sobota, 8 października 2016

Język wandalski, czyli język polski - obalenie kolejnego kłamstwa niemiecko - jezuickiego na podstawie Raportu Wilhelma z Rubruk

Nasza historia jest tak pełna kłamstw przeinaczeń, że w zasadzie większość  wydań jezuicko - niemieckich nadaje się na podpałkę, gdyż nie są źródłem ani wiedzy , ani prawdy tylko ciemnoty, kłamstwa i manipulacji. Ale najlepsze, że sa one powielane przez rodzimych matołków - historyków, ale za to z wieloma tytułami naukowymi.
Z takimi kłamstwami muszą się rozprawiać nieliczni historycy, którzy nie dają się zwieźć  manipulacjom, amatorzy i osoby zainteresowane odkłamywaniem naszych dziejów.
Spróbójmy wyprostować i obalić w prosty sposób kolejny mit na temat języka używanego przez naszych przodków Wandali. Do obalenia posłużymy się Raportem Wilhelma z Rubruk z XIII w.
Kim był Wilhelm z Rubruk?
Wilhelm z Rubruk (1220 - 1293) był flamandem, franciszkańskim misjonarzem i podróżnikim, czyli osobą wykształconą i oczytaną.
W dniu 7 maja 1253 r na rozkaz króla Francji Ludwika IX, wyruszył z Konstantynopola w podróż misyjną, najpierw do Tatarów i potem do Wielkiego Chana do Karakorumaby nawrócić na chrześcijaństwo.
Relacja z tej podróży zwana jest Raportem Wilhelma z Rubruk. Jest jednym z największych arcydzieł średniowecznej literatury geograficznej.
Relacja Rubrucka została częściowo edytowana i przetłumaczona na język angielski przez Richarda Hakluyta w latach 1598-1600. Pełen raport z tej podrózy został opublikowany przez Societe de geographie w Recueil de voyages et de memoires, IV ( Paryż, 1839). Tłumaczenie na angielski zostało zostało przetłumaczone przez Wiliama Woodville'a Rockhil'a - podróż Wilhelma z Rubruk do części Wschodniej, została opublikowana przez Hakluyt Society w 1900 roku , nastepnie została wydana zaktualizowana wersja przetłumaczona przez Petera Jasksona w 1990 roku.
W normalnych państwach tego typu publikacje są tłumaczone na język ojczysty. Pracuje się z kronikami i dyskutuje. Natomiast u nas system edukacyjny produkuje takich BORATÓW, niedouczonych cymbałów, którym się manipujuje jak stadem baranów.







Poniżej wydanie Hakluyt Society - The Journey  William of Rubruck to the Eastern Parts of the World  1253-55




















na stronie 130 czytamy:






" ...The language of the Ruthenians, Poles, Bohemians and Sclavons is the same as that of the Wandals.."




Czyli mamy potwierdzenie naszych kronik historycznych i udowodnieniem poniższych rzeczy.

- Wandale, czyli Polacy posługiwali się językiem polskim, lechickim, słowiańskim - ALE NIE NIEMIECKIM
- Tacy historycy jak Norman Davies jest zwykłym anglosaskim zasrańcem i kłamcą, a nasi historyzy to tumany i nieuki, którzy przyjeli go do Polskiej Akademi Umiejtności,
- Kronika Kadłubka jest zapisem naszych dziejów przekazanych nam w formie dialogu, gdyż inne formy zapisu naszej historii były niszczone,
- Rzecz, która całkowicie jest pomijana w naszej historii, że Kartagińczycy (afrykańscy Wandale), posługiwali się językiem polskim i byli kuzynami naszych Wandali. Potem w dziwny sposób zniszczono o nich wszelkie ślady , jak w naszej historii. (Przez Rzym)
- Ukraińcy to w rzeczywistości Polacy, a w kronice Nestor wyraźnie pisze, że Kijów zakładał Lechita Kij. Kij był po prostu polskim wandalskim wojewodą.
- odkłamaniem niemieckiej propagandy,
- Potwierdzenie, że Wandale posługiwali sie językiem polskim, lechickim jak kto woli odkrywa przed nami zupełnie nowe możliwości do rozwoju i odkrywania naszej historii. Na tym się nie znam ale jeśli przyjrzymy się niektórym nazwom, które funkcjonują w naszej historii (to jest bardziej ciekawostka) np. nazwa miasta ISTAMBUŁ. Jeżeli podzielimy to na sylaby na IS TAM BYŁ. IS, czyli tak Jezus był nazywany we wschodnich językach wraz z rozdzieleniem sylab tworzy nam polskie zdanie, a nazwa Istambuł to połączenie trzech polskich wyrazów w dzisiejszym tłumaczeniu Jezus tam był.
- W naszych kronikach pomija się nastepujący fakt, że Wandale byli Arianami. Wandali byli wymazywani z naszej historii, pamięć zapomniana, niszczono wszystko co miało z nimi jakikolwiek związek. Uznawano ich za heretyków. Arianizm był zwalano jako herezję. Odrzucali oni dogmat Trójcy Świętej, uznając ją za niebiblijną. Sam dogmat Trójcy Świętej ma znaczenie w symbolice np. nazwa JHS funkcjonuje też w niektórych publikacjach i padają tam dosyć interesujące rzeczy, np. JHS to IZYDA-HORUS-SET i wywodzi się to z wierzeń egipskich. Podobno ciekawie to opisał Pan Igor Witkowski w swoich książkach, a trzeba dodać, że opiera się na twardych dowodach naukowych, które dziwnym trafem są zamiatane pod dywan.
Rzeczypospolita, kiedy przygarniała swoją tolerancją wszystkich szukających swoich własnych dróg duchowych i religijnych rosła w siłę, przyciągała swoją wolnością  i jednała do nas agresywnie nastawionych sąsiadów poprzez swoją wolność i kulturę przez co rosła siła kraju.





i jeszcze dodatek





















4 komentarze:

  1. (...)
    Rzeczypospolita, kiedy przygarniała swoją tolerancją wszystkich szukających swo(...)
    Rzeczypospolita, kiedy przygarniała swoją tolerancją wszystkich szukających swoich własnych dróg duchowych i religijnych rosła w siłę, przyciągała swoją wolnością i jednała do nas agresywnie nastawionych sąsiadów poprzez swoją wolność i kulturę przez co rosła siła kraju
    (...)

    Do czasu...

    To zacytowane powyżej zdanie stoi w sprzeczność i z całkiem licznymi wydarzeniami dziejowymi, np. bunt mieszczan niemieckich w Krakowie, ze zdradą tzw. żydów podczas tzw. potopu, itp, jak i treścią całego artykułu,.. a nawet z logiką, bo kim są ci, co:

    (...)
    Nasza historia jest tak pełna kłamstw przeinaczeń, że w zasadzie większość wydań jezuicko - niemieckich nadaje się na podpałkę, gdyż nie są źródłem ani wiedzy , ani prawdy tylko ciemnoty, kłamstwa i manipulacji. Ale najlepsze, że sa one powielane przez rodzimych matołków - historyków, ale za to z wieloma tytułami naukowymi. Z takimi kłamstwami muszą się rozprawiać nieliczni historycy, którzy nie dają się zwieźć manipulacjom, amatorzy i osoby zainteresowane odkłamywaniem naszych dziejów.
    (...)


    Czy są to "Wandale", czy... raczej "Polacy", a może bardziej, tzw. żydzi, jezuici, Niemcy,.. albo jacyś inni nowocześni Jewropejczycy?

    To tyle jako tzw. krytyka, czyli odcięcie, bo wpis jest bardzo ciekawy i zamieszczam go u siebie, bo doskonale pasuje do ostatnich artykułów autorstwa Adriana Leszczyńskiego, które u siebie upowszechniłem.

    PZDRWM
    SKRiBHaich własnych dróg duchowych i religijnych rosła w siłę, przyciągała swoją wolnością i jednała do nas agresywnie nastawionych sąsiadów poprzez swoją wolność i kulturę przez co rosła siła kraju

    (...)

    Do czasu...

    To zacytowane powyżej zdanie stoi w sprzeczność i z całkiem licznymi wydarzeniami dziejowymi, np. bunt mieszczan niemieckich w Krakowie, ze zdradą tzw. żydów podczas tzw. potopu, itp, jak i treścią całego artykułu,.. a nawet z logiką, bo kim są ci, co:

    (...)
    Nasza historia jest tak pełna kłamstw przeinaczeń, że w zasadzie większość wydań jezuicko - niemieckich nadaje się na podpałkę, gdyż nie są źródłem ani wiedzy , ani prawdy tylko ciemnoty, kłamstwa i manipulacji. Ale najlepsze, że sa one powielane przez rodzimych matołków - historyków, ale za to z wieloma tytułami naukowymi. Z takimi kłamstwami muszą się rozprawiać nieliczni historycy, którzy nie dają się zwieźć manipulacjom, amatorzy i osoby zainteresowane odkłamywaniem naszych dziejów.
    (...)


    Czy są to "Wandale", czy... raczej "Polacy", albo inni tzw. żydzi, jezuici, Niemcy, czy inni postępowi Jewropejczycy?

    To tyle jako tzw. krytyka, czyli odcięcie, bo wpis jest bardzo ciekawy i zamieszczam go u siebie, bo doskonale pasuje do ostatnich artykułów autorstwa Adriana Leszczyńskiego, które u siebie upowszechniłem.

    PZDRWM
    SKRiBHa

    OdpowiedzUsuń
  2. Szerzej m.in. o Wędach/Wandalach - http://rudaweb.pl/index.php/2016/08/06/leszek-szwagier-cezara/

    OdpowiedzUsuń