piątek, 6 stycznia 2017

Jak Jezuici przyczynili się do rozwalenia Unii Hadziackiej i o Wyhowskim i Barabaszu

Z naszej historii Unia Hadziacka, która została  zawarta 16 września 1658 roku w Hadziaczu jako umowa między Rzeczpospolitą Obojga Narodów a Kozackim Wojskiem Zaporoskim, reprezentowanym przez hetmana kozackiego Iwana Wyhowskiego. Dziwnym trafem pomija się fakt, który miał decydujący wpływ na jej klęskę, czyli śmierć jej twórcy ze strony kozackiej Iwana Wyhowskiego.
Jak doszło do jej podpisania. W skrócie w 1658 roku wyszedł dyskurs zatytułowany ''Pokoy s kiem? Czy z Szwedem, czy z Kozaki, czy z Moskwą". Autorem tego dyskursu był wojewoda poznański Jan Leszczyński, wyraził w nim opinię, że najkorzystniej dla Rzeczypospolitej będzie układać się z Iwanem Wyhowskim, hetmanem kozackim. Tak padło na Kozaków.
W bitwie nad Żółtymi Wodami (1648) dostał się do niewoli tatar., wykupiony przez B. Chmielnickiego został pisarzem generalnym wojska zaporoskiego. Był nim właśnie  Iwan Wyhowski. 

Mało znaną w naszej historii jest pewna notatka, która rzuca troszkę inne światło na skutki klęski Unii Hadziackiej. Znajduje się ona w książce "Powieści Kozackie" Michała Czajkowskiego wydanej w Paryżu w 1837 roku. Przypisy s. 320

https://books.google.pl/books?id=mrYoAAAAYAAJ&pg=PA321&lpg=PA321&dq=Moskale+o+bitwie+pod+Konotop%C4%85&source=bl&ots=LzNsq29mnT&sig=7kluQXC7uIM3DlHrZ-JpqEZ0B2g&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwjY4KXV9K3RAhXCliwKHQBQBA0Q6AEIKTAC#v=onepage&q&f=false

"Iwan (Jan) Wychowski, pisarz Kozaczyzny za Atamaństwa Bochdana Chmielnickiego, po śmierci jego w 1658 r zarządzał Kozaczyzną z Jerzym Chmielnickim obwołany Attamanem Ukrainy - kiedy ten ostatni odsunął się od rządów, Wyhowski został Attamanem ; natychmiast zerwał przymierze z Moskwą, a zawarł traktat z Polską na zasadzie traktatu Bialocerkiewskiego w roku 1660; Na głowę poraził Moskali pod Konotopami  - przez Senat Rzeczypospolitej i Króla został mianowany Wojewodą Kijowskim. Bitwa pod Konotopami była stoczona podług przepisów jakie wprowadził  Gustaw Adolf do Niemiec; nie była to utarczka bez rachunku, bez kombinacii jakie wydawano powszechnie w owych czasach. Stefan Czarnecki Wojewoda Ruski, sławny wojownik polski podówczas z wojskiem koronnym stał na Ukrainie i miał prawo miecza; zazdrośny sławie Wyhowskiego którego ówczas zaczęto przyrównywać do Czarneckiego przytem namawiany przez szalbierczych Jezuitów, wrogów Attamana wyznającego wiarę grecką, zaprosił go do Białej Cerkwi. Wyhowski ufny w słowo Wojewody i w dobre stosunki z Polską, przybył bez żadnej straży, ale tam w miejscu przyjęcia przyjacielskiego został sądzonym za jakoweś porozumiewania się z Moskwą, i ściętym w roku 1662. Ten czyn na wieczne czasy skalał po wsze czasy imię Czarneckiego, i do reszty rozwiał nadzieję zgody między Polakami i Kozakami. Jan Wyhowski był mężem wielkich cnót i wielkich zdolności  ( patrz: Scherer, Lesur, Banlysz Kaminski ) 
Papiery i przywileje Jana Wyhowskiego w roku 1830 znachodziły sie w ręku Anny z Berkowskich Wyhowskiej żony Ambrożego Wyhowskiego , we wsi Siomachach w powiecie Żytomierskim."

Sama Unia Hadziacka była oczywiście niezgodna z planem Moskwy, która za pomocą swoich agentów sprowokowała konflikty wewnętrzne między kozacką starszyzną i hołotą. Skończyło się buntem pułkownika połtawskiego Martyna Puszkara i atamana koszowego Jakuba Barabasza ( to był Moskiewski AGENT a u nas w historii sprzedaje się bajkę, że był propolski - tak nam piszą historię), stłumionym przez Wyhowskiego w maju 1658 roku.

Bitwa pod Konotopąmi miała jeszcze jeszcze jedno znaczenie. Moskale dostali takie bęcki, że car był tak zesrany, że  ogłosił żałobę narodową. - Kwiat moskiewskiej konnicy zginął w jeden dzień i już nigdy car moskiewski nie wywiódł w pole tak wspaniałego wojska. W żałobnej odzieży wyszedł car Aleksander Michajłowicz do ludu i smutek opanował Moskwę.  (…) …carskie miasto zadrżało o własne bezpieczeństwo. W sierpniu według ukazu monarchy ludzie wszystkich warstw wykonywali prace ziemne dla umocnienia Moskwy. Sam car z bojarami często był obecny przy pracach. Mieszkańcy okolic z rodzinami, dobytkiem wypełniali Moskwę i chodziły słuchy, że monarcha wyjeżdża za Wołgę, za Jarosław - tak o bitwie pod Konotopem pisał Siergiej M. Sołowiow, historyk, profesor Uniwersytetu Moskiewskiego


Czy o takim fakcie uczyłeś się ? Wątpię



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza