wtorek, 6 grudnia 2016

Hołd w języku wandalskim (wendyjskim) z XVII w., Kadłubek, Chrzest Polski, Czesi i Niemcy

Nasza historia jest bełkotem pisana przez agentów, dezinforamtorów i rodzimych bęcwałów, brak po prostu słów. Nie widzą żadnych powiązań z Religią, która jest KLUCZEM do naszej historii. Trzeba to wszystko powoli prostować.
Rzeczą najważniejszą jest powrót Kronik Kadłubka do naszej naszej historii jako dziedzictwo naszych przodków Wandali - Wenedów i ich wierze obrządku ariańskim i naszych braci słowian.
Na dzisiaj wiemy, że byli słowianami. jest to już fakt. Mówili w języku słowiańskim, ale jakim?
Przykładem może być tutaj szlachta pomorska zamieszkująca okolice Koszalina, Sławna i Słupska jeszcze w XVII wieku nie znała języka niemieckiego, a więc wtedy, kiedy planowa kolonizacja i germanizacja niemiecka trwały już od co najmniej 400 lat. Fakt ten nie powinien dziwić, jeśli pamięta się, że jeszcze w XX wieku w wioskach Spreewaldu koło Berlina mieszkały grupy mówiące po słowiańsku, znane jako „Wendowie”.
25 lipca 1601 roku stany okręgów sławieńskiego, słupskiego i lęborsko-bytowskiego składały w Szczecinie hołd, czyli przysięgę lenną, ówczesnemu księciu Barnimowi X. Poprzedniego dnia trzeba było przerwać ceremonię, gdy okazało się, że poza trzema (!) wszyscy pozostali lennicy nie znali języka niemieckiego. Następnego dnia starosta wyłożył pozostałym rotę przysięgi w „języku wendyjskim” i wówczas dopiero doszło do zaprzysiężenia.
Ten ciekawy fakt historyczny, nieznany dzisiejszym mieszkańcom Pomorza środkowego, zawiera jedna z prac nieżyjącego już prof. Kazimierza Ślaskiego (+1990). Odnalazł on w archiwach szczecińskich dokument pochodzący z początku XVII wieku, zawierający treść (rotę) przysięgi lennej, jaką według feudalnych zwyczajów poddani składali władcy. Jak wiadomo ustrój feudalny opierał się na zależności ziemskiej (łacińskie feudum - prawo do rzeczy cudzej, lenno). Poddani, tzw. stany (szlachta, duchowieństwo, stan trzeci) zobowiązani byli do składania przysięgi lennej nowemu władcy. Tak też stało się w roku 1601, po śmierci księcia szczecińskiego Jana Fryderyka i przejęciu władzy przez jego brata Barnima X.
Na Pomorzu XVII-wiecznym, ale i znacznie później, władcy posługiwali się innym językiem niż poddani. Szlachta na tym terenie nie znała języka niemieckiego, którego po zaniku łaciny używał dwór i administracja książęca. Rodzimi mieszkańcy tej ziemi posługiwali się językiem słowiańskim, „wendyjskim” - jak wówczas mówiono. Świadczy to o mocnym zakorzenieniu i trwałości struktury społecznej wyrosłej na gruncie słowiańszczyzny.
Ów „język wendyjski” okazuje się być tak bliskim polszczyźnie, że nawet dziś, 400 lat po tym zdarzeniu, każdy ze współczesnych Polaków jest w stanie odczytać i zrozumieć treść przysięgi.
Jak wynika z treści, w pierwszej kolejności przysięgę składano księciu szczecińskiemu Barnimowi X, następnie księciu Kazimierzowi IX, a na końcu elektorowi brandenburskiemu Joachimowi Fryderykowi von Hohenzollern. Kilka ciekawostek związanych z tymi osobami. Elektor brandenburski urodził sie w Berlinie z matki Zofii z Legnicy, księżniczki piastowskiej, która zmarła 10 dni później. Książę Barnim X Młodszy (1549-1603) z rodu Gryfitów, miał początkowo ożenić się z z Anną Jagiellonką, późniejszą królową Polski i żoną Stefana Batorego. Rokowania w sprawie małżeństwa toczyły się w Drahimiu, ale wobec żądań cesji terytorialnych, Polacy wysunęli propozycję posagu 400 tys. złotych polskich. Ostatecznie, jak wiadomo, do małżeństwa nie doszło. Książę Kazimierz IX (w polskiej historiografii „numerowany” jako Kazimierz VII ponieważ w kolejności był siódmym księciem), to postać związana z Koszalinem. Był biskupem kamieńskim i rezydował w Koszalinie, w ukończonym w 1582 roku zamku-rezydencji książąt-biskupów kamieńskich. W historii Koszalina zapisał się również tym, że nadał miastu w 1599 roku prawo organizowania jarmarków na bydło. Od jego imienia nosi nazwę miejscowość Kazimierz koło Koszalina, gdzie znajdowała się jedna z jego rezydencji. (kw)
Rota hołdu lennego, składanego przez szlachtę księciu szczecińskiemu Barnimowi X, a przeznaczona dla osób nie władających językiem niemieckim.
Ja NN przimawiony obieczuye y przissiegam Nayassnieyssemu wisoko urodzonemu Kziażecziu y panu Panu Boguslawowy, kiazecziu Sczeczinskie[mu], Pomorskie[mu], Kassubskiemu, Wandalskiemu, Rugiskiemu Graffowie[s] Guczkowskiemu, panu powiatow Lamborskiemu, Bithowskiemu, thei ziemie kziazecziu y panu y Jego M'lczi pothomkom prawa y wierną przirodzona hulda, thak ze Jego M'czi chcze bicz wiernim, poslusnym y pokornim Jego M'lczi lepsse go wiedziecz skodi wistrzecz wedle mego przemozenia zabiegacz. Nathim mieczschu nye stane, gdzie by Jego M'lcz w ossobie we czczy wasneschi y dobr ktore Jego M'lcz theras ma y przislich czasów dostanie, obrazon albo zaskodzon. Jeśli o dobra rade bede napomnion zawzi, tho chcze radzicz, czo wedlug mojego rozumu Jego Mi'czi do czczi y dobrego przichodzi. Od thego mye niema odwiescz ynssego laski albo niełaski. Thaiemnosczi, które mnye beda od Jego Ml'czi zawierzone nie chcze do skody albo utrathy wyjawicz ale do smierczi y pogrzebu mego zachowacz. Jesli bim ja jakich dobr mi[s] zathaionich sie dowiedzial, chcze trish wiernie wyjawicz. Ja chcze moie Dobra lenne, ktore mam od Jego Ml'czi y Domu thego Sczeczinskie[go], Pomorskie[go] indzie nie jako od Jego Mczi y od pothomkow // ktorzi ssie bedo po Jego Ml'czi rodzili. A jesli bi thich nie bolo od Naiasniejssego, Wisoko Urodzone[go] kziazeczia y Pana, Pana Kazimira, Kziazeczia Sczecinskie[go], Pomorskiego etc, mojemu the[mu] Ml'czi kziazecziu y Panu y Jego Ml'czi pothomkom mescziznom y thak dalej według zgody y zapisu, ktora ssie stala Wolyniu od inssich Ich Ml'czi kziazad[s] Sczecinskich, Pomorskich etc. Ich Mlczi pothomkom mesczizni zawzdi prossicz, sukacz, odebracz prawa, dochodzicz y zasiugowacz. A jeslibi ssie przigodzilo, ys bi czi therazniejssi Ich Ml'czi wisocze drodzoni kziazetha y panowie Sczecinskie, Pomorskie etc, moie przirodzone kziazeta y panowie y ich Mll'czi potomkowie mesczizni przes smiercz czto Pan Bog Wssechmogaczi na dlugi czas przestrzecz y zachowacz raczy, odesly przes potomkow swoich wlasnich mesczizni zesle zamarly, yze by tak moich przyrodzonich panow pomorskich narodu wieczej nie stale, thak w tim przimierzu chcze themu Najaśnieissemu, Wisoczo Urodzonemu kziazecziu y Panu Panu Jochimowi Fridrichowi, Margraby Brandeburskie[mu], Swiethej Rzessy Aerczikomornikowi y Korfirstowi w Sląsku; na Korsnewie kziazecziu, Burgraby Nur//berskie[mu] Jego M'lczi y pothomkom Margrabom Brandeborskim zawsse thim korfirsthamy bedaczim y thim, ktorzi ssie od nich rodzą, za moye Pani thei ziemie przyacz y zaras jako thi przimierza wyssey wspomionen staną przes odmowy y odwloki przirodna holda y wszistko tho czinicz mam y chcze, czo mnie wiernemu podanemu nalezi swoiemu przirodzonemu panu y kziazecziu powinien y zawiazani jest wiernie przes wsselakiej zdrady, jako mnye Pan Bog pomoze przes Jezu Christa.


pobrano z http://koszalin7.pl/st/hist/historia_127.html


Teraz musimy tu zrobić powiązanie z kroniką Kadłubka, która trzeba to powtórzyć była pisana w formie dialogu, jako jedyna. Pytanie dlaczego? Do tego jeśli dodamy oczywiste FAKTY palenia naszych kronik i naszego dziedzictwa narodowego z wprowadzaniem do nas chrześcijaństwa.
Promuje się datę 966 r. która się w żaden sposób nie zgadza z niczym.
Sama data jest dziwna zwłaszcza jak się powiąze to z datą powstania pierwszego biskupstwa w Czechach.

Diecezja praska powstała jako pierwsze biskupstwo w Czechach w 973 r. Zaś pierwszym biskupem zostaje bp Thietmar (Detmar, Dietmar)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Archidiecezja_praska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biskupi_i_arcybiskupi_prascy
Oczywiście nie trzeba dodawać, że Thietmar był niemieckim mnichem.
Wygląda na to, że naszym braciom Czechom zrobino to samo co nam z wprowadzeniem chrześcijaństwa.
A może chodzi o coś innego, że Mieszko przyjął chrześcijaństwo, ale w innym obrządku.(może ariańskim?)
I może to jest zagadka, którą skrywa kler. Nie wprowadzano języka narodowego, próby tłumaczenia na język polski z łaciny w późniejszych wiekach kończyły się zawsze PROTESTAMI i ZAKAZAMI. Pytanie czy tak postępuje stan, który dba o dobro kraju czy o swoje doraźne korzyści (dziesięcina itp). Jest to bardzo wątpliwe.


















































2 komentarze:

  1. Ale to Pan zna?


    Strony "chomikuj" zawierają różne wersje!

    hevenrose.wordpress.com/2010/09/11/frank-kmietowicz-kiedy-krakow-byl-trzecim-rzymem-2

    http://www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/ksiazki/chrzescijanstwo-na-ziemiach-polski-jak-konstantynopol-walczyl-z-rzymem

    http://chomikuj.pl/morefaya2006/Ebooki/Historia+i+wierzenia+S*c5*82owian/Frank+Kmietowicz+-+Bogomilcy+w+Polsce,2114571827.pdf


    http://chomikuj.pl/Dooley/Prasa/Historia/Frank+Kmietowicz+*e2*80*93+Kiedy+Krak*c3*b3w+by*c5*82+trzecim+Rzymem,2023526428.docx


    http://chomikuj.pl/kurczeno/!rozpakowane/Kmietowicz+Frank+-+Kiedy+Krakow+byl+trzecim+Rzymem,489654904.doc

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Maćku dziękuję za komentarz. Znałem tylko publikację o Krakowie, zresztą z Pana strony ją ściągnołem. Jestem w trakcie czytania i tą publikację zamieszczę.

    OdpowiedzUsuń