– tarcze
Szewce
Szewnica, -y
 
 
Świdy
Świdniki
– świece
Topczykały
topce-kały
– hutnicy
Trawy
Trawniki
–jady
Tuły
Tulniki
– sajdak, schowek
Zawady
Wadowice, -cy
– zapory
Rekonstrukcja rozmieszczenia wsi służebnych na obszarze kraju nie jest możliwa w pełni z uwagi na fakt przemianowania w ciągu wieków nazw osiedli pozostających we władaniu polskim, a tym bardziej na wschodzie i zachodzie pod obcym panowaniem. Na przykład wieś Koszki w pow. Bielskim, po nadaniu jej wójtowi bielskiemu – Andrzejowi przez księcia Witolda, zmieniła nazwę na Andryjanczyce. Znaczna część nazw wsi służebnych przetrwała do naszych czasów, chociaż uległa zmianom i zniekształceniu. Jednak zachowane ślady znaczenia ich pierwotnej nazwy w mowie polskiej, a także i rozmieszczenie tych nazw, przemawiają za tym wnioskiem.
Rozmieszczenie wsi służebnych wokół określonych grodów wskazuje położenie na obszarze kraju niektórych ośrodków władzy administracyjnej i wojskowej, głównych ośrodków handlowych, kasztelańskich i węzłów komunikacyjnych, oraz bastionów obronnych, mających kluczowe znaczenie dla obrony terytorium państwa polskiego.
Takim m.in. bastionem na wschodzie, po zajęciu przez książąt kijowskich Grodów Czerwieńskich, Polesia, Wołynia, Podola i wschodniego Podlasia, stał się system grodów z Bielskiem, jako ośrodkiem kasztelańskim [Bielsk Podlaski, do XVI w. Bielsko] zamykającym drogę ze wschodu i południa, na Mazowsze. O jego znaczeniu wojskowym świadczą zachowane zespoły grodów i gródków strażniczych, ciągnących się od Bugu do Narwi, osłaniających miasto i gród-twierdzę. Zajęcie grodu bielskiego przez Litwę w 1244 r. położyło kres tej kasztelanii i otworzyło ostatecznie najeźdźcom drogę w głąb kraju.
Na Litwie i Rusi nie było grodowej organizacji obronnej, toteż wsie służebne, które znalazły się pod panowaniem tych państw, straciły rację bytu, swoje znaczenie i możliwość rozwoju. Wyposażone w niewielkie areały gruntów, zeszły do rzędu mniejszych osiedli rolniczych.

NAZWY NARODOWE
(etniczne)

Co to jest naród?
Zadziwiającą rzeczą w XX w. jest fakt, że historiografii nie ma zrozumiałego określenia, co to jest naród lub plemię. Bez uściślania tych pojęć nie jest możliwe zebranie i rozpoznanie nazw „etnicznych”.
Encyklopedie określają naród jako:
„... zbiorowość ludzką, zamieszkującą określone terytorium używającą wspólnego języka, mającą wspólne interesy moralne, kulturalne i gospodarcze, związaną w organizację polityczną – państwo”.[152]?!
Inne źródła mówią:
„Naród – ukształtowana na określonym etapie rozwoju historycznego zbiorowość ludzi, świadomych swojej odrębności i poczuwających się do solidarności z sobą. Ludzie, którzy tworzą naród, połączeni są szczególnymi więzami, zwanymi więzią narodową”.?!
Natomiast w okresie międzywojennym uczono w szkołach, że:
„Naród Polski tworzą ludzie, którzy myślą i czują po polsku”.?!
W pracach polonistycznych do nazw etnicznych [naród.] zaliczone są takie jak: Żabojady, Muchojady, Konojady lub Przemyślany, Zarzeczany, Nawodnice, Łysogórce, ... o czym ma jakoby decydować formant -any[153]
Przytoczone wyżej określenie znaczenia wyrazu „naród” niczego nie wyjaśnia, a jeszcze bardziej go gmatwa i zaciemnia. Przecież wytworzenie się narodu nie jest wynikiem działania jakichś abstrakcyjnych i zmiennych więzi czy interesów, lecz konkretnych czynników.
Uważa się powszechnie, że naród tworzą rodziny, rody i plemiona pochodzące od wspólnego przodka, przynależność narodowa więc jest fizyczną właściwością każdego człowieka, niezależnie od chęci, woli, świadomości i obywatelstwa.
Natomiast o sile narodu decyduje ilość zachowanych znamion -przymiotów tj. własna mowa, kultura, historia, fizyczne cechy zewnętrzne, liczebność, imiona, nazwiska.
Czym w rzeczywistości jest i od czego pochodzi wyraz naród?
Pochodzi od czasownika – RODZIĆ, -NARODZIĆ.
Tworzenie dalszych pochodnych wyrazów przedstawia się następująco:
rodzina-ród-plemię-naród RODZINA    – to ojciec, matka i ich dzieci.
RÓD                 – grupa rodzin wywodząca się od wspólnego przodka.
PLEMIĘ             to  wiele  rodów  pochodzących  od  tych  samych przodków, u których na skutek pewnej izolacji krain geograficznych: dolin, gór, lasów na granicy dorzeczy itp. (Śląsk, Pomorze, Mazowsze), mogły wytworzyć się swoiste cechy mowy, zwyczajów, zajęć, kultury itp.
NARÓD           – tworzą plemiona, w których płynie ta sama krew.
O narodowości ludzi nie decyduje więc miejsce urodzenia, posiadane dokumenty, obywatelstwo, mowa, wyznanie, przelana krew ani dobre chęci, lecz fizyczne pokrewieństwo.
Naród to wielka rodzina, której członkowie są bliższymi lub dalszymi krewnymi.
Natomiast ludzie, którzy zatracili świadomość swego pochodzenia narodowego np. pod obcym panowaniem, wyjechali w dzieciństwie na obczyznę, nie znają mowy swoich przodków, posługują się mową obcą itp. – są prawdziwymi Polakami, jeśli płynie w nich krew polska.
Nie mają żadnego uzasadnienia określenia narodu oparte na wspólnocie interesów gospodarczych, kulturalnych, religijnych, uczuciach, myśleniu, gdyż przynależność narodowa jest zjawiskiem fizycznym, wynikającym z więzów krwi.
W pracach historycznych próbowano twierdzić, że Naród Polski wytworzył się dopiero w XVII-XVIII w. przez zmieszanie się różnych narodowości, a do tego czasu nie było narodu, nie mógł więc być świadomy swojej odrębności. Zaś Państwo Polskie powstało na skutek podboju obcych ziem i ludów.
Tendencyjność i prymitywizm tych twierdzeń uwidacznia się w zestawieniu z wiadomościami sprzed prawie tysiąca lat, podawanymi przez ruskiego kronikarza – Nestora, który w „Powiest'i Wremiennych Let” cały Naród Polski nazywa Lachami i odróżnia poszczególne jego plemiona jako składniki jednego narodu.
„Słowianie, że owi pryszedsze i siadosza na Wiśle i pozwaszasia Lachowie a ot tiech Lachów pozwaszasia Poljanie, Lachowie druzii Łiuticze inii Mazowszanie a inii Pomorjanie”.[154]
Podobnie też w Ipatiewskim Latopisie nazywa się całość obszaru Polski – Chorwacją, graniczącą z jednej strony z Księstwem Kijowskim, a z drugiej z Morawami i Czechami.
A znacznie wcześniej, bo prawie przed dwoma tysiącami lat m.in. Vibius Sequester w swym zestawieniu używa ogólnej nazwy – Chorwaci dla wszystkich plemion polskich na wschodzie, za Łabą.
Tak więc, jak stwierdzają starożytni i średniowieczni kronikarze, naród polski istniał już przed dwoma tysiącami lat jako odrębna całość. Negowanie istnienia od wieków narodu polskiego jest pozbawione logicznych i rzeczowych podstaw.

KRAJ, PAŃSTWO, OBYWATELSTWO

KRAJ                               obszar obejmujący jedną lub kilka krain tworzących całość geograficzną.
PAŃSTWO                     – obszar władania, w skład którego może wchodzić tylko część kraju lub wiele krajów i narodów. Jest wspólnotą posiadającą określone terytorium, niezależną własną gospodarkę i organizację polityczną strzegącą dobra ogólnego.
OBYWATELSTWO    – podległość organizacyjna państwu i wszelkim obowiązującym w nim prawom  [nie ma związku z narodowością mieszkającego w nim człowieka].
Należy więc stwierdzić, że nazwami etnicznymi są te , które mówią o narodowości mieszkańców, osadzonych przybyszów lub jeńców np.: Czechy, Niemcy, Połowce czy plemion: Prusy, Mazury, Pomorzany.
W trakcie osadzania np.: jeńców na ziemiach królewskich, zachowano zwykle ich nazwę narodową. Natomiast osady zakładane na gruntach prywatnych otrzymywały nazwy złożone z imienia zasadźcy zawartego w określeniu przynależności gruntu np.: Miłkowo i przyrostka mówiącego -WICI- np.: Miłkowicy, Dziadkowicy, Putkowicy ..., co oznaczało ludzi osiedlonych na ziemi właściciela i jemu podległych.

NAZWY OD MIEJSCA POCHODZENIA

Osiedla tworzone z przybyszów na dobrach książęcych, otrzymywały nazwy od miejsca ich pochodzenia, np.: osadników z Grodna nazywano – Grodnianie lub Horodniany, z Rogów na Mazowszu – Różanie lub Różany, z Zarzecza – Zarzeczanie lub Zareczany.
Charakterystyczną cechą tej grupy jest przyrostek -ANIE i -ANY.

NAZWY KULTURALNE

Wg W. Taszyckiego nazwy kulturalne oznaczają dzieła rąk ludzkich albo urządzenia, instytucje i wytwory kultury społecznej i duchowej np.: Łazy, Mosty, Targowiska, Środa itp.[155]
W myśl powyższego sformułowania uważam za nazwy kulturalne nazwy pamiątkowe i zdrobniałe. Do nazw kulturalnych zaliczam, oprócz wymienionych wyżej przykładów, jeszcze nazwy z formantem: -czyn, -in, -czyzna, -izna, -szczyzna, -owizna, -cyn, -tyn, -ek, -ka, -ko oraz nazwy od imienia np.: Jarosław, Wrocław, Przemysław.
Dzieła rąk ludzkich: Drohiczyn, Tykocin, Tenczyn, Boratyniec ...
NAZWY PAMIĄTKOWE oznaczają pozostałość czegoś po kimś np.: gruntów majątkowych po Zamojskich, Bielanowskich, Kowalewskich, Majerach, nazywanych: Zamojszczyzna, Bielanowszczyzną, Kowalewszczyzną, Majerowszczyzną itp.
Formant -izna, -yzna oznacza w słowie
ojcowizna - ziemię po ojcu,
ojczyzna - kraj po przodkach
W świetle powyższego zupełnym nieporozumieniem jest nazywanie mowy polskiej – „polszczyzną”
To pogardliwe określenie oznaczające obcą, śmieszną naleciałość,[156] tj. naśladownictwo w mowie, strojach, zachowaniu, nie powinno mieć zastosowania jako synonim do mowy ojczystej.
Drugim, podobnie niewłaściwym użyciem tego formantu dla oznaczenia jakichś nieokreślonych obszarów np.: „Białostocczyzna”, Warszawszczyzna, Katowiczyzna czy Szczecinszczyzna jest łączenie go z nazwą miasta.
Nie dość, że brzmi to dziwacznie i tasiemcowo, lecz przy tym nie ma sensu, gdyż oznacza grunty po rozparcelowanym majątku pana o nazwisku: Białostocki, Warszawski, Katowicki, itp.
Czy taki był cel użycia tego formantu?
Trzeba dodać, że krainy o nazwie „Białostocczyzna” nigdy nie było i nie ma. Nie ma również „Ziemi Białostockiej” czy „Katowickiej”. Było województwo białostockie dawniej duże, dziś małe, a dla określenia administracyjnego obszaru mówimy – BIAŁOSTOCKIE, w Białostockiem, w Katowickiem, Szczecińskiem.
Kiedyś, gdy do podziału administracyjnego Rzeczypospolitej wprowadzono nazwy województw i ziem, Bielsk [Podlaski] stał się stolicą Ziemi Bielskiej, tj. okręgu i właśnie na jego obszarze leżał wówczas Augustów i mała osada – Białystok. A dziś można byłoby poprawnie powiedzieć, że Białystok leży na dawnej Bielszczyźnie, czyli na dawnej Ziemi Bielskiej, nie zaś w dziwolągu mowy polskiej – błędzie znaczeniowym – „Białostocczyźnie”.

NAZWY ZDROBNIAŁE

Posiadają one przyrostek -ek, -yk, -ak, upamiętniają nazwy osiedli matecznych, z których pochodzą ich mieszkańcy, np.: z Olszewa, Łubina, Kruszewa, Kiersnowa-Olszewek, Łubinek, Kruszewek, Kiersnówek.

POLSKA, POLANIE – NAZWY NOWE Z X w.

Znamiennym jest fakt, że w żadnym źródle starożytnym i wczesno-średnowiecznym nie ma nazwy plemiennej pochodzącej od pól tj. Polanie. Z nazwą tą współcześni historycy złączyli niewielką część Narodu Polskiego, zamieszkującą nad środkową Wartą, jakoby związaną z uprawą roli.
Jednak niepoważnym jest mniemanie, że tylko nad Wartą uprawiano pola. Wszyscy przecież Słowianie trudnili się rolnictwem, co było ich głównym zajęciem i podstawą bytu. Nie może więc odnosić się ona tylko do jakiejś niewielkiej ich grupy.
Nazwę tę po raz pierwszy znajdujemy w „Żywocie św. Wojciecha” oraz w kronice Thietmara, lecz narodziny jej tkwią w źródłosłowie łacińskim określającym charakterystyczną cechę Wenetów-Chorwatów. Cechę tę wymieniają już starożytni kronikarze np.:
Ptolemeusz w połowie II w. uważał Wenetów za jeden z ogromnych ludów. Później również Jordanes stwierdził to samo, pisząc w VI w., że: „Wewnątrz ...jest Dacja, na kształt diademu uwieńczona Alpami [tj. Karpatami], a wzdłuż ich lewego stoku, który skłania się ku północy, rozsiadł się poczynając od źródeł rzeki Wiskla (kl=ł, Wisła) na niezmierzonych obszarach liczny naród Wenetów”.[157]
Tak więc wielki obszar zamieszkiwania i wielka liczebność Wenetów była jedną z charakterystycznych cech plemienia. Stąd staje się zrozumiałe, że później do ich określenia użyto słowa łacińskiego
Pollens, entis – silny, potężny
przekształconego następnie w
Poleni, Polenie, a do kraju stosowano nazwę POLENIA – POLONIA.
Do kronik wprowadzono je w miejsce nazwy Wenetów, Chorwatów, gdyż zapomniano brzmienia i znaczenia tej pierwotnej słowiańskiej nazwy.
Cesarz Otto III pisze „inSlawia” od imienia – Sław.
Thietmar nazywa państwo Mieszka I – SŁAWONIA, Bolesława Chrobrego – POLENUS [Poleniorum], a naród – POLENIAE.
Nieraz zadawane są pytania, co to jest Państwo Polskie, co to jest Polska? Nie zawsze rozróżniają znaczenie obu tych nazw, nawet historycy.
Państwo to organizacja skupiająca dla wspólnych celów cały wolny naród, jego wolną część lub społeczeństwo. Państwo może obejmować cały kraj np.: Mieszka I w początkach jego panowania lub tylko jego niewielką część jak np. państwo Władysława Łokietka.
Polska – ojczyzna, to kraj, o określonych granicach, zamieszkały od tysięcy lat przez Naród Polski.
Wprowadzone ostatnio przez polityków, obce narodom słowiańskim i narodowi polskiemu pojęcia: „mała ojczyzna”, „nowa ojczyzna”, nie powinny być stosowane, gdyż ojczyzna jest tylko jedna tak, jak jedna jest matka.
Również nazywanie np.: Ameryki „nową ojczyzną” Polaków tam zamieszkałych jest poniżające [jako wygnańców] i nie logiczne, gdyż Ameryka jest tylko nowym miejscem ich zamieszkania.


ROZDZIAŁ XI - UZUPEŁNIENIE

KOŚCIÓŁ, OBRZĄDEK

Do historii chrześcijaństwa średniowiecznego na obszarze Polski, konieczne jest dodanie kilku wyjaśnień i uzupełnień. Wynika to z przyczyny niedostrzegania różnicy znaczeniowej pomiędzy „kościołem” i „obrządkiem”, które są zwykle traktowane jednoznacznie.
Nazwa „kościół” oznacza niezależne od siebie organizacje wiernych, np. Kościół Katolicki, Kościół Prawosławny, Kościół Anglikański itp. posiadające swoich władców: patriarchów, królów lub cesarzy.
Obrządek to sposób odprawiania mszy, a jest ich kilka np. obrządek rzymski, bizantyjski, koptyjski...
Obrządek grecki-bizantyjski powstał z chęci upodobnienia liturgii kościoła rzymskiego w Cesarstwie Bizantyjskim do liturgii i strojów niezależnych kościołów wschodnich. Stopniowo przybierał ich bogate ubiory i ceremoniał.[158]
Należy tu zauważyć, że ubiory i ceremoniały nie mają związku z rodzajem kościoła, ani wyznaniem i występują w kilku odmianach w tym samym kościele np. katolickim.
Obrządek i kościół grekokatolicki z mową starosłowiańską stworzony został w IX w., kiedy to bracia zakonni – Grecy z Bizancjum: Cyryl i Metody ułożyli alfabet i przetłumaczyli Pismo Święte na język starosłowiański, a papież Hadrian II uznał i przyjął te księgi.
Obrządek grekokatolicki zapoczątkowany przez Metodego jest formą odprawiania nabożeństw w kościele katolickim.
Unici, czyli złączeni z Rzymem. Tak nazywa się chrześcijan, którzy po oddzieleniu się Bizancjum od Rzymu w roku 1054 tj. po powstaniu kościoła bizantyjskiego i później prawosławnego rosyjskiego (1448 r.), przyłączyli się do kościoła rzymskiego, zachowując obrządek wschodni.
Obrządek i kościół grekokatolicki, wprowadzony przez uczniów Metodego w 874 r. w pogańskiej Polsce, objął cały kraj Wiślan i wszystkie jego ziemie tj. nad Odrą, Prypecią, Niemnem, po Berezynę, Wisłę, Bugiem, Dniestrem – Grody Czerwieńskie oraz północny Siedmiogród, Zakarpacie po rzekę Cisę i Słowację. Z tej przyczyny do dziś Łemkowie śpiewają w cerkwi pieśni bez chóru, wszyscy razem, co jest pozostałością pierwotnej przynależności tej ludności do kościoła grekokatolickiego.

PRZEGLĄD TREŚCI

„Trzy tysiące lat Państwa Polskiego” jest spojrzeniem w daleką przeszłość Europy i Słowiańszczyzny w oparciu o istniejące źródła, zachowane pierwotne nazewnictwo topograficzne, dociekania i wnioski, które pozwoliły wyjaśnić wiele spornych problemów w nazewnictwie krain, rzek, plemion, osiedli i Państwa Polskiego przed X w.
Kolebka Słowian. Miejsce i przyczyny podziału Słowian na wschodnich i zachodnich nie zostały dotychczas w piśmiennictwie umiejscowione i wyjaśnione. Sięgając jednak w głąb dziejów Europy do okresu lodowcowego, rozmieszczenia kultury seleckiej w dolinie Dunaju i połączenia zjawiska zróżnicowania mowy Słowian wschodnich i zachodnich z naturalnym podziałem doliny dunajskiej przez pasmo gór Żelaznej Bramy, pozwala nabrać przekonania, że tam musiała leżeć kolebka Słowian.
Praojczyzna Słowian. Dalsze rozprzestrzenienie się tego ludu ze swej naddunajskiej kolebki na zachód, północ i wschód Europy następowało w miarę cofania się lodowca, a niż europejski, od Renu po Dniepr, stał się ich praojczyzna i otrzymał słowiańskie nazwy topograficzne.
Rozradzające się na dalekim wschodzie ludy azjatyckie parły do Europy. Napotykając jednak potężną słowiańską zaporę, naciskane przez następną falę ludów, kierowały się na południe, zachód lub na północ kontynentu. Taką też trasą skierowali się germańscy koczownicy, którzy po lodzie poprzez Wyspy Alandzkie przedostali się na północną Skandynawię. Stąd ruszyli na południe i zajęli jej południowe obszary zasiedlane przez Wenetów. Następnie opanowali ziemie weleckie nad Renem, weneckie wyspy i zachodnią bardzo rzadko zaludnioną część Półwyspu Weneckiego – Jutlandzkiego”, który stał się pomostem w wyprawach do południowej i zachodniej Europy, do późniejszej Saksonii, na wyspy brytyjskie, Normandię i do innych krajów. Za nimi przeniosły się dalej, nad Dźwinę i Niemen, plemiona „bałtyjskie”.
Słowianie wschodni – Antowie znad dolnego Dunaju zasiedlili zachodnie wybrzeże Morza Czarnego i środkowe dorzecze Dniepru. Na zachód od nich najbliższymi sąsiadami stali się później Dakowie i Słowianie zachodni – Neurowie [Weneci], mieszkający nad rzeką Nurem [Bugiem], zajmujący ziemie od górnego biegu Dniestru po Berezynę. Na północny-wschód od nich nad górną Desną, Sożą, Dnieprem i Oką siedzieli, do chwili opuszczenia tych ziem – „Bałtowie”. Ich miejsce za Berezyną zajęli, wyparci przez Wężów – Wenetów ok. VI w. przed n. Chrystusa z Mazowsza – Nurowie [„Wiatycze i Radymicze”], 188
przenosząc ze sobą nazwy mazowieckich i pomorskich grodów np. Bielsk, Brańsk, Suraż, Płock, Bychów, Bydgoszcz i inne.
Naród Polski w ciągu wieków był różnie nazywany przez Słowian i obce ludy: Weneci, Chorwaci, Suewi, Wiślanie, Sławini, Lachowie i Polenie.
Weneci. Rzekę Wartę pierwotnie nazywano od jej kształtu - Wężem, a mieszkających nad nią Słowian – Wężami. Wędrujący przez Polskę kupcy rzymscy zlatynizowali nazwę rzeki – Węż na Wens, a mieszkańców w liczbie mnogiej – Venti [Veneti]. W ustach Germanów nazwa ta brzmiała – Wenedi. Około drugiego tysiąclecia przed Chrystusem Weneci opanowali niż europejski, od Renu po Zatokę Biskajską, tworząc potężne słowiańskie imperium, od Berezyny, Bałtyku i Morza Północnego obejmując Lombardię, Morze Adriatyckie i Dunaj.
Wenetów nazywano też Chorwatami. Nazwa ta powstała wśród Słowian naddunajskich i odnosiła się do Słowian mieszkających w Karpatach i na obszarach położonych za nimi. Składała się z dwóch podstaw słowotwórczych: hora (góra) i -wici [spleceni, złączeni]. Odnosiła się do mieszkańców gór Chorwatów. Od nich też otrzymały nazwę góry: karpackie-chorwackie czyli polskie. Stąd też nazwa (choć zniekształcona), najwyższej góry Karpat – Gerlach, tzn. Ger(a) – góra, Lach (Lachów), czyli „Góra Lachów”. Nazwa ta, wiąże się z nazewnictwem polsko-greckim.
Historiografia pomija nierozstrzygnięte dotąd zagadnienie Chorwatów. Jednak źródła arabskie, czeskie, ruskie, rzymskie i skandynawskie przypominają, o Chorwatach i Wenetach, już od pierwszego wieku przed Chrystusem. Zaś źródła watykańskie z II w. mówią o granicy germańsko-chorwackiej na Łabie. „Herwarsaga” opisuje walki Chorwatów broniących w V w. nad Wisłą swego kraju przed Hunnami. Teofylakt Simokalta stwierdza, że siedziby Słowian sięgają, aż do Morza Północnego.
O sile i wielkości państwa chorwackiego świadczy fakt udzielenia przez nie skutecznej pomocy wojskowej, zagrożonemu Cesarstwu Bizantyjskiemu, broniącemu w VII w. swego istnienia przed Awarami i Persami, jak również zadanie klęski carowi bułgarskiemu w czasie jego wyprawy na Chorwację, na początku IX w.
Stosunki handlowe Wenetów-Chorwatów z Cesarstwem Rzymskim trwały niemal nieprzerwanie. Chorwacja dostarczała Cesarstwu nie tylko jomu [bursztynu], lecz przede wszystkim dużych ilości stali [kilka milionów ton], wytapianej w zachowanych do dziś dymarkach – piecach polowych.
Obszar etniczny Chorwacji, aż do późniejszego państwa Mieszka I rozciągał się, od rzek: Berezyny, Teterewu, do granic Mołdawii i Rumunii. Obejmował północny Siedmiogród, ziemie po rzekę Cisę i Dunaj, dalej Zakarpacie, Słowację, Śląsk, do działu wodnego Sudetów, dorzecze Odry, po Sprewę i Hawelę, dolną Łabę, Selencję, do rzeki-fiordu – Leniwej. Był największy spośród krajów Słowiańskich.
Chorwaci czyli Serbowie, na Bałkanach, bo tak ich też nazywano, osiedleni przez Herakliusza w nagrodę za pomoc wojskową, stanowili jeden naród, mieli jedną mowę i tych samych przodków przybyłych z Polski. Podzielił ich później chrzest w obrządku bizantyjskim i rzymskim, następnie pod panowanie tureckim – islam. Utworzyli pod przewodem Samona w VII w. potężne, ludne państwo, które po jego śmierci rozpadło się na samodzielne księstwa, połączone następnie w VIII w. federację – Wielką Morawę. Rozpościerało się ono, od gór Bałkanu po Morze Adriatyckie i dalej, na północ, wąskim pasem obejmując Panonię, Morawy [czeskie], Czechy i Łużyce. Na początku X w., po najeździe węgierskim, przy udziale polskim i czeskim przestało istnieć.
Wielkie państwo Wenetów – Chorwatów położone na północy, podczas starań wprowadzenia chrześcijaństwa w IX w. uległo rozczłonkowaniu.
Skrajne plemiona polskie: Sulenie, Obotryci, Pomorzanie, Prusowie i Sudynowie, Mazurzy sprzeciwiali się przyjęciu nowej wiary. Broniąc się powodowali wieloletnie walki wewnętrzne, osłabienie państwa, a w skutkach – napady sąsiadów i stopniową utratę skrajnych ziem i ludności.
Granice państwa Wenetów-Chorwatów atakowało Cesarstwo Rzymskie w I-III w., od południa (Trenczyn – dziś Słowacja) i Łaby, stąd znaleziska grobów i uzbrojenia jeńców żołnierzy rzymskich. Następnie Hunnowie w V w., Karol Wielki w VIII, później w IX w. Niemcy, a od X w. od wschodu – Księstwo Kijowskie.
Odwieczne granice państwa przesunęły się z Półwyspu Weneckiego – „Jutlandzkiego” i Łaby na Odrę, na wschodzie z Berezyny i Teterewu na dorzecze Bugu.
Ludność polska na utraconych ziemiach dostała się na kilka wieków pod obce panowanie: na wschodzie Księstwa Kijowskiego, Litwy, a później Rosji, na zachodzie – Niemiec. Pod przymusem ulegała germanizacji i ruszczeniu. Jednak trwałym świadectwem jej polskości na ziemiach zagarniętych są polskie nazwiska ludności i nazwy osiedli, gór i rzek.
Pragnienie połączenia się ludności polskiej zamieszkałej na ziemiach wschodnich z resztą społeczeństwa znalazło wyraz w czasie zawierania unii polsko-litewskiej, gdy szlachta polska spod władzy książąt kijowskich, a później księstwa litewskiego, wbrew oporowi magnatów litewskich, widziała w niej polepszenie swego losu i jako rzecz konieczną – złączenie z królestwem. Nic więc dziwnego, że zdecydowanie opowiedziała się za połączeniem państwa litewskiego z Państwem Polskim w jedną całość.
Świadectwem kultury, myśli technicznej i wojskowej pierwszych Piastów była ufortyfikowana i skanalizowana wczesnośredniowieczna droga wodna i lądowa: Wisła, Bug, Prypeć, Dniepr łącząca Bałtyk z Morzem Czarnym, oraz nie spotykana u sąsiadów wojskowa, obronna organizacja grodowa zwiększająca siły osłabionego państwa, świadcząc o zasięgu władztwa Mieszka I.
Podlasie. Dyskutowana od dawna i wywołująca sprzeczne opinie nazwa „Podlasie” jest nazwą topograficzną, nie związaną z sytuacją geopolityczną, lecz mówiącą o położeniu pod lasami tej krainy. Pierwotnie bowiem znajdowało się ono w środku krain polskich i nie przylegało do „Lachów”, lecz było wschodnią częścią Mazowsza i dorzecza Wisły.
Położone na skrzyżowaniu ważnych dróg międzynarodowych, ulegało zniszczeniom. Ludność dziesiątkowały zarazy i wojny, a ziemie uprawne pokrywały lasy.
Nazwa „Lachy” pochodzi od zniekształconego greckiego określenia krainy polskiej jako kraju nizinnego [Lachys] i jego mieszkańców [Lachoi]. Używana była w średniowieczu na wschodzie i południu Europy. Na Rusi i w Rosji przetrwała do naszych czasów.
Po utracie Polesia i Podlasia wschodniego i wzroście zagrożenia od wschodu, ze strony księstw kijowskich, utworzono w IX w. kasztelanię bielską otoczoną wieńcem grodów strażniczych i wsi służebnych.
CHRZEŚCIJAŃSTWO W POLSCE – KRAJU WIŚLAN, zapoczątkował książę Popiel za pośrednictwem uczniów św. Metodego w 874 r. w obrządku wschodnim [starosłowiańskim], kościoła rzymskiego. Objęło ono plemiona nadwiślańskie i wschodnią część kraju [Wołyń, Podole, Mazowsze oraz ziemie nad Niemnem i Prypecią, północny Siedmiogród-Rożan], Słowację i Zakarpacie po rzekę Cisę.
W 114 lat później chrześcijańskie ziemie wschodnie Polski zajął w 981 r. pogański książę kijowski – Włodzimierz Wielki. Po kilku latach wprowadził w swoim państwie chrześcijaństwo (988 r.) również w obrządku wschodnim z językiem starosłowiańskim. Z tej przyczyny ludność polską Wołynia i Podola łatwo podporządkowano kościołowi bizantyjskiemu, gdyż nie było różnicy w obrządku, a różnica w przynależności kościelnej nie była zauważalna.
W tym czasie na pozostałych niepodległych ziemiach Państwa Polskiego zaczęto, od Mieszka I, zamieniać obrządek wschodni na obrządek rzymski z łaciną, zrywając tym łączność kościelną i polityczną z ludnością polską, pozostającą na ziemiach opanowanych przez książąt kijowskich. W ciągu wieków pod obcym panowaniem, część ludności zapomniała o swym pochodzeniu.
Wypada w tym miejscu wspomnieć, o obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej, przywiezionym przez księcia Opolczyka z Bełza. Obraz ten znajdował się nie na Rusi [jak pisze się w niektórych publikacjach], lecz na ziemiach polskich, które dostały się wcześniej pod panowanie książąt kijowskich. Jak wiadomo Państwo Polskie – Kraj Wiślan, ochrzczone w obrządku wschodnim kościoła rzymskiego, sprowadzało obrazy – ikony z Bizancjum, stąd jego obecność w Bełzie w tym czasie, gdy Ruś tkwiła jeszcze w głębokim pogaństwie.
Na usamodzielnionym od niedawna Mazowszu i jego części – Podlasiu chrześcijaństwo umacniał dalej Mieszko I, ale już w obrządku rzymskim (966 r.). Natomiast Podlasie wschodnie opanowali w XII w. książęta kijowscy, podporządkowując ludność kościołowi bizantyjskiemu.
Mowa polska i nazewnictwo na zagarniętych ziemiach, wchłaniając słownictwo wschodniosłowiańskie, uległo zruszczeniu. Pomimo to część ludności zachowała świadomość narodową.
Jednym z ważnych źródeł poznania przeszłości kraju jest nazewnictwo rzek, gór, osiedli i chociaż było ono zniekształcane pozwala jeszcze dzisiaj określić np. miejsca wymiany handlowej, główne drogi, ośrodki władzy państwowej tj. kasztelanie, rozmieszczenie wsi służebnych stanowiących charakterystyczną cechę piastowskiej wojskowe organizacji grodowej, jakiej nie było na Rusi i w Niemczech. Nazwy tych wsi ułatwiają określenie granic i obszaru państwa polskiego w IX-X w.
Od prawie trzech tysięcy lat Państwo Polskie i plemiona polskie nazywano różnie wśród różnych narodów. Na południu i wschodzie Europy z grecka – Lachami, na południu i zachodzie najpierw Wenetami, później Chorwatami, Lachami, Polenami i Sławienami. Mieszkańców Polesia z germańska – Dudlebami lub Dregowiczami.
Wydaje się konieczne wspomnieć w tym miejscu, że obchodzone od kilkudziesięciu lat „rocznice chrztu Polski w 966 r.” oraz „tysiąclecie istnienia państwa polskiego” nie powinny być poważnie traktowane,
gdyż nie znajdują potwierdzenia w średniowiecznych źródłach, bowiem chrztu Polski – Kraju Wiślan, w obrządku grekokatolickim, dokonał o 114 lat wcześniej książę Popiel. Natomiast istnienie narodu i Państwa Polskiego, chociaż pod różnymi nazwami, należy cofnąć o kilka tysiącleci. Zapomina się też, że o ukształtowanym narodzie i plemionach polskich pisał, prawie przed tysiącem lat, ruski kronikarz Nestor, a potwierdza to również, używane w źródłach starożytnych od trzech tysięcy lat dla całego narodu jednolite nazewnictwo tj. -Weneci, -Chorwaci, Harudes -Wiślanie, -Lachowie.
Niezwykle doniosłym świadectwem ciągłości zamieszkiwania Słowian-Wenetów na obszarach Europy środkowej, sięgającym w daleką przeszłość, są słowiańskie nazwy rzek, gór, wysp, morza, krain, osiedli i dróg a m.in. ślady „szlaku bursztynowego” wzdłuż biegu Wisły w postaci łacińskich nazw osiedli i grodów, dziś miast, tj. Torunia, Kwidzynia, Gniewu, Sztumu, Tczewa, Elbląga, Tolkmicka uczęszczanego przez kupców i podróżników rzymskich.
Jednak najstarszymi śladami obszaru praojczyzny Słowian i imperium weneckiego sprzed trzech tysięcy lat są m.in. nazwy krain-Wenecja nad Adriatykiem, weneckie jeziora alpejskie, Vendea nad Zatoką Biskajską, wielka wyspa północnej Jutlandii-Wendsyssel, Hardaland w południowo-zachodniej Skandynawii, gród Wentspilis nad Windawą, trwała północna granica Besarabii, Mołdawii i Rumunii oraz tysiące nazw topograficznych gór, rzek i osiedli rozsianych na obszarach środkowej Europy.
Na mapie I przedstawiono, choć bardzo ogólnie i w przybliżeniu, kolebką i praojczyznę Słowian, kierunki ich ekspansji po okresie lodowcowym, oraz na mapie II granice zasięgu imperium weneckiego.
Kolebką Słowian, pod koniec zlodowacenia Europy, była dolina Dunaju przedzielona pasmem Karpat Południowych i gór Wschodnioserbskich tworzących przełom Żelaznej Bramy. Ten naturalny podział doliny rozdzielił Słowian na wschodnich i zachodnich, przyczynił się do zróżnicowania mowy i losów obu grup plemiennych.
Po ociepleniu się klimatu rozprzestrzenili się Słowianie na ziemie wschodniej i zachodniej Europy. Słowianie wschodni zajęli ziemie po środkowy Dniepr, zachodni – od Berezyny po Ren. Słowianie zachodni – Wallowie-Weleci opanowali częściowo wyspy brytyjskie, a Weneci siedzący między Łabą i Berezyną podporządkowali sobie Weletów i Serbów, stworzyli wielkie imperium weneckie sięgające, od Dźwiny, Berezyny, Teterewu po Karpaty, Alpy i rzekę Pad, Loarę i zatokę  Biskajską,   opanowali  wyspy  brytyjskie   zasiedlili   południowo-
zachodnią Skandynawię. W ważnych strategicznie punktach wznieśli twierdze: Brest, Brescia, Brześć i inne, w Bretanii, Lombardii, nad Bugiem później Przemyśl na Hrannie [Rugii], w Bawarii i nad Oką.
W V w. przed n. Chrystusa imperium Wenetów przestało istnieć. Celtowie zamieszkujący południowe obszary Francji, dzięki odkryciu sposobu wytopu, obróbki i utwardzania stali, wyposażeni w nową twardszą broń podbili północne obszary dzisiejszej Francji, Wyspy Brytyjskie, Irlandię. W V w. przed n. Chrystusa opanowali na krótko Italię, następnie część z nich skierowała swe uderzenia wzdłuż doliny Dunaju, by w III w. przed n. Chrystusa przejść dalej na południowy wschód, do Azji Mniejszej gdzie utworzyli własne państwo – Galację.
Rolnicza ludność wenecka, w późniejszej francuskiej Bretanii i nad Kanałem La Manche, pod panowaniem Celtów, przetrwała jeszcze
przez kilka wieków.
Pierwotna ludność Wysp Brytyjskich i Irlandii stopiła się z Wallami, Wenetami i Celtami tworząc nowe społeczeństwo. Pozostały po nim nazwy krain, rzek, półwyspów i osiedli.
Na wschodnich połaciach Europy, w dorzeczu Dniepru, Desny i Oki zamieszkały drobne plemiona Beudynów i Sarmatów [przyszłych Bałtów], a przed nimi na wschodzie, nad dolną Wołgą, koczowały przybyłe z Azji pasterskie plemiona Germanów, które pod naporem również pasterskich plemion scytyjskich, panujących nad niziną czarnomorską, zostały zmuszone w V w. przed n. Chrystusa, do wędrówki na północ. Tam przedostawały się po Wyspach Alandzkich do Skandynawii. W ślad za nimi ruszyli na spokojne pogranicze weneckougrofińskie, nad Dźwinę i Niemen, napastowani przez Scytów Bałtowie, późniejsi Litwini i Łotysze.
Klęski na zachodzie Europy zmusiły Wenetów w IV w. przed n. Chrystusa do budowy silnych twierdz – umocnień od południa na obrzeżach państwa. Jednym ze znamienitych władców Wenetów był – Przemyśl [Przemysław]1 jego imię upamiętnia szereg twierdz usytuowanych w obecnej północnej Bawarii, Turyngii, określających granice imperium w V w. przed n. Chrystusa, przegradzających dostęp od południa do obszarów między Renem i Łabą. Znajdują się one również na obszarze obecnego Państwa Polskiego, w bramie Śląsko-Morawskiej, nad Sanem, dalej na wschodzie nad Horyniem, Oką i na wyspie Hrannie [„Rugii”, „Ranie”] na Bałtyku, wyznaczając zasięg państwa Wenetów w różnych okresach tysiącleci (Mapa III, VIII).
Państwo Celtów zniszczyli Rzymianie w I w. przed n. Chrystusa. Chaos na obszarze Galii i Italii był sygnałem dla germańskich drużyn do zdobywczych wypraw w I-III w. po n. Chrystusa.
Książęta weleccy [Wallowie] uwolniwszy się od dominacji Wenetów, w trakcie walk wewnętrznych korzystali z pomocy i doświadczenia wojowników germańskich z północy, zatrudniając ich jako najemników, a nieraz wynosząc na przywódców plemiennych i książąt. Germanie przybywali ze Skandynawii na wybrzeża Europy zachodniej dwoma drogami – drogą morską i pomostem „Jutlandzkim”, korzystając z bardzo rzadkiego zaludnienia przez Wenetów tych nieurodzajnych ziem. Osiedlając się stopniowo na nizinnych wybrzeżach morskich ujścia Renu, w IV-III w. przed n. Chrystusa umacniali swą obecność w Europie zachodniej, a współdziałając z Weletami opanowywali coraz większe obszary w kierunku południowym, stając się władcami ziem i ludności słowiańskiej między Renem i Wezerą, dając początek późniejszej Saksonii.
W V w. po n. Chrystusa opanowali i umocnili się w dzisiejszej Bawarii, tworząc wydłużony kordon, od Morza Północnego, do Alp. Frankowie napływający do Galii przejęli rządy, a powstałe państwo nazywano od imienia władców – Francją.
Państwo Wenetów o zmniejszonym zasięgu zaczęto nazywać częściej od III w. przed n. Chrystusa – Chorwacją, nazwą stworzoną przez naddunajskich południowych Słowian. Granice jej na zachodzie oparły się o dział wodny Łaby i obejmowały Czechy i Serbię Łużycką. Książęta serbscy uniezależniali się od Wenetów [Chorwatów] kilkakrotnie, a trwale po próbach wprowadzenia chrześcijaństwa.
Granica na południu przebiegała wzdłuż Dunaju i rzeki Cisy, sięgając klinem północnego Siedmiogrodu. Na wschodzie prowadziła odwiecznym szlakiem od V w. przed n. Chrystusa sąsiadując z Dacją, dalej rzekami Teterew i Berezyną, obejmując ziemie opuszczone przez „Bałtów”, a zasiedlone następnie w VI-V w. przed n. Chrystusa przez Wenetów  [Neurów-Nurów]  tj. Radzimiców i Więciców.  Na ziemiach weneckich, nowo zajętych przez Bałtów, ludność bałtyjska przemieszała się z Wenetami, których resztki przetrwały do XII w.[159] Wiele miejscowości na Litwie, Łotwie i Estonii dziś nosi w swej nazwie rdzeń (podstawę) – Went, Wend.

WNIOSKI

W historiografii wielkość i bogatą przeszłość Narodu Polskiego, przedstawia się niewłaściwe, gdyż prawdą jest, że:
Mieszko I nie był założycielem Państwa Polskiego i nie ochrzcił Polski.
Państwo Polskie Mieszka I do roku 963 sięgało od rzeki Łaby do obecnej granicy rumuńskiej. Obejmowało północny Siedmiogród [ziemie Różan], Zakarpacie po rzekę Cisę, na północy opierało się o granice Litwy i Dźwinę. Do początków X w. obejmowało południową Jutlandię i było rzeczywiście największym krajem słowiańskim jak twierdził w (X w.) Ibrahim Ibn Jakub.
Mieszko I zobowiązał się do płacenia Cesarzowi Niemieckiemu trybutu z ziem od Łaby do Sprewy i Odry zn. „aż po Wartę” tj. do ujścia Warty.
Półwysep Jutlandzki i południowo-zachodnią Skandynawię zamieszkiwali pierwotnie Weneci.
Z Chorwatami-Wenetami państwo rzymskie toczyło walki w I-III w. nad Dunajem i Łabą.
Podboje germańskie odbywały się przy masowym udziale Słowian-Wallów [m.in. Weletów].
Grody Czerwieńskie i główny gród Czerwień leżą na Podolu, a Czermno (gród koło Chełma) zbudowane zostało po X w. po utracie Grodów Czerwieńskich nad Dniestrem.
Dawnych granic Państwa Polskiego [imperium weneckiego] strzegły twierdze o nazwie: Brest, Breścia, Brześć. Później m.in. siedem głównych twierdz o nazwie Przemyśl: nad Sanem, Horyniem, Oką, Dunajem w obecnej wschodniej Bawarii i Turyngii oraz na wyspie Hrannie („Rugii”)
Łęck [Łuck], jego mieszkańcy – Łęczanie-Lendinoi (gr.) to „Łuticzy” – błędnie „Lędzianie”.
Wbrew upowszechnionej opinii o Słowianach, Weneci-Chorwaci byli świetnymi żeglarzami, którzy opanowali wybrzeża Bretanii i Kanału La Manche, co zaświadczył Gajus Julius Caesar.
Pług to słowiańska nazwa płaskiego narzędzia rolniczego.
Jam, jem, j om, im jest prastarą zapomnianą polską nazwą bursztynu.
Stolicami państwa Wenetów były: Vineta-Weneta, Szczecin, Gniezno, Kraków.
Polska – „Kraj Wiślan” ochrzczona została w 874 r. w obrządku wschodnim, grekokatolickim kościoła rzymskiego, a księstwo kijowskie w 988 r. – bizantyjskim.
W V w. przetoczyła się z Azji na Europę, pomimo oporu Wenetów, nawała Hunnów, zakończona ich klęską na Polach Katalaunijskich w 451 r. zadaną pod przewodem Franków.
Państwo Polskie zetknęło się na wschodzie z państwem germańskich Russów w IX w. a na zachodzie z Frankami w V w. którzy po podbiciu Saksonii w 804 r. stali się na całej długości zachodniego działu wodnego Łaby, sąsiadami Chorwacji [Polski].
W tym czasie, gdy w państwie Franków rządził cesarz Ludwik II Niemiec, u Chorwatów, w latach 870-883 panował książę Popiel.
Weneci około VII w p.n.e. stworzyli potężne imperium, które przetrwało do III w. p.n.e. a późniejsi władcy Chorwacji prowadzili dalej do XI w. dalekosiężną politykę na obszarze Europy.


ROZDZIAŁ XII – NAZWY GEOGRAFICZNE


ZNACZENIE NAZW, FIZJOGRAFICZNYCH,
PLEMIENNYCH I MIEJSCOWYCH


RZEKI


An, au, elf – germ, strumień, rzeczka, potok [służą do oznaczenia przedmiotu, niezrozumiałej nazwy rzeki].

Arlau – n. pol. Orli strumień [Półw. Jutlandzki].

Biała – pierwotnie Bielanka. N. od bieli - topielisk. Pow. Bielsk Podl.

Biebrza – n. słow. Na obszarze celt.-Bievres, Belg.-Bievre, kilka rzek we Francji

Berezyna – n. pol. Skrajna, brzeżna, graniczna [J. Staszewski, od zarośli, błędnie].

Bug – pierwotnie Nur. N. germ, bougen-zgięcie.

Cisa – n. pol. Zn. wąwozowa, cis - wąwóz [J. Staszewski, od pathas-woda, błędnie].

Czeremosz – rzeka między gęstwinami

Ditcike – n. łac. dis - przeciwstawne, cike - łuki. „Ditcike” - Wisła.

Dniepr – n. słow. dno-i pre-oparzelisko. Kraniec bagien poleskich. N. zach. słowiańska [J. Staszewski, od dan - woda i apris, błędnie].

Dniestr – n. słow. Dno - ostatni, skrajny, stru - strumień przed Dunajem [J. Staszewski, od danu - woda, błędnie].

Drwęca – n. pol. Tri-wędy(ca), [J. Staszewski, od dur - woda, błędnie].

Dunaj – n. słow. Dennyj. Płynie dnem wielkiej doliny [J. Staszewski, danu - woda, błędnie].

Danuwius – Dan - rzeka, uwius łac. - krzak winny. Rzeka w kształcie krzaku winnego.

Elba – Elf - germ. jest określeniem przedmiotu   [rzeka].  Łaba [J. Staszewski, n. germ., błędnie].

Horyń – n.  słow.  Gorzyń - rzeka leniwa,  dymiąca,  oparzeliska [J. Staszewski, prędki, błędnie].

Ilfing – n. łac. ille - miękko, fingo - ukształtowana o nie ustalonym korycie.

Ister – n. łac. groźny, odstraszający [Dunaj w dolnym biegu].

Jasiołda – n. słow. jasło - żywność, dająca żywność - karmicielka-rybna.

Lek - łęk – [Półw. Jutlandzki] osiedle, część ramienia delty Renu i dopływ Biebrzy - „Ełk” - Łęk. N. słów. Łęk - zgięcie w kształcie łuku.

Łaba – n. słow. Rzeka z wgięciem - przegubem [łapa], n. topograficzna [J. Staszewski, n. germ, biała, błędnie].

Małoryta – n. pol. nieznacznie przekopana [droga wodna].

Motława-Mątława – n. pol. Od słowa mącić, zn. mącąca.

Morawa – n. łac. Mor-a-via zn. droga śmierci (szlak bursztynowy).

Muchawiec – n. pol. Pokryta mchem. Częściowo nieużytkowana droga wodna [J. Staszewski, od much, błędnie].

Narew – n. pol. Naremna, niespokojna, swawolna, płynąca w różnych kierunkach [J. Staszewski, od nero - woda, błędnie].

Nida-Nita-Nitka – zn. wąska n. słow. w Polsce i Skandynawii.

Nissa – n. słow. Skand. Od sł. Nizać, nawlekać, przebijać. Pokony-wającą przeszkody.

Noteć – n. łac. noceo - być przeszkodą, przegroda. N. pol. zaginęła [J. Staszewski, nieznany pień pochodzenia, błędnie].

Nur, Nurzec, Nurczyk – n. pol. Znurzony, pochylony, zgięty. Pierwotna nazwa Bugu i nazw pokrewnych [J. Staszewski, od nero-woda, błędnie].

Odra – n. pol. Otra - ocierająca się o góry. Płynie wzdłuż pasma górskiego Sudetów [J. Staszewski, od nero - woda, błędnie].

Osa – n. pol. ość, oś [J. Staszewski, od dhara - rzeka, błędnie].

Pina – n. pol. od pinać, łączyć. Spina dwie rzeki, tworzące wyspę. Rzeka o bardzo wolnym biegu [J. Staszewski, od piana, niepoważne].

Pregoła – n. słow. gołe oparzeliska [J. Staszewski, przepaść, błędnie].

Prypeć-Przypięć – n. pol. rzeka przypięta do boku Bugu.

Prut – n. słow. Prąd, rwąca, wartka, niosąca prądowinę - drzewa od rzeki obalone [J. Staszewski od bród, błędnie].

„Przówka” – pierwotnie Wrutice - bystra rzeczka. Zmyślona nazwa „Przówka” sprzeczna z topografią terenu. Płynie przez Mielnik [Czechy].

Rega – n. łac. re-geneo zn. rozhulana, swawolna.

Ryta – pogłębiona, przekopana.

San – n. pol. od słow. siąść, sian. zn. siedzący.

Seret – n. łac. Sera-zasuwa, rygiel, zapora.

Sillende [Półw. Jutlandzki] – n. słow. od su - przy i lena - leniwa.

Sira – n. słow. zn. szeroka (Skand.).

Słucz – n. pol. topogr. Od kształtu. Sieczony, pełzający, zgięty. Stąd Słuck - Słęck [J. Staszewski, grunt bagnisty, błędnie].

Sokołda – n. pol. Płynie z kałów - pokładów rudy darniowej. Podobnie m. Sokal.

Sprewa – n. słow. sprzała, oparzeliskowa [J. Staszewski, ciemna, błędnie].

Stochód – n. pol. sto chodów mająca.

Styr – n. pol. szeroki, prze-st(y)ronny, star(ny) - kaszubskie.

Supraśl – n. pol. płynąca z oparzelisk [J. Staszewski, „Sprząśla” od prąd, błędnie].

Swędrnia – n. pol. zn. zahaczona [węda].

Szeszupa – n. pol. sys - odmiana orła, upa - litewskie objaśnienie, rzeka. Orla rzeka.

Teterew – n. słow. cietrzewna

Trościanica-Trościągnica – n. pol. pochodząca od liny - trosy służącej do ciągnięcia łodzi, dubasów, komięg.

Waal – n. słow. wali, walny, wielki. Główne ramię delty Renu. Od niego n. Walów - Weletów.

Warta – n. łac. topogr., verto - obracać, kręcić. Pierwotnie Wąż, od niego Weneci [J. Staszewski, od prąd, błędnie].

Wąż, Węż – n. pol. od kształtu rzeki. Zlatynizowana na Vens, od niej Veneti i Wenedi [germ.].

Weichsel – n. niem. Zmyślona przez Krzyżaków nazwa Wisły.

Wezera – (n. niem. Wesser) n. słow. od słowa wyserać, wydalać. Dawniej Wysieracha - Wysierucha. Rzeka górska, porywa wszystko, a w nizinnym biegu gromadzi i wynosi w morze [J. Staszewski, n. celtycka, błędnie].

Wieprz – pierw. Wiprza n. pol. wyprzejąca [oparzeliskowa] [J. Staszewski, n. mitologiczna, błędnie].

Wisła – n. pol. z dwóch słów: wić (się) i słać, gdyż wije się i rozściela szeroko [J. Staszewski i S. Rospond od veis - płynięcia, błędnie].

Wisłog – n. pol. z dwóch słów: wij - wijące, s - się łog - łoże, rzeka górska.

Wyżewka – n. pol. wyża -jesiotr, Jesiotrówka.

Wilenka – n. pol. topogr. rz. Od niej nazwa Wilna. Zn. wiła [kręta]. Zdrobniale - Wilenka. Wilno - miejsce gdzie wije się rzeczka, i powstał gród - zamek - stare miasto otoczony wsiami służebnymi.

GÓRY I WĄWOZY


Brama Śląsko-Morawska – przełęcz między Sudetami i Karpatami, łączy Śląsk i Morawy.

Gerlach – n. słow - grecka, Góra Lachów-Polaków [J. Staszewski, od niem. Wsi Gerlsdorp, błędnie].

Giewont – Ge-vent. Góra Wenetów. Gebel arab. Góra.

Karpaty – Carpates mons, Harwarda fioll. Chorwackie góry, n. zlatynizowana. Zamiast litery o-a, zamiast litery h-c, jak k. Chorwaci - Polacy, Polskie Góry.

Rifejskie góry – n. słow. od słowa rwać, oderwane od głównych łańcuchów górskich Europy półn. Zbocza Wyżyny Wałdajskiej w Rosji.

Rotharr – n. niem. - słow. rot - czerwony, harr - góry.

Sudety – n. łac. od słowa sudus - pogodne, wesołe.

Ślęza – n. słow. su - łęg, wśród łęgów góra sa, siedząca.

Tatry – n. włoska od słowa tetrico, tetra, łac. tetricus - ponury w przeciwieństwie do Sudetów - pogodnych, wesołych.

Wałdajska Wyżyna – spływają z niej rzeki: Wołga, Dniepr i Dźwina.

„Worota”-”Porta” – n. pol. cis - wąwóz. Sącisko - przy wąwozie. Obok wzniesienia - Roztocze 344 m n.p.m.

Żelazna Brama – przełom Dunaju przez łańcuchy górskie Karpat i Gór Serbskich.

MORZA, ZATOKI, JEZIORA, WYSPY I PÓŁWYSPY


Bałtyckie Morze – n. słow. od słowa bełtać. Niespokojne, burzliwe.

Betuwe – n. łac. topogr. Bet - izo - być miękkim, uwe-uvidus - podmokły [grząska wyspa w delcie Renu].

Fehmarn - Fembre – n. słow. Wąbrze - wyspa. Między twierdzami.

Gopło – n. pol. Goły-pas. Pło. stpol. -pas, ros. połos.

Handanger Fiord – zn. Chorwacki fiord (Skand.).

Hel – n. pol. od sło. chylić, wychylić. Półwysep odchylający się od brzegu. Hyl - wydmuchowisko.

Hranna-Granna – n. pol. urwista wyspa [„Rana, Rugia”, błędnie].

Ilmer - Ilmeń – n. germ. Niby morze.

Kent Angl. – n. słow. kąt, róg.

Kornwalia - Cornweals [Anglia] – n. topogr. Cornu łac. - róg, półwysep, Weals - Weletów [Słowian].

Lacus Venedicus [Alpy] –Jezioro Wenetów.

Mare Suevicum – Morze Słowiańskie, Suevi [Słewi], Słowianie.

Morze Amfitrionalne – o trzech pachach - zatokach [Gall Anonim].

Oksywie – n. pol. odłamek od lądu, okruch, ksynka [85 m n.p.m.], mazurzenie, n. pospolita, Okse, Oksza, Od krusy [kruszy]. Nie jest n. etruską, ani nordyjską jak błędnie piszą: Al. Brückner i J. Rozwadowski.

Ost-sae – n. łac. normandzka od ostium - ujście, sae - norm. Jezioro.

Rozewie – n. pol. od rogu [mazurzenie], Rożewie - Naroże. Nie jest n. etruską ani niemiecką.

„Rugia, Rana” – n. pol. Hranna zn. urwista.

Sambia-Zambia – n. pol. od zęba. N. zlatynizowana. Wielki półwysep w kształcie zęba wrzynającego się w morze.

Sinus Codanus – zn. zatoka, coeo łac. - skupić, zbierać, dono-darować. Donum - dar. Zatoka gromadząca dary dorzecza Wisły. Nie ma związku z Gdańskiem. Nazwa sprzed X w.

Wagryjski półw. – n. pol. wągroda - międzygrodzie [między Kolonią i Lubeką].

Wentyssel – wyspa Wenetów [Jutlandia].

PLEMIONA I KRAINY


Abodriti-Obodrzyce – n. łac. ab - przed, draco - wąż, smok. Zn. Przedwężowie, mieszkający przed Wężami. Wężowie za Odrą].

Aesti – n. łac. burzliwi [Prusowie].

Anglowie – plemię germańskie, które opanowało W. Brytyjskie w VI w., stąd n. Anglii.

Antowie-Skrajni – przedni, n. łac. Słowian wschodnich.

Awarowie – azjatyccy najeźdźcy doliny naddunajskiej.

„Bałtowie” – Litwini i Łotysze.

Barcja (Barta) Prusy –- bartis - ul. barć n. słow.

Belgia – n. od bieli i g. gigans - olbrzym łac. Belgia zn. olbrzymie mokradło Belgowie - Weleci.

Boudynowie - Łotysze [Ptolemeusz] – n. słow. zachodnia od dna-skraju bieli. Pierwotnie mieszkali za bagnami Polesia.

Bużanie – N. od Bugu. Pierwotnie Nurowie - Neurowie [Herodot].

Celtowie, Galli, Kelte – n. słow. od słowa kalić, utwardzać [J. Staszewski, od koit - las, błędnie].

Chorwaci-Chorwici – n. słow. ogólna plemion polskich używana przez Słowian z doliny naddunajskiej.

Dakowie [Dacja-Rumunia] – osiedlili się na pierwotnej granicy Polski przed ok. 2500 laty.

Dregowicze – n. germ, drek - błoto, bagno i słowiańskie wici-złączeni. Polesianie - mieszkańcy bagien.

Dudlebowie – n. germ, od słów: dunst- i leben, mieszkańcy mgieł i oparów. Polesianie.

Frankowie – Germanie, od których pochodzi n. Francji.

„Gebalimowie” – Górale, ar. Gebel - góra, Chorwaci czyli Polacy.

Germanie – Goci, Waregowie, Normanowie, Anglowie, Jutowie, Danowie.

Gołęszyce – n. pol. Kałęsice - siedzący wśród skał między górami Karpatami i Sudetami [w Bramie Śląsko-Morawskiej].

Hardaland (Skand.) –zn. kraj Chorwatów.

Harda Fiell – zn. Chorwacki płaskowyż.

Kaszubi – n. łac. Cassaepes, od casa-chałupa i saepes-charakterystyczna zagroda otoczona wysokim płotem-palisadą [„szlak bursztynowy”].

Lachowie – n. gr. Lachoi - Polacy.

Łęczanie „Lędzianie” [błędnie], mieszkańcy Łęcka- „Łucka”. N. rus. „Łuticzy”.

Litwini – Sarmaci.

Łotysze – Sarmaci.

Mazowsze – n. pol. od gęstwin leśnych, mez(s) - las, Meszna rzeka-leśna, dopł. pr. Warty. Meszne - stpol. n. w myślistwie-knieja obfitująca w legowiska niedźwiedzi, stąd Miseca-Miska - Mieszko - Miedźwiedź.

Natangia – n. łac. zn. nato - zalewać, ango dręczyć. Ziemia dręczona zalewami.

Neurowie – Nurowie, „Bużanie”, Mazurzy [Ptolemeusz].

Obodrzyce - Obotriti – n. łac. zn. Przedwężowie [J. Staszewski, z tamtej strony, błędnie].

Pieczyngowie – pl. Tureckie z Azji.

Podlasie – żyzne ziemie rolnicze w dorzeczu Wisły, przy zbiegu działów wodnych Wisły, Niemna i Prypeci, przyległe do wielkich puszcz na wschodzie.

Polacy, Polenie – n. łac. od polens, polentis - silni, potężni, liczni [nie od pól].

Polesianie – Poleszucy, Dregowicze, Dudlebowie. Nazwa topograficzna, nie plemienna.

Pomesania – n. słow. zn. Po-mez-knieja, sani - siedzący. Siedzący po kniejach.

Pszowianie – mieszkańcy Pszowa - grodu śląskiego i okolicy zajętej w 1038 r. przez Czechów.

„Radymicze” - Radzimicy – Mazowszanie podlegli księciu Radzimowi.

Rożanie, Ruzzi – n. łac. Chorwaci, mieszkańcy północnego Siedmiogrodu.

Russowie – germ, ród władców Słowian wschodnich. Od nich nazwa Ruś.

Sarmaci – Litwini i Łotysze.

Sasi – n. słow. pl. Germ. osiadłego wśród Słowian nad Wezerą i dolnym Renem.

Serbowie – n. słow. od ser - mokry i biesy - diabły [z mokradeł].

Sermende – n. łac. wspólnota biedaków [Litwini i Łotysze].

Siewierzanie – mieszkają wśród wiszu - sitowi na niskim lewym brzegu Dniepru [J. Staszewski, od północy, błędnie].

Sclaweni – latynizacja i zniekształcenie n. Słowian południowych na przezwisko - niewolnik.

Selencja – kraina na Półw. Jutlandzkim nazywana od rzeki Leniwej-Sillende n. słow. od słów su - przy, lena - leniwa.

Śląsk, Śląsko, Slęgsko – n. pol. od su - przy, - łęg, podmokła nizina. Nie ma nic wspólnego z „Silingami”.

Słowianie – n. słow. -łac. pochodzi od su - przy, na, oraz łęgów - nizin i łac. weni - przybyli, tzn. przybyli z nizin. Skrócona brzmiała- Słewii, Suevi [J. Staszewski, nie wyjaśniona].

Uhlicze – n. słow. Pl. wschodniosłowiańskie zamieszkujące wielki kąt „uhoł” Dniepru na jego prawym brzegu.

Węgrzy – Turcy, wg K. Porfirogenety.

Weneci - Veneti - Wendi – n. pol. Wężowie - mieszkańcy dorzecza rzeki Węża.

Wens - Węż – zlatynizowana nazwa rzeki Węża [Warty]

Weleci - Wallowie – n. słow. Słowianie znad delty Renu i jej głównego ramienia rzeki Waal.

Wiślanie - Chorwaci - Weneci - Lachowie - Słowianie - Polenie -Polacy -.

„Wjatycze” [Więcice] – Mazowszanie - Neurowie podlegli księciu Więckowi, którzy wywędrowali w IV w. przed n. Chrystusa nad górne dorzecze Desny i Oki na miejsce Bałtów.

GRODY I OSIEDLA


Białowieża – n. pol. od białej wyski [wyszki] - wzniesienia z białym piaszczystym urwiskiem, zarośniętym obecnie drzewami [pałac], widocznym od strony spławnej rzeki [dziś staw] od niego nazwa Puszczy Białowieskiej, Wołkowyska, Gołej Wyszki. Stąd rozpoczynał się spław drewna z pobliskiej Bindugi. Nazwa nie pochodzi od „białej wieży widocznej z gąszczy leśnej” jak pisze J. Staszewski – niepoważne.

Białystok - Bielszczany Stok – n. od bieli i bagiennego potoku z to-pieliskami.

Belfast [W. Brytania] – n. słow. - germ, bagienny gród. N. od bieli-topieliska.

Bielsk d. Bielsko – n. topogr. Gród położony na ostrowiach wśród bieli [topielisk].

Binduga – miejsce wiązania tratew n. germ.

Bełz – n. pol. błyszczący [gród].

Boćki – od imienia Bodzenty [Bodzki] n. rodowa [J. Staszewski, od bocianów, błędnie].

Boratyniec – umocnienia wojskowe.

Brańsk, Branisko – miejsce gdzie rzeka Nurzec pobiera wysoki brzeg, [S. Rospond, nazwa od rzeki Bronki i od błota, błędnie] gród strażniczy.

Breda [Hol.] – n. słow. bród.

Bremen [Niem.] – n. słow. Bremno. Miejsce wymiany ładunków-port. Od brzemię i mno - wymiana. [J. Staszewski, od fala, błędnie].

Brenne [Fr.] –n. słow. bagna.

Brest [Półw. Bretonski], Brescia, Brześć – n. pol. od słowa - brzec, strzec, ros. bierecz. Twierdza strażnicza. [J. Staszewski, kora brzozowa, Al. Brückner i S. Rospond, od brzostu, błędnie].

Bydgoszcz – n. pol. Bytgosc, od byt - pobyt i gosc - gospoda. Zn. gospoda przydrożna na skrzyżowaniu „szlaków bursztynowych”, główny punkt postojowy wspomniany prawdopodobnie przez Ptolemeusza. [S. Rospond, imię, błędnie].

Brok – n. strażnica od brzec, bzec [mazurzenie]. [J. Staszewski, celtyckie, borsuk, błędnie].

Caradoc (Angl.) –n. słow. Gródek na granicy Walii.

Chełmno – cheł, choł - sól, mno - wymiana, miejsce wymiany soli [J. Staszewski, wzgórze, błędnie].

Chełmża - Chełm – wzgórze, mża - umarłych. „Szlak bursztynowy”.

Chraboły – n. włoska, crebra bulla, zn. ciasno ustawione zabudowania na wyspie wśród błot, jak bańki na wodzie.

Czermno – n. łac. - pol. cera - wosk, mno - wymiana, Cermno – miejsce wymiany wosku. [S. Rospond, od nazwiska, błędnie]. [J. Staszewski, nazywa błędnie Czermno, Czerwieniem leżącym na Podolu. Czermno - gród i nazwa z XI w., badania archeologiczne].

Czerwień – naczelna twierdza leżąca na Podolu, zbudowana z czerwonego piaskowca występującego koło Zaleszczyk, w jarach n. Drużynem, broniła przed najazdami stepowców.

Czerwieńskie Grody – zespół grodów podległych głównemu grodowi – Czerwieniowi.

Drohiczyn – n. pol. złożona z dwóch słów - droga i czyn - twierdza-strażnicza. Zn. twierdza drogowa. Drohiczyn n/Bugiem nigdy nie był pod panowaniem Rusi. [J. Staszewski, n. od imienia Drohita, błędnie. Nie było takiego imienia]. Leży na wielkiej międzynarodowej magistrali drogowo-wodnej sprzed X w. tak samo jak Drohiczyn poleski.

Dublin (Irl.) –n. słow. Dęblin [własność Dęba].

Elbląg, miasto i rzeka – n. łac. złożona ze słów: ilia - miękkość i fin-go - kształtować, tzn. miękko ukształtowana o nieustalonym biegu (korycie) na „szlaku bursztynowym”. [J. Staszewski, n. pruska, błędnie].

Ełk – n. pol. topogr. zniekształcona, pierwotnie Łęk. Gród na wielkim łuku, zgięciu utworzonym przez rzekę i jeziora. [J. Staszewski, od łękno, grzebieni, błędnie].

Gdańsk, Gdańsko – n. pol. miejsce przeznaczone do składania da-ni-daniny, K'dani. Po śmierci św. Wojciecha i pokonaniu Prusów Bolesław Chrobry zakłada port i gród w 997 r. Kasz. Gduńsk[o]. Idrisi-Gintyar [jantar]. [J. Staszewski, n. pruska, błędnie].

Gdynia – n. słow. zn. K'dnie, przy dnie, przy brzegu.

Gedine – n. słow. (Belg.).

Gniew - Gmew – n. łac. od geminus – zdwojony, o dwóch grodach. [J. Staszewski, od kupa, błędnie]. „Szlak bursztynowy”.

Goniądz – n. łac. od conecto - spiąć, złączyć. Łączący - przeprawa.

Grodno – n. pol. gród - dno. Twierdza położona na skraju państwa.

Grodziec – „Horodec”.

Grudziądz – n. łac. crudus - nieukończony i cingo - opasać. Crudin-go nieukończonym obwałowaniu [J. Staszewski, od grudy, błędnie]. Na „szlaku bursztynowym”.

Haćki – n. od ghat, hind. Zn. wąwóz.

Hranice – gród morawski na starej granicy polsko-morawskiej.

Hajnówka – pierwotnie Chojnowszczyzna (XIX w.). W wymowie rosyjskiej w czasie zaborów - Hajnowszczyzna, później Hajnówka. Poprawnie Chojnówka - zn. młody las sosnowy, od choja. Dawne grunta Chojnowskich - chojnowszczyzna.

Haedum [Jutl.] – n. łac. zn. koziołek - pal do przywiązywania statków.

Hamburg – n. słow.-germ. Chum [serb.] Chełm - wzgórze, burg. (germ.) - gród. Wzgórze grodowe.

Hołowiesk[a]  [zniekształcone] – Goła Wyska, grunta orne Bielska

P. na rozległym wzniesieniu - wysce [wyszce]. Jamno – n. pol. zn. jam - „bursztyn” i mno - wymiana. Miejsce wy-

miany jamu - „bursztynu”. Jomsborg, – n. pol.-germ. -targ bursztynu, Jumne, Vineta – n. pol. Największe miasto Europy w IX w., miejsce handlu międzynarodowego [S. Rospond, od moczarów, błędnie].

Kalisz – n. pol. zn. leżący na pokładzie rudy darniowej - kale [J. Staszewski, błoto, błędnie].

Kempen [Hol.] – n. słow. Kępy.

Kilonia [Kiel - niem.] – n. słow. Kieł n. topogr. Leży na ostrym końcu zatoki w kształcie kła.

Kleszczele – pierw. Kleszczeleże, od położenia w kleszczach dwóch puszcz: Białowieskiej i Mielnickiej.

Kobryn – n. pol. topogr. od położenia na styku dorzeczy dwóch rzek: Muchawca i Jasiodły. Kob-styk, ryń, rzyń - tył.

Kołobrzeg – d. Chołobzega [mazurzenie]. Od choł - sól, brzega -strażnica. Strażnica soli [S. Rospond, od koła, brzegu, błędnie].

Cornweals – n. łac.-słow. Cornu-róg, półwysep i weals - welecki. (Weletów, pl. Słow.).

Kruszwica, Kruszwicy - solnicy – n. służebna. Gromadzący krusze-miał solny.

Kwidzyń – n. włoska. Quido - przewodnik [na „szlaku bursztynowym”]. [J. Staszewski, n. pruska, błędnie].

Londyn – n. słow. od łęg. - podmokła nizina i dno - skraj łęgów. N. topogr.

Lubca [Lubeca] – n. pol. własność Luba.

Lublin – od luby zn. chudy.

Łobez Lobse (1280) gród – n. pol. przegubu gwałtownego zagięcia rz. Regi. Gród kasztelański. (Pierw. Łob-se) zn. siedzący na przegubie (rzeki) [S. Rospond, od lebiody, błędnie].

Łomża – n. pol. topogr. od położenia za załomem Narwi [między dwoma wielkimi załomami]. [J. Staszewski, od litewskiego słowa lamza -jeleń, błędnie].

Łapy – n. pol. podobnie jak Łaba od łapy, n. topogr. od szeregu załamań trasy koryta - wgłębień - przegubów między Surażem i Tykocinem [J. Staszewski, od imienia Łapa, błędnie] . Od nich nazwisko - Łapińscy, Łapowie.

„Łuck” pierw. Łęck – n. pol. od zgięcia łęku, zakola rzeki Styru. Stąd n. „Łuticzy” i „Lędzianie”, poprawnie - Łęczanie.

Mielnik [Czechy] – n. słow. od mieli - kredy, wychodni kredy. N. topogr. Mielnik nie mógł pierwotnie nazywać się Pszowem, gdyż nie leży nad bagnami.

Mielnik n. Bugiem – n. pol. topogr. od wychodni kredy (kopalnia). [J. Staszewski, od osady młynarza, błędnie].

Mińsk(o) – n. od rzeki Mieni o zmiennej trasie biegu.

Nakło – n. pol. od położenia grodu na półwyspie - kle wrzynającym się w bagienną dolinę Noteci.

Niwice [Niemirów] – nie od niwy. Pierw. Niewidze od niewidoczno-ści grodu wśród drzew nadbrzeżnych puszczy.

Orlean [Fr.] – n. słow. Orlin - własność Orła.

Ostrołęka – n. pol. ostrożony łęk rzeczny [z palisadą], miejsce obronne. [J. Staszewski, od ostów, błędnie].

Pelplin [Peplin] – n. łac. od populatum - gaj topolowy. Leży na „szlaku bursztynowym” [J. Staszewski, od trzęsawiska, błędnie].

Piliki [wieś pow. bielski] – n. pol. od pilich - suseł, n. rodowa.

Pińsk[o] – n. pol. od rzeki Piny.

Przemyśl - „Peremyszl” – n. pol. Wielkie grody Wenetów nad Sanem, na wyspie Hrannie „Rugii” w Bawarii, Turyngii, nad Oką, k. Kaługi. N. pamiątkowa od imienia władcy Wenetów. Świadczy o rozległości państwa Wenetów przed 2000 lat (Mapa III).

Pszów – n. pol. grodu na Śląsku od położenia wśród oparzelisk.

Pułtusk(o) – n. łac. od pello - zaspokoić i tus - kadzidło Peltus - ko-miejsce zaopatrywania się w kadzidło bursztyn kupców rzymskich. [J. Staszewski, n. rzeczna, błędnie].

Rajgród – n. pol. topogr. od położenia grodu na ryju - półwyspie wrzynającym się w jezioro [S. Rospond, n. od raju - wody, J. Staszewski, od piekła, błędnie].

Rennes [Fr.] – n. słow. hren, hran, grań [J. Staszewski, od wóz, błędnie].

Ryboły - wieś, pow. Bielsk P. – n. włoska rebelii - burzliwi. Kr. Bona, scalenie gruntów.

Sącisko – n. pol. są - przy, cis - wąwóz. Przy wąwozie „Worota”, „Porta” twierdza. [Sąciska - Sąsiadka, błędnie].

Sfornegacie – n. pol. zn. zwierające się wąwozy, (gat - wąwóz).

Siemiatycze – pierw. Siemięcice od imienia Siemowit. Ludzie podlegli Siemiętom [wnuczętom Siemowita].

Sobótka [Sąpoty] – n. pol. są - przy, poty - źródliska. Przy źródli-skach. N. zdrobniała.

Sokółka - Sokołda – n. pol. zn. są - przy, kały - ruda darniowa So-kałda n. rzeczna.

Sologne [Fr.] – n. słow. - przy łęgach.

Sopoty [Zopot.] – n. pol. w 1. mn. Zn. są - przy, poty - źródliska. – n. pol. w 1. poj. „Sopot”, błędnie.

Supraśl – n. pol. zniekształcona, su - zn. przy oparzeliskach. Gród Suprześleże.

Strabla – n. włoska. Stra-bella zn. Przepiękna [dwór].

Suraż, Sąroż(e) – n. pol. zniekształcona, zn. są - przy, roże - róg. Gród przy gwałtownym skręcie trasy biegu Narwi.

Suwałki – n. pol. topogr. zn. przy wałach. Naturalne ukształtowanie terenu przed miastem [J. Staszewski, od włóczęgów-błędnie].

Szczecin, Scycin – n. pol. miejsce z natury obronne. Gród [J. Staszewski i S. Rospond, n. od szczeciny, niepoważnie]. Stolica Polski jeszcze za Mieszka I.

Szeszyły – n. łac. Sessili - przydatni do osiedlenia, wieś kościoła par. boćkowskiej pow. Bielsk Podl.

Sztum – n. łac. od situs - opuszczony [gród] na „szlaku bursztynowym”.

Świdwin – n. Cchivelbin, Schivelbeyn - Krzywebieln(o) - topielisko.

Świecie [Zwez, Zwece] – n. łac. zn. su - przy, vectis - zapora. Gród strażniczy nad rzeką Wdą, przy zaporze, na „Szlaku bursztynowym” [J. Staszewski, n. od świecenia wody, błędnie].

Tczew, Trsow, Trsew – n. łac. Tersus - wytworny, czysty. Gród położony na wysokim cyplu wrzynającym się w bagna delty Wisły, z szerokim wglądem w dolinę, [„szlak bursztynowy”].

Tolmicko – n. łac. od tollo - podnosić w górę i comitum - miejsce zgromadzeń położone na zboczu wzgórza 192 m. n.p.m. [J. Staszewski, od imienia Tolk „tłumacz”, błędnie].

Toruń – n. łac. Torus - wyniosłość, nabrzmiałość. Gród położony na wyniosłości w dolinie Wisły, na „szlaku bursztynowym”. [J. Staszewski, n. niejasna, błędnie].

Trenczyn – n. pol. tarn - cierń, czyn - twierdza. Gród na skale bronił w I w. po Chrystusie państwa Wenetów przed najazdami Rzymian.

Troki – n. pol. przewiązka [brak w m. litewskiej], mielizna łącząca wyspę z lądem.

Tryggelew [Dan.] – n. pol. Trygłów. Świątynia boga słow. Trygłowa na wyspie Langeland, dawniej Wenetów.

Truso [Prusy] – n. pol. trzęsawisko, rus. trusło. Port handlowy na „szlaku bursztynowym”.

Turów – n. rodowa, od rodu Tura, pospolita w Polsce. Gród broniący państwo polskie, od wschodu.

Tykocin – n. pol. od tyki - rogi jelenia w myślistwie i tyn, cin - gród, zamek. N. topogr. Rzeka Narew rozdzieliła się w tym miejscu na trzy równoległe koryta w kształcie rogów jelenia [J. Staszewski i S. Rospond od nazwiska – Tyka, błędnie].

Upsala, Sigtuna, Birka [Szw.] – osiedla i grody naprzeciw Wysp Alandzkich. Miejsce lądowania Germanów w Skandynawii.

Ventspils [Łot.] – n. łot. Pils - gród, Went - Wenetów.

Vannes [półw. Bret.] – Weneci. Cezar pisał: „przewyższają wszystkich innych wiedzą rzeczy morskich” [J. Staszewski].

Welzen [niem.] – n. słow. Weleci.

Vineta - Weneta [Jomsborg, Jumne] – stolica imperium weneckiego, największe miasto Europy. Miejsce międzynarodowej wymiany handlowej. N. od Venetow.

Warszawa – n. topogr. zn. Wyniosła. D. Warsewo, Warsewie. Wers(sz) wyniosłość, wierzch, ind. warsh - man - wierzch [Słownik et. J. pol. Al. Brückner]. Brzeg warszawski - wysoki, praski - niski.

Wawel, Wąwel – n. pol. gród położony między wolami - Międzywole.

Wilno - Wiłno – n. pol. topogr. nie od rzeki Wilii lecz od Wilenki rzeki na starym mieście/179. Zdrobnienie Wilenka podobnie jak miła - milenka. Wilenka, to nazwa rzeki wiłej, krętej.

Wizna, Wyzna – n. pol. [mazurzenie]. Wyżna, wyniosłość położona nad Narwią. Gród.

Włodzimierz Woł. – gród, twierdza. Stary gród otoczony wsiami służebnymi umocniony przez Włodzimierza W. w 992 r. w czasie nieudanej wyprawy na Polskę.

Wogastisburg – n. słow. - łac. - germ, wag - rzeka, astis - położenie, burg - gród. Gród nad Wagiem.

Wołkowysk(a) – n. pol. [mazurzenie] zn. wilcza wyszka. Wzniesienie obok którego leży gród d. Kasztelański i miasto otoczony wsiami służebnymi.

Wyszki, Wyski, wieś – najwyższe wzniesienie w okolicy.

Zwolle [Hol.] – n. słow. Zwoleń, osiedle Weletów zwolnione od obowiązków podatkowych.

ROZDZIAŁ XIII – MAŁY SŁOWNIK


ZAPOMNIANE SŁOWA POLSKIE


brzec – strzec, ros. bierecz

mno – wymiana, ros. obmien

mieńsko – targowisko

biele – topielisko

cis – wąwóz, jar

dębicy – n. pol. zn. „garbarze” [z niem. Gärber]

kob – styk

kobić – stykać, (kobiałka, Koblencja - styk łęków, styk łęgów)

kabłąk, kabłęk – stykający się łęk, zamknięty łęk, łuk

jeta, jęta –jąć, jęć

jam, jem, im – polska nazwa „bursztynu” (n. niem. Bernstein)

kał – skała, twardziel, ruda darniowa

róg, ryj – półwysep [Rozewie, Rajgród - Ryjgród]

wą – między

wągroda – międzygrodzie

Wawel, Wawel, Wąwole – między wolami [Międzywole]

Wąchock – Międzychód

Wądroże – Międzydroże

wątroba – wątrzewie, międzytrzewie

su – są - przy

IMIONA, PRZYDOMKI


Sław – Wielbiony [syn Sławnik]

Tuga – Tęga, Silna

Buga – Pyszna

Luby, Lubawy – Chudy, Chudawy

żubr, ząbr, sambr – stąd Zambrów, Zambrzyce a to od słów - sam

bieży, sambież(y), sambr - tzn. samotnik [potężny samiec].

 

 













































































































ŹRÓDŁA I LITERATURA




[1] Herodot z Halikarnas Ks. IV 101
[2] Thietmar Ks. VII s. 64-66 rok 1017
[3] Krzysztof Dąbrowski „Przymierze z archeologią" s. 112 L. S. W. W-wa 1964
[4] Herodot j.w. Ks. IV 1, Ks.VI22, 23.
[5] Gajusz Juliusz Cezar. Wojna Gallijska. E. Konik. Zakł. N. Ossoliń-skich-Wr. W-wa, Krak. 1978
[6] G. Labuda, Słowiańszczyzna pierwotna, W-wa 1954 s. 47 p. 1; fragmenty dziejów Słowiańszczyzny pierwotnej T. I Poznań 1960 s. 93, 95, 91-96.
[7] Aleksander Brückner. Słownik etym. J. pol. W. P. W-wa 1974
[8] Herodot j.w. Ks. IV 103
[9] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej, Sankt Petersburg 1843 s. 9
[10] Rozwadowski. Studia nad nazwami wód słowiańskich s. 302. Kraków 1948.
[11] T. Lehr-Spławiński. O pochodzeniu i praojczyźnie Słowian s. 73, 168, 186. Poznań 1946.
[12] Natanson-Leski. Rozwój terytorialny Polski s. 22. PWN W-wa 1964.
[13] Monumenta Poloniae Historica. A. Bielowski T. I. PWN W-wa 1964 s. 37
[14] Józef Widajewicz. Początki Polski s. 150 przyp. Książnica-Atlas. Wrocław, W-wa 1948 r
[15] Herodot. j.w. Ks. IV 101.
[16] T. Lehr-Spławiński. j. w. s. 68, 139, 176
[17] Aleksander Brückner j.w. p. 7
[18] Henryk Łowmiański. Początki Polski T. II. W-wa 1946, s. 69, 114, 115, 122, 123.
[19] Henryk Łowmiański. Początki Polski T. II s. 114-141
[20] Henryk Łowmiański. Początki Polski j.w
[21] Henryk Łowmiański. Początki Polski T. II s. 188 p. 584
[22] Monumenta Poloniae Historica j.w. s. 20, 62
[23] Monumenta Poloniae Historica j.w. rozdz. 30 I
[24] Gerard Labuda. Pierwsze państwo słowiańskie państwo Samona. Poznań 1949 s. 126/7
[25] E. Zwolski. Kasjodor i Jordanes Historica Gocka, czyli scytyjska Europa. Lublin 1984
[26] Monumenta Poloniae Historica j.w. De Administrando Imperio. Rozdz. 31, IV.
[27] Anonim Perski. A.  Tumanskij.  Nowootkrytyj  persickij  geograf. Wyd. 1886-97
[28] Gerard Labuda. Źródła skandynawskie. W-wa 1961 s. 66.
[29] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej j.w. Pow. Wr. Let. p. r. 1113
[30] N. P. Barsow. Oczerki ruskoj istorii i gieografii s. 94
[31] Herodot (Ks. IV 100) j.w. p. 1.
[32] Annales Quedlinburgenses.
[33] Gall Anonim. Kronika Polska. Marcin Plezia Wr., W-wa, Krak. 1968 Ks. I. rozdz. 6
[34] Monumenta j.w. Konstantyn Porfirogeneta. Rozdz. 13
[35] Monumenta j.w. Konstantyn Porfirogeneta. Rozdz. 31 III
[36] Monumenta j.w. Konstantyn Porfirogeneta s. 504-505
[37] Kosmasa Chronica Boemorum. M. Wojciechowska W-wa 1968
[38] Studia z dziejów polskich i czechosłowackich T. I. s. 93 Wr. 1960
[39] H. Łowmiański j.w. T. III. S. 143-144 PWN. 1967
[40] Widukind II cop. 3 s. 68, 69
[41] Kosmasa Chronika Boemorum j.w.
[42] Sedlaček w. Smiska Starych jemen, jak se nazywali w Čechach řeki, potoky, hory a lesy. Rozprawy Česke Akad. Věd a Urn. tř. 1, c 60 Praha 1920 s. 80
[43] Diercke Schulatlas für Hohere Lehranstolten. Verlag von Georg We-sterman. Braunschweig - Berlin w 35 - Leipzig/Hamburg
[44] Hawlik. Uzemi rozsah Vek... Slowanskie studie 3 s. 45 Bratislawa 1960
[45] G. Labuda Fragmenty z dziejów Słowiańszczyzny pierwotnej. T. I. Poznań 1960
[46] Niederle Slowanskě starożitnosti d 3 Praha s. 114-5
[47] Monumenta j.w. Konstantyn Porfirogeneta. Rozdz. 30 I
[48] Monumenta j.w. Konstantyn Porfirogeneta. Rozdz. 32 V
[49] Monumenta j.w. Konstantyn Porfirogeneta. Rozdz. 31 IV
[50] Monumenta j.w. Konstantyn Porfirogeneta. Rozdz. 31 III
[51] Monumenta j.w. Konstantyn Porfirogeneta. Rozdz. 30 II
[52] Widukind II cap. S. 68, 69
[53] Początki Państwa polskiego, Brygida Kürbisówna, Poznań 1962, s. 363, 394, 395
[54] Gall Anonim, Kronika Polska. Marcin Plezia s. 9 wr. W-wa, Krak. 1968
[55] G. Labuda. Źródła skandynawskie s. 69, 120 W-wa 1961
[56] Gall Anonim j. w. s. 9 p. 1
[57] Monumenta Konstantyn Porfirogeneta j.w. Rozdz. 13, 40
[58] G. Labuda. Źródła skandynawskie j.w.
[59] Aleksander Brückner j. w. p. 7
[60] Słownik wyrazów obcych. PWN 1978
[61] Historia Naturalna. Piliniusz ks. XXXVII
[62] Powiest' Wremiennych Let pod r. 981
[63] G. Labuda. Źródła skandynawskie j.w. p. 55
[64] Monumenta Konstantyn Porfirogeneta j.w. Rozdz. 13, 40
[65] Monumenta Konstantyn Porfirogeneta j.w. Rozdz. 32
[66] Monumenta Konstantyn Porfirogeneta j.w. Rozdz. 30
[67] Monumenta Konstantyn Porfirogeneta j.w. Rozdz. 41
[68] Jan Długosz. Roczniki czyli kroniki. III s. 430 W-wa 1974
[69] H. Łowmiański. Początki Polski T. II W-wa PWN s. 109
[70] F. Sielicki. Powieść minionych lat s. 265 Wrocław 1968
[71] F. Sielicki j.w. 265 p.
[72] Powiest' Wremiennych Let pod r. 883, 913, 914, 945, 946
[73] Powiest' Wremiennych Let pod r. 997
[74] Powiest' Wremiennych Let pod r. 981
[75] Powiest' Wremiennych Let pod r. 992
[76] Thietmar Ks. VII s. 64-66 rok 1017
[77] Thietmar j.w.
[78] Thietmar pod r. 1018 Ks. VIII s. 31-32
[79] Powiest' Wremiennych Let pod r. 6530
[80] Powiest' Wremiennych Let pod. R. 1031
[81] Powiest' Wremiennych Let pod r. 6549 (1041)
[82] Pamiętnik Słowiański IV (1954) t. II s. 346
[83] Jeżdżewski. Stosunki polsko-ruskie IV r. 1954, s. 350, 351, 356
[84] H. Łowmiański. Problematyka Grodów Czerwieńskich ... Kwart. Hist, rocznik LX W-wa 1953 s. 62, 61
[85] St. Zakrzewski. Okres od schyłku XII w. Hist. Polit. Polski (Encykl. Pol. Ak. N. Um.) Kraków 1920
[86] J.  Skrzypek.  Studia nad pierwotnym pograniczem polsko-ruskim w rejonie Grodów Czerwieńskich PWN. 1962 s. 102, 78, 91
[87] H. Hruszewskij. Istoria Ukrainy-Russy. II wyd. 2 Lwów 1905
[88] Natanson-Leski. Rozwój terytorialny Polski W-wa 1964 PWN s. 12-13
[89] Al. Brückner. j.w. p. 7
[90] Jeżdżewski. Stosunki polsko-ruskie IV r. 1954, s. 350, 351, 356
[91] Jeżdżewski. Stosunki polsko-ruskie s. 356
[92] G. Labuda. Polska granica zachodnia s. 43, 44 Poznań 1974
[93] Latopis Hispacki (M. P. H. s. 804) T. I 1960 pod r. 1097
[94] Latopis Hispacki (M. P. H. s. 804) T. I 1960 pod r. 1097
[95] Latopis Hispacki (M. P. H. s. 804) T. I s. 872
[96] Latopis Hispacki (M. P. H. s. 804) T. I 1960 pod r. 1097.
[97] Jan Długosz. Kronika j.w. p. 68 Ks. VII. Pod r. 1273
[98] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej j.w. p. r. 1074
[99] F. Sielicki. Powieść Minionych Lat. Latopis Ławrentiewski s. 380 Wr. 1968
[100] F. Sielicki. Powieść Minionych Lat. Latopis Ławrentiewski s. 404
[101] Powiest' Wremiennych Let pod r. 1087
[102] Słownik Geograficzny T. VII
[103] J. Długosz j.w. pod. R. 1071
[104] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej j.w. pod r. 1087
[105] Połnoje Sobranije (Latopis Hispacki) pod r. 1229
[106] Połnoje Sobranije j.w. pod r. 988, 1054, 1057
[107] F. Sielicki j.w. p. 96 s. 380
[108] F. Sielicki j.w. p. 96 p. r. 1078
[109] Baliński i Lipiński. Starożytna Polska. T. II 1945 W-wa s. 1257
[110] Połnoje Sobranije Ruskich Latopisiej p. r. 1068
[111] Połnoje Sobranije Ruskich Latopisiej p. r. 1087
[112] Połnoje Sobranije Ruskich Latopisiej p. r. 1088
[113] Połnoje Sobranije Ruskich Latopisiej p. r. 1017
[114] Połnoje Sobranije Ruskich Latopisiej p. r. 1019
[115] Połnoje Sobranije Ruskich Latopisiej p. r. 1068
[116] Połnoje Sobranije Ruskich Latopisiej p. r. 1097
[117] Monumenta poloniae j.w. s. 801, 804
[118] Monumenta Poloniae j.w. s. 808
[119] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej p. r. 1097
[120] Połnoje Sobranije Latopis Hispacki p. r. 1145
[121] Jan Długosz. Kroniki j.w. p. 68 W-wa
[122] Słownik starożytności słowiańskich. G. Labuda, Z. Stiberi r. 1970-75
[123] Al. Brückner j.w. p. 7
[124] Marcin Bielski. Kronika Polska 1829
[125] Wiśniewski „Kontrasty” Nr. 6 Białystok 1969
[126] Tatiszczew. Istoria Rossii III s. 247 (Mon. Pol. Hist. T. II s. 398)
[127] Wiśniewski „Kontrasty” Nr. 6 Białystok 1969
[128] Wiśniewski j.w. 123
[129] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej p. 1040, 1047
[130] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej p. r. 1076.
[131] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej p. r. 1268
[132] Połnoje Sobranije Ruskich Letopisiej p. r. 1229
[133] J. Długosz. Roczniki... j. w. p. 68 p r. 1242
[134] J. Długosz. Roczniki... j. w. p. 68 p. r. 1243
[135] J. Długosz. Roczniki... j. w. p. 68 p. r. 1244.
[136] Hans Wilhelm Hausing. Historia kultury bizantyjskiej ps. I w. 1969
[137] Hans Wilhelm Hausing. Historia kultury bizantyjskiej ps. I w. 1969
[138] „Żywot  Konstantego   i   Metodego”   [tzw.   Legenda   Panońska]. T. Lehr-Spławiński. Poznań 1959.
[139] Spis miejscowości PRL W-wa 1967. Praca zbiorowa. Wyd. Kom. i Łączn.
[140] G. Labuda. Źródła skandynawskie. W-wa 1961
[141] Kosmasa. Chronika Boemorum M. Wojciechowskiej W-wa 1968.
[142] Herodot j.w. p. 1 Ks. IV 100
[143] W. Kuraszkiewicz. Mazurzenie w ruskiej gwarze pod Siemiatyczami. BPDI X Kraków 1950 s. 146-147
[144] Spis miejscowości PRL j.w. p. 136 [Wstęp]
[145] W.  Taszycki.  Rozprawy i studia polonistyczne.  T.  I Wr.  Krak. ZNCO s. 261-266
[146] Al. Brückner. Słownik j.w. p. 7
[147] J. Długosz. Roczniki j.w. p. 68
[148] Al. Brückner. Słownik j.w. p. 7
[149] W. Taszycki. Rozprawy ... j.w. p. 142
[150] Al. Brückner. Słownik j.w. p. 7
[151] W. Taszycki. Rozprawy ... j.w. p. 142
[152] Leksykon Ilustr. St. Lema 1931 r
[153] W. Taszycki. Rozprawy [nazwy etniczne]. J. w. p. 142
[154] Powiest' Wremiennych Let. s. 9
[155] W. Taszycki. Rozprawy ... j. w. p. 142, s. 261, 266
[156] Słownik Języka Polskiego T. II 1979 s. 788
[157] E. Zwolski. Kasidor i Jordanes. Historia Gocka ... Lublin 1984
[158] Hans Wilhelm-Hausing j.w. p. 133
[159] Acta Baltico Slawica III 1966. Jerzy Ochmański s. 151-158